ikarina- super tereny macie zazdroszczę chciałabym kiedyś mieć możliwość pojeździć w tak malowniczych miejscach Donia Aleksandra - super zalew zazdroszczę bo pewnie da się pławić konie, u mnie jest tylko rzeczka i to niezbyt głęboka
ikarina a jak tam w ogóle w Anglii jest z wyjazdami w teren? one sa tylko na terenie stajni/osrodków/ziem należących do stajni czy tylko po wyznaczonych trasach konnych czy można nieco swobodnie pojeżdzić jak w polsce (tak wiem troche nielegalnie ale da się). Nie byłam nigdy na wyspach a z tego co niektórzy opowiadali to tam jest wszytsko ogrodzone, każdy strzeże swego a może się mylę? 👀
To, że ogrodzone wszystko - to fakt. Czasami przez pół terenu trzeba bramki otwierac i zamykac, otwierac i zamykac, otwierac i zamykac (my szczególnie musimy uważac, bo mamy sąsiada z owcami, które lubią sobie czasem uciec)... Są specjalne ścieżki dla koni, często przechodzą przez prywatne pola (ich właściciele dostają pieniążki za użyczanie kawałka na ścieżkę). Jeżeli się jedzie przez prywatne pole, to nie wolno wyjeżdżac poza ścieżkę, bo jeśli właściciel zobaczy, to na bank się wkurzy. Są też miejsca, gdzie z koniem wjeżdżac po prostu nie wolno, wszędzie jest oznakowane wszystko bardzo dokładnie, żeby jeździec nie mógł się tłumaczyc "ja nie wiedziałem" My akurat mamy ogromne hektary - ścieżka z filmiku jest nasza własna i szefowa musi płacic za jej utrzymanie (wyścigowcy nam w tym pomagają, bo ją od nas pożyczają)- i możemy sobie jeździc po nich do woli.
figaro2046ale masz spokojnego konia moja Oliwka to by zawału dostała jak bym ją przed supermarketem zostawiła. Tylko pozazdrościć takiego konia. A tak na marginesie to duży twój koń ma bagażnik? 🤣
figaro- super !! 😀 Ja też tak ze swoim pomykam. Nie spotkałam się jeszcze z jakąś krytyką, czy uwagą. Raczej wszystkich to cieszy i bawi, że "koniś jedzie". Nawet jeśli koniś się wykupka nie do konca tam, gdzie należy. 😡 Nigdy nikt mi mandatu nie wlepił, choć radiowóz mijałam kilka razy.
figaro2046- w życiu bym nie zostawiła konia tak przywiązanego pod sklepem. To tylko koń i wszystko się może zdarzyć ale to moje zdanie. A konia nadal trzymasz na podwórku i w garażu?
figaro2046, ty się dałaś Faktowi? Przecież oni same bzdury piszą ("galopująca po mieście"😉. Swoją drogą... nietypowe.
Wiem że bzdury, miałam ubaw jak czytałam 😉.Prawdą jest to że urodził się w mieście, matka zachorowała a koń został u mnie. figaro2046ale masz spokojnego konia moja Oliwka to by zawału dostała jak bym ją przed supermarketem zostawiła. Tylko pozazdrościć takiego konia. A tak na marginesie to duży twój koń ma bagażnik? 🤣
Oliwka - konia nigdy nie zostawiam bez opieki samego - to na potrzeby mediów , chyba nie myślisz poważnie że na zakupy konno jeżdżę 😉.Zdarza się że jeżdzimy do miasta na lody , czy pizze ale to zazwyczaj w parze czy grupie- i zawsze ktoś zostaje do opieki z końmi 😀.Preferujemy wypady do lasu 😀 Faktycznie Forest mało czego się boi , ale to dlatego że zna to wszystko od żrebaka, fajewerki w sylwestra to dla niego atrakcja. 🤔wirek: Od maja zazwyczaj jedzie na wczasy na zieloną trawkę na wieś i między konie. Kurczę ,i zawsze się cieszy jak wraca czemu daje wyraz . Jest bardzo zżyty z człowiekiem , nawet jak jest na wsi i zdaży mu się nawiać z pastwiska to ucieka do ludzi.Szczerze powiedziawszy to jako koń jest trochę spaczony przez to wychowanie w mieście i przeze mnie , no cóż innego wyjścia nie było.
A konia mam w stajni 😁 mieszkam na osiedlu , gdzie jest stara, porządna, poniemiecka stajnia,i mały , zielony padoczek 😀.
Ups 😡 przepraszam Kaloe. Nie wiem co się tak przyczepiły 😁 , ale jakoś tak głupio odmówić jak dzwoni młody dziennikarz ,albo dziennikarka setny raz ,i ładnie prosi. A niech tam ludziska rozrywkę mają 😁 A żeby nie off topować jeszcze jedno foto do bieeeegu..., gotoooowi ,start !!!
Masz rację. To ja też się zmuszę i zacznę brać reklamóweczkę i gumową rękawiczkę. Mam nawet czapraki z kieszeniami specjalnie na takie długie tereny, więc tam wetkam i w ogóle nie będę ich wyjmować. Faktycznie...zachodu niedużo, a wizerunek zachowa się po sobie lepszy.
Masz rację. To ja też się zmuszę i zacznę brać reklamóweczkę i gumową rękawiczkę. Mam nawet czapraki z kieszeniami specjalnie na takie długie tereny, więc tam wetkam i w ogóle nie będę ich wyjmować. Faktycznie...zachodu niedużo, a wizerunek zachowa się po sobie lepszy.
Powiem Ci,że to na prawdę bardzo ważne, rok temu byłam w stajni,gdzie konno wjeżdżano w domki jednorodzinne i nie sprzątano ulic,ponieważ przepisy nic na ten temat nie mówią, skończyło się tak,że dostawałam opieprz od mieszkańców. Zaczęłam sprzątać,.. ludzie przestali patrzeć wrogo, a nie ukrywam,że byli też tacy, co wyrażali swoje uznanie.Było to bardzo miłe.
Teraz jestem w nowym miejscu i przestano, już zwracać na mnie uwagę, wiedzą,że jak by co to posprzątam.
A tak przy okazji, to polecam szufelkę na śmieci, można ją lekko skrócić, zbiera super🙂
Pracując w pewnej nadmorskiej stajni i jeżdżąc na plażę zawsze brałam ze sobą reklamówkę, żeby kupki sprzątnąć. Do sprzątania brałam dziecięcą łopatkę, która mieściła się w "nerkówce" 🙂
O ! Łopatka będzie wyglądać profesjonalnie. Ja bym tam mogła rękawiczką zebrać, ale faktycznie łopatka będzie się prezentować lepiej. Nawet jakąś w domu powinnam znaleźć. Do kieszeni czapraka wejdzie bez problemu. 😉
z "psiej łopatki" sposób na zachowanie łopatki czystej: - 1. opcja- po użyciu zawijać w woreczek i po powrocie myć. minusem jest to, że woreczek jest i tak do wyrzucenia, a łopatka bardziej brudna niż zaraz po użyciu. -2 sposób. nałożyć woreczek i zostawic go na czas użycia (czyli jakby etui na łopatkę) i po użyciu zdjąć i wrzucić do kup. jeśli kupka mała to można nabrać na łopatkę, odwinąć woreczek i już kupa zapakowana. oczywiście w obu przypadkach trzeba mieć dodatkowo większą torebkę (szczelną!) do transportu nieczystości, ale ta do nakładania może być zarówno foliowa jak i papierowa- jeśli ktoś ma łatwy dostęp (np u nas są bezpłatne- do odbioru w urzędzie dzielnicy i niektórych kioskach).
Hmmm,.Ja już doszłam do takiej wprawy że mi łopatka nie potrzebna 😀, zakładam reklamówkę na ręke, lub dwie 😁,zgarniam w to kupkę, zawiązuje końce reklamówki i do śmietniczka 😉.Jakby co zawsze mam chusteczki nawilżane dla dzidziusów żeby ręce wytrzeć 😀. Sprzątać trzeba , ludzie widzą i dobrze o tobie myślą. Ja końmi do miasta najczęściej jedżę powozem ,(wożę do ślubu) więc konie muszę mieć uodpornione na wszystko co się da, bo różnie to bywa .Ostatnio np. mieliśmy asystę około 100 ryczących motorów(pan młody harlejowiec), na strzelających zapłonach, i co? Największego pietra to chyba ja miałam 😁.Wszystko się udało ,konie spokojne a ludziom normalnie szczeny do ziemi opadały jak przejeżdżaliśmy przez miasto. Czasami żałuje że z kozła zejść nie mogę i na to wszystko z boku popatrzeć. Z tymi mediami to też jakoś tak śmiesznie wyszło. Koleżanka która ze mną kiedyś jeżdziła ,pracowała w regionalnej telewizji i wpadła na taki pomysł żeby nakręcić w formie żarciku taki materiał ,jak to fajnie można sobie pojechać konikiem na zakupy i w ogóle. Miało iść tylko w naszym olsztyńskim kanale - poszło w ogólnych wiadomościach i telexpresie 😵.no i wczoraj w Faktach (Fakty - przez miesiąc czasu mnie nękały 😉 telefonami, więc stwierdziłam że po zdjęciach będe mieć już spokój 😀 ). Ogólnie bardzo pozytywnie wszystko zostało odebrane ,chociaż nie obyło się bez kontroli warunków (chodziło o rzekomy garaż :zemdlal🙂 w jakich koń przebywa przez straż miejską oraz na wywiadzie z sąsiadami (mam super sąsiadów :kwiatek🙂. Wczoraj dzwonili z TVP1- Tylko że mi się już chyba nie chce 😵 Ilę można w kółko jeden temat wałkować 😁? Co teraz?- koń w knajpie ? koń na plaży?
edit. Magda jak będziesz mieć tyle lat ile ja jeżdżę 😉 to będziesz wiedziała do czego służy pelham. A ta k poważnie jak się jedzie koniem ,między ludzi , do miasta,ulicą - musi przede wszystkim być BEZPIECZNIE - i dla konia, i dla ludzi , i dla innych użytkowników drogi . Pelham w tym wypadku , służy do precyzyjnego przekazywania pomocy i w razie W (jakby się koń np. jednak spłoszył) - do skutecznego przytrzymania. W domku jeżdzimy rzadko na pelhamie, a zdarza się ze i na kantarku 😀. Kary ( tak po domowemu wołamy Foresta) nie protestuje , sam łapie pelham w zęby - ja trzymam on wkłada łeb w ogłowie i łapie wędzidło :hihi🙂 , co o czymś chyba świadczy ? Za to wypiął mi się całkowicie na podwójnie łamany plastik 😵
hehe, ja jak jechałam kiedyś drogą między domkami letniskowymi to ludzie aż się kłócili kto ma sprzątnąć kupkę mojego konia x) każdy chciał pod kwiatki 😎
figaro2046, Z ciekawości - koń kuty, niekuty ? W sumie, ciekawa sprawa. Byleby tylko ten fakt czy inne media nie zrobiły z Ciebie nie wiadomo jakiej dręczycielki zwierząt. Mój instynkt samozachowawczy zabroniłby mi wyjechania koniem na miasto 🤣
ale inicjatywę zbierania po sobie końskich kup popieram! 👍 Chyba zawsze ludzie będą lepiej patrzeć 🙂 Odnośnie łopatek - na hali mieliśmy kiedyś do sprzątania takie małe szufelki. Nie wiem skąd koleżanka to wytrzasnęła. Być może to były jakieś, nie wiem, dla kota albo psa, ale normalnie się sprawdzały i były na tyle małe, że do siodła dałoby się przytroczyć. 🙂
hehe, ja jak jechałam kiedyś drogą między domkami letniskowymi to ludzie aż się kłócili kto ma sprzątnąć kupkę mojego konia x) każdy chciał pod kwiatki 😎
A i tak często bywa 😁
Sankaritana Koń nie kuty . Na razie niema takiej potrzeby . Jeśli będzie -okuje. Konie które chodzą w zaprzęgu , dużo po asfalcie i szybko ścierają kopyta , na sezon zazwyczaj kujemy.
-
figaro2046, W sumie, ciekawa sprawa. Byleby tylko ten fakt czy inne media nie zrobiły z Ciebie nie wiadomo jakiej dręczycielki zwierząt.
Nie wydaje mi się. Czuć raczej takie pozytywne nastawienie do koni , i to wszędzie - a to cieszy 😀 Taaak .. 😉zawsze mi podrzucano jakieś podmartletowane , chore zwierzaki psy , koty, ptaki itp. Ja zawsze klełam że to ostatni raz i się opiekowałam. Znajomi też mi podrzucali konie ,,specjalnej troski" 😁 na podchuchanie bo wiedzieli że się zajmę. Kolega się śmieje że hospicjum dla zwierząt prowadzę 😁Zbieram padliny z okolicy i się nimi zajmuje. 😁