zabeczka, może osobny wątek dla wróżbitów założysz? też mam konie do kochania i z wadami i jakoś nie roztrząsam tak tego, nawet jak ktoś powie na ich temat coś niemiłego. 😵 Edit: Aby nie było OT - moja pokraka w skoku 😎 (4,5 roku) (wycięte z filmiku więc jakość marna :icon_redface🙂
Megane jak widzisz nie tylko ja roztrząsam ten temat,... a wątku nie założę bo sprawę zamknęłam. Iżeby to chodziło tylko o bycie nie miłym 😵 liest123 😍 umaszczenie
No więc hehe, chcecie to napiszę ;D Przede wszystkim ma nieokreśloną maść ;D Do izabelowatej nie pasuje- bo zadek nakrapiany. Do tarantowatej tez go nie zaliczyli, bo jak był źrebolem, to ani jednej plamki nie miał ;]. Fajny chłopak z niego, choć skakać nie lubi, woli staranować przeszkodę ;]. A co do taranowania... Teraz przy wejściu do zagrody ma 6 drągów, bo pewnego razu chłopak spłoszył się czegoś i zamiast przeskoczyć to wziął na klatę 5 drągów i wszystkie złamał w pół(one są szerokości drąga do przeszkody) o dziwo nic mu się nie stało. Dobry jest w ujeżdżeniu, w czerwcu planujemy jego pierwszy start w L-ce 😉.
Siwa (licząc od wczoraj) za miesiąc kończy 3 lata. A w czerwcu stuknie nam rok razem. Jak ten czas szybko leci, aż niewyobrażalne. W chwili obecnej czekam tylko na odpuszczenie mrozu, by grunt stał się lepszy i zaczynamy. Zauważyłam również (dzisiaj), że Młodej coraz więcej białych plam na zimowym futrze prześwituje, więc jak ona je zrzuci to pewnie nie zmieszczę się we własne buty. Podejrzewam, że będzie o wiele jaśniejsza niż tamtej wiosny. Boję się patrzeć, po pysku już widzę jak szybko idą zmiany...
[quote="Megane"]też mam konie do kochania i z wadami i jakoś nie roztrząsam tak tego, nawet jak ktoś powie na ich temat coś niemiłego.[/quote] Oooo, to, to!
liest123, Jejku, ale cudeńko! Prześliczny jest. Na moje oko to tarant będzie. 😉 Czapraczy tarant mojej znajomej też ma minimalnie jaśniejszy ogon od reszty, więc Twój pewnie jest egzemplarzem bardziej jaśniejszym w grzywie i ogonie. 🙂 Ma on jakieś pochodzenie? jestem ciekawa po kim to.
Być., Jedna forumowiczka ma konia, który siwiał z kasztana i w wieku bodajże 7 lat ciągle jest pięknym ciemnym siwkiem z prześwitującymi brązami tu i ówdzie. 😉 Pewnie jeszcze parę ładnych lat taki będzie.
[quote author=Być. link=topic=1199.msg1296701#msg1296701 date=1328791205] Szepnij na uszko, żeby Ci na złość nie robiła. 😉 [/quote] Szeptam codziennie ale ona wszytskie moje szepty ma narazie w zadku 🤣
W weekend wybieram się w teren i biorę młodą w charakterze luzaka, nie chodziła 2tyg a życie mi miłe. Jak się będzie dobrze zachowywać , to cały tydzień sobie będziemy robić poranne tereny, które juz dawno sobie obiecałam , a przez mrozy nie wyszło.I jak wszytsko dobrze pójdzie to za tydzień starsza zostanie zdegradowana do stanowiska luzaka 😁 Już się nie mogę doczekać, trzymajcie kciuki :kwiatek:
A mój koń skończył rehabilitację. Do pracy i tak wróci na wiosnę, ale koniec z codziennymi lonżami i zamknięciem. Biedak przez prawie 3 miesiące nie widział padoku.
A mój koń skończył rehabilitację. Do pracy i tak wróci na wiosnę, ale koniec z codziennymi lonżami i zamknięciem. Biedak przez prawie 3 miesiące nie widział padoku.
A, i Herk ma 159cm w kłębie 🙂 Także na haflingera jest za duży ;] Powiem wam, że jego "przemiana" sierści już się chyba zakończyła, bo plamki na zadzie już się nie powiększają 🙂 Wrzucam kilka fotek młodziaka na dodatek 🙂