Mam dwa pytania. Pierwsze czysto laickie. Jak używa się mydła do skór? Tak jak normalnego. Czyli namoczyc, spienic i spłukać? Nigdy jakoś nie miałam okazji tego używać i proszę o pomoc.
I drugie macie jakiś pomysł, żeby w sposób jak naprostszy wytłumaczyć dlaczego powinno się anglezowac na konkretną nogę?
milenka_falbana, oczywiście, że warto 🙂 W UK regularny masaż końskich pleców to taka oczywistość, jak wizyta kowala i odrobaczanie, mam nadzieję, że i do nas zawita ten zwyczaj
Nie wnikam jak robią to inni, ale z moim trenerem najpierw ćwiczyliśmy ustępowania i łopatki. Potem dochodziły pół piruety w stępie. Jeśli koń robił to poprawnie próbowaliśmy trawersy. Wiadomo, że to nie z dnia na dzień, na wszystko potrzeba czasu.
Plecy tez nie zaszkodzi sprawdzić. Moja kobyłka była bardzo sztywna na jedną stronę, do tego stopnia, że nie mogłam zrobić mniejszego koła w galopie. Przyjechał taki magiczny Pan, obejrzał klacz i stwierdził że trzeba nastawić kręgosłup. Po tym zabiegu tydzień lonży bez niczego. A teraz to zupełnie nie ten koń. Zrobiła się miękka, elastyczna i wreszcie czuć na niej samo niesienie i nie rozpada się tak jak wcześniej.
widzexxcie, na mydlach jest zawsze opis, ale generalnie zwilzona gabka bierze sie mydla troche i pucuje, a nastepnie do sucha poleruje. nie moczy sie sprzetu i nie splukuje. Ale: nie raz moczylam caly, kiedy byl strasznie usyfiony, lub splukiwalam pierwsza warstwe, bo piana byla strasznie brudna, i powtarzalam tak jak jest napiszane.
Moja trenerka mowi, ze to tak naprawde nie ma znaczenia, jak sie anglezuje. UMOWILISMY SIE, ze na ta i ta noge, zeby rownomiernie obciazac konia, i przy zmianie kierunku zmienic noge. Nie przekonuje mnie zaden mniejszy ciezar-w koncu dalej tam jest, odblokowanie lopatki na kole-w koncu nie powinna byc zablokowana... Moze ktos ma inna teorie.
widzexxcie W którejś z książek ujeżdżeniowych było wyjaśnione dlaczego akurat na tę nogę anglezujemy. Związane z poprawną półparadą oddziaływującą na wew. nogę. Ale nie chcę pisać głupot, więc poszukam i napiszę 😉
Anglezujemy na poprawną nogę ze względu na kręgosłup konia. Jest obciążany na łukach. Anglezując na dobra nogę odciążamy kręgosłup na łuku, na zła wręcz przeciwnie. Nawet duża ujeżdżalnia wymaga stałego cyklicznego zginania konia. Jadąc w teren gdzie jest dużo prostych anglezujemy na dowolną nogę, pamiętając o zmianie co jakiś czas np. 5 minut Wtedy kręgosłup jest zużywany równomiernie.
W ramach humoreski, przypomniał mi się mój pierwszy wypad w teren. Jedziemy ławą przez piękne wielkie ściernisko. Pada komenda od drzewa galopujemy. Pełna radość aż nagle 🤔 szok - uświadamiam sobie, że nie wiem jak - nie mam pojęcia na która nogę. 😂 Lewą, prawą, obie? xD
Na_biegunach, ale ze jak odciazany kregoslu. Bo on jest caly czas w tym samym wygieciu, w kolejnym kroku kiedy siadamy tez. Wyjasnij prosze bo nie kumam mechaniki.
Na_biegunach, ale ze jak odciazany kregoslu. Bo on jest caly czas w tym samym wygieciu, w kolejnym kroku kiedy siadamy tez. Wyjasnij prosze bo nie kumam mechaniki.
Co więcej ciężar naszego ciała również się nie zmienia, czyli siodło obciąża grzbiet generalnie z tą samą siłą (od strony statycznej)...
suwi, z jakim dziwnym skakaniem?? 🤔 kompletnie nie mam pojęcia o czym piszesz
I zastanawiam się na czym polega ten pierwszy styl jazdy. W stanach i uk rozgrywane są zawody "hunter" gdzie obowiązuje inny strój , pewnie inne zasady itd. Zwyczajnie chciałabym aby ktoś mi przybliżył te "inne" skoki 🙄
Na pierwszym zdjęciu jest osoba bez równowagi leżąca na niskiej przeszkodzie, na drugim widać doświadczonego zawodnika na sporo wyższej przeszkodzie... Styl generalnie ten sam, z tym że pierwsza się uczy a drugi wykorzystuje umiejętności...
A zawody Hunter to najczęściej coś jak nasz konkurs derby...
_Gaga nie jestem "skokowym laikiem" i takie podstawowe różnice zauważyłam. 🤔wirek: Zadałam pytanie, ponieważ wiem, że w Stanach Zjednoczonych oraz UK rozgrywane są zawody, które wyglądają inaczej niż "typowe" zawody skokowe. Obowiązuje tam inny pożądany styl skoku, inny (bardziej klasyczny) strój, podejrzewam, że i konie tam startujące są inaczej przygotowywane. Jeżeli dalej nikt mnie nie rozumie - trudno. Przyjmijmy, że pytania nie zadawałam.
Gaga - niezupelnie, Hunterowe konkursy sa tez plaskie, nie tylko skokowe, znajoma jezdzi takowe w Irlandii 🙂 generalnie czesc skokowa niewiele rozni sie od tradycyjnych skokow, poza tym, ze przeszkody wygladaja jak polaczenie crossowek i normalnych parkurowych 🙂 oprocz czesci skokowej moze byc tez czesc hmm... ujezdzeniowa, ale niezupelnie taka klasyczno ujezdzeniowa, w kazdym razie plaska, taki English pleasure predzej - zwykle pokazuje sie konia w 3ch chodach, nie ma natomiast typowo ujezdzeniowych elementow. Czescia zawodow moze byc tez prezentacja konia w reku. Stroj sie rozni nieco, to prawda, szare/cieliste bryczesy plus rajtrok. Takze nie jest to zaden ewenement i rewolucyjnie rozniaca sie dyscyplina pod wzgledem technicznym, na pewno nie jest to tez nowy styl skakania...
suwi, ale kwestia "nie wiem jak na pytanie odpowiedzieć" a "nie rozumiem pytania" to dwie różne kwestie. Równie dobrze może coś komuś świtać, że chyba chodzi o to i o to, ale pytanie jest zadane tak, że nie rozumie jego sensu, więc woli się dopytać, może pytający wyjaśni to klarowniej. Po co odpowiadać? W tym drugim przypadku... no choćby dlatego, że się chce pomóc. Tylko właśnie pozostaje kwestia tego, że nie za bardzo ma się jak.
No ci rozumiejący znaleźli się dużo po tym, jak wkroczyli do akcji nierozumiejący. I to chyba znaleźli się też dopiero po tym, jak dokładniej wyjaśniłaś. Tyle ode mnie.
[quote author=_Gaga link=topic=1412.msg2147576#msg2147576 date=1406399311] Na_biegunach, ale ze jak odciazany kregoslu. Bo on jest caly czas w tym samym wygieciu, w kolejnym kroku kiedy siadamy tez. Wyjasnij prosze bo nie kumam mechaniki.
Co więcej ciężar naszego ciała również się nie zmienia, czyli siodło obciąża grzbiet generalnie z tą samą siłą (od strony statycznej)... [/quote] Ano amen. Ale się teraz zaczęłam zastanawiać, znam tylko tą jedną opinię trenerki, która jest za pan brat z biomechaniką, no ale moze ktos madry i z doświadczeniem cos...? 🙂. _Gaga, zeznawaj, Ty co wiesz na ten temat?
Mnie tłumaczono to za dawnych szkółkowych czasów tak, że koń na kole bardziej obciąża wewnętrzną przednią nogę niż zewnętrzną, bo na nią "spada" większość jego ciężaru, i dlatego należy siadać w momencie, kiedy zewnętrzna ląduje, ponieważ nasz dodatkowy ciężar wtedy nie "dobija" dodatkowo wewnętrznej nogi. Przyjęłam na wiarę i nigdy się nie zastanawiałam, czy to wyjaśnienie jest prawidłowe. Dlatego przyłączam się do prośby o wyjaśnienie przez mądrzejszych. :kwiatek:
Ja wam powiem, dziewczyny, że bardzo nie lubię anglezować na wewnętrzną nogę, po prostu mi to jakoś nie pasuje, denerwuje mnie robienie zakrętów, bo wtedy mam takie uczucie, że równowaga jest zaburzana, szczególnie na młodych koniach.
Nancy, myślę, że to indywidualna sprawa, oraz fakt, czy dana klacz już była w przeszłości źrebna, czy nie. Przy ciąży pojawiają się bóle, niewygody, płód zaczyna się ruszać - każda klacz prawdopodobnie zaczyna zdawać sobie sprawę w innym momencie. Poza tym, myślę, że doświadczone matki wcześniej się zorientują, niż klacze, które zostały zaźrebione pierwszy raz
to jest pytanie z pogranicza czarow i psychologii - w sumie ciezko stwierdzic na ile kobyla "zdaje sobie sprawe" a na ile zmiany w jej zachowaniu sa spowodowane zmianami hormonalnymi i fizycznymi no bo czy taka kobyła odczuwa wzniosłośc "stanu błogosławionego" czy po prostu rządzi nią instynkt nakazujący przekazanie genów dalej 😉
btw nie wszystkie kobyly "bronia" brzucha
ikarina - mam takie same odczucia owszem, siodlo caly czas jest na koniu, ale jednak moment w ktorym czlowiek siada od momentu w ktorym wstaje rozni sie dosc konkretnie zwlaszcza w przypadku szkolkowych ludzi, ktorym czesto zdarza sie "upasc" w siodlo a nie usiasc 😉 i po koniach tez widac zaburzenie rownowagi przy zlej nodze wiadomo, im lepiej "zrobiony" kon i lepiej jezdzacy czlowiek tym roznica mniejsza