Niedawno jęczałam, że szukam bordowego czapraka, no i wreszcie się zdecydowałam 🙂 Choć wolałabym ciemniejszy, to za 40% ceny dorwałam nowy z metkami więc, żal było go tak zostawiać 😁 Fair Play Azuryt na blondasie:
Och wjedzie coś!! A teraz z innej beczki. Dawno, dawno temu skończyłam swoją przygodę z siodlami i szmatami ujezdzeniowymi. Teraz wróciłam... I mam pakę pełną starych kolekcji a moj gust (zapewne przez wiek ) się trochę zmienił. Oplaca się to w ogole sprzedawać? Czy zostawić na posłanie dla kota?
kotbury Wszystko z logiem Eskadrona sprzedaje się w moment, inne firmy ciut wolniej, ale można trochę funduszy na nowe szmatki odzyskać 🙂 Po przesiadce w ujeżdżeniówkę, wyprzedawałam prawie całą kolekcję - na grupach na Facebooku niektóre czapraki sprzedawały się w ciągu kilku minut(!).
Zeave, tak było rok temu. Obecnie zastoj taki że nawet Big Square nowe z metką z niedostepnych kolekcji za 220 zl nie schodzą. Mam pół garażu takich czapraków które od roku czekają na nowych wlaścicieli. Mimo że nowe i cena każdego od 30 do 40 % niższa niż sklepowa
Laguna Ostatnie Eskadrony wystawiałam z pół roku temu i też poszły w moment. Tylko cottony, więc może ceny bardziej w zasięgu dzieciaków? Głównie młodsze osoby brały ode mnie te czapraki.
Trzeba mieć chodliwe kolorki i cottony, ja używanego orchidmauve sprzedałam prawie za cenę nowego, a nawet jakiś bardzo stary "nie znam kolekcji, ale jest brązowy" poszedł niemal od ręki. Inne są zwykle za drogie, a cotton w zasięgu cenowym większości dzieciaków.
Nie chce nic mówić, ale cena takiego cottona mauve sięga 200zł, a i tak nie bardzo są "w obrocie" 😉 Dużo zależy od kolekcji, nie ma co ukrywać, że są kolory mało chodliwe, albo powtarzane ileś razy (iceblue, granat, brązy), więc zejście mają średnie - chyba, że cotton pod dzieciaki. Takich hitów kolorowych jak darkred, pierwsze blackberry, mauve, pierwszy petrol jest niewiele i mają wysoką cenę. Ja od kilku lat próbuje upolować derkę nici z 2010 w paski i jak już coś jest to kucykowe 🙁 Gdzie mój w mniej niż 145 nie wejdzie.
Mi wcale nie schodzą tak szybko cottony, jak sprzedaję to zawsze są to szmatki w super stanie, prawie nowe a "bujam" się ze sprzedażą dość długo. I nie, nie wystawiam ich za miliony, tylko ceny wg mnie są adekwatne do stanu. Nie mam pojęcia od czego to zależy.
Laguna ja po części nie rozumiem tego, kupić żeby sprzedać? Przecież nie ma z tego zysku, prędzej można stracić :P
Zależy gdzie kupujesz i za ile Sklepy też kupują u dystrybucji żeby sprzedać dalej. Na tym polega handel detaliczny. Miałam legalną działalnośc gospodarczą - sprzedaż internetową. Teraz zawiesiłam w maju i nie wiem czy będę kontynuować.
Kitty - już nie. Raz że zawiesiłam działalność, a dwa że na allegro od dawna już nie szło.
Dobra bo już off top się robi. Jakby co służę info na priv