Koń ma dziewczynę, z którą sobie nie radzi. Poprosił więc żeby w jego imieniu napisała tutaj posta z prośbą o pomoc. Niestety dziewczę zarzuciło focha z przytupem. Koniec historii.
Strzyga Ciesze sie ze nie przypominasz sobie o tym ze nie powinna . Ale sporo ludzi, chcacych miec pieknie zganaszowanego konika, tak robi 😉
Vissenna Obiawiam sie ze film moze nagram, ale juz nieopublikuje, chyba ze w szpitalu bedzie vi-fi.
W ostatnim czasie mialam okazje naogladac sie jak jezdzi moj szef. Ktory dla mnie jest aktualnie wzorem i chce kiedys miec takie wyczucie i doswiadczenie jak on. I nigdy nie widzialam, zeby puscil wodze, wydluzyl je, czy strzelil koniowi po pysku, gdy ten sie zapieral, chcial pedzic itp. Nigdy tez nie udzielil mi takich magicznych rad jak te ktore proponuje smok10. Widzialam jedynie stabilny, aktywny dosiad. Mase cwiczen, polparady i bawienie sie wedzidlem, zeby zachecic konia do dobrego oparcia. Z rzeczy bardziej "hardcorowych" widzialam ( i sama stosuje ), zatrzymanie na scianie, jesli kon np rozpedza sie na dlugiej scianie i nie ma mozliwosci zrobienia wolty. Lepiej tak, niz sie szarpac.
Smok10, ale to, ze dasz mu luźna wodze to co zmieni? Kon wyciągnie łeb. Chodzi o to, zeby ręka była, ale działała tak sprawnie (nie lekko!) zeby kon nie mógł sie na miej powiesić.
No myślałem że to chyba logiczne . 😉
KaNie- Ta rada nie dla ciebie , ty jesteś profesjonalistką , sama wiesz co robić 😉
P.S W DE nie pracują z tak pojeb....i końmi jak to się zdarza w PL stąd prawdopodobnie szef może nie mieć pewnych umiejętności które posiadają jeźdźcy w PL . 😁
Lenka17, czyżbym Tobie też napisała coś prawdziwego?
Kogo ja atakuję? Ugryzłam się w język po obejrzeniu filmów, uwierzcie mi. Miałam napisać coś zupełnie innego ale szkoda mi strzępić język bo jak widać - nie ma sensu.
Smok10, nie to nie oczywiste i sam chyba tego nie do końca rozumiesz
KaNie, to to juz zupełnie inna bajka. Chodzi mi o to jak ciężki do zrozumienia jest koncept działania KRÓTKĄ półparadą. Albo ludzie zaczynaja szaprac, strzelać plomby i sadzają konia na zadzie za każdym razem jak odpali, albo ciągną. To bariera psychiczna, zeby zrozumieć, krótko, aktywnie i ze spokojem.
Smok10 Tzn ze profesjonalisty dotycza inne sposoby na jezdzenie konia niz amatora?
P.S W DE nie pracują z tak pojeb....i końmi jak to się zdarza w PL stąd prawdopodobnie szef może nie mieć pewnych umiejętności które posiadają jeźdźcy w PL . 😁
Nadal nie wiem czemu trace czas na takiego trola jak ty,, ale piszesz o czlowieku, ktory od ponad 20 lat przygotowuje mlode konie skokowe do dalszego treningu i sprzedazy, startuje, robi konie dla klientow, jest trenerem. Faktycznie pewnie nie ma umiejetnosci... 🤔wirek: I faktycznie na tysiace przechadzacych przez nasza stajnie koni rocznie, nie widzial nikt z nas porabanych 🏇 My jezdzimy same misie rekreacyjne.
Hahaha. Smok nie wiem jakie ty masz wyobrazenie o koniach za granica ale rozsmieszyles mnie. Gdziekolwiek w Europie (i Azji tez) jezdzilam konie - wszedzie byly one takie same i tak samo sie je jezdzilo. Ok, w DE jedyna roznica jeat ich wyzszy poziom wyszkolenia w szeroko rozumianej rekreacji. Ale stopniem i procentem "porabania" nie roznia sie od polskich czy jakichkolwiek innych... Uwielbiam takie mity, ze trawa "na Zachodzie" kest zawsze batdziej zielona... 😂
Nie żadne naturalowe wynalazki tylko porządnego, doświadczonego klasycznego trenera.
To trener od metod naturalnych nie może być doświadczony ani porządny? 😉 Natural to nie tylko jazda na oklep na halterku. Jest wielu trenerów, którzy pracują na wędzidle 🙂
nie wiem nad czym tu dyskutujecie, tłumaczycie (no chyba, ze dla samych siebie, albo żeby mieć pretekst do jedzenia prażynek - to ok 😁 ). pomijając jak dziewczyna jeździ, jaki to trener. to nawet nie istotne. bylo lepiej, jest coraz gorzej. czyli jezdzi coraz gorzej, koń się pogarsza bo jest gorzej jeżdzony. trenera ma, wiec to nie jej wina do konca (albo i prawie w ogóle). czyli metody treningowe dla tej pary są złe. dla nich trener zły (moze dla innych byc dobry). jesli nie zmieni trenera to się im nie porawi skoro się pogarsza. porad nie chce - bo to niby hejty. zreszta co by jej daly, skoro ma słuchac trenera? i koniec tematu...
horse_art, bo ludziom trzeba zawsze i wszędzie przypominać, ze ani wieczne ciąganie, ani wieczne szarpanie nie rozwiąże problemu. A obrazków szarpania i ciągania sie jest masa 🙁
Filmik zdążyłam zobaczyć więc mogłabym się wypowiedzieć na ten temat, ale wszystko co mądre zostało już napisane... Dodam tylko że w życiu nie wpadłabym na pomysł pokazania się na jakichkolwiek zawodach w sytuacji, gdy w warunkach domowych nie radzę sobie z koniem.
Bawi mnie to, że autorka wątku czyta na bieżąco to, co tu się wyprawia i milczy, podczas gdy jej obrończynie naskakują na każdego, kto się im nawinie.
Strzyga, to prawda. tu najbardziej przeraża, że dziewcze jeżdzi z trenerem. czyli to też nie zawsze jest rozwiazanie. duzo trenerow uczy zle, na skroty i efekty sa takie, a nie inne. a na zawodach nawet do dzieci slyszy sie "za ryj go szarpnij, lyda, bata i kopa! 3 szybkie ostroga i za ryj... , zabierz go w lasek (wersja light) i niech cię popamieta! i nikt nie reaguje. bo taki kuc to diabel przeciez, to tak trzeba. na duzych jets to samo. sedziowie tez najczęściej nie reaguja. wbrew temu co przekonuje pewna sedzia z forum. bo nie powinni tylko po zgloszeniu. powinni sami z siebie. to ich wina, a nie publiczności. byl taki u nas lokalnie co reagował, to go jak tylko można nie biorą bo jest "be" i sie czepia. a przecież to co na zawodach to tylko ulamek tego co w domu. a jak sie na ten ułamek przyzwala....
KaNie, plomba jest ok, jak wyborem jest zagrożenie zdrowia i życia konia i jeźdźca. Tu sie zgadzam, wsadze nawet palec do ucha, jak kon jest oszalały i wylecimy zaraz na ulice.
Jako metoda treningowa mowi tylko o tym kto ja proponuje. Co śmieszne, najcześciej ludzie jeżdżą jeszcze z rekami w majtkach albo w udach i magiczna przemiana robi sie jak przestają ciagnąć wewnetrzna i wezmą ręce nad grzywę.
nie tylko polskie metody. tyle, ze polskie jakies spaczone kurde;/ (no dobra...jezdze tez z niemcami - tu tez czesto bardoz boli... nie sa to zawodnicy naj, ale o takich przeciez rozmawiamy wlasnie)
ORGERIX jako metodę wyczulenia proponuje wlasnie za ryj, batem. jak dostalam kolejnego "trudnego" konia postanowilam spróbować. oczywiscie po glebsym w temat się zaglębieniu. i dizala. wyglada sadystycznie, ale działa. tylko.... to sie robi raz, dwa... i z natychmiastową nagrogą za porzadna reakcje. dajac wybór, pokazuując ze moze na delikatne reagowac, a moze dostać że zaboli. bardzo prosty przekaz dla prosto działającego mózgu. nigdy nie karac za swoje bledy, za to, ze kon czegos nie umie. nagradzac za dobra reakcje. powtarzać drobnostki, aż się zakoduja i dopero roic kolejne. szybki progres, bardzo reagujący, wyluzowany kon. jeden załapie te "ostre" po razie, inny po 3... ale na boga.. ile ci już ten zamordyzm i ostrogi praktykują ? rok? i caraz gorzej? co to za trener, że nie widzi, ze robi źle? dziewczyno! uciekaj, bo zginiesz!