Iskra de Baleron, no, są jaja. Pani z ARiMR powiedziała, że do zgłoszenie muszę mieć dwa numery- pensjonatu (siedziba stada) i nowego właściciela (nr producenta). Dzwoniłam do obecnego właściciela konia- nie ma numeru i nie będzie go wyrabiał, bo agencja u nich mówi, że właściciele trzymający konie w pensjonacie nic nie muszą zgłaszać, wyrabiać... Mówiłam pani z mojego ARiMR, że przyjadę i napiszę pismo, że taki i taki koń został sprzedany w tym dniu takiej osobie i pojechał do pensjonatu (nazwa), żeby w razie czego nie było, że to ja zaniedbałam swoje obowiązki (no, bo pani podkreślała, że mam tylko 7 dni...) to mi powiedziała, że bez numerów to oni i tak nic takiego nie przyjmą. Wystawiłam w systemie dokument przemieszczenia. Wisi z błędami, bo brak wszystkich danych ale nie mam innego pomysłu jak to zgłosić.
tarisa, Z tego co rozumiem to koń pojechał do pensjonatu i to w pensjonacie powinni posiadać numer stada więc nowa właścicielka konia dobrze powiedziała-ona ie musi nic robić, jednynie poprosić w swoim pensjonacie o podanie numeru stada. Jeśli wiesz co to za pensjonat to dzwoń do nich a nie do właścicielki konia albo od niej wyduś co to za pensjonat.
tarisa, Dzwoniłam do swojego armiru. Jeżeli 7 dni minie dopiero 07.04 to poczekaj do 07.04.(wtedy każdy powinien mieć już siedzibę stada wg ustawy) Jeżeli termin mija Ci zaraz to zgłaszaj. Próbuj z błędami- żeby tylko armir zanotował to zgłoszenie. musisz zostawić ślad, że Ty chciałaś się wywiązać.
Jeżeli system nie puści ci dokumentu to pisz pismo do armir. z odpowiednią datą żeby zmieścić się w terminie wyrejestrowania.
Zostało 4 dni na zarejestrowanie, a zgłoszonych jest zaledwie 15 % koni.
tarisa, na stronie Związku Hodowców jest informacja, że do dokonania zmian w paszporcie też będzie wymagane podanie poprzedniej i obecnej siedziby stada, więc i tak to nieuniknione. Nowa właścicielka nic nie zdziała bez tego więc niech nie cwaniakuje. Ty wyślij z błędami plus dodaj (jeśli to możliwe w załączeniu umowę sprzedaży).
anetakajper no nieźle, myślałam, że ludzie bardziej się postarają przecież to idzie całkiem sprawnie. Niewiedzą albo olali zwyczajnie.
Tak, jak wcześniej było przez kogoś wspomniane, przepraszam nie pamiętam kto, a za leniwa jestem, żeby cofnąć się.
W przypadku gdy mojej klaczy rodzice nie posiadają numeru paszportu, to w rubryce ojciec/dawca nasienia zostawiamy puste pole.
Podobnie było podobno przy bydle.
Już wyjaśniam dlaczego usunęłam posty, miałam błąd który okazał się być spowodowany tym, ze nie zaznaczyłam ze posiadacz jest właścicielem… tylko zaznaczyłam na początku właściciel i nie chciało przejść
Ciekawa jestem jak będzie wyglądać taka kontrola. Czy skupia się na większych stadach czy pojedyncze przydomowe koniki tez będą sprawdzać. I co z tymi wszystkimi kucykami bez jakichkolwiek papierów których jest pełno po wsiach.
anetakajper, dzięki. Dokument jest w systemie ale z błędami, niezatwierdzony. Jaka różnica w pomocy ze strony Twojego arimr a mojego... U mnie pani na koniec rozmowy powiedziała, że mam wyjątkowo trudną sytuacje i tyle pomocy. TRATATA, tak, do pensjonatu. Wiem gdzie. Rozmawiałam z właścicielem - jest w trakcie wyrabiania numeru, czeka.
tarisa, no to może zdąrzy i wszystko będzie git. Aby numer siedziby ogarnęli to już z górki a jak w Twiom ARiMR nadal będą chcieli numer producenta nowego właściciela konia to poproś o podstawę prawną, na podstawie której owa właścicielka musi taki numer posiadać. Nie musi go posiadać i tyle.
Fokusowa, no nie żart, tak jest w przypadku innych zwierząt gospodarskich od wielu lat to i koniarze muszą przywyknąć. Dobrze, że jeszcze psów i kotów nie trzeba ale i na to przyjdzie czas pewnie 😁
Rejestrował ktoś już konia z zagranicznym paszportem? Jedna agencja twierdzi, że wszystkie konie z takim paszportem muszą mieć zmieniony paszport na polski (lub jakąś wklejkę czy coś takiego) bo bez tego nie można ich zarejestrować. A taka zmiana oczywiście kosztuje.
Mnie się wydaje to kompletną bzdurą ale kto wie...
megi007,
zgłaszasz takiego konia do OZHK (powinnaś to zrobić po kupnie tak notabene😉😉,
przyjeżdża przedstawiciel OZHK, dokonuje identyfikacji konia (tzn. czy czip i opis się zgadza z koniem, a tym samym czy dokument faktycznie należy do konia), zabiera paszport na podstawie którego rejestruje konia w PZHK i odsyła Ci paszport z naniesioną zmianą właściciela.
Koń ma być zarejestrowany w PZHK jako taki, który przebywa na terenie PL (nie wyrabia się nowego paszportu).
Gdy PZHK dokona wpisu do bazy - Ty zgłaszasz juz konia normalnie w IRZplus.
Swoją droga na stronie gov czy arimr - wszystko jest ładnie rozpisane. Są instrukcje pisemne i obrazkowe, obrazkowe schematy działania, podręcznik użytkownika... no wszystko 🙂 Myślę, że Ci, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości - warto by tam zajrzeli. Są to pewniejsze źródła niż "koleżanka, koleżance powiedziała, że jej koleżanka" 😀
Potwierdzam anetakajper i ancyk. U mnie doszło jeszcze najpierw przepisanie na mnie, plus opis kuca. Poszło szybko i sprawnie. Wypada pochwalić wzhk. Później normalne zgłoszenie do IRZ, jak z polskim paszportem. Wygląda, że zgłoszenia przeszły jak trzeba. Bez dokładniejszego wypełniania (tylko imię, nr id, data ur. i data przybycia - o ile pamiętam, to wszystko co było konieczne).
Dzięki za odpowiedzi. Pytam w imieniu znajomych. Swoją drogą to niezłe koszty zarejestrowania kilkunastu zagranicznych koni w polskim związku. Ponoć krzyczą sobie ponad 300zł od sztuki za tą przyjemność.
Mi weszły zagraniczne paszporty po wpisaniu ich jako dokument zastępczy 😅 w innym przypadku wywalało błąd. Kiedyś to ogarnę żeby wyrobić w PZHK polskie odpowiedniki… a narazie grunt ze wyrobiłam się w czasie :P