Lalena moje dziecię jakiś czas temu budziło się w nocy raz na jedzonko, czasem nie jadło w ogóle i przesypiało nockę. Teraz od jakiś 2 tyg jest masakra. dziecko budzi się co godzina, jest niespokojne, popłakuje, kręci się, jęczy i wstaje w rezultacie o świcie.
Zęby 😁 moja miała to samo, najpierw się zepsuła na parę tygodni, a ileś nocy temu budziła się co 40 minut!!!!! I dopiero, jak już wylazły całkiem, to trochę doszła do ładu ze spaniem. Ale leciał nawet Viburcol co 4 godziny.
Byłam u ginekologa. Franek waży ... 3700 😵 I generalnie nie spieszy mu się wcale na świat. Uwielbiam jak każdy lekarz twierdzi inaczej. W związku z tym, że jeszcze nie urodziłam, to zaufam ginekologowi. Nadal jednak mam małowodzie, więc jutro jadę do szpitala na jeden dzień, może więcej...
Więc ewentualnie kontaktować będę się tylko poprzez my_karen, laptopa chyba nie mam co zabierać.
pokemon a w dzień Agnieszka była grzeczna? Bo Filip w dzień jest w sumie taki jak był, może tylko czasem bardziej marudny. Ale te noce są koszmarne. Już chyba chciałabym aby to były zęby to przynajmniej miałabym nadzieję że minie.
Właśnie tak, teoretycznie niby grzeczna, ale tak czasem był tryb "naręczny", czasem marudzenie, no i to gryzienie wszystkiego i ślinienie i wściekanie się przy tym. Ale to trwało parę tygodni zanim wylazły dwa białe mleczaki 😉 widzę, że się uspokoiła i zaczęła sie budzić tylko dwa razy w nocy.
pokemon to może ja powinnam sie w te czopki zaopatrzeć? Bo Filip też gryzie wszystko, slini się a na zabawki rzuca do gryzienia z okrzykiem jak tarzan 😉
Muffinka zawsze zapominam napisać, że Filip jest przeboski 🙂
Słuchajcie, w związku z tym, że jutro jadę do szpitala mam pytanko - czy mąż będzie ze mną mógł przebywać na Patologii Ciąży, czy raczej odwiedziny są ograniczone? Pytam, bo jeśli nie będzie mógł ze mną siedzieć, to może lepiej, żeby do pracy na trochę wrócił...
Atea - wydaje mi się, że będzie mógł Cię odwiedzać w godzinach odwiedzin - na Polnej to chyba 15-18, albo jakoś tak. Jedynie na porodowym może być bez ograniczeń.
kurcze Bobas kaszle jak wsciekly... osluchany zostal przez lekarza wszedzie czysto, temperatury tez nie ma, lekarz kazal dawac ibum no ale nie wiem czy jak jest brak goraczki to jest sens.
Pegasuska monitoruj ten kaszel bo cieżko jest cos usłyszec w sensie zapalenie oskrzeli. Moja koleżanka z 7 miesiecznym brzdącem przez takie własnie niedopatrzenie wylądowali w szpitalu na zapalenie płuc na 10 dniowym antybiotyku
Widzę, że jednak to nie jeden poród online się odbywał... w takim razie volta mnie już nie zaskoczy niczym 😀iabeł:
U nas też wirus panuje, ja przywlokłam i pierwsza się rozłożyłam, teraz Dawidek, kaszle jak opętany, w nosku też aż się gotuje, w nocy miał gorączkę prawie 39, a że nie chcę go wlec do przychodni to czekamy na Panią doktor... Ja zauważyłam u mojego chłopczyka, że zanim się rozchoruje to dwa dni wcześniej ma lodowate rączki (mimo temp w normie) i co chwila czkawkę 🤔
Ateaja coś czuję, że Ty jak dziś pojedziesz to już wrócisz z maleństwem...
aszhar, kontroluje tp jaki taki mokry kazel, pierwsza dopadlo mnie a teraz jego,temperatury brak... daje mu ten Ibum i stwierdzam, ze mam w domu malego lekomana....
Czy lekarz może usłyszeć czy wszystko jest ok w oskrzelach/płuckach kiedy dziecko wrzeszczy jak opętane (przestraszyło się obcego ludzia)? 🙁 Był w końcu Pan doktor ale nie zrobił na mnie dobrego wrażenia i nie wiem czy nie podjechać jednak do przychodni...
AnetaW nie jestem lekarzem ale jak dziecko wrzeszczy to chyba tylko ten wrzask mozna osłuchać 🙄 Atea do boju 🏇
Dziewczyny muszę się pochwalić, mamy przyznany kredyt 😅 😅 . W poniedziałek podpiszemy umowę i juz tylko do notariusza i dom jest nasz 😅 😅 . Już nawet wiem który pokój będzie Hani 🤣 .
Moja mała odkryła, że spanie na boczku jest całkiem przyjemne do tej pory nie przepadała za leżeniem na boku , a teraz sama próbuje sie tak układać.
No bo ile można się bawić, a przed zaśnięciem było: mama pomóż ułożyć się na boczku 🤣
edit: od jakiego wieku/wagi można wozić dziecko w foteliku samochodowym a nie w nosidełku? Filip jeździ jeszcze w nosidełku ale go nie znosi🙂 Pomyślałam sobie że może mu podróż mijałaby lepiej gdyby coś widział i siedział bardziej a nie leżal w jakieś dziwnej pozycji 😉 Kombinuję jak koń pod górkę bo na myśl o podróży do Zakopanego nadal mam dreszcze 😉
Hej hej! Pozdrowienia z łóżka szpitalnego, sali numer 5 Szpitala Miejskiego 🙂 Bez internetu jak bez ręki, w szpitalu się nudzi i czas się dłuży więc postanowiłam przyciągnąć sobie laptopa 🙂
BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA GRATULACJE! :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Atea, patologia to już droga bez powrotu, stamtąd to już tylko droga w jedną stronę, a potem hello dzidzi 🙂
Euforia_80, gratuluję.
Pewnie ciekawe co tam się działo, co? No to zaczynam.
Tak koło 23 stwierdziłam, że nie ma co już siedzieć w domu i się męczyć, zgarnęłam męża z łóżka i wio do szpitala. Badanie na izbie przyjęć, godzina 12.00 - 3 palce rozwarcia. Na porodówkę trafiłam o 12.10 i już były 4 palce. Skurcze cały czas się nasilały, puścili mi trochę wód i poród się rozkręcił. Gdzieś chwilę po 1 w nocy położna zbadała i stwierdziła, że możemy już rodzić 🙂 No po prostu morda mi się ucieszyła, że to już i że tak szybko. Rozłożyli łóżko i kazali przeć. Ogólnie że ja w gorącej wodzie kąpana i chciała bym wszystko na już, to dostałam pozwolenie na parcie pomiędzy skurczami 🙂 Dzięki temu pomęczyłam się trochę krócej, ogólnie całego parcia było może z 7-8 razy, ale takiego porządnego. Młoda wyskoczyła już o 1.20. Oczywiście nie obyło się bez lekkiego pęknięcia. Mam 2 szwy w środku i 4 na zewnątrz, na szczęście siadanie nie boli już tak bardzo 😁 Wszystko odbyło się szybko i krótko.
A teraz przedstawiam mojego małego potworka 🙂 Nareszcie zdecydowaliśmy się nad imieniem. A więc 14.04.2011 urodziła się Weronika, a jej wymiary to 3800/56. No i oczywiście 10 pkt.