Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Dzik Dzika Dzikiem pogania... czyli o co chodzi...

poprzednia następna
Strony: 1 2 3 [4] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Dzik Dzika Dzikiem pogania... czyli o co chodzi...  (Przeczytany 3397 razy)
efeemeryda
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Wrocław.


no fate but what we make.


Moje ogłoszenia
« #90 : Styczeń 12, 2019, 15:48:51 »
Odpowiedz cytując
espana
Spożycie jakich hormonów masz na myśli ?
#link



„Prawdopodobnie nie ma Boga. Przestań się martwić i ciesz się życiem".
espana
Skąd: Wrocław.




« #91 : Styczeń 12, 2019, 15:55:50 »
Odpowiedz cytując
Hormony paszowe, testosteron, fitoestrogeny, BST czyli hormon wzrostu - wszystkie te dodatki, które powodują zwiększenie mięsności, mleczności, szybkość przyrostu, etc. BST produkowane jest przez Monsanto.
#link
efeemeryda
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Wrocław.


no fate but what we make.


Moje ogłoszenia
« #92 : Styczeń 12, 2019, 17:11:11 »
Odpowiedz cytując
Hormony paszowe ??? A komu i na co podaje się hormony paszowe ?
Chyba nie masz na myśli szybkorosnacyvh kurczaków?
To są bzdury rodem z trującej rtęci w szczepionkach.
Ja już się nic nie odzywam, niech sobie każdy je co chce.
#link



„Prawdopodobnie nie ma Boga. Przestań się martwić i ciesz się życiem".
espana
Skąd: Wrocław.




« #93 : Styczeń 12, 2019, 17:40:03 »
Odpowiedz cytując
Jestem z zawodu zootechnikiem, Ty chyba weterynarzem, więc zorientuj się, bo izba weterynaryjna co roku (czy co kilka lat) wydaje pisma z listą dozwolonych środków w produkcji zwierzęcej, w tym hormonów, antybiotyków, pre- i probiotyków, kokcydiostatyków, chemioterapeutyków i innych agrochemikaliów, oraz określa dozwolony poziom w produkcie finalnym czyli w mięsie, które trafia do sklepu. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Agrochemikalia
#link
efeemeryda
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Wrocław.


no fate but what we make.


Moje ogłoszenia
« #94 : Styczeń 12, 2019, 23:15:58 »
Odpowiedz cytując
Owszem jestem i przez całe studuia nie słyszałam o hormonalnych stymulatorach wzrostu. Hormony owszem są stosowane, ale nie do przyrostu.
Kokcydioststyki były są i będą, kokcydia znane są od 2tys lat i poki co nikt nie wymyślił na nie lepszego sposobu.
Tzw. Antybiotykowe stymulatory wzrostu to dość myląca nazwa i długa historia.
#link



„Prawdopodobnie nie ma Boga. Przestań się martwić i ciesz się życiem".
espana
Skąd: Wrocław.




« #95 : Styczeń 12, 2019, 23:48:54 »
Odpowiedz cytując
Ja piszę o hormonach wzrostu, których stosowania dopiero w 1996 roku zabroniła UE, zaś w USA i Kanadzie nadal są dozwolone i stosuje się je do stejków, czyli u bydła (nie piszę o kurczakach, nie spotkałam się i nie słyszałam o stosowaniu hormonów wzrostu u drobiu). To mięso czyli faszerowana BST wołowina trafiała do nas jeszcze przez kolejnych 10 lat zanim unia nie zabroniła importu. Piszę też o innych hormonach, np naturalnych, zawartych w roślinach, czyli np fitoestrogenach, które podawane w nadmiernej ilości mogą mieć wpływ na różne procesy zachodzące w organizmie (np wzrost mięsności). Chodzi mi tylko o to, że wszystkie te agrochemikalia stosowane w produkcji zwierzęcej, dodawane do pasz czy podawane w inny sposób oraz środki ochrony roślin nie pozostają bez wpływu na nasze zdrowie, że krążą w obiegu zamkniętym, dostają się do gleby i wód i z powrotem do nas wracają w roślinach i mięsie; i chodzi mi o to, że kiedyś tego nie było - rośliny rosły na oborniku a świnię tuczyło się rok.
#link
nokia6002

Olinka!



« #96 : Styczeń 13, 2019, 07:30:35 »
Odpowiedz cytując
Pomarańczowe żółtka nie robią się od kukurydzy! Moje kury chowane na wybiegu kilkumastohektarowym, są wypuszczają na dwór nawet w mróz, jeśli nie chcą to nie wyjdą i nie dostają,  żadnej paszy, żadnych koncentratów ani innych chemicznych rzeczy, jest mniej jajek ale są lepsze. Białko po usmażeniu jest puszyste A żółtko gęste. Moje kury saodrobaczane 4x do roku dostają witaminy do wody, w okresie pierzenia biotynę i SAMĄ pszenicę i owies. No i resztki czy to z obiadu, ziemniaki gotowane, chleb stary i inne takie odpadki z domu. Także można mieć extra jajka bez kukurydzy wink
#link
„Nieustający brak pieniędzy to tylko inna nazwa na posiadanie konia”
efeemeryda
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Wrocław.


no fate but what we make.


Moje ogłoszenia
« #97 : Styczeń 13, 2019, 10:09:30 »
Odpowiedz cytując
espana Ok  kwiatek
Natomiast co do obornika pamiętasz sprawę sprzed kilku lat - śmiertelne zatrucia hemolitycznym szczepem E.coli ? To był efekt obornika na ogórkach.
Jasne, ze kiedyś było inaczej, ale nie było tylu niebezpiecznych tak zjadliwych bakterii, pasożytów czy wirusów. Z takich czy innych powodów powstały i trzeba z nimi jakos walczyć.
#link



„Prawdopodobnie nie ma Boga. Przestań się martwić i ciesz się życiem".
Karla:)
Skąd: Warszaw.




« #98 : Styczeń 13, 2019, 11:43:19 »
Odpowiedz cytując
Espana- ciekawostka-robiliśmy kiedyś na biochemii chyba albo na toksynach analizę związków azotowych- azotyny i azotany  w różnych sokach marchwiowych- słynnym jednodniowym, z marchwi z marketu, z marchwi z gospodarstwa eko ( nawozik naturalny), jakiś tani sok no name i sok ze średniej półki. Najgorzej wypadł eko, zaraz za nim 1dniowy:D

W tej chwili w dużych hodowlach certyfikaty ( TESCO,i nie mówimy o supermarketach w PL,IKEA, QS, McDonald, Red Tractor czy IKB) nakładają na producenta ogromne wymagania w kwestii  stosowania antybiotyków, kokcydiostatyków, składu paszy ( pasze vege, non gmo), dobrostanu ( to oczywiste), audyty są niezapowiedziane, kontrolują nie tylko fermy, ale np. kupują kurczaka w sklepie i badają.. tam kontrola jest na takim poziomie, że głowa mała. Jak inspekcja wet wpada to przy audytorach z wyżej wymienionych certyfikatów to śmiech na sali...Małe gospodarstwa nie mają szansy spełnić takich standardów:/

W kwestii jajek- to w necie są wyniki głośnego badania prowadzonego w SGGW, porównanie jajek eko, klatkowych, wolny wybieg i coś tam jeszcze pod względem składu i bezpieczeństwa.

Ja nigdy nie kupię jaja wiejskiego, mleka prosto od krowy czy kurczaka z chowu "przy domu"- za długo pracuję w żywności (a teraz to już w ogóle- mam szansę obserwować od produkcji pasz, przez hodowlę (swoją i kontraktową) przez ubój, rozbió na nuggetsach kończąc;)) żeby ciągle patrzeć przez różowe okulary....

a to co teraz się będzie działo z ASF... sami chcieli,elektorat będzie zadowolony...
#link
Polinezja, córka Ignama:)

nie udzielam porad wet  ani z zakresu żywienia i nutrigenomiki via net
Dementek
Skąd: znikąd.


,,On zmienił mnie..."



« #99 : Styczeń 13, 2019, 11:55:59 »
Odpowiedz cytując
Oto, co sejm chciał pod przykrywką dzików przepchnąć https://link.do/Dv8FU

Karla- Chleba też nie jesz? Bo kumple pracujący w przetwórstwie pasz mówili, że zboże, którego oni nie przyjmują ze względu na zbyt dużą ilość mykotoksyn idzie do młyna.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 13, 2019, 11:59:27 wysłane przez Dementek » #link
,,Trudno to zrozumieć, lecz nic nie daje siły, by żyć.
Jakaś misterna część w konstrukcji zdarzeń pękła.
Chciałem zreperować świat, a oto widzę, że sam
jestem jednym z tych cholernych drani i świń"

<Coma ,,Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków">
Martita
Skąd: stamtąd.


Martita & Orestes Company


Moje ogłoszenia
« #100 : Styczeń 13, 2019, 12:24:29 »
Odpowiedz cytując
To, że dziki były przykrywką niestety ale było oczywiste. Już nie pierwsza taka zasłona dymna w wykonaniu PIS.
Mógłby ktoś wytłumaczyć bardziej łopatologicznie te zmiany w ustawie?  kwiatek
#link
Karla:)
Skąd: Warszaw.




« #101 : Styczeń 13, 2019, 14:17:41 »
Odpowiedz cytując
Dementek-takiego zwykłego nie jem- jeśli już to bardzo rzadko (w diecie pudełkowej chleb zdarzył mi się 2 razy na 30 dni) Jem te "papierowe" z certyfikatami wink ale nie ze względu na mykotoksyny, zakładam, że wiesz jakie progi są dla różnych gatunków i dlaczego w mieszalni pasz dla niektórych gatunków nie ma szans na puszczenie takiej partii ( czy pszenicy z przytulią;) a zboże może iść do czegoś innego. Ukłon dla kolegów z mieszalni za pilnowanie sprawy uśmiech
#link
Polinezja, córka Ignama:)

nie udzielam porad wet  ani z zakresu żywienia i nutrigenomiki via net
Dementek
Skąd: znikąd.


,,On zmienił mnie..."



« #102 : Styczeń 13, 2019, 14:38:26 »
Odpowiedz cytując
Czasem mam wrażenie, że zwierzęta dostają lepsze żarcie niż my.
#link
,,Trudno to zrozumieć, lecz nic nie daje siły, by żyć.
Jakaś misterna część w konstrukcji zdarzeń pękła.
Chciałem zreperować świat, a oto widzę, że sam
jestem jednym z tych cholernych drani i świń"

<Coma ,,Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków">
Karla:)
Skąd: Warszaw.




« #103 : Styczeń 13, 2019, 14:42:59 »
Odpowiedz cytując
Dementek… to nie wrażenie.
Średnia półka w sklepach, ok jest bezpieczna, ale jakościowo mhm… towar premium to niestety wysokie ceny i tak na dobrą sprawę wciąż nie wielka liczba odbiorców.

Powiem Ci, że patrząc na to jak żywimy konie, kury, psy (te gatunki ogarniam mocniej;)) to chciałaby mieć takiej jakości żarcie na co dzień.
#link
Polinezja, córka Ignama:)

nie udzielam porad wet  ani z zakresu żywienia i nutrigenomiki via net
nokia6002

Olinka!



« #104 : Styczeń 13, 2019, 15:00:42 »
Odpowiedz cytując
Karla, ja uważam, że jeśli mamy zwierzaki i  my za nie odpowiadamy to dlaczego one mają mieć złe warunki. Jeśli nie mam czym karmić i nie mam warunków to sprzedaję bądź nie kupuję w cale. A wiesz lepiej dać jeść i zadbać i niech sąsiedzi widzą, że dbamy i cała wieś podziwia. Niż jak mają zwierzaki bidować i głodować cały czas, a ludzie obgadywać. I nie mówię to dla tego żeby innym było lepiej i żeby być lepsza niż sąsiad, bo sąsiadów nie mam. Ale żeby dbać o zwierzaki!  offtopic
#link
„Nieustający brak pieniędzy to tylko inna nazwa na posiadanie konia”
Rul



« #105 : Styczeń 13, 2019, 15:39:22 »
Odpowiedz cytując
nokia6002 wydaje mi się, że chodzi o to, że zwierzęta hod. mają tak poustawiane dawki i składniki jak mało kto z nas. Możemy mieć wrażenie, że dobrze się odżywiamy i nie mamy niedoborów, a prawda może być zupełnie inna, bo nikt naszych tego nie bada i nie kontroluje uśmiech  (no, może oprócz ludzi współpracujących z dietetykiem)
#link
Lanka_Cathar

Farewell to the King...


Moje ogłoszenia
« #106 : Styczeń 13, 2019, 18:03:39 »
Odpowiedz cytując
Cóż, mój mąż kiedyś porównał skład puszek, które je nasz stajenny kot (nie oszczędzamy na nim) i lubianej przez niego (męża znaczy się) mielonki/konserwy turystycznej. Potem zastanawiałam się, czy zeżre kotu tą puchę czy nie.  hihi Mojego podopiecznego znajoma pracowała za granicą w koncernie produkującym karmy z wyższej półki m.in. dla kotów i twierdzi, że tak wyśrubowanych norm nie widziała nigdzie.
#link
Szukaj mnie,
Cierpliwie dzień po dniu,
Staraj się podążać moim śladem.
Szukaj mnie, bo sama nie wiem już...
Bo nie wiem, kiedy sama się odnajdę.

madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #107 : Styczeń 13, 2019, 18:14:55 »
Odpowiedz cytując
No ja bym psu pasztetu ludzkiego nie dała :P mój ma karmę z wyższej półki, z mięsem dopuszczonym do spożycia przez ludzi, same naturalne rzeczy, żadnej chemii, etc. A sama łapię w biegu drożdżówkę na dworcu. :P
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”
efeemeryda
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Wrocław.


no fate but what we make.


Moje ogłoszenia
« #108 : Styczeń 13, 2019, 18:17:37 »
Odpowiedz cytując
Jeden z moich kotów po kawałku tuńczyka z puszki dla ludzi dostał okrutnej alergii, tuńczyka z cosmy wcinają oba i nic się nie dzieje.
Przypadek? Nie sądzę  hihi
#link



„Prawdopodobnie nie ma Boga. Przestań się martwić i ciesz się życiem".
Megane
Skąd: Warszawa.


Moje ogłoszenia
« #109 : Styczeń 13, 2019, 18:39:35 »
Odpowiedz cytując
Tuńczyka z Cosmy to bym sama opędzlowała  wysmiewa
ale nie będę kotom odbierać tej przyjemności, poza tym kupuje te małe puszeczki, to by na jedną kanapkę starczyło  hihi hihi hihi
#link
Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział, jak wiele
pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
Wojenka

on the desert you can't remember your name


WWW Moje ogłoszenia
« #110 : Styczeń 13, 2019, 22:38:07 »
Odpowiedz cytując
A ja dzisiaj miałam taką przygodę. Poszłam rano wypuścić konie na padok,idę otworzyć bramę, a tu na mojej posesji, przy padoku myśliwy. Jakieś 30 m od mojej chałupy. Drugi kawałek dalej, przy wjeździe na moją posesję. Pytam czy oni tak sobie mogą tu przy moim domu polować, to tak, mogą. Mówię, że chcę konie wypuścić na padoki, z psami na spacer wyjść. Myśliwy mówi proszę bardzo, my nie będziemy strzelać. A dziki powinny przebiec wzdłuż ogrodzenia padoku, a nie przez padok. Coraz bliżej słychać było nagankę, stwierdziłam, że nie będę ryzykować puszczania koni, bo jak mi wpadną te spłoszone dziki w padok, rozwalą ogrodzenie czy cokolwiek, to może być niezła chryja. Więc stałam i rozmawiałam z tym myśliwym na temat tego co w mediach i tego co w rzeczywistości, oraz tematy ogólno-myśliwskie. Nagle naganka zmieniła kierunek i szli moim sadem w kierunku padoków i zabudowań. Byli już bardzo blisko, usłyszałam, że są dziki i chwilę później padł strzał. Myśliwy kazał mi się nie ruszać. Nie trafili go, pobiegł w kierunku stajni. Więc po tym pudle myśliwi się oddalili.
Nie mam nic przeciwko polowaniom i ciekawie mi się rozmawiało, ale nie lubię jak się wchodzi na mój teren, tym bardziej że strzelbą. A co jeśli konie byłyby na padoku? Gdyby poszedł rykoszet? Gdyby dziki mi wpadły między konie? Rozwalili mi cały poranek, bo miałam rano konie pojeździć.
#link
Dementek
Skąd: znikąd.


,,On zmienił mnie..."



« #111 : Styczeń 14, 2019, 15:11:09 »
Odpowiedz cytując
Wojenka- W mojej miejscowości Urząd Gminy napisał o terminach polowań w określonych okręgach i dodano, że można nie wyrazić zgody na polowanie na swoich działkach. Może warto coś takiego napisać?
#link
,,Trudno to zrozumieć, lecz nic nie daje siły, by żyć.
Jakaś misterna część w konstrukcji zdarzeń pękła.
Chciałem zreperować świat, a oto widzę, że sam
jestem jednym z tych cholernych drani i świń"

<Coma ,,Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków">
Strony: 1 2 3 [4] Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Dzik Dzika Dzikiem pogania... czyli o co chodzi...

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.057 sekund z 19 zapytaniami.