Aktualności: UWAGA! Niedługo zostanie uruchomiona nowa wersja forum, lepiej przystosowana do obecnych czasów wink
Nastąpi zmiana sposobu logowania, od teraz będzie trzeba używać adresu e-mail do logowania.
Proszę sprawdź swój adres w linku profil, aby uniknąć problemów z logowaniem!
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

poprzednia następna
Strony: 1 ... 1070 1071 [1072] 1073 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy  (Przeczytany 3166184 razy)
jestemzlasu



« #32130 : Kwiecień 03, 2021, 08:14:55 »
Odpowiedz cytując
To jest dyscyplina pokaz duży uśmiech Klasy są po prostu ponumerowane, bo jest ich strasznie dużo. Ocenia się wygląd konia, ruch, wrażenie jakie sprawia, czy dobrze się prezentuje pod siodłem. Czyli ma być maksymalnie odpicowany i sprawiać wrażenie przyjemnego do jazdy. Nie wiem dokładnie co oni tam robią, ale raczej jeżdżą w kółko, przypomina to wystawę psów.
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #32131 : Kwiecień 03, 2021, 09:33:45 »
Odpowiedz cytując
Perlica, konie mają czapraki. Wycięte w kształt siodła, w kolorze maści (lub siodła?).
To ujeżdżeniowy odpowiednik hackingu, tego artystycznego. Ważny jest wygląd pary i wrażenie robienia Nic.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Perlica
Skąd: WROCLOVE.


Wielki Brat patrzy :)



« #32132 : Kwiecień 03, 2021, 14:58:21 »
Odpowiedz cytując
Dzięki dziewczyny. Nie wiedziałam,że takie dyscypliny są. Zawsze to się człowiek dowie czegoś na stare lata.
#link
infantil
Skąd: Warszawa.




« #32133 : Kwiecień 06, 2021, 14:48:28 »
Odpowiedz cytując
Z serii "nie ma głupich pytań"  icon_redface
Jaki jest najmniejszy/najniższy koń, na którym regularnie mogłaby jeździć osoba o wzroście ok.167 cm i wadze 55-60 kg? Czy kuc w granicach 148cm byłby okej, czy to już za duże obciążenie dla niego?
#link
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #32134 : Kwiecień 06, 2021, 15:30:18 »
Odpowiedz cytując
infantil, kuc D grupy w typie wierzchowym, taki 145-148, jak prymityw czy kon w typie jucznym to spokojnie mniejszy moze byc (tj o mniejszej wysokosci w klebie, bo wagowo pewnie wyjdzie ciezszy wink ) bo one maja bardziej nosne grzbiety i silniejsze sa.
#link
donkeyboy


« #32135 : Kwiecień 06, 2021, 16:56:11 »
Odpowiedz cytując
Perlica, konie mają czapraki. Wycięte w kształt siodła, w kolorze maści (lub siodła?).
To ujeżdżeniowy odpowiednik hackingu, tego artystycznego. Ważny jest wygląd pary i wrażenie robienia Nic.


Nie do konca takie nic. Klas jest tyle z tego powodu ze sa rozne rasy i uzytkowanie. Midweight hunter bedzie robil co innego (tzn bedzie skakał) na ringu niz PRE. Dodatkowo nie ma czego tam szukac z koniem z kiepska budowa czy nawet blizna bo konie do showingu maja byc perfekcyjne. I odpicowane- te wzorki na zadzie sa dobierane po to zeby cos “ulepszyć” wzrokowo (a ile to pomaga to nie wiem).
To jest cos takiego jak wystawa psów ale polaczona z uzytkowoscia dla danej rasy. Mam tylko doswiadczenie w startowaniu tam andaluzów i one sa np oceniane pod katem przygotowania dlugoterminowego (dobrze zbudowany, nie spasiony itd), krotkoterminowego (odpicowany), ruchu & budowy & perfekcyjnosci oraz temperamentu (bo andaluzy maja jakis tam wzorzec, sedzia podejdzie i bedzie gadal, moze kazac cos tam wykonac. Bez sensu jest walic glupa ze kon bomboodporny jak z niego kipi). Poza tym to rundka step/klus/galop na obie strony samemu plus kilka rund w ringu wszyscy na raz.
No i bywa ze przy “rasie” wybiora najlepszego konia w swojej plci oraz tego ktory wygral ponad tym podzialem.

Fakt moze sa tam jakies klasy happy hacker na lokalnych zawodach ale jesli mowa o czyms powazniejszym niz lokalny festyn to beda konkretne klasy i konkretne wymogi a nie pitu pitu. Aczkolwiek kazdy cos tam dla siebie znajdzie.

A czaprak tak jak mowisz musi odpowiadac masci, rzad musi byc jednego koloru i bez dodatkow typu biale podszycie nachrapnika (chyba ze jedziesz na siwym). Oczywiscie jezdzcy tez maja wymogi co do ubioru, troche bardziej restrykcyjne niz uje bo ja np. nie moglam uzyc kasku z waskim niebieskim paskiem ktory bylby dozwolony w ujezdzeniu ani szarego fraka.
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #32136 : Kwiecień 06, 2021, 18:28:58 »
Odpowiedz cytując
donkeyboy, z Nic - chodziło mi o minimalizację ingerencji jeźdźca.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
helcia
Skąd: Wrocław.


Wiedźma z czarnym kotem



« #32137 : Kwiecień 07, 2021, 17:41:15 »
Odpowiedz cytując
Czy kozieradka jako wcierka działa tak samo u koni jak u ludzi na porost włosów?
#link
"Pani nie ma kości ze szkła, trzeba biec za życiem.
Jeżeli ta szansa przeminie, to pani serce stanie się tak wyschnięte i łamliwe jak moje kości.
Tak więc, dalej, odwagi, goń za tym."
Iskra de Baleron



« #32138 : Kwiecień 08, 2021, 14:16:10 »
Odpowiedz cytując
Był gdzieś wątek o maściach koni, co wyjdzie z danego zestawienia, znalazłam tylko o rozjaśnionych a to mnie nie dotyczy.

Pomoże ktoś?


Znalazłam  hurra!
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2021, 14:27:55 wysłane przez Iskra de Baleron » #link
LSW


« #32139 : Kwiecień 08, 2021, 18:43:03 »
Odpowiedz cytując
Czy kozieradka jako wcierka działa tak samo u koni jak u ludzi na porost włosów?
Czy konie mają włosy?
#link
Iskra de Baleron



« #32140 : Kwiecień 08, 2021, 18:45:48 »
Odpowiedz cytując
Czy konie mają włosy?
A z czego jest grzywa i ogon?
#link
Perlica
Skąd: WROCLOVE.


Wielki Brat patrzy :)



« #32141 : Kwiecień 08, 2021, 18:46:22 »
Odpowiedz cytując
LSW, no mają, grzywa i ogon to przecież włos
#link
LSW


« #32142 : Kwiecień 09, 2021, 05:05:43 »
Odpowiedz cytując
no przecież!
Mam młodego araba, który ma rzadki i krótki ogon i grzywę. Mam nadzieję, że trawa to poprawi.
#link
lillid
Skąd: mazowieckie.




« #32143 : Kwiecień 09, 2021, 09:01:04 »
Odpowiedz cytując
Czy jest na tym forum wątek do wylewania żali dla jeźdźców, którzy mają przewlekłe problemy z kręgosłupem?
#link
budyń
Skąd: Zurich.



Moje ogłoszenia
« #32144 : Kwiecień 09, 2021, 09:02:57 »
Odpowiedz cytując
"Nic mi nie wychodzi, czyli dla zdołowanych" to taki zbiorczy na żale wszelakie.
#link
20.8.14
Perlica
Skąd: WROCLOVE.


Wielki Brat patrzy :)



« #32145 : Kwiecień 09, 2021, 09:03:13 »
Odpowiedz cytując
lillid, hhahaha :-)
Ja mam takie od czasów liceum. Tak się przyzwyczaiłam do tego, że w sumie nawet jak mi lekko krąg wylata to jeżdżę dalej i samo przechodzi, kilka razy się nastawiałam jak było tak źle np. szyją ruszyć nie mogłam.
Wiele zależy też u mnie od tego czy mam Winderena czy nie, bez ból jest od razu ,z Windziem jest  kocham
#link
lillid
Skąd: mazowieckie.




« #32146 : Kwiecień 09, 2021, 09:20:16 »
Odpowiedz cytując
Właśnie jestem zaskoczona, że nie ma takiego wątku... bo problemy z kręgosłupem u jeźdźców są przecież powszechne i mają masę zmiennych. W jakimś stopniu można sobie pomóc, można też wyeliminować czynniki wyższego ryzyka.
Warto się dzielić obserwacjami.
#link
mindgame


« #32147 : Kwiecień 09, 2021, 09:20:30 »
Odpowiedz cytując
lillid ja też chętnie do takiego wątku bym zajrzała uśmiech ból kręgosłupa to u mnie chleb powszedni. Praca przy biurku nie pomaga, ale od 1stycznia robię ćwiczenia 5-15min z aplikacją takie ogólne i jest lepiej. No i tak jak Perlica pisze, Winderen był u mnie lekiem na ból uśmiech Więc już od jazdy plecy mnie nie bolą tylko od biurka wink
#link
zembria
Skąd: z dziury w lesie.



Moje ogłoszenia
« #32148 : Kwiecień 09, 2021, 09:27:44 »
Odpowiedz cytując
Był jakiś wątek o "bólach jeździeckich"... ale nie pamiętam tytułu.
#link
kare_szczescie
Skąd: nareszcie Śląsk!.



WWW Moje ogłoszenia
« #32149 : Kwiecień 09, 2021, 09:29:58 »
Odpowiedz cytując
Pozwoliłam sobie założyć wątek o plecach, myślę, że to ciekawy temat.
#link
zembria
Skąd: z dziury w lesie.



Moje ogłoszenia
« #32150 : Kwiecień 09, 2021, 09:35:41 »
Odpowiedz cytując
Mam ten wątek: Tu strzyka, tam boli... czyli "jeździeckie" dolegliwości
#link
xxagaxx
Skąd: 3miasto.




« #32151 : Kwiecień 09, 2021, 09:37:05 »
Odpowiedz cytując
o matko, jaki zapomniany już :P
#link
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #32152 : Kwiecień 10, 2021, 21:08:36 »
Odpowiedz cytując
Podobno nie ma glupich pytan - ktos ma konia, ktory w deszczowe dni chodzi skrecony w precel?

Probowalam zrobic filmik ale samej ciezko, tu jakis nedzny screenshot



Jak pada i/lub wieje Fly zawsze chodzi z lbem miedzy nogami ("ganasz" znaczy sie lol ) i okrutnie przekrzywiona w potylicy. I czesto az  takim niby chodem bocznym, po dwoch lub trzech sladach. Na kantarze i na oglowiu tak samo. Pod siodlem jest ogolnie mowiac wkur... i jazda w wietrzny czy deszczowy dzien bywa trudna. Luzem w taka pogode nie chodzi wcale, stoi na padoku zadem do wiatru/deszczu i z opuszczonym lbem.

I tak dumam, czy to zwykle fazy hiperwrazliwego konia, bo ten przypadek to ogolnie ekstremalny delikates na bodzce fizyczne, czy juz anomalia?
#link
Gillian
Skąd: Koszalin.


four letter word


WWW
« #32153 : Kwiecień 10, 2021, 21:22:11 »
Odpowiedz cytując
Mój! Nienawidzi deszczu i wiatru. Nie idzie ujechać, odwraca się bokiem, chowa łeb, wścieka się.
#link
a jak nie Ty - to kto mi został...?
Moon
Skąd: Kurort.


We go exactly where we belong...


WWW Moje ogłoszenia
« #32154 : Kwiecień 10, 2021, 21:41:22 »
Odpowiedz cytując
Kulisty też nie kocha deszczu zacinającego w japkę. Wiatr mu raczej nie robi. Ale śnieg... dzizus. Miałam tę wątpliwą przyjemność i konieczność pojeżdżenia raz w śnieżycy która nas złapała na placu. Ekhm... to był największy koński zniesmacz oraz foch jaki w życiu widziałam xD najchętniej schowałby swój łeb pod kłodę, zaparzał byle szybciej, brykał i w ogóle najchętniej ewakuowałby się galopem do stajni. lol
#link
ptyśmiętowy

tup, tup, bęc!



« #32155 : Kwiecień 12, 2021, 08:54:21 »
Odpowiedz cytując
Moj. Jak pada/wieje i jestem na ziemi chowa się za mną do tego stopnia, że cała głowa jest "przyklejona" do moich pleców. Z siodła za to, na luźnej wodzy zawsze idzie zygzakiem, byle nie wiało/nie padało w twarz duży uśmiech
#link
Parkur to nie je bajka, to je bitwa.

zembria
Skąd: z dziury w lesie.



Moje ogłoszenia
« #32156 : Kwiecień 12, 2021, 09:48:30 »
Odpowiedz cytując
Nasze pod siodłem chodzą normalnie, no chyba że tak leje-leje, że jakby wiadrem polewał ktoś wink Ale normalny deszcz, czy wiar im nie przeszkadza. Często jeździmy w deszczu wiec są przyzwyczajeni, do tego mieszkają na dworze, nie chowają się do stajni jak pada.
#link
Aleks


Moje ogłoszenia
« #32157 : Kwiecień 12, 2021, 10:13:35 »
Odpowiedz cytując
Mój Aleks nie lubi deszczu, wiatr mu nie przeszkadza, ale deszcz, tak. Mieszka wolnowybigowo, można by więc sądzić, że się przyzwyczaił. No, nie przyzwyczaił się, nie lubi, jest wrażliwszy widoczniej. Mały deszcz ujdzie, ale duży nie bardzo, wije się, odwraca zadem, albo chowa za mną. Byliśmy 1,5 roku temu na warsztatach we wrześniu. Pogoda drugiego dnia koszmarna, bardzo zmienna. Akurat na mojej sesji zaczęło wiać okrutnie i padać, zacinało. Ja stałam z zamkniętymi oczami próbując rozmawiać z prowadzącym, a mój koń odwrócony zadem. Dukat, też nie lubi, ale opuści głowę robi o co się poprosi, zupełnie inny charakter. Też podejrzewam, że Aleks w deszczu w nie otwartej przestrzeni (las) by się tak nie irytował.
#link
Be kind to unkind people. They need it most.
"Jedyne co stoi pomiędzy Tobą, a Twoim celem, to te bzdury, które sobie mówisz, że nie dasz rady."
Jordan Belfort
Szalona;)
Skąd: Śląskie/Łódzkie.




« #32158 : Kwiecień 12, 2021, 13:10:44 »
Odpowiedz cytując
Moje wszystkie akceptują sam wiatr i sam deszcz (nawet mocny), ale dwie totalnie nie akceptują połączenia deszczu z wiatrem, pod lepszym jeźdźcem jako tako pójdą, ale pod gorszym ustawią się zadem do deszczu i się nie ruszą z miejsca wink a jednej jest obojętne, ale przy silnym deszczu i wietrze też się trochę chowa, tylko że w takich warunkach już najczęściej zjeżdżam do stajni, bo ja nie daje rady lol
#link
ptyśmiętowy

tup, tup, bęc!



« #32159 : Kwiecień 12, 2021, 14:34:33 »
Odpowiedz cytując
Czy jest szansa "Przedawkować" trawokulki? Odkąd mój zwierz się do nich przekonał zauważyłam, że daje mu ich coraz więcej (chyba podświadomie :P ).  Aktualnie jest to ok 3/4 miarki suchych (trawokulki Velti) dziennie, podzielone na 2/3 porcje (oczywiście wcześniej namoczone. Raczej mieszczę się w zaleceniach dla koni, które normalnie dostają też objętosciówkę, ale tak mnie zastanawia ta kwestia ewentualnego "przedawkowania". 
#link
Parkur to nie je bajka, to je bitwa.

Strony: 1 ... 1070 1071 [1072] 1073 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.039 sekund z 20 zapytaniami.