Forum konie »

kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

tulipan ale ja przyznaję rację, że nie powinien. Tylko że mam wątpliwości, czy Sonika jest takim całkowitym żółtodziobem. Między "nic nie umiem" a "umiem wszystko" jest cała gama odcieni pośrednich i każdy z nas może spotkać konia, który go w danym momencie przerośnie. Chyba lepiej, że dziewczyna próbuje pytać, niż żeby sama robiła jakieś dziwy, jak nie ma pomysłu na tego konkretnego konia.
Murat, generalnie to rozchodzi sie o to, ze Sonika nie potrafi opisac problemu i co post to wychodza nowe fakty. Przeczytaj jeszcze raz pierwszy wpis i podejdz do tego na surowo. To naprawde zle brzmi i nie wróży nic dobrego... I ja generalnie juz nie wiem w czym jest problem. Kon raz jest surowy a potem nagle wszystko umie, raz sie kuca i czeka az kon sie znudzi a araz kuca zdejmujac presje blablabla. Wybacz, ale dla mnie to belkot informacyjny i sugeruje brak wystaczajacej wiedzy do pracy z koniem, niezaleznie od formy i metody. Tak, jakby Sonika sama nie wiedziala o co chodzi...
I ponawiam proopozycje przeniesienia dyskusji do bardziej odpowiedniego watku, skoro Sonika sie zna, zoltodziobem nie jest i potrzebuje rady jak dla czlowieka ogarnietego a nie jak zoltodziioba. Bo tu wszyscy z gory beda ja jako zielona traktowac.

Tulipan, tego sie chyba nie dowiemy...

Murat, Sonika napisala, ze ma swietnego trenera wiec w pierwszej kolejnosci powinna to konsultowac z nim a nie z zoltodziiobami
Koń to takie zwierzę które jest w stanie dostosować się do wszelkich, nawet tych najgłupszych, wymagań ze strony człowieka.

Prawda jest taka, że na przestrzeni wieków setki wybitnych jeźdźców i trenerów wypracowały tzw. klasyczne metody pracy z koniem.

A nie że jakiś nawiedzony kałboj nagle się obudził i on będzie sobie tworzył jakieś "nowe" metody, polegające głównie na wprowadzeniu ogłupiającej pseudonaukowej  nowomowy i oparte o jego własne widzimisię, okraszone łatwosprzedawalnym słówkiem "naturalny".


  🤣 Idąc tym tropem, ziemia dalej jest płaska i utrzymuje się na grzbietach jakiś tam stworów, a w najlepszym razie słońce krąży wokoło niej, bo tak było do wieków, amen.  Takie podejście do otaczającego nas świata mieli wysyłający na stosy osoby nie wyznające ich jedynej prawdy objawionej. 😜  😵

szkoda czasu na dyskusję z tobą przmar, gdyż jak widać po twoich wpisach nic do powiedzenia konkretnego nie masz.
Może źle sobie wybrała wątek. Nie wnikam, ale ten czytają osoby początkujące. Dla mnie pytanie czy koniowi nic się nie stanie jak będzie 4 h biegał dookoła mnie na lonżowniku to pytanie bardzo mocno żółtodziobowe. Zwłaszcza mając świetnego trenera pod ręką.
AMEN Tulipan
trener zezwalający na takie 4 godzinne opędzanki to ja nie wiem czy taki świetny
Ela, dziewczyna o to pytala przed jakakolwiek konsultacja z tym trenerem takze ciezko cos o nim mówić... dla mnie kolejnosc powinna byc zupelnie inna a forum powinno byc ostatecznoscia. Ale moze za duzo sie natrenowalam ze swietnymi ludzmi i jakichs dziwnych nawykow nabralam...
no wiadomo, że powinna pierwsze co to z tym świetnym trenerem porozmawiać, skoro ten trener taki świetny to powinien razem z nią z tym koniem pracować albo przynajmniej pokazać jej jak ma pracować

O ile tam w ogóle jest jakikolwiek trener...
Smartini  za wytkniecie byków ortograficznych dzięki  :kwiatek: . Zawsze miałem problem , z ą  a om  i z interpunkcja , oraz z nie razem czy osobno  🙁 Bo ja prosty kmiot jestem} , ale się z tym nie kryję . A co do wulgaryzmów to nie zrezygnuję, gdy taka potrzeba 😀iabeł:  Wulgaryzmy nadają moc , klimat wypowiedzi  .
No w tym temacie się niedogadamy, wugaryzmy, tym bardziej w publicznej dyskusji do której zaglada sporo mlodziezy tworzy oczywiscie klimat ale buractwa i inteligencji niewystarczajacej na sensowną dyskusję. Wybacz
Jeśli ktoś nie uznaje 5-letniego konia za młodego (oprócz westowych i na torach wyścigowych), a konia ledwie zajeżdżonego za dzikiego - to JEST żółtodziobem. Jestem zdziwiona, że takie rzeczy wypisują także koleżanki z długim stażem na forum.
trener zezwalający na takie 4 godzinne opędzanki to ja nie wiem czy taki świetny
ElaPe, mistrzyni wkładania w usta słów, które nie zostały wypowiedziane!    😂  To taki elementem bycia brylantem?    😀


Murat bo końskie dobre procedury biorą pod uwagę mnogość charakterów , rodzajów chowu , trybów i natężenia  pracy również i rodzajów pracy , a także wielorakie warianty sprzętu i kiełznania . Ta historia ma kilkanaście tysięcy lat praktyki , więc nic nowego w seksie i jeździectwie , co już ludzie wymyślili nie będzie . Temat zamknięty .  A jak  ktoś chce tworzyć nowe teorie,  to niech najpierw sprawdzi  czy te jego nowe teorie, są naprawdę takie nowe  .  😀  . 
Kilkanaście tysięcy lat jeździectwa? To ciekawe. Chyba masz problemy nie tylko z tym, do czego jako prosty kmiot się przyznajesz.
No to dobra, jestem żółtodzióbem w wielu sprawach dlatego pytam, czytam co wy wypisujecie i sie uczę.
Nie twierdze, że wiem wszystko-jak nie którzy tutaj.
Nie znam sie może na calej fizjologii konia, nie jestem weterynarzem. Dlatego chciałam zapytać.

Pisze zazwyczaj na szybko, często nie mam czasu przeczytać zanim wyśle
Dlatego wychodzi co wychodzi.
Napisałam młody koń, potem napisałam że ma 5 lat. Halo nie wiem o czym piszesz, bo nigdzie nie napisałam, że nie uważam jej za młodego konia.

Ale może koniec tematu, wielki offtopic się zrobił.

Ogólnie do każdego żółtodzioba lub ludzi którzy chca po prostu zapytać o podstawy- uważajcie co piszecie i oby sie to zgadzało ze światopoglądem ludzi tutaj bo inaczej będziecie atakowani
julka177, - a w tej przewiewnej stajni dasz rade konia postawić w skrajnym boksie, przy wyjściu? Mój alergik tak stoi i wielkiej różnicy między tym a boksem angielskim nie ma - ba, jak angielski jest na noc lub w zimie zamykany górą, to nawet lepsiejszy taki zwykły w dobrze wentylowanej stajni tuż przy drzwiach. Wielkością padoków się tak nie przejmuj, koń się po nich porusza tak, czy tak, oddycha świeżym powietrzem tak, czy tak. Im większe tym lepsze, ale jak są piaskownicą w obu przypadkach, a da się po nich podreptać swobodnie, to już wielkiej różnicy nie ma. Ja tam nawet wole, jak moje konie chodzą w mniejszym stadzie po mniejszym piachu, niż w większym stadzie po większym piachu - mniej obdrapane z reguły 😉




Boks jest drugi od wejścia 🙂. Natomiast padoki są mniejsze na podobną liczbę koni 🙁 i to mnie martwi 🙁

Edit: połowę mniejsze na tyle samo koni.
Trusia jako prosty kmiot nie miewam problemów, tam gdzie miewają egzaltowane pannice .   😀iabeł:
Sonika Koń 5 letni jest jak najbardziej młodym koniem , który przy normalnej pracy dopiero w życie z pracą  wchodzi .
Poza tym prawidłowo żywiony koń nie wymaga suplementowania.


My tu pitu pitu o kucaniu a ja się ważnej rzeczy dowiedziałam. Koleżanka zrobiła na zalecenie weta jednemu ze swoich koni badanie na poziom SELENU. Wyszedł spory niedobór, nie pamiętam jaki ale chyba koło 50 (a norma jest 100 - 200). Drugi jej koń również miał to badanie i również wyszedł podobny niedobór. W związku z czym pojechaliśmy serią i wszystkie konie ze stajni miały dziś pobraną krew na selen. Zobaczymy jakie będą wyniki. Ale niedobór selenu to ostatnio chyba częsty problem, niegdyś endemiczny niedobór selenu w Ochabach spowodował śmierć wielu źrebiąt - podejrzewano ronienie zakaźne a tymczasem winowajca był selen. Teraz podobno w woj. mazowieckim gleby sa ubogie w selen. My mieszkamy w łódzkim i chyba tu też jest słabo z selenem w glebie..
Także ElaPe - nie ma czegoś takiego jak prawidłowe żywienie bo choćbyś żywiła nie wiem jak starannie to jesteś uzależniona od siana. A to jakie jest siano zależy od zawartości gleby. A na to wpływu nie mamy...
Jednym słowem - warto to badanie na selen zrobić, choćby testowo na jakimś jednym koniu ze stajni. Niedobór jest groźny, silny niedobór nawet śmiertelny - ale przedawkowanie jest śmiertelne również!

O skutkach niedoboru selenu u koni można poczytać w necie - słabsze mięśnie ( w tym przypadki mięśniochwatu i osłabienie mięśnia sercowego), niższa wydolność, ogólna kondycja, podatność na infekcje. Są konie, które pomimo niedoborów nie pokazują widocznych objawów, jak już spada poziom do 30 to widać...

julka177, -niby tak, ale jeśli masz do wyboru dużo lepsze warunki stajniowe, a w stajni koń spędza 15h na dobe, gdzie na padoku "tylko" 9h, to warto pomyśleć o lepszej stajni. Mój się obecnie nie dusi nawet przy karcerze boksowym przez kilka dni (unikam oczywiście, ale jak temp. spada do -25, czy w drugą strone - powyżec 30 i walące słońce, a na padoku cienia brak, to zostaje w stajni).
Jeśli po padoku jest w stanie stępować i jest na nim w stanie oddychać świeżym powietrzem, a trawy nie ma w obu opcjach, to serio, ten mniejszy tragedią nie jest. Wybrałabym przewiewniejszą stajnie i mniejsze padoki mimo wszystko.
keirashara chyba masz rację. Trawa jest tu i tu, tylko wypuszczanie w różnym systemie. Dla konia różnią się głównie padokami i warunkami stajennymi. 😉
Chyba wybiorę tą drugą stajnię z lepszym boksem 🙂
Milenka: prawidłowo żywiony koń nie ma niedoborów. Tak jak z człowiekiem. Prawidłowo odżywiający się człowiek nie wymaga przyjmowania witamin czy innych suplementów.
milenka_falbana, wystarczy żywić owsem i problem selenu jest rozwiązany.
ok, a ktoś mi wyjaśni co jest złego w suplementowaniu selenu?? Jak na przykład koń na owsie nie stoi? Bo generalnie nie rozumiem problemu
Sonika, Ja nie mam NIC wspólnego z żadnymi końmi sportowymi.
Pracuję z końmi i ludźmi wyłącznie na poziomie szkolenia podstawowego.
A bat i lonża to podstawowe przedmioty do komunikacji w szkoleniu koni!
Julie, nie ma co. Tu leży i kwiczy świadomość tego, że kiełzno, lonża, bat i ostrogi to nie narzędzia tortur a komunikacji. Batem tylko bijesz a lonżą szarpiesz. Ostre kiełzno zakładasz tylko, jak sobie nie radzisz  na delikatnym (a nie na odwrót, żeby stopniowo redukować pomoce do minimum) W ogóle jakiekolwiek kiełzno. A tylko sportowe konie wymagają pracy nad ciałem no i są uciemiężone pracą na siłę z człowiekiem (bo nie da się tak, że konia się nie gania w kółko po roundpenie, jeździ się go normalnie a on na padoku przybiega do Ciebie z rżeniem i to nie do cukierków bo ich mu nie dajesz, nie nie. Tak się nie dzieje)

O właśnie.
Tylko sportowe konie mają przywilej (katorgę?) wypracowania odpowiednich mięśni, równowagi i rozluźnienia, zanim się ich dosiądzie?
Konie rekreacyjne nie muszą równowagi, rozluźnienia i mięśni posiadać?
Bez tego będzie im lepiej i lżej?

Jak to jest Sonika?
milenka_falbana, wystarczy żywić owsem i problem selenu jest rozwiązany.

Serio? możesz podać źródło? wiem, że fosfor się tak rozwiązuje, co do selenu, pierwsze słyszę. Chętnie poczytam  :kwiatek:
Gimnastyka? Po co, to tylko dla sportowców. Praca nad grzbietem, równowagą - e tam, to nie koń sportowy, róbmy co chcemy.
I ludzie robią takie konie-kaleki, bo to rekreacja/tuptanie. Potem koń jest sztywny, obolały, nie potrafi nosić jeźdźca bo fizycznie nikt go do tego nie przyzwyczaił. Jeździec sobie nie radzi, frustruje się więc szuka pomocy. Trener jest drogi i robi dziwne rzeczy (o boże, ubrał ostrogi i 'wywiązał' konia niczym w 50 shades of grey) więc znajduje się czarodzieja... i krąg się zamyka.
A w takich włoszech 'rekreacja' kupuje sobie te uciemiężone, reiningowe kucyki, 'kulawe i zatłuczone', bo w wieku lat 10 skończyły karierę sportową (bo przecież nie można dać koniowi emerytury bo się go lubi, na pewno jest skrzywdzony przez sport na ciele i umyśle). I sobie tuptają na joistickach, wszyscy są szczęśliwi. Ba, czasem sobie na zawody pojadą dla funu i dobrze im pójdzie, bo ich koń przewiezie na pamięć. Ale nie, sport to ZŁO WCIELONE
ah ta logika 😀
dea, niestety, jedynie z doświadczenia. Że przy ok. 5 kg owsa nie występują niedobory selenu (i każdy wet odrzuca taka sugestię przy takim żywieniu). Dokładnej zawartości owsa ciężko dociec. Jedynie znalazłam (na razie) to:
https://portal.abczdrowie.pl/wlasciwosci-owsa
a może to cię zaciekawi?
http://www.dbc.wroc.pl/Content/23003/Placzek_A_doktor_088_DBC.pdf?handler=pdf

Zresztą, smartini, źle napisałam - wystarczy żywić zbożami, niekoniecznie owsem. Oprócz źródeł zwierzęcych to zboża są największym źródłem selenu (i strączkowe), np. chleb im bardziej "z łuską" tym więcej selenu zawiera. Jęczmień, owies i kukurydza zawierają najwięcej ze zbóż. Brązowy ryż więcej biały.

Ciekawa sprawa z tym selenem. Jest niezbędny, niedobór objawia się m.in. dystrofią mimo obfitego żywienia. W PL nie grozi nadmiar selenu: słabo lub przeciętnie "selenowe" gleby, podobnie woda, zielone trawy w ogóle słabo przyswajają selen w korzystnych formach. Nie powinniśmy się martwić nadmiarem, nawet w dość toksycznym środowisku. Z drugiej strony nie powinny występować braki. Np. sama woda powinna zaspokoić zapotrzebowanie konia na selen, jeśli nie jest jakoś specjalnie pozbawiana jonów itp. A jednak braki selenu występują (a raczej - objawiają się). Kiedy, dlaczego? Pewna wskazówką może być to, że zawartość selenu w roślinach (szczególnie w trawach) spada gdy jest wilgotno, duża ilość opadów. Drugą - żelazo, ilość żelaza. Pewne formy żelaza przekształcają związki selenu w nieprzydatne dla organizmu.

edit: Dlaczego sądzę, że jednak owies zawiera najwięcej selenu? (owszem, to jest tylko moje przypuszczenie, może jeszcze czyjeś, ale nie mam danych) Dlatego, że istnieje powiązanie między (optymalną) ilością selenu a ilością aktywnych aminokwasów w roślinach, a tych, jak wiadomo (przydatnych aminokwasów) owies zawiera najwięcej - ze zbóż. Fasolą nie będziemy żywić konia, choć niektórzy polecają bobik (ten by chyba lepiej rozwiązywał problem niedoboru selenu).

edit 2: selen jest nazywany "eliksirem życia".
edit 3: na wszelki wypadek stosuję lizawki z selenem
Z tej tabeli wynika, że 100 g owsa zawiera 3 mg selenu

http://allaboutoats.hgca.com/guide-to-oats/oats-nutrients.aspx


Z tej tabeli (Tabela 2) wynika że dzienne zapotrzebowanie konia sportowego o wadze 400 - 450 kg   na selen wynosi 2-3 mg

http://www.vitaflex.com/res_vitamina.php



O ile 2-3 mg dla konia to się zgadza (albo i 1 mg, tak "bytowo"😉 to pierwsza tabela jest niezrozumiała, chyba, że chodzi o mikrogramy. Przy czym selenu może być duuużo więcej niż te 2-3 mg., wartości szkodliwe są naprawdę wysokie. Mniej to już niedobrze. Objawy nadmiaru selenu to wypadanie włosów, wykopycenie, bardzo rzadkie i raczej nie na terytorium PL. Podobne do nadmiaru wit. E, z której działaniem selen jest mocno związany.
W linku http://www.dbc.wroc.pl/Content/23003/Placzek_A_doktor_088_DBC.pdf?handler=pdf są podane badania zawartości selenu w ziarnach polskich zbóż, zawsze niższe niż 0,1 mg /kg [sup]-1[/sup]. Przy czym zawartość selenu jest uwarunkowana geograficznie: rodzajem gleby, klimatu, poziomu zanieczyszczeń powietrza.
W PL jest słaba do przeciętnej. Jeśli w USA macie 3mg/kg[sup]-1[/sup] to "Houston, macie problem" 😉 Ale jeśli to 3 mikrogramy, to macie lepiej niż w PL.
Problem jest jeszcze w przyswajaniu selenu, który występuje w kilku formach. Niektóre związki żelaza zmieniają selen w taką formę, która dla organizmu jest bezużyteczna.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się