Forum konie »

Młode Konie

Dziękuję bardzo :kwiatek: , szukałam, ale widocznie nie to wpisywałam w wyszukiwarce...  😡

EDIT:
Przeczytałam, ale to jednak nie to samo, opisane sa tu konie ktore daja noge i w czasie czyszczenia uwalaja sie na czlowieku, moje uwala sie jeszcze przed podniesieniem. wystarczy ze podejde do jej prawego zadu np, to juz opiera caly ciezar na tej stronie, do lewego- na odwrot. Wyprobuje metode z 'pukaniem' chociaz znajac moje zwierze bede mogla tak stac nawet 2 godziny pukajac ja, a ona tej nogi nie odciazy. czasem mam wrazenie ze szybciej by sie przewrocila niz podniosla noge... a moze ja cos boli kiedy stoji na jednej nodze? jest to mozliwe?
arvile moja kobyła jeszcze do stycznia  potrafiła z niecierpliwości po 5 sek wyszarpywać przednie nogi podczas rozczyszczania. Podczas wiosennych obrządków zdarzało się  również napierać bokiem na człowieka. Kombinowałam różnie żeby zniwelować ten problem do momentu mojego olśnienia 🙂 i  połączenia Join-upa z podawanie nóg.

Ustal z koniem kto tu rządzi. Zrób z koniem połączenie na małym padoku lub roud-penie. Najlepiej bez kantara wogóle bez niczego. Każ mu myśleć. Niech widzi kto jest kto. Następnie kiedy przechodzisz w połączeniu  do momentu gdy konia się głaska weź do ręki przednia  nogę. Jeśli koń ją  wyszarpie albo zacznie się zapierać ( lub cokolwiek innego) odepchnij go od siebie wywołując presję. Musisz to zrobić bardzo szybko aby koń wiedział co wywołuje twoje niezadowolenie. Kiedy zrobi kolejne kółka i znowu uda się wam połączenie...zaproś go do siebie , jak podejdzie? pogłaskaj, dużo spokoju i ciepła musi bić od ciebie. I znowu kieruj się na nogę. Jeśli uda ci się ją podnieść  ( na początek na 3 sekundy)......pochwal natychmiastowo. Odpuść wszelka złą reakcję i pogłaszcz. Wyczochraj mu łopatkę ;]
Następnie przejdź do drugiej nogi. Jeśli koń podniesie nóżkę na te kolejne 3 sekundy. Pochwal, poczochraj  i odpuść. na początek tyle.
Schowaj konia do stajni daj mu przemyśleć sprawę. Następnie powtarzaj ćwiczenie dwa razy dziennie z odstępem kilku godzin przez tydzień dwa ... puki nie zaczną się konkretne efekty.  Tyle że przedłużaj czas trzymania kopyta w dłoni. Nie pozwól na żadne rozkojarzenie, napieranie czy wyszarpywanie. Nie rób tego na sznurku przypiętym do kantara. Koń musi czuć się  w pełni swobodnie.itp. Kiedy uda ci się z przednimi kopytami i koń wbije sobie , że masz prawo podnieś mu nogi przejdź do zadnich. Powinno pójść znacznie prościej.
Jeśli nie uda Ci się podnieść nóg  okazuj cały czas swoje niezadowolenie. Można krzyknąć ,,źleeee" aby młodemu koniowi jasno pokazać sprawę i odpychaj go od siebie wywołując presję sytuacji. Wymagaj od niego myślenia i współpracy. Życzę dużo cierpliwości 🙂   
:kwiatek:
tak będziemy robić, może połącze to razem z pukaniem?
Sznurka tak to bywa właśnie na początku super ekstra, a potem sprawdzają swoich sił, najważniejsze, żeby nie popuścić i będzie dobrze- trzymam za was kciuki 😉
arvile tylko okaż konikowi pełne zrozumienie. Wszelkie jego próby współpracy nagradzaj ciepłym głosem i nie patrz przypadkiem  w oczy. To jest jak ostrzeżenie dla niego i może go rozkojarzyć.  Moja kobieta 3 razy biegała w kółeczko przy moim niezadowoleniu.Raz nawet sama wyszarpnęła nogę i sama pobiegła - chciała się ukarać? Nie zapomnę tej głupiej miny 🙂 ;] Po chwili  zczaiła że nie warto opierać się i lepiej współpracować. Tym bardziej że wielka krzywda jej się nie działa 🙂 Teraz jest spokój z nogami.
Oczywiście możesz połączyć to z pukaniem lub głosem ,, daj nogę". Ja moją smyrałam po pęcince 🙂
W każdym razie koniowi trzeba dać szansę na pełne zrozumienie o co nam chodzi i co chcemy osiągnąć. Niby zwierze czuje że kontroluje całą sytuacje i samo z siebie przychodzi aby wykonać zadanie.
Nienawidzę jak  wiele osób szarpie się ze zwierzęciem i na chama bierze nogi, gdzie koń jest przypięty do ściany.
Nienawidzę  tego podejścia- MUSI I KONIEC. Dla mnie koń nic nie musi, a moje zadanie w tym ażeby zechciał.
Życzę powodzenia
[quote="arvile"]a moze ja cos boli kiedy stoji na jednej nodze? jest to mozliwe?[/quote]
To też jest możliwe. Możesz spróbować, aczkolwiek, jeśli gdy tylko podchodzisz momentalnie uwala się na tej jednej nodze, to raczej szukałabym wyjścia gdzie indziej. Ona pewnie kojarzy to na tej zasadzie---> przychodzisz "oho, będzie chciała nogę, a to nieprzyjemne, bolesne i niefajne" więc konik robi łup ciężarem na jedną nogę wiedząc, że w ten sposób tej nogi nie podniesiesz, szczególnie jeśli Twoje wcześniejsze zmagania utwierdziły ją w przekonaniu, że nie warto nóg podnosić.😉 Twoim zadaniem w tym momencie byłoby przekonanie konia, że podnoszenie nóg to jednak jest fajne 😉+ Jakieś umocnienie swojej pozycji, pokazanie koniowi, że jest się kimś fajnym i sympatycznym... Z drugiej jednak strony, może być tak, że koń pomału włazi na głowę i zaczyna grać Ci na nosie, a przynajmniej próbuje. Takie zachowania są zdecydowanie niepożądane i ja osobiście zagrywam z koniem tak samo jak on ze mną - skoro on chamsko, to ja go nie będę głaskać i prosić. Mój osobisty koń to w tej chwili oaza przymilności i chętności do pracy, ale.... z racji wieku, wpadają mu do głowy głupie pomysły. Pół roku temu uwidziało mu się wyszarpywać przody, nie bawiłam się w "proszenie konika", bo doskonale wiedziałam, że on umie te nogi podnosić, wszystkie 4, został przeze mnie nauczony, że jego nic nie boli, tylko testuje, próbuje, czy aby na pewno może. Na początku skarciłam krzykiem, podziałało, lecz za kilka dni, kiedy wyszarpnął się z całą mocą, nie bałam się trzepnąć go otwartą dłonią. Najpierw się konia prosi i nagradza za każdą próbę wykonania ćwiczenia, później się delikatnie nalega, aż w końcu, kiedy koń ewidentnie ma nas gdzieś - żąda się i egzekwuje. Moim zdaniem są sytuacje, w których koń MUSI 😉 bo jak nie będzie musiał, to zacznie kombinować. Oczywiście to nie równa się "wiążemy konia na dwa uwiązy i szarpiemy się z nogami". 😉
A moja smoczyca zaczyna pracę na lonży, wreszcie 😉



CZy ktoś z Was podawał te witaminy dla swojego konia?
http://animalia.pl/produkt,10278,558,GP_Equine_Su-Per_MSM_Liquid.html

Chciałabym wypróbować dla mojej dwulatki .
Dziękuję bardzo :kwiatek: , szukałam, ale widocznie nie to wpisywałam w wyszukiwarce...  😡

EDIT:
Przeczytałam, ale to jednak nie to samo, opisane sa tu konie ktore daja noge i w czasie czyszczenia uwalaja sie na czlowieku, moje uwala sie jeszcze przed podniesieniem. wystarczy ze podejde do jej prawego zadu np, to juz opiera caly ciezar na tej stronie, do lewego- na odwrot. Wyprobuje metode z 'pukaniem' chociaz znajac moje zwierze bede mogla tak stac nawet 2 godziny pukajac ja, a ona tej nogi nie odciazy. czasem mam wrazenie ze szybciej by sie przewrocila niz podniosla noge... a moze ja cos boli kiedy stoji na jednej nodze? jest to mozliwe?


Młody koń boi się podniesienia nogi, botraci wtedy równiowagę, trzeba go przekonać że stanie na 4 nogach jest możliwe 🙂
Ja jak mi się trafiał taki przypadek, to czasami się wspomagałam ścianą. Znaczy tak, to było trochę siłowo, bo jak się koń na ciebie uwali to trzeba troche siły do tego 🙂 Ale z tą siąną to po prosru podnosząc nogę to czasami się zapierałam nogą o ścianę, żeby "przepchnąć" ciężar konia na tą nogę stojącą na ziemi. Po kilku razach koń się uczył że się da postać na tych 3 nogach i nic się nie dzieje 🙂.
Generalnie prosty sposób nan uczenie dawania tylnych nóg: pomyślcie jak koń robi ruch nogą - najpierw pod siebie do przodu, dopiero noga oparta na ziemi "idzie do tyłu". My chcemy żeby koń dał nam nogę w nienaturalny dla siebie sposób - od razu do tyłu. Nie czuje się z tym dobrze i bezpiecznie. Więc najpierw podnosimy nogę do przodu pod brzuch konia i dopiero jak w ten sposób trzyma spokojnie nogę, to delikatnie przeciągamy ja do tyłu. Z czasem koń się nauczy że nogę się podaje do tyłu.
CZy ktoś z Was podawał te witaminy dla swojego konia?
http://animalia.pl/produkt,10278,558,GP_Equine_Su-Per_MSM_Liquid.html

Chciałabym wypróbować dla mojej dwulatki .



Ja bym nie kupowała jakiegoś dziadostwa dla mojego konia . A 2letni koń już ma coś ze stawami, że chcesz jej to dać ??
zabeczka17, w opisie produktu jest napisane "Wspomaga zdrowie i podnosi sprawność stawów." ... czy Twoja klaczka ma coś ze stawami?


A u nas - dziś był teren. Koń to wrócił zadowolony jak mało kto, zaśliniony, rozluźniony, ja z resztą też wróciłam w dobrym humorze. Poza tym.... chyba wykombinuję, jak na treningu wydobyć z niego to "ogierze podniecenie" -> dzisiaj wyłażę ze stajni, za mną idzie koń koleżanki, a  co robi mój młody? Ogon w górę, wielkie rżenie, caplowanie i przemożna chęć zaprezentowania się "koledze". No ja nie wiem, homokoń albo mi go jednak dziwnie wykastrowano.
Nie, nie ma problemów, ale rośnie etapami. W zeszłą zimę nagle wybuchła 26 cm.
 Teraz na wakacje dwa miesiące spokój ( mierze ja co 3-4 tygodnie), a we wrześniu  wystrzela 5 cm w górę. Poza tym młoda ma małe kopytka i wysokie pęcinki.
Chciałam jej  wzmocnić tylko chrząstki i kości.

A poza tym skąd ja mogę wiedzieć że jest to dziadostwo? nie wiem to pytam
slyszalam wiele zlego o msm... poczytajcie na necie, ponoc rakotworcze ale kto wie jaka jest prawda...
no to chyba sobie odpuszcze  🤔
zabeczka17, nic na siłę 😉 Pozwól jej rosnąć w swoim tempie. Ma dopiero 2 lata i moim zdaniem faszerowanie jej czymkolwiek "wspomagającym" nie będzie dobrym pomysłem. Po co psuć jej naturalny rozwój i ochronę? Myślę, że tego typu preparaty są zaprojektowane dla koni, u których weterynarz stwierdził np. genetycznie słabe stawy, dla koni starszych, czy po kontuzjach. Młodych nie ma co karmić jakimiś specjalnymi specyfikami. Są na rynku kompleksy podstawowych witamin i minerałów dla młodych koni i myślę, że jej takie cuś w rozsądnej ilości nie powinno zaszkodzić, jeśli faktycznie chcesz ją czymś "wspomóc" 😉
http://www.sklep.animavet.pl/produkty.php?cat=&id=1264

a ja podaje naf, koniom trawa sie skonczyla i jakos trzeba uzupelnic witaminy, szczegolnie, ze dostalam zalecenie od dwoch wetow bo mlody rosnie w ekspresowym tempie, zeby wspomoc w okresie bez trawowym
no to chyba sobie odpuszcze  🤔


lepiej nie dać bo będziesz miała pewność, że się jej nic nie stanie 🙂 jeszcze do tego, że jest młoda 😀 ja bym nie ryzykowała  😉
Ja bym była ostrożna z podawaniem młodym koniom suplementów na kości. Rozumiem, każdy chce, aby ich koń miał mocne nogi itp, ale myślę, że poza małymi wyjątkami natura sama wie, jak pomóc koniowi najlepiej urosnąc. Znajomy podawał swojemu źrebakowi suplementy na wzrost i wzmocnienie kości. Efekt był taki, że tak się biednemu dzieciątku źle urosło (proporcje ciała były poważnie zaburzone), że nawet gdyby przerwano podawanie tego wszystkiego, konik na zawsze byłby kaleką. Na samym końcu uśpiono go  😕 😕 😕

To był skrajny przypadek, ale od tamtej pory mam niechęc do zbyt nachalnego ingerowania w naturę. Najlepiej dac źrebakowi się wybiegac na łące 🙂
ała ... no przypadek o którym pisze ikarina  jest dość mocno przerażający.
Moja młoda ma dużo ruchu, porządne żarcie plus do tego witaminy. Sama dbam aby wszystko było zróżnicowane.
Dwa oczywiście każdy składnik czy suplement który jej podaje wcześniej został skonsultowany z weterynarzem no i odpowiednio dobrany do jej wieku.
Zawsze też robię przerwy kilku miesięczne zanim znowu sięgnę po dane witaminy np. biotynę podaję w okresie przed zimowym i przedwiosennym.  Z tymi stawami i chrząstkami to pytam bo jak każdy właściciel martwię się o jej nóżki ( z którymi odpukać nic złego się nie dzieje). Jenak macie rację podaruję sobie wszelkiego rodzaju mocniejsze dodatki.
Dzięki za porady
Wreszcie mam zdjęcia mojego młodego pod siodłem 🙂 Nie wiem, która to jazda, ale na pewno pierwsza "samodzielna" - na lonży:

I małe przekupstwo 🙂

iza z ktorego miesiaca jest?
z listopada 2006
Dla przypomnienia moj Dzidzius 🙂



fajny ten dzidziuś 😉 - napisz co to, chyba, że już gdzieś pisałaś, a ja ślepa jestem, to na pw 🙂
Piekny. A gdzie ma grzywke? 🙂
Sytuacja mnie zmusza  😕 😕 😕 😕 wyglada na to, ze musze oddac mojego mlodziaka do dzierzawy. Nie wiem jak to bedzie wygladac... on nic nie umie. Tak szybko lapie nawyki... ale ja potrzebuje pieniedzy na jego utrzymanie. Myslicie, ze bede w stanie trzymac wszystko pod kontrolą? Nadal bede jezdzic, ale bedzie tez jeszcze drugi jezdziec...
brzoskwinia, ojoj... 🙁 przykra sytuacja 🙁 Ja osobiście, z racji bardzo ograniczonego zaufania do ludzi radzę Ci - jak dzierżawa, to na mocy umowy, by nie załatwiać "na gębę".... i na wstępie wyjaśnić co można, a czego nie można. Ty jesteś właścicielem konia i nie życzę Ci sytuacji w których współdzierżawca narzuca Ci jakieś trele-morele. Fakt, ta osoba też będzie za to płacić, ale... wyjdzie jej tak samo, jakby karnetowała się w szkołce więc jeśli ja byłabym na miejscu takiej osoby - cieszyłabym się i starałabym się jak najlepiej dbać o konia dzerżawionego.
Trochę Ci nie zazdroszczę z racji tego, że to młody koń a na dzierżawę są najczęściej chętne rekreacyjne dziewczynki, których dobrych chęci w żadnym stopniu nie umniejszam, każdy od czegoś zaczynał, ale z własnych obserwacji wiem, że niedoświadczony koń + młody rekreant bez wyobraźni to niespecjalna kombinacja, aczkolwiek, drugi jeździec to nie koniec świata, jeśli trafi Ci się jakaś dziewczyna/chłopak [choć o to trudno😀] z głową na karku to może nawet pomóc - koń będzie chodził regularnie, Ty zostaniesz trochę odciążona finansowo i może się wam we trójkę dobrze współpraca ułoży, czego życzę Ci z całego serca!
brzoskwinia :przytul:trzymam kciuki  aby trafił ci się  rozsądny jeździec.
Piekny. A gdzie ma grzywke? 🙂


Dziekuje w imieniu Mlodego  :kwiatek: a jego grzywka obcieta na zero z nadzieja ze odrosnie bujniejsza niz kilka wloskow na krzyz  🙄
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się