Też właśnie mam klacz po Waregu, z budowy dokładnie taka jak piszesz, drobna, delikatna, subtelna.
Spotkałam się z opiniami, że Wareg dawał potomstwo słabe w nogach. Moja klaczka to właściwie taki odrzut hodowlany ale dostała szanse i daje rade w rekreacji. Mimo wszystko te nogi, szczególnie przód, to jej największy minus.
fabapi, ona się bardzo dobrze spisywała na torze, bardzo rzetelna klacz i dobrze w głowie, ulubienica wielu osób na torze 🙂 Ciekawe jest to co piszesz, ale ja takie opinie o małopolakach słyszałam również, jak i opinie i że konie na duże konkursy to raczej konie ramowe, długa szyja, tzw.kawał konia. W sumie coś w tym jest bo patrząć IO Londyn w wkkw nie było widać mały drobnych koni tylko maszyny, mimo dużego dolewu xx. Mam nadzieję że Awa zrobi progres jaki byś chciała 🙂 życzę powodzenia w sezonie 😀
Perlica Abraxxas czy Fantasia to nie są duże i "ramowe" konie. U wkkwisty liczy się głowa bo musi mieć iskrę, ale jednocześnie bez przesadnie palących się styków. Imo to nei do końca kwestia rasy, ale konkretnego rodowodu.
[quote author=Być. link=topic=98.msg1687491#msg1687491 date=1360786325] Nie bij. 😡 Jeszcze się nie rozeznaje w Twoich koniach, ale obiecuję poprawę. Ładna sztuka, zazdroszczę. I też czekam na małego! [/quote]
Nie bije , dodałam uśmieszek 😁 dobrze ,że jeszcze się nie mylę i kojarzę wszystkie 🏇
cloud ja mam wałacha Odyna po Waregu ale tak naprawdę dużo też zależy od matki
jaki jest Odyn? szybko się uczy, chętny do pracy, ale cwaniak nie możliwy. Jak wyczuje słabszego jeźdzca to po nim Pięknie skacze Narazie pod siodłem chodzi od listopada więc tylko tyle jestem w stanie napisać
monia jak zobaczyłam drugie zdjęcie klaczuchy, to przez ułamek sekundy byłam przekonana, że to źrebol 😂 chyba czas wybrać się do psychiatry albo co najmniej do okulisty 🤔wirek: trzymam kciuki za maleństwo :kwiatek:
breakawayy, Bursa po Bajt, matka nn, ma 11 lat, była zajeżdżona, ale nie chodziła pod siodłem pewnie z 5 lat 😂, miała kilka źrebaków, które zostały gdzieś na Lubelszczyźnie (np. Bacardi - stoi w Lublinie), była zaprzęgana, w licencji 156 cm, ale na pewno trochę urosła. Myślę, że ok. 160 teraz ma.
Szczerze to sama niewiele o niej wiem. Przedwczoraj i wczoraj zapoznawała się z naszymi końmi i straszakami typu kot, czy kogut. Dzisiaj wzięłam ją na pierwszą lonżę tylko na ogłowiu - na głos ładnie reaguje, jutro spróbuję na chwilę ją wypiąć i zobaczyć co wtedy będzie.