Cześć wszystkim 😉. Mam pytanko. Koń którego dzierżawię nagle okulał. Wczoraj nie chodził pod siodłem miał ,,wolne". Był na padoku z innymi końmi i ponoć jednemu zerwał kantar,bo walczą o względy innej klaczki 🙄 :P Kuleje na przednie nogi. Lewą podciąga do siebie co któryś krok i tak ,,człapie". 🤔 Po lonżowaniu jeszcze przeszła kulawizna na drugą nogę ale tylko tak trochę. 😡 Nie ważne czy idzie po twardym czy po miękkim zawsze podciągnie tą nogę 🙁. w kopycie nic nie ma nogi nie grzeją anie nie są napuchnięte tylko kuleje i podciąga tą nogę ogólnie wygląda na zdrowego tylko ta kulawizna konik ma pięć lat i dzisiaj weterynarz przyjedzie ale dopiero o 18 ;(
ale on nie był wypuszczany nawet o tym nie napisałam więc nie wiem skąd takie stwierdzenia masz koń wczoraj był na padoku zabrali go do boksu na noc jak wszystkie dzisiaj rano ja przyjeżdżam zabieram go z boksu a on kuleje
Dziś mieliśmy jechać na pokazy wierzchem, wchodzę do stajni i mi mówią, że kobyłka kuleje. 😕 Chodziła trochę wczoraj lekko, nic szczegółnego, stęp, kłus, galop, dwa podskoczki. Wszystko wskazuje na to, że coś sobie zrobiła na padoku. Dziś zdecydowanie odciąża nogę (przednią lewą), podnosi jak się dotyka, ma lekkie zgrubienie na ścięgnie i minimalną opuchliznę. Smarowałam ją już dziś wcierką chłodzącą. Co moge jeszcze zrobić? [właściciel jutro ma dzwonić po weta, oby 🙄]
Najlepsze jest polewanie zimną wodą - jak najdłużej i jak najczęściej. Jak noga już wyschnie, można założyc to, o czym pisze halo, cold/hot pack. Pamiętaj tylko, że noga musi być zabezpieczona przed bezpośrednim działaniem lodu. Najlepiej owinąć jedną warstwą owijki, po czym zawiązać lód. Nie trzymaj dlużej niz 30 min na nodze.
A ja wolę coldpaki, owszem zimna woda jest ok, ale nie za często. Jak masz wrażliwego konia, to od ciągłego namaczania dostanie zapalenia skóry i dopiero będzie problem, bo nie będzie można żadnej wcierki założyć. Coldpak chłodzi długo (chyba, że ktoś jest w stanie całą nogę trzymać np. 25 minut pod zimną wodą...), a jego bardziej zaawansowane wersje mają warstwę materiału między żelem, a końską skórą - nie trzeba już niczego dodatkowo zawijać.
quanta, mówimy o kontuzji, kiedy pierwsze co robimy, to chłodzimy nogę, nie o codziennym moczeniu nogi przez 2 tygodnie 😉 Co do coldpackow, jasne, są wygodniejsze, ale mimo wszystko bieżąca woda jest najlepsza. To moje zdanie. Najważniejsze to po prostu ograniczać stan zapalny i ew. mikrourazy i chłodzić, chłodzić, chłodzić.
Dzięki za rady, bardzo przydatne. :kwiatek: Już wszystko jasne : mamy stan zapalny nadpęcia (lewy przód). Trochę spuchnięte, przy obciążeniu noga zaczyna jej drżeć niczym struna. 🙁 Miała chłodzone, czymś naświetlane (nie mam pojęcia czym). Jako laik zapytam, jak długo może trwać wyprowadzanie z takiego zapalenia? [a miałyśmy coś poważniej pojaździć 😕] 🙁
wendetta, nie pytalam bo zwyczajnie mnie nie bylo jezeli przyjechal (wlascicielem nie jestem, nie dzierzawie, takze nic ode mnie nie zalezy - niestety). Ktos musial byc jezeli tak zostalo stwierdzone. Wszystko jest na zasadzie 'poczekamy, zobaczymy' 🤦
Czy ktoś korzystał z terapii PRP, IRAP, wstrzykiwania komórek macierzystych lub pełnej krwi? W moim przypadku miałoby to wspomóc regeneracje kości, ale wiem, że do leczenia ścięgien też się używa, dlatego pytam tutaj 🙂 Byłabym wdzięczna za wszelkie opinie i przedziały cenowe takich zabiegów.
będę robiła małe zamówienie z tej strony: www.equestriansupplements.co.uk , szukam jednej osoby, która chciałaby się dołączyć z małym zamówieniem. Na stronie jest sporo preparatów na stawy, ścięgna w sporo niższych cenach niż w Polsce 😉
lada dzień minie 4 miesiące od urazu ścięgna (rozwarstwienie na odcinku 1cm bez %uszkodzenia) koń stępuje od miesiaca pod siodłem, za parę dni zaczynamy kłusy. wet dał zielone światło na wpuszczenie do koni na łąkę na dużą przestrzeń jak koń będzie kłusował pod siodłem, czyli od 5 miesiąca po urazie. tyle, że wiem co mój glut będzie tam wyczyniał pierwszego dnia po wpuszczeniu, istne szaleństwo. zamierzam puścić ją po jezdzie, po schłodzeniu, w ochraniaczach, pójść w ręku najpierw.... czy mogę zrobić coś jeszcze żeby ograniczyć wstępną ambę? cholernie się boję, że poszaleje i na nowo się uszkodzi... aktualnie stoi sama na padoku 8x8m czasem coś biega, czasem bryka, ale duuuza łąka to o wiele większe pole do popisu... będzie tam aktualnie tylko z jednym koniem ale wiem, że jeden wystarczy do ganiania... 😁
yyy.... wiesz co, niestety nie mogę sobie wybierać koni 😉 pójdzie z kobyłą którą zna, czasem się tłuką, czasem kochają 😉 potem dojdzie do nich wałach z którym chodziły wcześniej. i tak zostaną w trójkę. mojej kobyle nieruchliwy koń nie pomoże, przestrzeń wystarczy żeby polatać. potrzebuję porad jak konia wyciszyć przed wypuszczeniem.
escada, jeśli tylko kłusuje to chyba nie ma rady. Nie masz jak jej zmęczyć. Spróbowałabym puścić ja na ten mały padok i później na chwile na duży. Ale jak dostanie amby to czy będzie tam 5 min czy 5 godzin niewiele zmieni. Proponowalabym jeszcze owijki zamiast ochraniaczy, ale innych pomysłów nie ma.
escada, mi wet powiedział że mam wprowadzić konia na padok, odpiąć uwiąz zamknąć bramkę i nie odwracając się pójść sobie i wrócić za te 30-40 min. Lepiej nie patrzeć, nie stresować się, co ma być to będzie.
Wypuszczanie konia po kontuzji zawsze przyprawia o drżenie serca... 😉 Pamiętam, jak puszczałam Rudego po półrocznym areszcie (problemy kopytowe) - jak juz chodził normalne pod siodłem, z galopami itp, to po 6 dniach pracy wyszedł na padok. Na początku spokój, potem ofc trzeba zobaczyć jaką prędkość można osiągnąć, robic sliding stopy i rżeć do koni... Myślałam, że pozrywa wszystkie ścięgna 🤔wirek: na drugi dzień już spokój.
escada fajnie, że kobyłka już teraz jest na polu, zawsze to mniejsze ryzyko wrotek, bo świeże powietrze nie piecze w tyłek 🤣 A jak trawa jest, to zawsze jakiś argument 🙂 A co ma być to będzie, dokładnie - równie dobrze może się uszkodzić jak będzie wstawała w boksie... Trzymam kciuki :kwiatek: