nie ma ani odmian na niej, ani zaznaczonych w paszporcie. A w paszporcie widnieje gniadosrokata. Nie jest to jedyny przypadek, o którym słyszałam. To co - ktoś kto ją opisywał poszedł na rękę hodowcy? Bo pierwotnie miałą ona zostać u hodowcy, ale plany mu się zmieniły.
Ala WR a przy lożnowaniu tez jest taki problem czy galopuje normalnie? ja bym zaczęła od powrotu na lonże (tzn samego konia dużo lonżować na prawa strone) a pod siodłem cierpliwie pracowac na kołach w prawo przejscia itd. Prawdopodobnie problem bierze się stąd że koń ma słabo wygimnastykowane mieśnie po lewej stronie i trzeba dać mu czas na rozluznienie ich. miałam ze swoją klaczą ten sam problem, ale bez wiekszych udziwnień udało sie go zlikwidowac całkowicie.
Ala_WR, u nas też na początku nie istniał galop na prawo. Pomogło (na to i na wszystko inne)... pół roku codziennej pracy od "podstaw podstaw" 😎 Poprawiło się posłuszeństwo, równowaga i wygimnastykowanie konia i stało się to najnormalniejszą rzeczą na świecie (a śmiem nawet twierdzić, że galop na prawą nogę stał się nieporównywalnie lepszy od tego na lewą).
wendetta a mogłabyś napisać co konkretnie robiłaś? generalnie mam ten sam problem z zagalopowaniem na prawą nogę, tyle że u mnie działają zagalopowania na wolcie/kole. Ale na prostej nie ma mowy o galopie z prawej nogi. Z przyjemnością poczytam co mają do powiedzenia ludzie "którym się udało" 😀
Siss, ja tak laico się wtrącę. A próbowałaś na prostej z ustępowania? Najpierw z normalnego, później próbować tylko z np 1m-0,5m ustępowania zagalopować. Później powinno zacząć wychodzić normalnie na prostej.
Siss, chyba ciężko będzie tak pomóc via net, bo każdy koń to indywidualna sprawa, a i nie czuję się na tyle kompetentna, aby komuś doradzać. U NAS przyczyną był brak równowagi i wygimnastykowania konia (a i ja u w tym nie pomagałam z racji swojego braku umiejętności) oraz posłuszeństwa, wynikające z niewłaściwego jeżdżenia konia przez większość jego życia. Pomogła więc nam praca od samiutkich podstaw, OSOBA Z DOŁU, zapomnienie na chwilę o tym nieszczęsnym galopie, pracowaliśmy nad poprawa jakości chodów, reakcją na łydkę (czyli posłuszeństwem), rytmem, równowagą, rozluźnieniem, prawidłowym wygięciem na kołach itp. (generalnie polecam zerknąć na tzw. piramidę ujeżdżeniową 😉). W jeździectwie niestety nie ma nic na skróty i jeśli szwankuje taka teoretycznie drobna rzecz, a wszystko inne wydaje, że poszło ok i po kolei, tzn. że na pewno tak nie było 😉
Ja miałam ten sam problem przez bardzo długi czas pomogła mi w tym trenerka, zaczynaliśmy galop od tej gorszej strony ( prawej) zewnętrzna wodza zamknięta, bo często miałam ją otwartą i wtedy koń automatycznie wiedząc, że zewnętrzną rękę mam otwartą galopował na złą nogę, wewnętrzna ręka bardziej do środka odklejona od szyi konia. Powiem wam, że kiedy prawidłowo miałam ręce to galop z prawej wychodził ( nie mówię już o ułożeniu łydek, bo to już reszta powinna wiedzieć) nawet bez porównania wole galop na prawą nogę niż na lewą 😉
Ja stawiam na słabe wygimnastykowanie kobyły. Dlatego staram się dużo ćwiczyć wolt, wężyków, przejść stój-kłus, stęp-kłus, chodzenie po linii prostej a nie zygzakiem. Muszę też bardziej przyjrzeć się sobie i zobaczyć czy nie robię tego błędu o którym pisze moneta. Parę razy się udało więc jest to możliwe, tylko czeka mnie duużo pracy.
[quote author=Ala_WR link=topic=1412.msg700565#msg700565 date=1283925563] Ja stawiam na słabe wygimnastykowanie kobyły. [/quote]
Może to oczywiście być przyczyną 🙂 Ja miałam problemy z zagalopowaniem w lewo- właściwie to nadal mam, mimo, że koń został wygimnastykowany przez kilka lat . Problem okazał się jednak tkwiący we mnie , bo jak uświadomiłam sobie, na cudzych koniach też w lewo miałam problem. Od dłuższego czułam przykurcz lewego biodra , a RTG wykazał zespolenie lędźwiowego odcinka kręgosłupa i skrzywienie na prawo. Nic dziwnego, że nie działam prawidłowo pomocami w obydwie strony. Ale koniowi wygimnastykowanie przydało się 😀
1. co oznacza wycieranie się konia o człowieka po jeździe? słyszałam, że to oznaka chęci dominacji lub przyjaźni, a może to po prostu reakcja na swędzenie spoconej skóry pod skórzanym ogłowiem?
1. to oznacza olewanie człowieka przez konia 😉 Koń traktuje człowieka jak słupek o który można się wytrzeć, bo swędzi.😉 Ja tam żadnemu koniowi się o siebie wycierać nie daję, bom nie pierwszy lepszy słupek, a alfa, którą koń ma respektować. 😉 2. Ale w sensie.... jak zdefiniować konia prostego? w oparciu o co? 😉 No, widzisz konia i możesz powiedzieć "w oparciu o rozstaw 4 nóg konia mogę stwierdzić, że stoi on prosto". :>
koń prosty w czasie jazdy, pod siodłem... domyślam się, o co chodzi, ale nie wiem, jaką zgrabną formułką to opisać. i jeszcze jedno: siodło 17" jest dla jeźdźców o jakiej wadze i wzroście?
2. Ale w sensie.... jak zdefiniować konia prostego? w oparciu o co? 😉 No, widzisz konia i możesz powiedzieć "w oparciu o rozstaw 4 nóg konia mogę stwierdzić, że stoi on prosto". :>
A może to proste pomylenie pojęć "prosty" a "wyprostowany".
Prosty to znaczy równomiernie zbudowany. Wyprostowany koń to skutek treningu ujeżdżeniowego.
udało mi się zmotywować Internet i poszperałam w góglu... (tak, to dla mojego łącza spory wysiłek). 17" jest do ok. 80 kilo. na szczęście jeszcze kilka dobrych kg mi do tego brakuje 😁. jestem nawet bliżej granicy 16tki.
dziękuję za odpowiedzi, właśnie o takiego konia mi chodziło 😉
Ja tam w te wagowe sposoby dopasowania rozmiaru siedziska nie wierzę. W większości 17 jest mi minimalnie za ciasno, jeździć daję radę, ale to nie to. Ujeżdżeniówkę mam 18 cali, a skokówkę 17,5 i jest git. A nie ważę ponad 80kg 😉
ankers, ja tez mam mniej niz 80 (jeszcze 😉 ) ale jezdze w 17,5 . rozmiar siodla dobiera sie przede wszystkim do wzrostu jezdzca i dlugosci nog oraz wymiaru upy 😉
1. Czy są jakieś zastrzeżenia dotyczące poruszania się na koniach w mieście ?
2. Jeden z wałachów ma nakostniaka, na nadpęciu, przez którego raz na jakiś czas kuleje i jaka jest tego przyczyna ? Jakby ten nakostniak uciskał to zapewne cały czas by występowała kulawizna. Wyprzedzam ewentualne pytanie - koń jest pod opieką weterynarza.
do niedawna myslalm ze moj koń to jełopa, która nie umie skakać- wszelkie próby - skakanie w korytarzu czy razem ze mną (w sensie że ja na ziemi i skaczemy obok albo ja pierwsza bo o skokach w siodle nawet nie marze) zawiodły ale ostanio się okazało, że umie jak chce przeskoczył ogrodzenie ok 120cm macie jakieś sposoby jak przekonać konia do skaknia?
rymsia moim zdaniem dobra jest metoda joing-up [poszukaj w necie albo w książkach ] jeśli uda Ci się , że koń ci zaufa powinien z tobą przejść na początek pół ujeżdżalnie[ prowadź go tak] potem zrób zmianę kierunku po ukosie , jeśli nadal idzie za tobą to przejdź przez jeden drąg [ na razie przejdź żeby koń szedł stępem ]potem jak się to uda to możesz tak na kilka centymetrów go podnieść znowu stępem, potem im większa wysokość tym może być szybsze tępo, ale ważne jest żeby wszystkiego nie zrobić jednego dnia... tylko jak np. jednego kończysz na 30cm to następnego zaczynasz od np.25 i podwyższasz . i jak koń zrobi to dobrze[ przejdzie czy przeskoczy [tak jak ty będziesz chciała ] należy konia nagrodzić pogłaskaniem lub smakołykiem , dobrze by było gdybyś na początku po przejściu i przy pierwszych skokach zawsze nagradzała konia np. cukierkiem bo głaskanie to jak już cos utrwala ] jak ci się to uda popracuj już na nim- to jest mój sposób tzn 1.musisz znać przepisy BHP, ruchu drogowego itd .no i oczywiście bezpieczeństwo dla konia musi być zachowane tzn że jak koń nie jest podkuty to przez cały dzień nie chodzisz, nie jeździsz po asfalcie , na galopy i dłuższe kłusy też jest wyznaczone [ dla koni bez podków ]że powinno się jeździć na trafie ze względu na kopyta, słyszałam kiedys że żeby poruszać się koniem po szosie trzeba mieć albo odznakę albo kartę rowerową 2.nakostniaki objawiają się kulawizną i bolesnym obrzękiem o podwyższonej temperaturze właśnie tym można zdiagnozować tą narośl. trudno jest uzasadnić twoje drugie pytanie, ponieważ to zależy od konia, może ma wadę genetyczną , może został zbyt szybko włączony do pracy, może dostał złe leki lub dobre leki ale organizm ich nie przyjmuje?to zależy od konia-tak jak każda choroba, jeden przeżyje ją gorzej drugi lepiej...
znów ja... 😵 Jeżeli koń nie był kuty przez pewien czas (robiony na equi casty-takie bandaże, w które są wbijane podkowy) może histerycznie zareagować na podkowy, a następnie ich brak? Na tyle że robi problemy przy chodzeniu? Z góry odpowiem że jest pod kontrolą weterynarza i kowala, ale może ktoś miał taki przypadek? 🤔