Pati, nie da się, nie wysyłają, pisałam Ci o tym w pierwszym poście. Ludzie sprowadzali jakiś czas do Niemiec i przywozili, ale teraz jest podobno problem w ogóle z wysyłką do całej Unii już. Do Polski nie wysyłają od kilku miesięcy już, dlatego Abler z naszego rynku teraz bardzo gwałtownie wychodzi. :/
Sivrite czyli mówisz, że nie ma sensu sobie zamówić np. do rodziny do Danii?
Sprawdziłam na stronie i takie zamówienie przechodzi, ale kurde trochę dużo kasy żeby ryzykować, że nie dojdzie.
Pati, jak wysyłają do Danii, to powinno dotrzeć. Z tego co wiem, to tylko past teraz nie wysyłają już w ogóle do Unii, ten w kulkach podobno do niektórych krajów wysyłają. Nie wiem, jak Sukralfat też.
Kurde, wrzuciłam wszystko do koszyka- omeprazol i sukralfat na miesiąc leczenia i teoretycznie mogę zamówić do Danii.
Ale trochę mam stracha, że zapłacę a to gdzieś utknie na granicy czy coś.🤷
zembria, nowy chyba pomysł dr. Biazik, to jest wyciąg z winogron?
Ma potwierdzone działanie przy wspomaganiu gojenia, ale jak dobrze pamiętam chyba nie u koni, także jest to tak trochę "może działać, ale na bank nie zaszkodzi".
Czy realne jest, aby nerwowość spowodowana rozłaką z drugim koniem (krótkotrwała) mogła spowodować nawrót wrzodów? Chodzi mi o zachowanie stresowe typu bieganie w kółko po boksie, rżenie, dyszenie, które trwa np 20min - 2h?
Czy jeżeli koń wcześniej jadł, nie ma pustego żołądka to szanse są minimalne? Ewentualnie jak minimalizować ten stres? (siano, sieczka są ignorowane, ew. jedzone nerwowymi kęsami w trakcie biegania).
Wczoraj to trwało 20 min, bo wzięłam go na czyszczenie i mycie nóg przed wizytą ortopedy. Potem zamknęłam go w boksie i po 20 min wyciągnełam, bo to już nie było śmieszne. Poszłam na trawę, potem znowu do boksu i koniec końców musiałam przyprowadzić klacz.
Jeżeli klacz jest brana na jazdę/lonże to mój koń jest ściągany, ale nadal denerwuje się w boksie, bo widzi, że jej nie ma / nie odpowiada mu.
Generalnie staram się minimalizować te momenty stresowe, jeżeli ja go biorę do pracy to jest spokój, o ile cały czas się nim zajmuję. Z padoku jest sprowadzany pierwszy, itd. Wszyscy uważają na niego, żeby nie został sam, nie denerwował się i czegoś nie odwalił. Tylko w tym boksie, gdy ona idzie do pracy...
On nigdy nie miał lęków separacyjnych, chodzi tylko o tego jednego, konkretnego konia. Reszta może dla niego nie istnieć...
Zaczynam się tym powoli denerwować, bo nie wygląda to fajnie, a najbardziej na świecie nie chcę nawrotu choroby, która wyczyściła mi konto.
Meise, no to przykro mi, ale jeśli on się tak stresuje codziennie jak rozumiem to jak najbardziej może być to przyczyną nawrotu. Stworzył z nią stado , bo jest koniem.
Zawsze się takie konie rozdziela w stajniach sportowych, żeby nie tworzyć problemów sobie i koniom, bo potem problem jechać na zawody itp.
Kurde, wrzuciłam wszystko do koszyka- omeprazol i sukralfat na miesiąc leczenia i teoretycznie mogę zamówić do Danii.<br>
Ale trochę mam stracha, że zapłacę a to gdzieś utknie na granicy czy coś.🤷 pati12318,
daj znać jak poszło, czy udało się zrealizować zamówienie bo jestem w gorącej potrzebie zamówienia past a w Pl żródła wszelkie wyschły :/
Nie ma też saszet. Pustki. Podobno mają być w połowie października :/
U nas kiepskawo. Pogoda szaleje i koń nie do życia. Musimy na razie ratować się suplami.
Czy wasze konie jedzą chętnie sukralfat w zielonych granulkach?
Mój się na nie wypiął. Nie ma szans żeby przemycić to w małej ilości meszu, bo nie chce nawet podejść do żłobu.
W jabłku nawet nie spróbuje - podchodzi, wącha i ucieka na drugi koniec boksu 😡
Mój jadł z odrobiną sieczki, samych raczej też nie chciał.
Ja się w sumie zastanawiałam nad opcją: wsypać granulki do strzykawki, zaciągnąć trochę wody, zamerdać, żeby się rozpuściły i bach do dzioba jak ulgastran. Wydaje mi się to niezłą opcją, ale ja tylko końcówkę kuracji miałam z granulkami, bo wcześniej był jeszcze ten nieszczęsny ulgastran.
Dzisiaj zjadł dopiero jak dodałam sporo meszu- a podobno z większą Ilością jedzenia jest nieskuteczny.
W małej ilości nie było w ogóle mowy.
Spróbuję ze strzykawką, ale obawiam się, że wszystko wypluje.
Same problemy z tymi końmi 😭
pati12318, Mój akurat wcina bez problemu, ale może spróbuj z meszu ulepić takie kulki, tak żeby w środku zagnieść te granulki, żeby ich z wierzchu nie było, takiego cuksa z nadzieniem 😉 W kilku kulkach powinna się taka porcja zmieścić.
Czy możecie polecić jakiś godny zamiennik Pronutrinu do kuracji 6tyg Omeprazolem?
Wet twierdzi że tylko Pronutrin ma sprawdzone i wiarygodne działanie a jak wiadomo w PL średnio z możliwością kupna