platki owsiane to poprostu odłuskowany, zgnieciony owies. tak samo jak w gniotowniku. ja, dzieciaki czesto podjadamy ten od koni, nie widze przeciwskazan zeby konie nie jadly sklepowego 😉 ja dawalam kiedys konie przezyly 😉...ale to strasznie drogo wychodzi, odkad mam dostep do gniotownika - gniote sama 😉 oczywiscie pisze o takich naturalnych platkach, nie przetworzonych przez chociazby prazenie, bez dodatkow smakowych.
a jak jest ze sloneczniekiem? kukurydzą? trzeba rozbic luske czy takie cale tez sa trawione? czy to jak z owsem, że nie rozgnieciony się nie trawi? (jak wymieszam z paszą to nie wszystko zostanie rozgniecione zebami).
Kukurydza w całości jest za twarda dla koni, trzeba podawać gniecioną. A słonecznik to najlepiej łuskany albo w ciemnej skorupce aby nie była twarda i nie wbiła się nie wiadomo gdzie koniowi w przełyku. 😉
dzieki siwaaa :kwiatek: powiedz mi jeszcze cyz ten czarny (akurat taki mam 😀) podany w calości w ogole sie strawi? czy jesli nie bede go zgniatac to w ogole bez sensu podawac bo i tak skorupka sie nie rozpusci i wyleci w calosci? (pomijajac oczywscie te ziarka ktore zostana rozgryzione)
Tak jak napisała Zu dodaj z sieczką aby koń spokojnie przegryzał a nie jadł łapczywie, albo możesz dodawać słonecznik do gotowego meszu, skorupka zmięknie, masz pewność że koń przeżuje , i się nie zakuje.
[quote author=horse_art link=topic=11430.msg1167268#msg1167268 date=1319613376] czy to jak z owsem, że nie rozgnieciony się nie trawi? [/quote]
Od kiedy owies niegnieciony sienie trawi??!! 😲 wszelkie badania wskazują na to, że gniecenie poprawia strawnośc o setna część procenta raptem...
sorki za off...
Co do słonecznika - skoro koniom podaje się łuski słonecznika, które super wpływają na sierść i kopyta - to po jaką cholerę łuskać słonecznik przed podaniem?? 😲 😲
z kup wydalonych przez konie jedzace cały owies kiełkuje owies. to dla mnie najlepszy dowód na nie strawienie tego nasionka - strawione by nie wykielkowalo 😉 luska jest tak twarda, ze jesli nie zostanie uszkodzona - czy to przez zęby czy gniotownik, nie rozpadnie się, wnetrze nie zostanie strawione. ta takie badanie i doswiadczenia poznalam (np j/w).
oczywiscie mozliwe jest ze roznica w trawieniu jest niewielka, ale nei dlatego ze caly owies sie trawi, ale dlatego ze wiekszosc koni dokladnie do rozgryza - dzialajac jak gniotownik 😉
o słonecznik zapytalam w tym samym sensie, łuska słonecznika to już uszkodzona powloka z której mozna czerpać (bo dostep jest z kazdej strony). wiec zastanawialam sie (przed przekopywaniem specjalistycznych artykułów bo moze juz ktos to zrobil 😉 ) czy przypadkiem nieuszkodzona jest tak mocna barierą jak owsiana? wiec podawanie w calosci, suchego nie ograniczy jego wchlaniania tylko do sztuk "przegryzionych"?
podawania luskanego -bez luski tez nie widze sensu, luska oprócz zawartosci oleju, witamin itd jest także zródłem włókna(?) które ma doskonaly mechaniczny wplyw na trawienie
horse_art - trudno aby gnieciony owies kiełkował - takie ziarno nie nadaje się raczej do "siewu" Dlatego kiełkuje TYLKO niegnieciony... napisałaś jednak, że owies niegnieciony się nie trawi, co jest kompletną bzdurą... 😲
Konie - o ile nie są stare, schorowane, etc - świetnie radzą sobie z owsem czy ze słonecznikiem Problemem może być jęczmień , żyto czy kukurydza właśnie, ale tak owies, jak i miękki wszak - słonecznik - pogryzą...
napisalam ze kielkuje nie uszkodzony (nie przegryziony, nie zgnieciony) owies - bo jesli łuska nei zostanie w ten sposob uszkodzona , wtedy sie nie strawi bo soki trawienne nie dadzą rady wniknąć do wnętrza i rozlozyc nasiono, a o to chodzi w trawieniu pokarmu w koncu.
czyli kielkowanie jest dowodem na to, że kon nie potrafi strawić nie uszkodzonego mechanicznie owsa.
to ze uszkodzony (przegryziony/zgnieciony) nie wykielkuje - nie musisz mi tlumaczyc bo sama to napisalam 🙂 zreszta to całkowicie logiczne
mowa jest o nie uszkodzonym nasionie (czy to owsa czy innych roślin o jakich piszesz) - czy nie uszkodzone sie strawią?
bo nasiono podane całe ale przegryzione jest dla trawienia uszkodzone podobnie jak zgniecione przez chlowieka w maszynie, jest napewno strawialne (w zakresie strawialności danego pokarmu oczywiście, inaczej nie byłoby paszą), a pytanie nie odnosilo sie do uszkodzonego tylko calego.
niewazne czy nasiono uszkodzimy przed podaniem czy już w pysku. wazne jakie doleci do żoładka 🙂 (no plus wchlanianie w jamie ustnej - bo konie pewnie jak ludzie wchlaniaja cukry juz w jamie ustnej?)
edit: hehe 😉 nie mozemy si edogadac/zrozumiec :kwiatek:
gniecioną, tylko nie wszstkie gniotowniki moga gnieść tak twarde nasiona, np. na moim jest napisane ze kukurydzy można dodawać tylko jakiś % zeby się zgniotła, bo na samą jest za słaby i moze sie popsuć/nie zgniesc.
z kolby moje tez maja zabawe z wygryzania 🙂 nawet swieża przyciskają kopytem i obgryzają kolby jak ludzie 🙂😉)
Myślicie że zjadliwe by było: siemię lniane pomieszane z jabłkami marchewką, buraczkami, pietruszką, bananami, posypane płatkami kukurydzianymi, owsianymi, jęczmiennymi, i jak uda mi się znaleźć śrutowaną kukurydzę, i słonecznik łuskany.
Myślicie że zjadliwe by było: siemię lniane pomieszane z jabłkami marchewką, buraczkami, pietruszką, bananami, posypane płatkami kukurydzianymi, owsianymi, jęczmiennymi, i jak uda mi się znaleźć śrutowaną kukurydzę, i słonecznik łuskany.
a czemu ma nie być zjadliwe ? Ja tam z pietruszką nie eksperymentuje, ale generalnie nie ma przeciwwskazań, żeby było nie zjadliwe oO