Minosia - iris obłędny, ale smaragd strasznie szpitalnie wyszdł 😁 Łosiowa - ładnie wam w granacie 🙂 Lakita - może zrób zdjecie samego czapraka, nie pod siodłem? 😉
Lakita, z tego co pamiętam to czaprak firmowy Hovelera (producenta pasz) a oni chyba (nie dam ręki sobie uciąć) brali czapraki do haftowania z Escapade.
Macałam przypadkowo te kiczowate ochraniacze z HKMa i miałam wrażenie że po jednej jeździe odparzą nogi i lamówka na dole obetrze konia :p Łosiowa, ślicznie wam!
Czy któraś z Wam kupuje końskie rzeczy na ebayu niemieckim ? Chiałam coś kupić ale nie orientuję się w tym i kompletnie nie rozumiem niemieckiego 😜 Jakby jakaś dobra duszyczka mogła pomóc to bardzo proszę o wiadomość 😉
Kolorystyka bardzo "moja" bo klasyczna i stypowa, ale wzornictwo czapraków już nie - za dużo tekstur, pikowań, haftów, naszywek. Brakuje cekinów i brokatu 🤔wirek:
Lakita, z tego co pamiętam to czaprak firmowy Hovelera (producenta pasz) a oni chyba (nie dam ręki sobie uciąć) brali czapraki do haftowania z Escapade.
Przyszedł do mnie gwieździsty HH 😅 zastanawiam się jak będzie z trwałością, bo materiał jest dziwny w dotyku, a na metce 80% poliestru i tylko 20% bawełny, za to jest mega lekki 😉
Kolory świetne, ale te udziwnienia fuj, za dużo kombinują, no i ta kolekcja prawie niczym się nie różni od ostatniej. Szkoda, bo strasznie podoba mi się ich pikowanie.
Hah, wracając do Eskadrona... Pięknie... ale wkurza mnie cena za napis 😵. Tym razem już w wakacje wiem jaki prezent mam sobie na święta zażyczyć 👀 Kolory w 100% moje, dark red idealny dla każdego siwego i karego, skarego i ciemnego 😀 Mój kucyczek jeszcze raz w UK, tym razem mam koszulkę pod kolor :kwiatek:
keirashara no te udziwnienia są straszne, zwłaszcza te z poprzedniej kolekcji 🤔. Ale Szokomole kocham miłością platoniczną od zakupu pierwszego czapraka, czyli już x lat temu - stary, butelkowa zieleń, do tej pory ciurany, nie widzę ŻADNYCH śladów użytkowania na nim. Miałam kilka czapraków eskadrona i mam porównanie w jakości, w zasadzie to bez porównania 😉. Co prawda starego petrola sprzedałam w bardzo dobrym stanie, ale na niego chuchałam, dmuchałam i używałam go sporadycznie.
Czytam i nie wierzę. Oba szoki które miałam traciły kolor w oczach, w ciągu jednego czy dwóch prań. Porażka i pożoga. A stylistyka w sumie znośna więc szkoda.
Burza - uwierz, bo ja mam starego czekoladowego coacha, którego kupiłam w 2010 i tyram, dosłownie TYRAM do dziś. I nic. Nie sklepany, nie wyblaknięty, może kilka kulek zmechacenia przy popręgu, jakby się mocno przypatrzeć i przyczepić. Jest to najbardziej tyrany przeze mnie czaprak, co najmniej 8 miesiecy w skali roku jest pod siodłem, a dalej bez wstydu założyłabym go na zawody. W zeszłym roku kupiłam coacha też czekolade, ale DL z nowego wypustu - nie ma połowy jakości tego starego 🤔 Jakbym trafiła szoka ze starego wypustu, to biorę w ciemno. breakawayy - jak pisałam wyżej, mam z tego wypustu czekoladke, która kocham, więc rozumiem miłość 😁 Za to te nowe - klapa 🙁 plunia - to się nazywa marketing 😉 Pięknie wam w tej fladze 🙂
Aaa widzisz, to może tu jest pies pogrzebany, bo ja też piszę o starym Coachu 😉. Nowe kolekcje to tylko macałam w sklepie, bo i mnie stać nie było i konia nie miałam 😁. Czyli może i lepiej 😉
keirashara, picture or it didn't happen! 😁 w stajni koleżanka też je uwielbia i jakoś jej żyją, widać mam pecha... pewnie chodzi o nowe. Nowsze cottony też się nie umywają do starych.
Komplet na który chorowałam i w końcu się skusiłam - ES Heban/Brandy + ochraniacze i kalosze BR (siodło leży jak leży, bo w związku z upałami kobyłek mi schudł + miała drobną kontuzję i praca nad poprawą pleców dosłownie spadła 🙁 Muszę trochę poczarować z podkładką i wypełnieniem w niej tyłu).