Miałam, ale dermatolog się kłania i muszę nowy wybrać. A to dopiero w lutym, bo muszę wiedzieć, co Pani doktor się podoba, a co nie. Projekt mam. Terminu brak.
Doznałam tatuażowego olśnienia. Jakiś czas temu namalowałam ekhm obraz... W każdym razie to co on przedstawia miałoby być tatuażem, tylko narysowane w zupełnie innym stylu. Tutaj moje pytanie: jak to działa? Wymyślam sobie wzór (w tym przypadku już mam), szukam tatuażysty, którego styl mi odpowiada, zagaduję, wyjaśniam co i jak i on mi rysuje projekt/y a potem dziaramy?
Yga nie ma się co stresować 🙂 ja tak nie myślałam o tym, dopiero jak juz byłam 5min przed to mnie trochę stres złapal 😀 Dzisiaj się zastanawiałam po jakim czasie mogę normalnie trenować? Niby na początku nie jest wskazane, żeby się pocić. A nie chce żeby już mi konie stały ;/ Fakt dzisiaj pojeździłam na jednym ale drugiego już nie ruszyłam tylko poleciałam do domu, żeby tatuaż przemyć i na kremować 😀 W sobotę minie mi tydzień. Już zaczyna się łuszczyć. Więc chyba najgorsze mam już za sobą.
Dranga, stresuję się, ponieważ to będzie mój największy tatuaż, nie samego faktu robienia 😉 Jak się przyjmie, czy nie umrę po tylu godzinach dziarania (czeka mnie naprawdę dłuuuga sesja) .................... aaaaaa!
Chess, dokładnie tak 🙂 Tylko się nie nastawiaj, ze to co sobie zaplanowałaś będziesz mieć na ciele. Ja poszłam, powiedziałam co bym chciała, potem pokazałam czym się zainspirowałam i usłyszałam ''nie zrobię Ci tego'' 😵 Ale zrobił chyba wszystko co w jego mocy, żeby jednak było 'po mojemu'.
yga, a ilu godzinną sesję masz zaplanowaną? Nie mogę się doczekać zdjęć!
Trochę sę boję ceny bo jednak miałby to być większy obrazek niż tatuaż, który robiłam wcześniej. Nic to, jak się uprę to odłożę i tyle. Nie śpieszy mi się. Jeśli chodzi o wzór to miało by to być coś takiego (sam pomysł wykonanie bardziej hmmm kreskowe), sama lewa strona, bez faceta. Mało widać ale zasadniczo jest to wąż dający kobiecie mózg.
Właśnie nie ma takiej możliwości, bo tatuażysta wyjeżdza za granice.. O mnie sie nie boję, chcę-wytrzymam, bardziej niepokoi mnie tzw "zmęczenie materiału" 😉 że udo mi spuchnie itepeee i sie robić nie bedzie dało.
dziewczyny, ja pierwszy raz w tym wątku (jako ża chwilę obecną nie posiadam żadnego tatuażu), proszę o radę 😉 Planuje sobie w najbliższym czasie zrobić tatuaż na karku, bardzo prostu wzór
Przekłuwał ktoś sobie nadgarstek (sprecyzuję- skórę na nadgarstku)? 👀 Kiedyś sobie wsadziłam kolczyk, ale taki zwykły. Trochę się paskudziło i po przestrodze brata (absurdalna- że mi zakażenie pójdzie i mi ręka odpadnie 😂 ) kolczyk wyciągnęłam. Ropiało trochę i się zabliźniło. Ale nadal za mną chodzi myśl, żeby tam sobie skórę przebić. I na wierzchniej stronie dłoni. Chociaż wydaje mi się, że do realizacji pomysłu nie dojdzie, bo niezbyt wygodnie będzie rękawiczki do jazdy konnej zakładać 😉
Dementek, takie miejsce trudno się goi (oczywiście mam na myśli zrobione profesjonalnie na surface bar). Jest ogromne prawdopodobieństwo, że gdybyś nie wyjęła- to by sam wyszedł i zostawił jeszcze większe i brzydsze blizny.
Dementek, tak jak lotka pisze, nawet profesjonalnie zrobione przekłucie w takim miejscu raczej się nie goi. Przekłucie ciągle narażone na ruch, zginanie, naciąganie skóry i kontakt z rękawami, prędzej czy później albo zmusi do wyjęcia, albo sam zacznie migrować i wylezie. Mnie się bardzo podoba, ale zdaję sobie sprawę, że to przekłucie bardziej "sezonowe". Ot, na jakiś czas sobie zrobić, mieć, wyjąć. Przyjaciel miał i niestety została okropna blizna, którą teraz przysłonił tatuażem-raz zahaczył o kolczyka zdejmując bluzę, potem ciągle co rusz coś było nie tak, aż w końcu kiedyś obudził się rano z wyrwanym kolcem. Z doświadczenia znajomych-ciężko żeby w pełni się zagoiło, nawet u osób, na których goi się "jak na psie". A jak widzę w googlach mnóstwo takich przekłuć zrobionych na sztandze, to aż mnie boli 🤔
Był ktoś kiedyś na Walk in day? (w dowolnym studiu) 😉 Wybieram się do Gulestusa w poniedziałek, bardzo mi zależy ale do 13 muszę być na uczelni 🙄 Zastanawiam się czy to realne żeby się dostać czy raczej studio będzie oblegane jak sklepy w PRL-u. Wzór chcę własny, powiedzieli że nie będzie z tym problemu jeśli wystarczy czasu.. tylko czy wystarczy? 😉
yga, gdzie robisz? Bo ja jestem na etapie szukania studia. Wzór będzie trudny i nie chce żeby mi to ktoś spi... Generalnie ktoś poleca jakieś studio w Lublinie? Kogoś konkretnego?
Yga pisała wcześniej, że jej tatuator wkrótce wyjeżdża i niestety już nie ma zapisów. Ja polecam wybrać się do Krakowa lub Warszawy, nie ma co się ograniczać, szczególnie jeśli chodzi o trudne wzory - głupio byłoby mieć na sobie przez całe życie potworka 😉
To zależy, jaki tatuaż chcesz mieć - te bardziej renomowane studia raczej specjalizują się w danym typie i nie robią innych tatuaży 😉 Z moich ulubionych to cała trójka z Gulestusa (każdy ma inny styl), Rudziński z Theatrum Symbolica i Panas z Caffeine Tattoo (aczkolwiek jak z nim chwilę porozmawiałam to odechciało mi się u niego dziarać bo wydał mi się strasznym burakiem, ale artystą jest na pewno świetnym).