Ja mam taką nadzieję, że po tego typu żarcie obdarowany naprawdę dostaje iPhone'a czy cokolwiek by tam miało w pudełku być. W sumie to moim przyjaciołom moglabym sama taj zrobić :P kiedyś w ramach żartu kolega ze stajni dostał super prezent zapakowany w słomę i snopowiązałkę... W pewnym gronie takie żarty mogą być śmieszne i fajne (o ile po otwarciu cegły w pudełku na Xboxa faktycznie dostanie się tego Xboxa :p)
No dzieci wybuchające płaczem raczej nie uważają, że to "fajny żarcik". Ale ja generalnie z tych, którzy bardzo nie lubią pranków 😉 Bo mi byłoby przykro w takiej sytuacji. I nie widzę absolutnie nic śmiesznego w np. straszeniu innych dla zabawy- bo mnie tak straszono i wiem, co się wtedy czuje 🤔 Jak ten cały "wyśmienity" żarcik z psem przebranym za pająka biegającym po mieście. No fajnie, wszyscy się chichrają bo "jak Ci ludzie śmiesznie reagują"- ale ktoś z arachnofobią mógłby przypłacić to solidnym strachem.
Nooo... Ja tak zrobiłam, mając może sześć lat. Postraszyłam pająkiem moją mamę, która ma arachnofobię. Mama zasłabła, upadła i gdyby ojciec jej nie złapał, rozbiłaby sobie głowę o podłogę. Nauczyłam się na całe życie - nigdy nikogo niczym nie straszyć z zaskoczenia.
Ja pamietam , ze bylam wsciekla na rodzicow, ze nie przebili mi uszu za mlodu, bo moje kolezanki juz dawno mialy kolczyki a ja nie a potem strasznie dlugo mi sie goilo jak juz zrobilam 😉
Ja to nie ogarniam calej tej mody na kupowanie gownazerii lat kilka, okres wczesnej podstawowki Srajfonow, tabletow z internetem do samodzielnego korzystania, bo takie w celach edukacyjnych, sa dla mnie ok. Mody na debilne imienia tylu Jessica, Jennifer, Samanta. Tez przekluwania uszu jak najmlodszym dzieciom. No i kupowania konika, bo dziecko chce, a dziecko najczesciej szybko sie nudzi i konik idzie na rzez, albo jest zanedbywany w przydomowej stajence 🙄
Ja pamietam , ze bylam wsciekla na rodzicow, ze nie przebili mi uszu za mlodu, bo moje kolezanki juz dawno mialy kolczyki a ja nie a potem strasznie dlugo mi sie goilo jak juz zrobilam 😉
no jeszcze dzieci w wieku 5-6 lat ok ale niemowlaki w wieku 0-12 m wiekszosc mam krzyczacych na mnie przebijala w wieku 3 miesiecy
Dla mnie lysy niemowlak w wozku z kolczykami wyglada smiesznie.
haha dokladnie takie odpowiedzi uslyszalam - to nie boli, nie dotyka, ze kazda dziewczynka chce miec kolczyki, ze nie pamieta pozniej 😵
Takie dziecko nie ma wyrobionej odpornosci, nie jest zaszczepione na podstawowe choroby. W razie infekcji ... brrrr az strach sobie wyobrazic.
Mamusie spelniaja swoje zachcianki kosztem dziecka. Ja sama ponioslam w tej kwestii porazke, bo dalam sie namowic Julce i rodzinie (na 1 uodziny dostala 3 pary kolczykow, na 2 urodziny tez), wiec jak Jula miala 2,5 roku namawiala mnie (W przedszkolu mialy dziewczynki) i rodzina tez i sie zgodzilam. 🤦 Jednak szybko zdjelismy, bo nie chciala przekrecac kolczykow w razie zrosniecia. Teraz ma 6 lat i dalej nie chce.
No cóż, pomijając wszystko inne żaden szanujący się piercer nie tknie dziecka, ba, dzieci do studia tatuażu nie wchodzą. A zupełnie nie rozumiem skąd pomysł przekłuwania uszu u kosmetyczki, przecież kiedy jest się chorym to idzie się do lekarza a nie do fryzjera 🙄
Też byłam zła za dzieciaka, bo koleżanki miały, w końcu mama zgodziła się jak miałam 11 lat.. i wcale mi się to nie przydało, standardowych kolczyków nie noszę bo i tak od razu bolą mnie uszy. Siostra też przekłuła mając 11 lat ale po dużych oporach, do ostatniej chwili nie wiedziała czy nie zrezygnować 😉
No cóż, pomijając wszystko inne żaden szanujący się piercer nie tknie dziecka, ba, dzieci do studia tatuażu nie wchodzą. A zupełnie nie rozumiem skąd pomysł przekłuwania uszu u kosmetyczki, przecież kiedy jest się chorym to idzie się do lekarza a nie do fryzjera 🙄
u mnie tak z 5 lat temu nikt w promieniu 30km nie słyszał o czymś takim jak piercer. podejrzewam, że większość ludzi nadal nie bardzo wie.
Alten, jak to? Rozpuścili psa i są takimi debilami, że nie nigdy nawet im to przez myśl nie przejdzie. I faktycznie, będzie mu lepiej w kojcu, niż z właścicielką debilką.
ja miałam przekłuwane w wieku około ośmiu lat, żeby na pierwszą komunię było, to może i z 7 😉 byłam i jestem zadowolona, ale dla niemowlaków to jednak przesada...
Alten, z drugiej strony człowiek na tyle odpowiedzialny, że nie chce przywiązać psa do drzewa czy porzucić gdzieś. Choć pewnie odpowiedni trening i poświęcony czas uratowałyby relację pies - człowiek.
[quote author=rosek0 link=topic=95120.msg2487216#msg2487216 date=1453907345] Ja pamietam , ze bylam wsciekla na rodzicow, ze nie przebili mi uszu za mlodu, bo moje kolezanki juz dawno mialy kolczyki a ja nie a potem strasznie dlugo mi sie goilo jak juz zrobilam 😉
no jeszcze dzieci w wieku 5-6 lat ok ale niemowlaki w wieku 0-12 m wiekszosc mam krzyczacych na mnie przebijala w wieku 3 miesiecy
Dla mnie lysy niemowlak w wozku z kolczykami wyglada smiesznie.
[/quote] Nie no niemowlak to przegiecie i to spore...
ja miałam przekłuwane w wieku około ośmiu lat, żeby na pierwszą komunię było, to może i z 7 😉 byłam i jestem zadowolona, ale dla niemowlaków to jednak przesada...
Dla mnie wlasnie 1 komunia to czas kiedy mozna sie zdecydowac
Mamy w domu niemowlaka, no już roczniaka (ale ten czas leci...). Jak tak na nią patrzę, to nie wyobrażam sobie, że mogłaby mieć kolczyki. Łapie za wszystko i ciąga, za swoje uszy też. Do buzi wkłada wszystko co się da. Chwila nieuwagi i wyrwałaby sobie potencjalne kolczyki, w najlepszym wypadku później by je połknęła. A poza tym jak takie dziecko urośnie, to potem widać, że miało uszy przekuwane za wcześnie. Dzieci różnie rosną, a potem te kolczyki są krzywo albo zwyczajnie brzydko wyglądają, bo zrobią się za wysoko/za nisko.
Ostatnio treść ogłoszenia brzmiała tak: "Oddaliśmy ją, ale to była głupia decyzja, dzieci tęsknią, proszę o oddanie suczki", a teraz takie coś... Oddanie psa trzeba przemyśleć, a nie nachodzić nowych właścicieli, na pewno już się przywiązali, co, mają oddać "bo jednak ją chcemy"? Ludzie mogliby czasem trochę pomyśleć :/