Livia, u nas trochę nie łatwo z siodłami. Wrażenie potęguje tybinka mocno wysunięta do przodu. Pamir jest bardzo krótki z tyłu (mówię o miejscu gdzie może leżeć siodło), kiedyś siodłałam daleko (re-voltowe zbiorowe uwalnianie łopatek wszystkim koniom), po naszych przebojach z super-siodłem i ponad rocznym leczeniem pleców skonsultowałam się z Doktorem, (świetny wet, wielokrotnie tutaj chwalony) po zapoznaniu się od A do Z z naszym przypadkiem, zaproponował mi zacząć siodłać Pamira bardziej z przodu, najlepiej z napierśnikiem. Koń w końcu chodzi bez żadnego ale. Przed konsultacją z Doktorem Pams był leczony bez skutku, co wsiadałam (z osiodłanym dalej siodłem - wg re-volty prawidłowo) to był bunt.
Pati2012, caballowe pady są serio świetne 😉 Nie wiem, czy niezniszczalne, bo mam dopiero pół roku, ale zdecydowanie (moim zdaniem) lepsza jakość niż cotton 😉
Pati2012 - nie mam cabbala, ale cottony mają całkiem niezłą jakość. Po 2 latach tyrania zaczyna kolor blaknąć, jeszcze żaden mi się nie przetarł (najstarszy ma 4 lata). Z tym, że to zależy też od użytkowania - bo ja mam hopla na punkcie prania i susze tylko w cieniu. Uważam, że jakość może nie powala na kolana, ale jest naprawdę w porządku, szczególnie w stosunku do wyprzedażowej ceny - bo zawsze jakieś na wyprzedaż trafiają 😉 W cottonach podoba mi się to, że idealnie leżą mi na grzbietach moich koni, bo dużo czapraków ciągnie się na nich tyłem do góry (m.in. jarpol, schockemohle). wera5510 - ślicznie jej w tym granacie 😀
Pati2012, przede wszystkim caballowe pady są grubsze i bardziej "puchate". Wg mnie nie ma co porównywać cottonów do Caballi, bo to dwie inne bajki. Cottony lubię latem, gdy są upały bo są cienkie i łatwo je potem wrzucić do pralki, wyprać i na następny dzień są suche (gdzie np Caball nigdy mi nie wysechł w ciągu jednej nocy) Caballe z kolei uwielbiam za ich właśnie miękkość i puchatość. No i to, że można każdy dowolny kolor tęczy sobie połączyć ;-)
Caballa mam w sumie od niedawna, ale jeśli chodzi o szybkie wysychanie to Jarpolowe pady są świetne. Po południu prałam je w rękach, bez wirowania, wieszałam na płocie i przy minimum słońca i wiatru wieczorem były suche. Z tego co pamietam Caball wysychał dłużej (raz prałam).
Mi pad caballa szybko schnie, w noc jest suchy (za to ubił się pod siodłem w pół roku i "odbić" już nie chce). Za to okunkowy już dłużej, ale on jest bardziej puchaty niż caball :P
Nie wytrzymałam i kupiłam kantar navy/dark lime; jest prześliczny. Chciałam zrobić zdjęcia na modelce a tymczasem ona do każdego zdjęcia albo robiła głupią minę, albo fuczała na koleżankę z boksu obok, a na koniec postanowiła się podrapać po nodze i odpadł jeden z tych małych ozdobnych ćwieków (nie wiem jakim cudem, one naprawdę dobrze się trzymały 🤔wirek: ) No ale to w końcu koń specjalnej troski, tego Sandro Hita w papierze to ona ma chyba przez pomyłkę 🤣
wera5510, bardzo jej ładnie! Jednak co granat to granat, do każdego pasuje 🙂 leleiria, świetny! dairoxroxi, prawdziwy facet różu się nie boi 😉 Bardzo mu ładnie! My też mamy różowy akcent w Suchego urodzinowym prezencie 😉 wykonanym przez cavezzę 😍
dairoxroxi ale mu ładnie! harja 😍 Ty masz dla swojego bajkowego rumaka (sorry, zawsze mi się tak kojarzy :icon_redface🙂 dużo różnych kantarów, prawda? xxagaxx kupiłam go głównie dlatego, że widziałam gdzieś zdjęcie twojego Siwego w granatowym komplecie z tej kolekcji i stwierdziłam, że to połączenie kolorów jest świetne 🤣
Livia, będzie problem 😀 Ale pomyślę nad tym 😉 Fokusowa, 3,5cm 🙂 xxagaxx, :kwiatek: twój również! Szczególnie w niebieskościach! Pięknie wam 🙂 leleiria, trochę się uzbierało 😉