baffinka z suplami trzeba uważać. Większość działa wykrztuśnie, a np. w naszym przypadku to tylko pogarsza sprawę bo nie ma wydzieliny i dochodzi do podrażnienia górnych dróg oddechowych 😉 To z Hippolyta pachnie obłędnie, zgadzam się i jest melasowane, więc nie pyli 😉
Maz18, Tulipan oo dzięki :kwiatek: wezmę pod uwagę tego Hippolyta. Myślałam jeszcze o Besterly Herbic z tych tańszych. Baba jeszcze jest na ventipulminie. Czekamy teraz na wizytę wetki i jak odstawimy to chcę jej coś tam dawać z ziołami.
no to ja Wam powiem, że od hipolita moim zdaniem 10000x lepsze jest sinfonie... Lepsza składowo, niemelasowana i pachnie dużo bardziej, mnie się też bardziej wizualnie podoba i mój niejadek wcina 🙂
Przyszedł mój inhalator, na szczęście kon zlal jego dźwięk, porównywalny do maszynki do strzyżenia.Gorzej z maską, łeb na szczęście 5 litrowy i pół butelki pasuje idealnie ale będzie foch na ciasne urządzenie na mordzie. Zostało mi uszczelnienie krawędzi, dorobienie paska, połączenie rurą z nebulizatorem i... Będę miała najlepszy inhalator na re-v 😁 oczywiście kompletna instrukcja się podzielę jak skończę 🙂
Czekamy jak wrażenia 🙂 ja to się zastanawiam jak to rozwiązać gdy np. mamy do podania 16 ml leku dwa razy dziennie a w tym inhalatorze jest niecałe 0.6 szybkość nebulizaji, a maszyna działa 30/30 🙁
Alnama a jak skoncentrowany masz lek? Ja mam dawki po 5ml dwa razy dziennie. 1mg na 1ml wiec 10 mg dziennie (max ludzka dobowa x5) powinno iść 10 minut tylko nie wiem o ile sprawę przedłużają zawory zapobiegające uciekaniu leku.
escada, nie, nie, w sensie czasu, w jakim można go użytkować. Bo np. ten koński - jak się okazuje - starcza na ok. 3 miesiące i potem to ustrojstwo trzeba wymienić - sam ten pojemniczek z rozpylaczem. Podejrzewam, że ludzki to samo - bo to taka sama zasada działania - tylko ciekawe co ile i ile kosztuje ta część wymienna.
Tak z 5 litrowego baniaka saquaro z lidla. Idealne na mordę w rozmiarze cob 🙂 Na większego konia trzeba by coś dobrać większego, ta mojej wchodzi na styk no i tak powinno być żeby dobrze zasysala z nebulizatora 😉
Melduje ze inhalator działa, nic a nic z leku nie ucieka bokiem. Nebulizator z zaworami działa tak ze przy wydechu nie dochodzi lek, przez to nebulizacja trwa dłużej (ok 15 min 5ml leku) ale nie traci się leku.
Tadek grzeczny pacjent znosi to bardzo dzielnie, w planach mam małe przeróbki by nebulizator był zaraz kolo nosa, może wtedy będzie szło szybciej. Mam filmik ale nie mam żadnego konta na YouTube żeby wam wrzucić niestety, porobie potem fotki 🙂
Ja myślałam na samym początku żeby właśnie nebulizator podłączyć bezpośrednio do maski, bez rury. Może na wrzute spróbuj? Tam chyba nie trzeba mieć konta 🙂
Dymek jest tak drobny ze kon wszystko wciąga - widać przy chrapach. Jednak skrapla się sporo pary która scieka do nebulizatora. Może bez rury będzie mniej. Tylko wtedy inhalator musi burczec zaraz kolo konia głowy - Mamy pomysł aby powiesić go na szyi 😁
A jaka jest w nim wielkość osadu leku? U mnie niby 0,7 ml ale mam wrażenie ze więcej, tylko nie wiem ile z tego co zostaje to lek a ile skroplona woda..
escada i co, widać jakiś efekt po inhalacjach? Koń czuje się lepiej, leki nie uciekają? Moja wet zaleciła nebulizacje, zastanawiam się czy inwestować w koński czy pokombinować z ludzkim. Różnica w kosztach nieporównywalna. A przy okazji widzę że happy horse już nie ma w ofercie inhalatorów, czy jeszcze gdzieś oprócz inovpol.pl można znaleźć dystrybutora w Polsce?
Rudzik nie widzę różnicy bo kon jest jeszcze na ventipulminie, wiec oddycha normalnie i nie kaszle. Za ok dwa tygodnie kończy ventipulmin i wtedy będzie dopiero widać cokolwiek. Dziś np dość mocno robiła bokami przy inhalacji, potem na padoku tez. Ale jest dość duszno, wiec pewnie dlatego. Straty leku to tylko osad, nic nie ucieka maską ani po drodze.