Owies mozna tylko karmic, jesli jest zmoczony bezposrednio przed podaniem. Alternatywa jest dodanie oleju. Caly owies ma malo kurzu, jedynie niewielka zawartosc grzybow, ktore tylko alergikom sprawiaja problemy.
No ja bym też nie dawała raczej owsa moczonego przez cały dzień, aczkolwiek w niektórych stajniach się faktycznie tak robi. Mi się wydaje, że taki owies to już jest za bardzo spulchniony i po całym dniu coś się może już w ziarnie dziać. Poza tym wątpię, czy tam gdzie dają tak owies dokładnie oczyszczają pojemnik z poprzedniego owsa, a takie namoczone ziarno szybko gnije. I łatwiej o kolkę.
Mam pytanie związane z siodłem [ jeśli już takie było to bardzo przepraszam, ale przyznam że sprawa jest pilna a ja nie miałam czasu przejrzeć dokładnie całego wątku ] czy siodło 17,5 cala będzie dobre na dużego konia- folbluta ? bardzo proszę o szybką odpowiedź tych osób co będą wiedziały ! ;] z góry dziękuję !
kenna faktycznie odkryłaś Amerykę w konserwach 😉 Przecież koń zaczyna galop od zewnętrznej tylnej nogi. Łydką działa się na nogę w powietrzu, nie w podporze, więc to logiczne, że tak jest łatwiej, bo koń nie musi przytupać, przerzucić etc. tylko płynnie rusza galopem. Tak samo powinny wyglądać zagalopowania w kłusie - sygnał w momencie gdy zew. tył i wew. przód są w powietrzu. Co nie zmienia faktu, że fajnie dokonywać samemu takich odkryć, a jeszcze fajniej, jak się zna teorię i odkrywa praktykę 😉
flicka1995, po 1. na takie pytanie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć nie widząc konia (to że koń jest duży nic nie znaczy, nie wiemy jak jest zbudowany) po 2. najlepiej przymierzyć siodło przed zakupem po 3. żeby wogóle brać się za kupno siodła powinno się znać chociaż mniej więcej (ale ogólnie to więcej niż mniej) rozmiar rozstawu łęzku (czyli np. 33, 34 itd.) Żeby ustalić rozmiar możesz zmierzyć konia specjalną miarką lub pożyczyć siodła od ludzi w stajni i zobaczyć, jakie leży najlepiej i sprawdzić rozmiar. po 4. powinno się przetestować (pojeździć w siodle) przed kupnem (żeby sprawdzić czy odpowiada tobie i zwierzakowi-nie powoduje sztywności u konia, nigdzie nie uciska)
po 5. (taka moja osobista dygresja) jeśli masz własnego konia to zastanów się nad jego posiadaniem
Orzeszkowa, 🙇 Teraz tylko muszę nauczyć się "czuć" te tylne nogi, bo przyznam się że po prostu patrzałam do tyłu, odwracałam się do przodu licząc 1...2...1....2, kiedy 1 to była ta "dobra" noga, a 2 to ta druga, no i dawałam sygnał na 1 🙂 Żenial! 😂
kenna w stępie? A nie czujesz, którą tylną nogę koń aktualnie kroczy? To w pupie czuć 😁 A jak przyłożysz łydki do boków konia to też nie czujesz? Jak dana łydka jest jakby niżej i bliżej końskiego boku, to wtedy trzeba nią zadziałać. Jak do tej pory działałaś łydkami w stępie?
Czasem ciężko wyczuć jak się ma multum grubych podkładek w komplecie z siodłem, które samo w sobie siedzi na koniu dość "wysoko", ale da się.🙂
hmm, nie wiem czy nie powinnam zapytać w wątku wędzidłowym.... ale zapytam tutaj: czy jakaś dobra dusza ma kilka zdjęć obrazujących dobrze dopasowane wędzidła zwykłe, oliwkowe i z wąsami? Coś mi się merda wokół tych wędzideł. 🤔wirek:
hmm, nie wiem czy nie powinnam zapytać w wątku wędzidłowym.... ale zapytam tutaj: czy jakaś dobra dusza ma kilka zdjęć obrazujących dobrze dopasowane wędzidła zwykłe, oliwkowe i z wąsami? Coś mi się merda wokół tych wędzideł. 🤔wirek:
ale przecież każde z nich dopasowujesz zgodnie z tymi samymi zasadami 😉
kenna w stępie? A nie czujesz, którą tylną nogę koń aktualnie kroczy? To w pupie czuć 😁 A jak przyłożysz łydki do boków konia to też nie czujesz? Jak dana łydka jest jakby niżej i bliżej końskiego boku, to wtedy trzeba nią zadziałać. Jak do tej pory działałaś łydkami w stępie?
No nie czuję 🙁 Zawsze uczono mnie (zarówno w szkółce, jak i na paru lekcjach, które dane mi było odbyć indywidualnie z różnymi trenerami), żeby w stępie działać łydkami naprzemiennie, a ktośtam nawet kiedyś mówił, że kiedy pod kłodę wkracza noga, to się z tej strony koń wybrzusza 😉 pod łydką i na tą stronę trzeba zadziałać, ale pamiętam że kazano mi na razie nie zaprzątać sobie tym głowy (widocznie taką masakrę prezentowałam :hihi🙂 . No i ilekroć sprawdzałam z ciekawości, czy działam dobrze, to wychodziło mi, że robię odwrotnie i nie potrafię się przestawić. Koniec końców nie potrafię odróżnić, która tylna noga właśnie jest w powietrzu i jak to skomponować z łydką 😡 Chyba czeka mnie dłuższa podróż stępem dzisiaj 😂
kenna, usiądź głęboko w siodle, z nogami puszczonymi luźno wzdłuż boków, rozluźniona, spokojna i zamknij oczy. Spróbuj oczyma wyobraźni zobaczyć konia, jak kroczy. Potraktuj to jak sytuację, w której partner prowadzi Cię w tańcu. Na pewno po kilku chwilach wczujesz się w ruch konia.
A nie czujesz, którą tylną nogę koń aktualnie kroczy? To w pupie czuć A jak przyłożysz łydki do boków konia to też nie czujesz? Jak dana łydka jest jakby niżej i bliżej końskiego boku, to wtedy trzeba nią zadziałać. Jak do tej pory działałaś łydkami w stępie
z tym że są 2 przeciwstawne szkoły: 1) działać naprzemiennie łydkami w stępie 2) nie działać naprzemiennie bo to tylko stępia konia
PS: ja tez nie mam pojęcia która akurat noga idzie czy tam jest stawiana - i nie mam zamiaru mieć. Jeszcze jakbym miała się na tym końcentrowac to bym do końca zgłupiała od nadmiaru czynnosci wykonywanych w jednym czasie
kenna albo jeszcze prościej - wsiądź sobie na oklep, popatrz na początku na nogi konia i jedź dalej, mówiąc sobie pod nosem lewa-prawa. Zobacz, co koń krocząc robi z Twoimi nogami, jak przemieszczają się kości kulszowe. Sally Swift bardzo obrazowo (jak zawsze z resztą) porównywała dosiad w stępie do "pedałowania biodrami do tyłu". Postaram się znaleźć jakieś obrazki, ale mam nadzieję, że łapiesz, o co chodzi 😉
Elu, jak zawsze wiesz, że gdzieś dzwoni... Trzeba działać łydką wtedy, kiedy trzeba 😎. Oczywiście, że nie non stop i z każdym krokiem. Ciekawe, jak prosisz konia o większe zaangażowanie wewnętrznej tylnej nogi na wolcie w stępie na przykład 😎
Ciekawe, jak prosisz konia o większe zaangażowanie wewnętrznej tylnej nogi na wolcie w stępie na przykład
eee... noo... nie wiem o co sie rozchodzi w ogóle...
ja znam ewentulanie pojecie aktywniejszy stęp ale to rozchodzi się o aktywniejsze wszystkie dwie tylnie nogi w ogóle
a jak "proszę" o aktywnośc? no jadę aktywniej czilim mówię koniu "wioo naprzód" 😉, napinam bardziej brzuch, jadę w łydkach ale nie dziurgam nonstop, ale jak trzeba budzę łydką, bacikiem
kenna, w stępie: - jak tylna noga konia jest postawiona na ziemi i przesuwa się w tył (koń się od niej odpycha) to grzbiet po tej samej stronie się unosi - jak tylna noga jest w powietrzu i koń przesuwa ją do przodu, grzbiet po tej samej stronie się obniża
Zwłaszcza w stępie łatwo to wyczuć. Kolebanie góra-dół jest wystarczająco powolne i wyraziste. W kłusie zwykle trzeba więcej czasu poświęcić na złapanie czucia (i jeszcze więcej na zautomatyzowanie go). Mi kiedyś b. pomogły nocne jazdy w teren 😉 Odpowiednik jazdy z zamkniętymi oczami.
Ciekawe, jak prosisz konia o większe zaangażowanie wewnętrznej tylnej nogi na wolcie w stępie na przykład
eee... noo... nie wiem o co sie rozchodzi w ogóle...
ja znam ewentulanie pojecie aktywniejszy stęp ale to rozchodzi się o aktywniejsze wszystkie dwie tylnie nogi w ogóle
a jak "proszę" o aktywnośc? no jadę aktywniej czilim mówię koniu "wioo naprzód" 😉, napinam bardziej brzuch, jadę w łydkach ale nie dziurgam nonstop, ale jak trzeba budzę łydką, bacikiem
😵 Co według Ciebie znaczy jechać w łydkach? W jaki sposób budzisz łydką? Dziabiesz wewnętrzną pięć razy na krok? Cały czas? Czy może jednak działasz wewnętrzną łydką w momencie, gdy wew. tylna noga jest w powietrzu i przestajesz działać gdy koń zrobi to, o co go prosisz?
kenna, w stępie:
- jak tylna noga jest w powietrzu i koń przesuwa ją do przodu, grzbiet po tej samej stronie się obniża
Obniża się także bok, dzięki czemu łydka jakby sama się przykłada 😉
Obniża się także bok, dzięki czemu łydka jakby sama się przykłada 😉 Co można sobie obejrzeć, obserwując stęp osiodłanego konia, bez jeźdźca, a za to z opuszczonymi strzemionami 🙂 Strzemiona "przykładają się" we właściwym momencie. I na odpowiednio krótko.
o matko dajże se spokój z tę wewnętrzną tylnią nogą. Powiedziałam: ja sie nad tym nie zastanawiam która noga co porabia.
W jaki sposób budzisz łydką? Dziabiesz wewnętrzną pięć razy na krok?
Może to dla ciebie nowwość ale można inaczej zadziałać niż "dziabać 5 x na krok" i nie "cały czas"
Nawet nie powinno się tak działać. Gdybyś czytała uważnie, wiedziałabyś, do czego zmierzam. A zmierzam do tego, że jeżeli nie wiesz, którą tylną nogę koń właśnie stawia, to ciężko Ci działać łydką w odpowiednim momencie. Chyba, że masz wrodzone wyczucie działania akurat wtedy, kiedy trzeba 🙄
Teo, racja. Na kursantach, którzy jeszcze nic świadomie z łydką nie robią też to można zaobserwować 😀
teraz ja 😡 jak jeżdżę na mojej kobyle typowo ujeżdzeniowo, to biorę bacik . i w związku z tym mam pytanie: powinnam go przekładać za każdą zmianą strony, przy tych wszystkich ósemkach itp? bo przy częstych zmianach byłoby to dość uciążliwe i nie przekładam, ale zastanawiam się jak jest poprawnie .
przeztysiacmorz nie ma jednej poprawnej wersji, bat trzymasz w tej ręce, w której Ci jest akurat potrzebny. Ja zazwyczaj mam w wew. ręce. Jeżeli nie mam możliwości przekładać z ręki do ręki - trzymam w ręce po gorszej stronie konia. Wszystko zależy, czym i na którą stronę koń wpada/wypada/ jest gorszy.
przeztysiacmorz, dokladnie. bata trzymasz w tej rece, w ktorej potrzebujesz. u mnie np jest to zwykle lewa, poniewaz kon jest gorszy na lewo, a ja mam gorsza lewa lydke i czesto np wypada mi zadem.
pilnuj, zeby na codzień wchodzic na schody lewa noga, wstawać lewą noga 😉, zaczynać ruch pomagają tez ćwiczenia na koordynację w stylu robisz kółka lewa noga stukajac prawa ręka itp 😉 bo tak naprawde slabsza łydka czy ogólnie słabsza strona jest nie tyle gorsza w sensie siły fizycznej, co Ty jestes jej mniej swiadoma, nie ma tak dobrze wykształconych połączen nerwowych