Jeśli mnie pamięć nie myli to Cartrophen to to samo tylko pod inna nazwa - stosowane było u kuca sportowego (wtedy miał lat około 10) regularnie, czy efekt wow był - może „wow” nie bo tragedii tez nie było ale ruszał się lepiej po tym, widać było różnice.
U mojego ze zwyrodnieniami w kręgach lędźwiowych - efekt był widoczny. Chętniej i luźniej się ruszał. Z tym, że ja podawałam w dawce lekko ponad wagę, pomimo, że zalecano mi dać mniejszą dawkę. Po koniach znajomych widziałam, że efekty były sporo mniejsze tam, gdzie waga konia była niedoszacowana i poszła za mała dawka.
taggi, wiesz, trudno mi powiedzieć, ale tam jest konkretna dawka na kg masy ciała, a spotkałam się z tym, że dość sporo osób daje standardową dawkę, która jest na 500kg.