rewir, tylko nie zjedz za dużo.... bo wiesz jak się obudzi w Tobie stara pokusa zjedzenia kawałka tego Twojego Kabanosa 😉 to ja przybęde ratować Rewirowatego 😉
pytanie z serii tych głupich nieśmiało zadawanych... bo skoro są nakostniaki, to jest jakiś odpowiednik tego ale na ścięgnie? jakiś... naścięgniak? chodzi mi o przednie nogi... takie twarde coś, od uderzenia raczej, ale nie fajka. leczenie? 🙁
Ankers - "naścięgniak" to się raczej nie nazywa, ale rzeczywiście możliwe jest wyskoczenie takiej gulki, która powstaje w skutek zrostu uszkodzonych i zaleczonych włókien. Moja np. miała w zeszłym roku uszkodzony prostownik (nie kulała i nie bolało nic, tylko opuchło i grzało) - leczylismy vetisolonem. Problem dość szybko się skończył - noga przestała puchnąć, USG wykazało, że jest ok, koń wrócił do pracy, ale pozostała taka malutka gulka w miejscu, gdzie wcześniej prostownik był naderwany.
yhmm... zmniejszalo sie znacznie jak smarowalam vetisolonem, ale potem doszlo juz to naprawde małych rozmiarow, przestałam smarowac, bo wszystko bylo ok, a - bądź co bądź - vetisolon to silny srodek. Minal juz mniej wiecej rok i sie przyzwyczailam, ale jutro jak nie zapomne, zerkne i porownam 😉 to Wam napisze
koń załatwił sobie tę nogę zimą, był mało jeżdżony i macany, prawdę mówiąc pomyliłam to pod sierścią ze starą fajką i tym sposobem dałam ciała :/. koń w ogóle nie kulał, to coś się zmniejszyło i jedynym problemem było zapięcie ochraniaczy. kilka dni temu cóś się powiększyło, pozawijałam i znowu zeszło. po jeździe prawie tego nie widać, niby konia to nie boli, ale patrzeć na to nie mogę. ech. jutro przyjedzie wet i zobaczy. może coś się jeszcze da z tym zrobić. wielki dzięki za pomoc, taggi 🙂
podczas dosiadu fotelowego nie jest zachowana linia prostopadła do podłoża(ucho biodro pięta), tylko noga jest wysunięta do przodu, a plecy cofnięte. nie mam zdjęć żeby lepiej zobrazować. dlaczego zły? bo nie jest zachowana równowaga 🙂
niezamaco 🙂 czy dostanę gdzieś wędzidło gumowe podwójnie łamane? bo jak narazie widzę tylko pojedyńczo albo proste. a drugie pytanie: czy 20mm to wędzidło grube?
Maniek, nie obraz sie, ale vzytajac twoje wypowiedzi w tym watku wniosek mam taki: najpierw warto by samemu miec pewna wiedze, zanim zaczniemy sie nia dzielic z innymi.
Tylko jak widac mam jakąś wiedzę 🙂 skoro trochę już wytłumaczyłam,a jak zapytasz się dobrego trenera to Ci wytłumaczy czemu wędzidło gumowe nie jest dobre : )
wytłumacz prosze bardzo po co Ci one?
jak masz jakąś więdzę to po co się pytasz ludzi : ), a jak nie masz to mojej nie oceniaj. nie znasz mnie!!
słyszałam wiele złych rzeczy na temat tego wedzidła i sama się przekonałam że dobre nie jest, ale to moje zdanie 😉
Maniek, jak widac to wlasnie jej nie masz. skoro ladne eufemizmy do ciebie nie trafiaja, to trzeba prosto z mostu: farmazony niezle sadzisz. a najczesciej z twoich wypowiedzi widac, ze znanim napisalas poszukalas w necie albo podreczniku. no i czekamy na odpowiedz dlaczego gumowe wedzidlo nie jest dobre.
a jak nie masz to mojej nie oceniaj. nie znasz mnie!! Nie wydaje się wam - innym użytkownikom - że taki tekst od razu trąci kuniorstwem, wiekiem -18 i "sydromem quniorskiego miszcza?" Którakolwiek kuniorka tego typu się nie pojawiła z głupim tekstem na który normalny człowiek zareagował, za każdym razem leciał właśnie tego typu tekst "nie znasz mnie = nie oceniaj". 😵
Tak czy owak: Maniek, wytłumacz nam dlaczego gumowe wędzidło "nie jest dobre", skoro "jakąś" wiedzę masz. [tylko swoimi słowami, nie szukaj odpowiedzi w googlach 😉 ]
Zu, 20mm moim zdaniem zalicza się do grubych wędzideł. Jeszcze często występuje 21mm, chyba raz widziałam 22mm [jakieś proste, plastikowe].