Feringa Classic Meat 400g jest produkowana w Austrii, ta jest bezpieczna - jeżeli wygodnie Wam zamawiać w zooplusie/bitibie. Ale już ta sama w puszce 200g czy 800g to już Niemcy i klikające puszki. Także może być jedna firma a różne produkcje.
Animonda ma 3 fabryki, kiedyś gdzieś też był post: animonda ten sam smak
Jeden z innej fabryki - ładny pasztet, kolor jednolity, na filmiku taki miły do wyciągania łyżeczką.
Drugi z tej trefnej - część miękka, część w grudkach, kolor szaro zielony. Na filmiku tego nie było widać, ale przerobiłam tyle puszek z tej fabryki, one pod łyżeczką mają taką konsystencję jakby to mięso cały czas pracowało, trudno to opisać. Ale jestem w stanie rozpoznać karmę też po czuciu konsystencji, jak nie widzę numerku na dnie 🤣
U mnie John Dog mus od dłuższego czasu się sprawdza. Puszki są raz mniej raz bardziej 'strzelające', ale wg producenta jest to kwestia tego że obróbka jest jak puszka jest już zamknięta. Tak czy inaczej ja się tym nie przejmuję totalnie, a moim kotom ta karma podpasowała - nie miały problemów z kupami jak na nią zmieniłam, smakuje im. Słyszałam też że ma stosunkowo przyjazny kocim brzuszkom zagęstnik, ale kompletnie nie pamiętam co to było (może agar?).
wistra, ja dawałam.Feringę, Catz fine food przez lata.
800 gram najczęsciej.
Teraz jak to czytsm.to sie zastanawiam czy diagnoza u.mojego ibd nie byla zwiazana z puszkami?
U mnie też by się to zgadzało. Myślałam, że mam takiego wydelikaconego i wybrednego kota, a on musi czuć, że coś jest nie tak. Feringę już nie zamawiam od około pół roku, rosie farm z naszego hitu zrobiło się nie do jedzenia. Teraz leci mjamjam ale nie wszystko siada tak jak powinno. Przed świętami zaliczyliśmy wizytę u weta bo mocno mu coś zaszkodziło. Wszystko by się spinało.
Niestety, kompletnie nie byłam świadoma takiej sytuacji.
Po przeanalizowaniu tabelki zamówiłam właśnie oakfarm na próbę.
czyszczeniepaki, no ja też nie byłam świadoma. Teraz się zastanawiam czy moja cornishka najstarsza, która była top zdrowa a w wieku zaledwie 8 lat padła na chłoniaka żołądka , to czy to żywienie "super wysokomięsnymi puszkami z DE" nie miało z tym coś wspólnego, bo jednak było to dość dziwne.
Od czasu puszek Butchers nie ma żadnego wymiota, ani bolącego brzucha, ani płynu w żołądku w usg, bo jak miał Cornish atak bólowy to było widoczne na usg, że jest płyn, a ściany jelit nie były pogrubione jak przy ibd, stą to ibd nie pasuje do końca, a objawy były.
Masakra...
Ja też zamówiłam Oakfatm na próbę. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Chciałam te saszety i puszki oddać do schroniska, sporo tego mam, ale w takiej sytuacji to nie wiem..
Dworcika, a skoro masz drapak makspol, to możesz sprawdzić czy te poduszki mają rzepa?
Chodzi mi o to czy material pod spodem jest taki że się przyczepi do rzepa?
Jeśli nie, to jak one są mocowane do półek drapaka?
Planuje sobie wymienić taśmę na dwóch słupkach to może sobie wymienię od razu poduszkę najczęściej używaną
Dworcika, a skoro masz drapak makspol, to możesz sprawdzić czy te poduszki mają rzepa?
Chodzi mi o to czy material pod spodem jest taki że się przyczepi do rzepa?
Jeśli nie, to jak one są mocowane do półek drapaka?
Planuje sobie wymienić taśmę na dwóch słupkach to może sobie wymienię od razu poduszkę najczęściej używaną Perlica, ja mam model bez poduszek. Nie pomogę niestety. Ale oni raczej sprawnie odpisują na Fejsie więc chyba najszybciej się tam dowiesz 🙂
Wyliczyłam, że odświeżenie mojego paradise z zoopplusa przewyższy koszt zakupu nowego🙃
Mam do wymiany min 4 słupki czyli jakieś 500 pln oraz 2 spania i hamak, czyli min 900 pln.
W makspolu jakbym kupiła taśmę to znacznie taniej i poduszki kosztują po 39 pln a,nie po 100pln.
Łooo... to mega różnica. Mi wyliczyli, że na swój drapak potrzebuję 8 metrów taśmy (chociaż sugerują kupić z drobnym zapasem). Wychodzi na to, że koszt odnowienia zamknie się w 4-5 dyszkach 🙂 Z tym, że u mnie tylko taśma, cała reszta trzyma się doskonale.
Dworcika, napisałam do nich zapytanie, czekam na odpowiedź.
Ja mam Cornishe, a one żrą jak psy, więc poduszki wszystkie są poszatkowane, jak i wszelkie zasłony w domu oraz zamki w ciuchach jak zostawisz 😜
Miał ktoś z was kota z przewlekłą niewydolnością nerek? Białkomocz mojego złapał (będziemy jeszcze potwierdzać na dniach). Zastanawiam się czy konsultować go dietetycznie, domyślam się że jedynym słusznym rozwiązaniem będzie bacf 🙄 więc tak sobie rozmyślam czy jestem w stanie to przełknąć i spróbować czy nie. Kot pod opieką świetnej nefrolog i gastrolog, leki raczej dobrze dobrane na bieżąco bo kilka kwestii się unormowało, ale z racji wieku (16,5 już) i tego ile ma już schorzeń na koncie - co chwilę coś nowego wychodzi. Od lekarza zapewne kolejne leki wlecą i pytanie czy ograniczać białko trzeba wtedy rzeczywiście czy niekoniecznie. Lekarz na pewno też powie co sądzi, ale samej diety nie skonsultuje.
Młodego będę i tak konsultować bo doszliśmy do ściany, 3 gastrolog i nadal nie jest do końca ok choć poprawa znaczna. Tak więc waham się czy tylko jego czy obu chorutków, bo to jednak kolejne spore koszty i bacf do którego jak wspomniałam nie jestem przekonana (i nie próbujcie mnie przekonać, czytałam o tym dużo, próbowałam kiedyś). Młody robi mi się wybredny ostatnio więc też może być ciężko z samą zmianą sposobu żywienia 🙄
Magda, ograniczać tak, ale nie szaleć z jakąś drastyczną zmianą diety. Co kot to inne wymagania. Naszą MCO chcieliśmy przerzucić na nerkowe suche dla nerkowców anorektyków (jadła tylko suche od kocięcia, nie tykała puszek/mięsa) i spasowaliśmy. Nie chciała tego.
Obecne pokolenie ma jedną karmę hypoalergiczną i jedną zwykłą. Puchy z wyższej półki poszły do stajni. A teraz doszedł nam problem z kocicą (FIV, brak zębów, nadczynność tarczycy, etc. i teraz walnęło ją owrzodzenie pyszczka) i dostaje cokolwiek - śmietana 18, bita śmietana, shitowe saszety, bo zje sosik. Także no, świetna dieta. Byle do wyleczenia pysia i zejdziemy z chipsów na normalne jedzenie.
Grunt to regularne badania. One powiedzą jak bardzo trzeba zmienić dietę. Przede wszystkim kot ma jeść.
magda, przeszłabym na puszki o mniejszym fosforze po prostu, chyba, że masz chęci i umiejętności na dobrego barfa i kot będzie jadł to spoko 😀
z doświadczenia uważam, że ważniejsze przy kotach geriatrycznych jest to, żeby jadły w ogóle niż robienie im super wypasionej diety na którą będą kręcić nosem
Mam kotkę z triaditis, wedle wszystkiego powinna być na bacfie a jest na barfie i jest lux 😉
Także opisy i zalecenia swoje, a koty i ich samopoczucie swoje.
Odpukać nie mam kota z problemami nerkowymi, i obym długo nie miała.
Z apetytem odpukać stary nie ma problemów chyba że się bardzo źle czuje to pół dnia nie chce jeść. Także z tym że czegoś nie zje nie widzę ryzyka w przeciwieństwie do gówniarza.
Ah i dopiszę jeszcze - karmię JD mus, fosfor to ma niski, ale białka dużo (dobrej jakości karma co by nie było). Badamy gościa regularnie, ostatnio co miesiąc USG z różnych względów, badania moczu (dziś najnowsze), badania krwi w połowie lutego w planie. On jest za gruby (prawie 6kg... utył mi w ciągu kilku miesięcy o prawie pół kg 🙄😉. Je malutkie porcje, do tego leki garściami. On naprawdę zje co mu dam.
Młody za to jeść to lubi ale najchętniej by miał dostęp non stop do michy, a tak się nie da bo między lekami muszę robić mu przerwy no i starunio by wyczyścił miski gdyby coś stało. Teraz i tak łatwiej bo geriatryk już tak słabo się porusza że wyżej nie wskoczy... ale młody nie ogarnia że micha stoi tylko wyżej i mógłby zjeść. Więc z młodym z jednej strony chcę skonsultować dietę a z drugiej obawiam się że to może nic nie dać, chyba że suple inne dietetyk zarządzi.
Kocham kotki....
Podstawą pokarmu kota jest mięso, im więcej go w pokarmie tym lepiej. Unikajcie pasz z dodatkiem zboża i wypełniaczy ! Zboże to se kury mogą jeść. Kot to drapieżnik mięso ( w tym podroby) to główny składnik jego pokarmu. Zewsząd zalewa nas pasza dla kotów różnych firm i składów ( czytajcie skład ). Mięso jest drogie więc pasza też musi swoje kosztować. Tanie pasze to syf, który prędzej czy później doprowadzi do choroby kota. Jak oszczędzamy na dobrej jakości jedzeniu dla zwierząt np. kota, psa, konia to choroby i wizyty u weterynarza gwarantowane. Życzę zdrowia każdemu zwierzakowi bo to najważniejsze w życiu jest , a i ich opiekunom też. Pozdrawiam.
My już po testach Oakfarm. Karma wygląda zupełnie inaczej niż Rosie Farm, Feringa, Mjamjam i wszystko inne co testowaliśmy. Jest taka zbita i 'mięsna' z dodatkiem galaretki na bokach puszki, wszystkie inne karmy są takie jakby 'miękkie'. Kot je, smakuje mu, ale wyraźnie widzę, że muszę nakładać jej mniej, bo nie zjada tyle co tamtych.
Zobaczymy jak w dłuższej perspektywie.
czyszczeniepaki, mam takie same spostrzeżenia względem ilości. Moje nie przejadają standardowej porcji, chociaż wagowo to niby tyle samo. Ale jesteśmy ponad 1,5 doby po pierwszej ich puszce z „alergicznym” dla moich kotów mięsem i cisza, spokój. Żadnych problemów w kuwecie. Wcześniej się psuło w ciągu kilku godzin od zjedzenia.
zembria, " Dolina Noteci" , średnia jakość, dużo podrobów kosztem " samego" mięska - mało. Średnia ogólnego mięsa w tym są podroby to tylko 50 - 60 % (i to nie przy wszystkich ofertach tej firmy). Lepiej szukać karmy z mięsem od 80% wzwyż. Koty to mięsożercy.