A ja mam takie pytanie - zaobserwowałam (już nie pierwszy raz), że niektórzy trenując mają tylko jedną ostrogę, ktoś wie jaki to ma cel, czemu służy? Z ciekawości czystej pytam 😉
Czy może jakaś dobra dusza zechciałaby podzielić się odczuciami związanymi z wczorajczymi przejazdami na Torwarze? Mam swoją laicką opinię, ale fajnie byłoby skonfrontować ją ze zdaniem kogoś bardziej doświadczonego :kwiatek:
Cookie, nie jestem dobra dusza 😤 ale się podzielę. Nieporozumienie. Rozumiem - trzeba było się "poświęcić dla dobra sprawy", ale "każdy dobry uczynek musi być ukarany". To nie były konie akurat dobrze przygotowane do GP. Nie wyszło, bardzo nie wyszło. Może niedziela zatrze przykre wrażenie.
epk, akurat ten przejazd mi "się schował" - dramatu nie było. Ale owszem: koń, który kłapie paszczą, zad ma odgięty pod sufit, zostaje zadem tak bardzo w ciągu w kłusie w lewo, traci tempo przy zygzaku, zawala lotne zmiany, robi "piruety", którym bliżej do 3 m niż 2, nie wykazuje akcji zadu w piaffie, odbija się z dwóch przy próbie przejścia z "człapania zadem" do pasażu - nie jest (w momencie konkretnego występu) przygotowany do GP. Zresztą poziom konkursu najlepiej oddają wyniki 🙁, o ile ktoś zdaje sobie sprawę z "zawężenia" skali ocen w praktyce. I że na dziś coś pon. 69% - to "ujdzie" a coś ciut ponad 50% to... nieporozumienie.
Wiesz, 3 konie zrobiły w okolicy 65%, przy czym dwa z nich co najmniej to konie w GP świeże. Ganda pierwsze GP szła w roku ubiegłym latem a we wrześniu zdobyła medalowe miejsce MP. Widać, że ten koń musi się objeździć, ale trudno o niej powiedzieć, że była nieprzygotowana. Porównując wyniki podejrzewam to samo w przypadku Zimby czy Czantorii. A pozostałe? Wypadki się zdarzają zawsze - to każdy z nas wie. Tylko Twój wpis był całościowy - dotyczący wszystkich koni. I nie bardzo to rozumiem, bo rozrzut procentowy spory. No i jednak trudno powiedzieć o koniu, który zaczyna swoją karierę GP (Ganda, Zimba zaczęły w zeszłym roku), że robiąc 64 czy 65% jest niegotowy.
myśle że tyle pracy co Anka wkłada w kobyły, nie tylko Gande na pewno zaprocentuje z każdym rokiem w górę. Mam przyjemność obserwować ich pracę bo stoimy w tej samej stajni i jeszcze nie widziałam chyba takiego pracusia. Trzymam kciuki za niedzielę 😉
Ganda-bardzo dobry koń,a Ania pięknie siedzi.Zimba dla mnie nie ma piaffu i pasażu ale reszta elementów jest bardzo dobra,piękny dosiad i piękne ustawienie też jest-koń cukiereczek.Czantoria to było nieporozumienie-odgięte plecy,podwójne uderzenia w pasażu,munsztuk w pysku nie grał-i nie mógł grać,jak zad został w boksie.
U Czantorii brakowało mi impulsu, natomiast Zimba zawsze wydaje mi się taki...przyblokowany. O ile Ganda jest luźna, dzięki czemu sam przejazd zdaje się być płynny, tak patrząc na Zimbę czuję swego rodzaju niedosyt w tej materii. Ale to raczej takie sobie laickie stwierdzenie. Co do konkretnych elementów się nie wypowiem, bo się nie znam 😉
epk, zdaję sobie sprawę z uwarunkowań. Ale najwyraźniej inaczej rozumiemy pojęcie "przygotowany". Wg mnie, żeby myśleć o starcie w warunkach "prestiżowych" koń w domu powinien mieć opanowane składowe na "dobrze", bo konkurs raczej utrudni a nie ułatwi, szczególnie "początkującemu" koniowi. To, że koń rusza nogami zasadniczo wg programu - nie chcę(!), żeby było wskaźnikiem gotowości startowej. Czyli: rozumiem, czemu konie nie były tak przygotowane jak powinny, ale żeby powiedzieć, że są "przygotowane" to musiałabym chyba sobie oczy wyłupać (jasne, przetrącenie rączek, żeby nie klikały w klawiaturę - rozważam 🙂 - ale nawet - faktów to nie zmieni). Pozostaje liczyć na progres.
A ja podzielam opinię halo. Nie rozumiem tylko, czemu nie zrobiono MR, żeby więcej, dobrze przygotowanych koni mogło się zaprezentować. Mnie osobiście bardzo zawiodło to ujeżdzenie - mam wrażenie jakby każdy od chwili wjechania na czworobok pamiętał tylko o trzymaniu konia "za pysk", a na zad już zabrakło miejsca... Za to podobał mi się przejazd Stelli, Ania dawała bardzo delikatne sygnały (zwłaszcza łydkami) w porównaniu do innych. Miło się oglądało, chociaż mnie też rzuciły się w oczy plecy klaczy.
Ona jest tak zbudowana po prostu-jeden z tych koni co talent ma w nogach,nie w budowie 🙂 różnica między Zimbą a Gandą jest taka,że Ganda jest miękka jak kot,a Zimba jest wulkanem energii,z elektrycznym ruchem