Liściu, wyrzucić (spalić w bezpiecznym miejscu?). Za duże ryzyko.
Wyrzuciłam, też myślałam właśnie o spaleniu, ale nie mam na to za bardzo bezpiecznego miejsca, a jest taki wiatr, że nie mogę ryzykować...
Poza tym fajnie, że się dowiedziałam dopiero po fakcie, że ktoś sobie "piesunia" (Bóg wie na co to choruje! ) wprowadził do stajni i położył na sianku, bo przecież mu będzie na dworze zimno 🤔wirek:
[quote author=Liściu link=topic=1412.msg2295369#msg2295369 date=1424248948] Liściu, wyrzucić (spalić w bezpiecznym miejscu?). Za duże ryzyko.
Wyrzuciłam, też myślałam właśnie o spaleniu, ale nie mam na to za bardzo bezpiecznego miejsca, a jest taki wiatr, że nie mogę ryzykować...
Poza tym fajnie, że się dowiedziałam dopiero po fakcie, że ktoś sobie "piesunia" (Bóg wie na co to choruje! ) wprowadził do stajni i położył na sianku, bo przecież mu będzie na dworze zimno 🤔wirek: [/quote] fakt, chory pies na dworze, przy minusowych temperaturach mógłby się przegrzać.
Myśle, że tu nie chodzi o samo położenie psa, ale brak informacji o tym co się robi. Myśle, że jednak każdy ma troche serca i znalazł by miejsce, gdzie takiego psa ulokować.
Majowa, ta kundel który całe życie na dworze i przy byle przymrozku mu coś będzie ? To nie jest wydelikacony szlachcianek ładowany w ubranka po uszy przy spacerkach. Nie mój pies, nie mój problem. Psim obowiązkiem właściciela jest zapewnienie mu przy chorobie odpowiedniej pomocy i takie jest moje zdanie. Chodzi mi tu o to (jak napisała The Wunia), że był on położony w stajni na sianie przy boksach bez mojej wiedzy i troche nie fajnie jakby mi coś na konie przeszło. Nikt nie wie co mu jest, ale sama w sobie choroba ma bardzo fatalny szybki przebieg. W ciągu paru godzin z wiecznie wesołego pieska zrobił się "cień". 🙁
Liściu jak masz psy to poobserwuj czy nic się z nimi nie dzieje, jak tamten pies wymiotował, miał biegunkę a stan się szybko pogorszył, to może być parwowiroza.
Liściu jak masz psy to poobserwuj czy nic się z nimi nie dzieje, jak tamten pies wymiotował, miał biegunkę a stan się szybko pogorszył, to może być parwowiroza.
🙁 Reszta psów w jest w porządku, ale tamten cały czas miał z nimi kontakt. Żeby tylko to nie było to.... A objawy się zgadzają...
Tak mi się przypominało, że jakiś czas temu natknęłam się w internecie na zdjęcie koni zamarzniętych w lodzie (jeziorze?) tak, że wystawały im tylko łby. Czy ktoś z was się z tym spotkał i mógłby mi zdradzić, o co chodzi? To pozostałość po jakiejś tragedii, happening, dzieło sztuki? :\
Polecicie jakieś ćwiczenia na rozciągnięcie, wygimnastykowanie konia (nie chodził miesiąc)? Na lewo jest sztywny, słabo się wygina. Na prawo za to super. Staram się robić z nim dużo przejść, wolt i ogólnego wyginania w to nieszczęsne lewo, ustępowania. Po części może być to spowodowane problemami właścicielki z lewą nogą, ale dla pewności obacam jutro grzbiet. Znacie jakieś fajne ćwiczenia, oprócz tego co wymieniłam? 🙂
A właściciel psa to skorzystał z usług weterynarza czy czeka na to co się z psem stanie?
Tak pies jeździ codziennie, jak jest bardzo źle to dwa razy dziennie po partię zastrzyków. Jakieś kroplówki dostawał też, ale tylko na początku. Nie widzę jakieś poprawy :/. Pies raz ok, a za godzinę masakra. Jakieś okropieństwo go dopadło. Dzisiaj miałam powtórkę z rozgrywki i pies znów był w stajni 👿. Ręce mi odpadły i wzięłam biedaka do domu. Patrzę rano, a pies wywalony na dwór do reszty psów 👿. Brak mi już cierpliwości...
Mam pytanie :kwiatek: Co oznacza zwrot "siodło ujeżdżeniowe gładkie" Wiem że zwrot dotyczy miejsca w którym są poduszki kolanowe. No i teraz nie wiem czy to oznacza że tych poduszek tam nie ma i tam jest płasko jak reszta tybinki, czy chodzi o to że nie ma w tym siodle tzw "banana" Dokładnie chodzi mi o to siodło: http://oxer.eu/product.php?id_product=10 z góry dzięki za odpowiedź :kwiatek:
Z tego co zrozumiałam i co jest napisane na stronie, chodzi o skórę. Cytuję ze strony " Siodło dwutybinkowe, wykonane ręcznie z gładkiej (...) skóry" 😉
Pytanie, zapewne banalne, ale jednak: Ile prawdy jest w tym, że nie ma padów vs w rozmiarze COB? Są tylko FULL albo PONY. I jeśli mogę dopytać, to jak duża jest różnica między COB a PONY? Mam konia, młodego który w padzie FULL pływa, ale PONY wydaje się być za krótki. Koń nie jest aż tak bardo niski- ma około 165 cm wzrostu ale jest dość wąski i z racji wieku nie ma mięśni.
martinaa, jakich padów? Producentów padów na rynku jest sporo... Co więcej dla konia 165 cm brałabym pad full (z Eskadrona, Eurostara, Jarpola) - nie wiem jak miałby w takim pływać
Po prostu zamawiam Pad w internecie szyty na wzór tego z Jarpola. Mój konio w czaprakach Yorka, z dechatlonu i w czapraku z HORZE wygląda źle. Widać, ze jest na niego za duży. W sklepie jeździeckim do którego poszłam porównać wielkość padów FULL i COB (z racji wzrostu konia obawiałam się, ze COB będzie za mały) przemiła pani ekspedientka powiedziała, że nie ma wogóle padów COB. Są tylko PONY i FULL. Stąd moje pytanie 🙂
Mój koń ma 150 (jak się wypręży :hihi🙂 i uważam, że zdecydowanie lepiej wygląda w full niż w pony, a z cob się tylko raz spotkałam i nawet nie pamiętam gdzie. A masz jakieś zdjęcia? Bo ciężko mi sobie wyobrazić jak pad full może wyglądać źle na 165 cm koniu 😉
martinaa, to może Ty sobie wzięłaś ujeżdżeniowy pad pod skokówkę i stąd wrażenie, że koń w nim pływa? U mnie młode, dopiero zaczynające pracę konie też chodzą w fullach, a żaden z nich nie ma więcej niż 160...
Ja zakładałam kaloszki na tyły na zawody na trawie, gdy używałam haceli, by nic sobie nimi nie zrobił oraz w terenie również gdy wkręcałam hacele (na 4 podkowy)