Albo skrót myślowy "psychiczna gotowość do podstawienia". Albo próba opisu "energetycznego". Albo... Najlepiej zapytać osoby, która użyła tego sformułowania. Czasem ktoś takich specyficznych skrótów-haseł używa, a czasem coś wychodzi niechcący i źle.
no dobra, to ja mam pytanie z serii "sweeet kochajaca konisie" mam mojego konia prawie 2 lata, troche juz razem przezylismy. rozpoznaje mnie, wiem ze mi ufa i mysle ze nawet za mna przepada, a przynajmniej kojarze mu sie z czyms fajnym (smakolyki i te sprawy). za 3 tygodnie wyjezdzam z kraju na 1,5 mies. i tu moje glupie pytanie - czy jak wroce to bedzie mnie pamietal? juz mozna sie smiac 😂 😵
Likier, Kochana, juz to zrobilam! i nagralam mu plyte, gdzie czytam mu bajeczke na dobranoc, codziennie bedzie sluchal zeby nie zapomnial mamusi 😁 ej, ja tu sie powaznie po rodzicielsku przejmuje noo....
kujka, ja mam odpowiedź z serii "sweet kochająca konisie" 😁 -> powinien pamiętać 😉 Jeśli za ten czas nikt inny nie poświęci mu tyle "miłości", zainteresowania i czasu co Ty, a będzie tylko traktowany po "stajennemu" przez obsługę stajni, czyli jak każdy inny koń w danej stajni, to jest wysokie prawdopodobieństwo, że gdy przyjdziesz Ty -> miłująca, rozpieszczająca, traktująca konia jak "Ten Jedyny" 😉 to jest duża szansa, że szybko zorientuje się ktoś Ty i będzie pamiętał. Konie, oprócz komend dawanych z siodła, uczą się również "komend samych ludzi". Każdy człowiek chodzi inaczej, mówi inaczej, wykonuje inne gesty, każdy właściciel konia ma ze swoim koniem "własny" system "znaków", które rozumieją tylko właściciel i jego koń.[przykładowo, mój przy czyszczeniu w pewnym momencie ustępuje mi miejsca bez prośby w sensie -> przechodzę na drugą stronę - koń ustępuje zadem i robi mi miejsce; podchodzę do przodu wyprostowana i "myślę o tym by się cofnął" - on się cofa. Każdy obcujący z końmi jest w stanie w ten sposób "porozumieć" się z praktycznie każdym koniem, ale w relacji 1 do 1 zazwyczaj koń i człowiek znają siebie na pamięć wręcz - przy założeniu oczywiście, że mamy do czynienia z człowiekiem choć trochę umiejącym obserwować własnego konia ] A jeśli nie pamięta i będzie zachowywał się inaczej np. będzie próbował włazić na Ciebie czy nie wiem, zaczepiać w taki sposób, w jaki wcześniej nigdy nie mógł, bo mu nie pozwalałaś -> szybko będziesz w stanie "przypomnieć" mu z kim ma do czynienia. [np. mój po każdej, większej przerwie próbuje na mnie włazić, ale po kilku sprawdzonych gestach typu skłonienie konia do powrotu na miejsce, reakcja "zanim" on stwierdzi, że się ruszy, wycofanie konia - orientuje się, że przyszedł ktoś ważny i momentalnie przestaje.😉]
Ogonem merdał może na dzień dobry nie będzie, ale nic a nic nie zapomni. Różne rzeczy można o koniach mówić, ale nie że mają złą pamięć 🙂 I to stwory społeczne.
[quote author=thaya link=topic=1412.msg634246#msg634246 date=1277496663] Na hacelach totalnie się nie znam, ale może mnie oświecicie które z tych dwóch na zdjęciu na jaką nawierzchnię się nadają.
Mi się wydaje ze te po lewej na trawę... a takie kwadratowe (chyba) są na błoto... [/quote] ja takich jak po lewej używałam z kolei na śnieg/lód.
Ano, nachrapnik meksykański. Powiedziałabym, że chyba trochę za ciasno zapięty, tak jak i pasek podgardlany. Też mi się wydaje, że to jest wędzidło + taka "łyżka"dopinana osobno -> kawałek metalu ugięty w takie "U", zapobiegające przekładaniu języka. Ktoś z revolty jeździł na czymś takim i mówił, że w porządku -> bodajże T&N.
Sankaritarina, podgardle nie jest za ciasno- to 98% ludzi zapina je za lekko. ono sluzy temu, aby oglowie nie spadlo z lba, wiec pasek nie ma prawa luzno przechodzic przez ganasze. oczywiscie ie moze konia dusic, ale spadac tez nie powinno.
katija, Myślisz, że jednak nie jest za ciasno? Patrząc tylko na to zdjęcie wydaje mi się, że mogłoby być trochę luzu, ale znów bez przesady -> zdążyłam zauważyć, że wielu ludzi zapina na tą "przysłowiową" pięść, ale taką "luźno postawioną" w rezultacie czego pasek zbyt luźno wisi [i później czasami w ekstremalnych sytuacjach z konia spada jeździec razem z ogłowiem 😁 ].
po co uzywa sie popręgu z faruchem? jedyna odp. na logikę to wydaje mi się, że przy wyższych skokach koń może uderzyć przednimi podkowami w brzuch? ale nie wiem czy tak jest na prawdę 🙂