Tajnaa widziałas kiedys kucyka z bliska? nie mają one kompletnie zarysowanego kłębu wiec na czym niby to siodło ma się trzymać? U większości kucy stosuje się podogonia właśnie po to żeby siodło, które nie ma się na czym z przodu oprzeć nie zsuwało się koniowi na szyje.
Po coś zostały wymyślone podogonia i napierśniki. Gdyby to była tylko kwesta dopasowania siodła to takie patenty prawdopodobnie nigdy by nie powstały, A jednak jak widać ktoś mądry stwierdził, że nie do każdego konia da się idealnie dopasować siodło i takie dodatkowe rzeczy jak podogonie czy napierśnik są jak najbardziej potrzebne.
pati11, bzdura. Wszystko co piszesz. Podogonia zostały wymyślone w czasach, gdy o dopasowaniu siodła nikt nie miał pojęcia. Czasy się dawno zmieniły, ze średniowiecza wyszliśmy już jakiś czas temu i czas także zamiast powtarzać mity posiąść jakąkolwiek wiedzę. Kuce / koniki itp mają trudną budowę ale nie oznacza to, że się nie da dopasować do nich siodła - ale do tego trzeba odrobiny chęci.
I to świadczy o??? To, że się nie spotkałaś nie oznacza, że tak nie jest. To, że stajnie rekreacyjne mają w nosie dopasowanie siodeł do koni to też nie oznacza, że tak jest dobrze. Też mi argument, że się używa podogonia w wielu stajniach. Dopasowane siodło się nie przesuwa na szyję konia. A jak nie jest dopasowane to się na nim nie jeździ.
Z tego co zrozumiałam z Twoich wypowiedzi to dobrze dopasowane siodło nie ma prawa się w żadna stronę przesuwać. Czyli Ci wszyscy światowej klasy jeźdźcy jeżdżacy np na napierśnikach nie znają się na koniach i nie potrafią im dopasować siodeł?
Ja bym jeszcze sprawdziła czy pati11, jotsa i szafirka to przypadkiem nie ta sama osoba 😎 Ciekawe jest też to, że Halo przecież nie zapytała z kim jeździ jotsa tylko po prostu - hasło o opiece, a jotsa - łup!, że jej opieką jest szafirka. Dla mnie sprawa jest za mocno podejrzana 😁
Nie jest najgorzej, widać że masz za sobą niemały staż jeździecki.
Widzę takie błędy: ręce ci trochę jakby bezwładnie opadały jednocześnie dłonie mają tendecję do układania się na płasko i palce niedomknięte. Widać że wodzę wewnętrzną nadużywasz, często jest zaciągnięta a w galopie nawet ją przekładasz nad kłębem.
A ja dołączam do klubu teorii spiskowych i sugeruję sprawdzenie, czy jotsa i pati11 to przypadkiem nie ta sama osoba 😎
a ja sugeruje uzywanie "zglos do", bo gdyby nie to, ze rzadna sensacji tu zagladam to twoj postulat by umknal. jednak panienki zostaly sprawdzone przed wysuniecem tego postulatu i maja rozne ip.
O_o Nie no jesli w swoim życiu nie macie ciekwszych rzeczy do roboty i najbardziej ekscytującym wydarzeniem dla Was jest wymyślanie tak wspaniałych intryg to ja gratuluje😀 Ale macie do tego święte prawo i jesli ma Wam być od tego lepiej to możecie wymyslac dalej :p mnie to jakoś specjalnie nie rusza a Wy przynajmniej będziecie miały trochę radości w życiu 😉 pozdrawiam 🙂
mybay, moim skromnym zdaniem odrobinę, bo przecież nie zawsze chowasz głowę w łopatkach i odbiór wizualny nie jest już taki przyjemny, kasku czepiać się nie będę, bo nie o to chodzi, każdy jeździ tak, jak uważa za stosowne, natomiast ręce momentami są tak, jakbyś trzymała kierownicę roweru i jak dla mnie ręce są za nisko, jestem bardziej zwolennikiem jeżdżenia nieco wyżej ręką, ale nie znam konia i sposobu w jaki jeździcie na co dzień. Generalnie naprawdę nieźle, duży plusa, za duże, wyraźne zdjęcia. A w przypadku szafirki nie jest trochę tak, jakby uczeń przerósł mistrza?
Szafirka, no trudno - dopowiem ci coś, czego nie chciałam rozwijać 🤔. Przypuszczam, że posiadasz sporo jeździeckich umiejętności. Problem w tym, że jeśli człowiek zaczyna "urabiać" konie, zanim osiągnie swobodę dosiadu i użycia pomocy - wykształca sobie specyficzny styl jazdy, zwany przez wielu "rzemieślniczym". I to nie jest powód do dumy. A taki (zwany też "chałupniczym"😉 styl jazdy jest baaardzo ciężko zmienić 🙁 Wymaga to naprawdę i determinacji jeźdźca i pokory i czasu i mozliwości. W tym - koni profesorów i bardzo dobrego trenera. Natomiast osoby, które czasem ledwie zaczynają, ale nie zdążyły nabrać siłowych nawyków (i są dobrze uczone!) - radzą sobie często zdumiewająco dobrze i tworzą z końmi zupełnie inny obrazek.
katija, skleroza nie boli, miałam to zrobić zaraz po napisaniu posta 😡
W takim razie stawiam na to, że zbieżność pewnych poglądów wskazuje na jeżdżenie w tej samej stajni, ba, może nawet pod tą samą opieką 😎 A Szafirka to pełnoletnia chociaż jest?
incognito co tak mało 🤬
Skróciłaś strzemiona, prawda? Powinno Ci się teraz lepiej działać łydką, więc nie daj się wyciągać za wodze (tak to wygląda na zdjęciach), tylko ociupinkę podnieś i cofnij dłonie, podeprzyj łydką i zobacz co się stanie. Za ręką poszła góra ciała - staraj się zerkać na konia oczami, nie całą głową, bo to też prowadzi do pochylania się. Siodło masz spore, pilnuj, żeby nie odjeżdżać na tylny łęk (druga fota) i siedzieć prosto na kościach kulszowych.
Po tym, że zupełnie omijasz w swoich komentarzach wypowiedzi osób, które zwróciły uwagę na Twoje zdjęcia i jazdę. Komentujesz tylko to, co ktos napisał o teorii spiskowej i odzywasz sie tylko w momentach, gdy robi sie o Tobie głośniej i negatywnie. Nie masz co robic w domu? Może pojedź do stajni, pójdź z koniem na spacer? Bo przeszkadzasz w tym wątku innym ludziom, którzy by chcieli przeczytac jakieś merytoryczne wypowiedzi i sie czegoś nauczyć.
daram, cofnij się ze cztery strony i obejrzyj zdjęcia Szafirki. Najprościej mówiąc to taki dosiad, w którym priorytetem jest ujechanie konia, technika i estetyka schodzą na dalszy plan.
a ja sugeruje uzywanie "zglos do", bo gdyby nie to, ze rzadna sensacji tu zagladam to twoj postulat by umknal. jednak panienki zostaly sprawdzone przed wysuniecem tego postulatu i maja rozne ip.
Dla ścisłości różne ip jeszcze niczego nie potwierdza ( w sensie można się podszywać pod czyjeś-zmieniać, o ile się umie) 😁 Ale nie ważne, olałby. 😉
Szafirka, no trudno - dopowiem ci coś, czego nie chciałam rozwijać 🤔. Przypuszczam, że posiadasz sporo jeździeckich umiejętności. Problem w tym, że jeśli człowiek zaczyna "urabiać" konie, zanim osiągnie swobodę dosiadu i użycia pomocy - wykształca sobie specyficzny styl jazdy, zwany przez wielu "rzemieślniczym". I to nie jest powód do dumy. A taki (zwany też "chałupniczym"😉 styl jazdy jest baaardzo ciężko zmienić smutek Wymaga to naprawdę i determinacji jeźdźca i pokory i czasu i mozliwości. W tym - koni profesorów i bardzo dobrego trenera. Natomiast osoby, które czasem ledwie zaczynają, ale nie zdążyły nabrać siłowych nawyków (i są dobrze uczone!) - radzą sobie często zdumiewająco dobrze i tworzą z końmi zupełnie inny obrazek.
halo baaardzo mnie to powyższe zainteresowało, ale za nic nie mogę znaleźć ilustracji do tego w tym wątku... Więc moje pytanie brzmi - jak wygląda dosiad rzemieślniczy. Baaardzo proszę! :kwiatek:
I przepraszam za głupotę i ślepotę, jeśli to gdzieś już jest, ale to takie uroki bycia Coltem 😉
Edit: Och już wiem! Przepraszam za zamieszanie 🙂 :kwiatek:
Mi określenie "rzemieślniczy" nie za bardzo pasuje z tego względu że od rzemieślnika do artysty to nie za daleka droga.
Słowo "rzemieślnik" samo w sobie nie ma absolutnie zabarwienia pejoratywnego, przeciwnie kojarzy się z czymś dobrym, solidnym, umiejętnie wykonanym, tak jak trzeba.
W omawianym przypadku bardziej posowawałoby określenie np. "wyrobniczy"