hmmm... jakoś dziwnie tak, ze to już wspomnienie, a to przeciez tak niedawno temu się działo... kilka dni a jakby całą epoke temu... poczatek pakowania Kaszka do koniowozu - w sumie to sa pierwsze zdjęcia na których Kaszek jest już mój-mój 😉
hihi, muszę poczekać na zdjęcia od Hexy - coś tam w KR jest ale małe i niewyraźne. Mam nadzieję, że Hexa wyłączy lenia i powstawia resztę, też bym zobaczyła...