Laboklin na ten przykład. Tzn. są w Polsce, ale badanie robią za gramanicą i wystawiają certyfikat. Kosztuje bodajże 160 zł, ale nie wiem na pewno. Nie więcej, niż 300 zł.
kosteczka U nas jest ogier po Hutorze i ma świetny charakter. Bardzo grzeczny, a na dokładke bardzo jezdny 🙂 Jeden z lepszych koni i piekniejszych koni w stajni. 🙂
Mam nadzieję, że niedługo będzie mi dane sprawdzić jak nosi nasz. Wcześniej nie miałam możliwości bo chłopak był zajeżdżony dopiero 5 miesięcy temu, a ja byłam w ciąży, więc nie bardzo. Pomimo tak późnego wieku nie było żadnych problemów przy zajażdżce. Czekam teraz aż dojdę do konkretnej formy po porodzie i może wreszcie odważę się na niego wsiąść, chociaż na chwilkę. Mam małe obawy, oczywiście biorę pod uwagę od razu najczarniejszy scenariusz, może akurat jak będę na nim siedzieć to gdzieś znienacka wyskoczy jakaś klacz (która specjalnie się gdzieś schowała i czekała tylko na to, aż ja wsiądę 😂 ) i kryć polecimy 😁
katija , ale który ma lepszy pokrój i proporcje, fryz? I ślązak = koń karawaniarski, tak? Trochę dziwnie to napisałaś, że nie mogę wyłapać co jest co.
kosteczka, twoj kon jest duzo lepszy pokrojowo i ladniejszy niz fryzy. fryz to kon karawaniarski, innych zastosowan nie widze. one powinny probe dzielnosci w karawanie przechodzic 😎
Z całej stawki zachwycający dla mnie był tylko Brytan, znany mi wcześniej z Poręby. Pozostałe ogiery- średnie 🙄 Osobiście podobały mi się 2 po Bajarzu, chociaż zasadniczo w Książu mówią, że po Bajarzu zmarnowali dwa roczniki, a z tych dwóch przedstawionych tylko jeden się zakwalifikował z 12 za typ. (Swoją drogą moim zdaniem nie powinny się kwalifikowac ogiery z 12 za typ!!!) Ale były to konie wysokie (171 i 172 cm w kłębie, podczas gdy większośc miała w granicach 163 cm), proporcjonalne, z porządnym nadpęciem (24 i 25 cm), ładnymi śląskimi głowami, tylko z małą masą. Ale za 2-3 lata to mogą byc naprawdę porządne ogiery! Ten zakwalifikowany ruszał się dobrze, miał bardzo obszerny stęp. Drugi nie pokazał się wcale, był apatyczny, skrępowany w ruchu i można podejrzewac, patrząc na zapsikane rany, że był po prostu porządnie poobijany. Wcale bym się też nie zdziwiła, jakby się okazało, że gorączkował. Mam nadzieję, że pokażą go za rok! Lokany- ten Książański, z całym szacunkiem dla ich hodowli, ale nie zasługiwał na kwalifikację. Nie ruszył się wcale, do tego był wyjątkowo szlachetny w typie- równie dobrze mógł zostac pokazany w Bogusławicach... Dwa pozostałe przynajmniej się ruszyły, z wyglądu też nie były najgorsze (81 i 82 pkt. bonitacyjne...). Ulubieńcem wszystkich na pewno był pełny brat ogiera Tabasco- Tolek 😁 Klucha niesamowita, o karecianym ruchu, cały kary chyba nawet b.o. No świetny był 😍 Ogier Lakier- typ z lat 60tych- mały, taki kartofel zimnokrwisty, ale w zaprzęgu prezentował się o niebo lepiej. To tak na szybko moje wrażenia, zdjęcia będą, ale może jutro 🙄
Chociażby dlatego, że te z większym dolewem xx lepiej sobie radzą w próbie wytrzymałościowej. Listy ogierów zakwalifikowanych nie ma jeszcze, ja mam tylko swoje notatki.
Od kwietnia już nie jest ogierem, stwierdziłam że lepiej mu będzie jak zostanie wałachem. Teraz mimo że tego lata za dużo słońca nie było trochę jednak wypłowiał na skarogniadego, czekamy więc na zimę aż znowu będzie całkiem kary 🙂
Tak oglądam i oglądam tę fotorelację i ja pewnie jestem nieobeznana... ale nie podoba mi się to, jakie konie pobrali do ZT w tym roku. Ja wiem że teraz się określa typ nowy i stary, ale te ślązaki to już w ogóle nie to. Równie dobrze mogliby postawić wielkopolaka na ten zakład i by przeszedł podejrzewam. I jeszcze mam pytanie, nie jakieś złośliwe czy coś ale : czemu koń La Paz jest starego typu? http://peckiel.pl/slazaki/ksiaz-9-sierpnia-2011/?nggpage=6 na samym dole siwek. pozdrawiam miłośników koni śląskich... w typie śląskim ;-)