Hmm...dziękuje. A sprzedawca właśnie mi go polecił 🙄 Dramka dla początkującej w skokach. A właściwie to jakieś małe przeszkody skakałam. Teraz chce uczyć się bardziej profesjonalnie, że tak powiem 🙂
Venezia (jak większość siodeł tej marki) będzie prowokowała Cię do dosiadu "fotelowego" rozumiesz o co mi chodzi ? Sprzedawcy zawsze polecają drogie siodła 😁
Lepiej zainwestuj w coś wszechstronne o profilu skokowym, bo skokówki mają z reguły płytkie siedziska a jak dopiero zaczynasz skakać to możesz tym utrudnić sobie dalszą naukę 😉 Venezia chyba każdego jeźdźca prowokuje do fotelowego dosiadu, więc odradzam. Znajoma ma nowego Silver Stara może coś tu o nim napisze 😉 Ja posiadam Rialto, bardzo fajna skokówka, ale jednak jeśli zaczynasz to siedzisko też może być dla Ciebie zbyt płaskie.
Też stanę w obronie Venezi, bo własnie w niej poprawiłam bardzo swój dosiad po wcześniejszych jazdach w Daw-Magach różnych. Teraz jak nawet wsiadam w inne siodło to od razu udaje mi się ustawi jak trzeba, bez zadnego bujania w czasie jazdy i latającej nogi
Chciałabym wrócić do tematu produktów "prestige".. Czy wogóle ktoś zastanawiał się z jakiej skóry robionę są te siodła?! Pewnie nie jednej osobie szczęka opadnie 😲 Trzeba sobie zdawać sprawę co się kupuje żeby nie posyłać koni na rzez do Włoch🤔
Savannah, dla początkującej to ja polecam któreś wszechstronne. Większość prestige prowokuje do siedzenia jak na kiblu 😉 w szczególności, jeśli są niedopasowane na konia. Venezia jest taka.... hmm.... różna. 😁 Mocno trzyma, tak trochę "zakleszcza", ma głębokie siedzisko i mogłaby być fajna, zależy co kto lubi. Będąc początkującym skoczkiem i chcąc koniecznie mieć prestige celowałabym w silvera albo greena. Ja mam od niedawna nowego Silver stara. Siodło twarde [nie liczyłam na specjalną miękkość, nowe kupowałam], mogłoby mieć lekko głębsze siedzisko, nie trzyma za specjalnie, daje dużo swobody, ale.... generalnie dla mnie przynajmniej jest wygodne. Nie mam wrażenia siedzenia kilometr nad koniem [a takie wrażenie miałam w daw magu, pleszewie ], fenomenalnie wszystko "czuję" i ogółem jestem z siodła zadowolona z tego względu, że trudno mi było znaleźć siodło skórzane, na tyle szerokie, by pasowało na mojego zbója i by byla możliwość poszerzenia w przyszłości.
Wojowniczka, prowadzisz jakąś własną politykę? Jesteś z konkurencji? Nie dopasowali Ci siodła prestige w equishopie albo w ihaha...? Wywalili Cie stamtąd z roboty...? Wpadasz tutaj znikąd, nie podajesz żadnych sensownych argumentów, jedziesz po firmie jak po łysej kobyle i nikt tak naprawdę nie wie dlaczego. Żeby coś skrytykować trzeba mieć realne argumenty, poprzedzone wiedzą. Prestige nie są idealne, większość siodeł usadza jak na kiblu i moim skromnym zdaniem lepsze są siodła firmy Euroriding albo Passier wg moich osobistych preferencji. Zdecydowałam się jednak na prestige, bo wygodnie mi się jeździło, serwis na miejscu i koń jakoś specjalnie na te siodła nie narzekał.
Sankaritarina Własnie kurier przyniósł mi Silvera do domu. Usiadłam na Niego już bo sie doczekać nie moge az bedzie na koniu. I nie jezdzac od pól roku prawie w innym siodle niż pessoa stwierdziałm ze ten Silver jest miekki jak kaczuszka i głeboki 😀 Kiedys wydawał mi sie płaski bo jeździłam w jakimś starym siodle z rekeracji. Wiec sadze ze wszystko zaleze od tego z czego sie przesiadasz , jak siedzisz na koniu i czego wymagasz 🙂 Ile tyłków tyle opinii na temat siodła 🙂 Broniłam sie przed tym prestigem, broniłam i w koncu go i tak mam :P
Moje Panie, ja ma pytanie. Ciągle piszecie ze Venezia usadza jeźdzca nie powiem jak, ja znów pisze ze nie. Chciałabym uscislic o jkich wersjach tego siodła piszemy, jako ze powyzej była wzmianka o tylnich klockach.
Ja jeżdzę w Venezi VSD bez tylnich klocków i naprawdę polecam! Siedzi się rewelacja, cho na poczatku duzo czasu zajeło mi znalezienie mojej równowagi w tym siodełku po przejściu z Daw Maga.
O wersji VSS o któej widze większośc tu pisze się nie wypowiem bo nie siedzialam.
Czy tylko mi się wydaje że ta Venezia dziwnie wygląda? Bardzo płaskie siedzisko, zbite poduszki i tak...to siedzisko wtglada jakby było domontowane z poduszkami kolanowymi z Venezii do innego siodła?
Powiem Wam, ze jednak kupilam Sidneya bo... 🤣nie mogłam sobie odmówić koloru( wiśniowe). Zaryzykowałam, oczywiście biorąc najpierw na test i okazało sie dobre. Tez mi łydki uciekaja do tyłu i być może dlatego ten model pasuje.
Savannah- Właśnie chciałam Ci polecić Green'a, ale skoro już kupiłaś siodło to nie ma o czym gadać. Dla mnie Green jest CUDOWNY, bo 1) na kobyłe, dobry, nie narzeka, a jest bardzo wrazliwa na 'niewygodne' dla niej siodla 2) siedziało mi się w nim fenomenalnie, nie miałam poczucia siedzenia kilomtrami nad koniem, tylko w koniu, naparwde czulam ja i jechałam niemal samym dosiadem. 3) dobrze ostawia mnie w skoku, zatrzymuje lydke w miejscu, a ja mialam problemy z latajaca lydka w rozne strony swiata podczas nizszych skokow (przy tych wysokich nie było problemu...). Teraz i 'kawaletki' i te wyzsze pokonuje bez problemu.
w ogole, cale siodlo bardzo mi sie podobalo, w porownaniu do innych modeli prestige ktore testowalam jest świetne, wszystkie inne, byly za miekkie, za bardzo usadzjace, i siedziałam wysoko nad koniem. Ja mam tę nową wersję z tylnymi klockami.
[quote="Hypnotize"]Wiec sadze ze wszystko zaleze od tego z czego sie przesiadasz , jak siedzisz na koniu i czego wymagasz[/quote] Ależ owszem 😉 Ja się przesiadłam z głęęębokiego i mięciutkiego kentaura, więc ten silver wydał mi się prawie jak twarda, płaska deska nietrzymająca 😁 ale sprawdzałam tylko w terenie [i tak też będę sprawdzać przez najbliższe dwa miesiące, rezygnuję z hali, na której często jest za ciasno dla mnie i młodego😉], wcześniej miałam Rialto, które z kolei "trzymało nogi" i nagle jak się znalazłam w siodle nietrzymającym to było takie "łojejuniu, kaj jo je!" 😉 Ale, ja tam się szybko "przestawię". Zdecydowałam się na prestige z tego względu, że 1) bez problemu dopasowane do konia 2)kiedy miałam greena, miałam najlepszy okres pracy z koniem. Mimo, że siodło było stare, wysiedziane, mało reprezentatywne i faktycznie siedziało się fotelowo to i tak z koniem pracowało mi się wtedy fenomenalnie. Nie wiem ile tak naprawdę było w tym zasługi siodła,a ile po prostu mojego samozaparcia, niemniej jednak - bardzo dobrze się w tym siodle czułam. [quote="asds"]Ja jeżdzę w Venezi VSD bez tylnich klocków i naprawdę polecam! Siedzi się rewelacja, cho na poczatku duzo czasu zajeło mi znalezienie mojej równowagi w tym siodełku po przejściu z Daw Maga.
O wersji VSS o któej widze większośc tu pisze się nie wypowiem bo nie siedzialam.[/quote] Ooooo właśnie! Z tego jak tak zauważyłam - wersji Venezii i veneziopoodbnych siodeł było multum. Ja nie siedziałam w VSD, a bardzo chętnie bym sobie spróbowała. Na allegro kilka razy znalazłam siodła opisane jako "venezia" ale z venezią mające wspólny chyba jedynie tę białą skórkę na tylnym łęku. Tu jakieś śmiesznie płytkie siedzisko, tu poduszki nie takie, tu w ogóle, tybinka za długa.... 😉
Strucelko a pytałaś może w equishopie? W grudniu widziałam jakiegoś versaillesa używanego wystawionego.
Jak widac pomiędzy wersją VSS i VSD jest znaczna różnica w profilowaniu przednich poduszek. Przyznam ze w tym siodle max. do 110 cm przeszkody skakałam i było bardzo ok 🙂