Forum towarzyskie »

"Nie ogarniam jak..."

Mój ojczym musiał wysłać jakąś formę ze zwolnienia do firmy.
Siedzę od 15 minut i słucham, że on musiał SAM to wysłać, że jak to tak! Że to niedopuszczalne! Że "ci irole" to tumany i debile, że zginęli by bez anglików, że nic nie potrafią sami zrobić! Że w poprzedniej firmie sami mu to wysyłali, to dlaczego tutaj ON ma to wysłać! I jeszcze musiał 6f za list zapłacić!!! Skandal!!!
Siedzę i nie ogarniam, jak można tak gadać 🤔
a to już nie raz było, że za trawkę można pójść siedzieć, bo narkotyki, za gwałt nie  😵
Nie ogarniam!!!
codziennikfeministyczny.pl/molestowanie-w-jakim-ja-kraju-zyje/
Temat policji w naszym kraju...
Mój jeszcze mąż wywiózł pod moją nieobecność wszystkie rzeczy z domu. Moje. Powykręcał nawet drzwi, pompy, stację oczyszczania wody, itp, itd. Na wszystko miałam imienne faktury. Ba! Ja im mówiłam, że wiem, gdzie te rzeczy są.
Policja powiedziała - proszę DOJŚĆ DO POROZUMIENIA z mężem i POPROSIĆ GO o oddanie rzeczy 😁

Dla nich interwencja to przechodząca babcia 5 metrów od przejścia dla pieszych.
pokemon mi jak ukradli samochod dwa razy to na moje pytanie czy zapytaja sasiadow czy ktos cos widzial policjant zasmial mi sie w twarz I powiedzial ze maja wazniejsze rzeczy do roboty.  Za drugim razem stwierdzìli ze jak kupie jeszcze raz ten model to znowu sie spotkamy.  Wiec o czym mowa hehe tak to jest w pl
"chcę rozmawiać z pana przełożonym. Pana stopień i nazwisko?"  😀iabeł: od razu zmieniają podejście.
Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, na pewno.
Ode mnie dopiero przyjęli zgłoszenie, już w obecności naczelnika dopiero po telefonie od mojej prawniczki i rzuceniem paragrafów, o których nie mieli pojęcia.
Znajomość własnych praw też bardzo pomaga, to prawda.
Moge zapytac, czy w Polsce (w duzych miastach, bo na male nie licze) w transporcie miejskim (autobusy, tramwaje, metro???) jest monitoring? Chodzi mi o same pojazdy, w nich.
Jest. Chyba jeszcze nie we wszystkich pojazdach, ale raczej w większości.
Dzieki. Wie ktos czy policja ma dobrych technikow do tego monitoringu (i technologii!), ktorzy potrafia wyciagnac dobre zdjecie twarzy (wbrew pozorom to trudne i wymaga doswiadczenia)?
Becia23, w to bardzo szczerze wątpię.
U mnie w autobusach są kamery, jak się siedzi ba miejscu obok kierowcy, to widać czy działają. Niektóre nie. Miasto ok. 75 tys. mieszkańców.
Patrząc na ich rozdzielczość to może być problem z wyciąganiem twarzy, szczególnie , że klatkuja, to nie jest płynne nagranie.
Dlatego potrzebny jest dobry i doswiadczony technik + technologia.
(W np. UK monitoring tez klatkuje i rozdzielczosc jest kiepska - takie sa monitoringi chyba wszedzie)

Jesli kamery nie dzialaja to juz oczywiscie zaniedbanie komunikacji miejskiej.


Btw im wiecej o tym mysle, tym bardziej zastanawiam sie, czy monitoring nie klatkuje wlasnie specjalnie, zeby bylo latwo zrobic stop-klatke, ktora nie bedzie rozmazana (cos/ktos w ruchu).
A jakosc to kompromis mniejszego kosztu i mniejszej wagi (tzn. wielkosci pliku) nagran - w duzym miescie to sa setki godzin nagran dziennie, a to musi byc przechowywane jakis okres czasu.
Nie ogarniam

Siedze w kolejce do chirurga. Pelno ludzi. Wszyacy zbolale miny, widac ze cierpia. No i siedzi matka na oko 30 lat z 6 letnim synem. Maly dokazuje. Matka co chwile mowi - uspokoj sie. Dzieciak nie reaguje.Popisy trwaja w najlepsze. W koncu gowniarz wyskakuje- Mama jetes pusta! Glupia, durna- i dzieciak zaczyna ja okladac trikami karate ktorymi nauczyl sie w zerowce. Mamysia przyjmuje dzielnie ciosy po czym mowi - uspokoj sie. Chcesz pic?- 🤔
Wiekszosc ludzi w kolejce wykreca oczy. Jeden pan zwraca uwage- moze by sie pani z nim przeszla? Uspokoi sie.
Baba patrzy i mowi do dziecka- uspokoj sie, - a maly smieje jej sie w twarz.
Zabawa zaczyna sie na nowo.

Czy tak wyglada dzisiejsze wychowanie dzieci? Wiem, nie mam wlasnych ,moze dlatego nie ogarniam.


no dobra, a co miała zrobić? Strasznie jestem ciekawa, bo sama stoję już na progu...Dać klapsa? nawrzeszczeć? wyjść z kolejki i co? Tłumaczyć pierdylion pierwszy raz?
serio, nie wiem jakie zachowanie byłoby społecznie akceptowalne I PRZYNIOSŁO efekt.
Mam 2 latka i serio, serio jestem ciekawa metod skutecznych
zabeczka17, ja też byłam w szoku po odbyciu praktyk na oddziale pediatrycznym. To na co sobie czasem rodzice pozwalają zwala z nóg. Pamiętam na przykład matkę 2-3 latka, która siedziała na brzegu łóżka, mały leżał. Nic mu nie było, został tylko na obserwacji. Po wejściu do sali w celu obchodu zaczęły się jakieś popisy, wrzaski, zaczął kopać matkę nogami po brzuchu i klatce. Na to matka powiedziała tylko, żeby tak nie robił bo to ją boli. Mały oczywiście robił dalej swoje, darł się tak, że nie dało się normalnie skomunikować mimo stania w odległości 1m. Wtedy matka zwróciła się do chłopca, żeby przestał, bo jego zachowanie ją przerasta 🤔 on dalej swoje. Wtedy matka wstała i poprosiła, żebyśmy wyszli na zewnątrz - myślałam, że chce z nim zrobić porządek, ale nie - po prostu wyszła z nami na korytarz, żeby móc wymienić w spokoju dwa zdania. I tak - w przypadku 2latków jestem zwolennikiem dania w tyłek w takiej sytuacji. Nie ma co się porywać na logiczne wyjaśnienia w przypadku takich małych dzieci. Można powiedzieć NIE RÓB raz, drugi, ale za trzecim bym się nie certoliła.
Takich dzieci przewinęło się przez 2 tygodnie sporo.
nika77 Na pewno wyszlabym z kolejki i probowala dziecko uspokoic. Dwa mysle aczkolwiek moge sie mylic ze efekt takiego zachowania u 6 latka to dlugofalowy blad wychowania. Poza tym w kolejce tez byly matki z dziecmi i zadne nie zachowywalo sie w spoob tak ,, wyszukany,,. .

Edit. Wydaje mi sie ze mozna tez z dzieckiem probowac przepracowac pewne sytuacjie. Przeciez rodzice sobie jakos z tym radza... Chyba.
no właśnie czasem "nie ogarniam"...nie mam pomysłu. Dziś: młody naciąga sobie penisa na uszy. Mówię NIE WOLNO. K...rwa nie wolno, bo jest po zabiegu. I co? Związać? Niby JAK przepracować? Dałam w łapę...mieszane uczucia bo TO CZŁONEK. Ważny organ i wielofunkcyjny, że tak powiem. Łapa przekornie powędrowała natychmiast do penisa, oczy pełne łez, wyrzuty że dostał w łapę. No i co? Jajco. Se mogę.
Inna sytuacja, dla postronnych mega zwalony system wychowawczy. Moje dziecko mnie gryzie. Gryzie wyłącznie jak jest bardzo zmęczony. I co? Dobić, bo zmęczony? Mówię już w narzeczu jaskiniowców, ale NIC nie działa, jeśli jest zmęczony. Tzn. nic z moich pomysłów, chętnie spróbuję czegoś innego. Bo że nie powinien, że źle to widziane TO JA WIEM.
Nie mam dziecka ale czasem wydaje mi sie , ze z dzieckiem jak z koniem 😉 konsekwencja. Dalej siega po penisa , jeszcze raz w lape. Beczy ? Niech se beczy. Ile razy bybsiegnal tyle razy by dostal. Az do skutku. Wiem , serce sie kraja , bo to dziecko. Wlasne dziecko. Ale za duzo sie naogladalam obrazkow takich jak zabeczka , ze ja sama bym tak postepowala. Dziecko wie na ile sobie mozna pozwolic juz od malutkiego. Matki moga mnie zjesc na kolacje.
[s]no właśnie czasem "nie ogarniam"...nie mam pomysłu. Dziś: młody naciąga sobie penisa na uszy. Mówię NIE WOLNO. K...rwa nie wolno, bo jest po zabiegu. I co? Związać? Niby JAK przepracować? Dałam w łapę...mieszane uczucia bo TO CZŁONEK. Ważny organ i wielofunkcyjny, że tak powiem. Łapa przekornie powędrowała natychmiast do penisa, oczy pełne łez, wyrzuty że dostał w łapę. No i co? Jajco. Se mogę.
Inna sytuacja, dla postronnych mega zwalony system wychowawczy. Moje dziecko mnie gryzie. Gryzie wyłącznie jak jest bardzo zmęczony. I co? Dobić, bo zmęczony? Mówię już w narzeczu jaskiniowców, ale NIC nie działa, jeśli jest zmęczony. Tzn. nic z moich pomysłów, chętnie spróbuję czegoś innego. Bo że nie powinien, że źle to widziane TO JA WIEM.



Ej ale porównywanie 2 latka do 6 letniego dziecka , które w moim mniemaniu powinno być już trochę ogarnięte społecznie brzmi trochę niepoważnie.[/s]


Mam 2 latka i serio, serio jestem ciekawa metod skutecznych
Vanille pisała o 2- 3 latku🙂
A ja o 6 letnim chłopcu  😉
Wydaje mi się , ze większe zrozumienie społeczne ( na pewno w moim przypadku)  jest w stosunku do dzieci które mają poniżej 4 lat( krzyki, płacz, ganianie, marudzenie itp itd) o tyle dla 6 latka nie widzę pod tym względem żadnej empatii.
Młody nabiera pewnych zachowań, pozwala sobie na bicie mamy, wyzywanie jej publicznie a rodzicielka zamiast szybko reagować smędzi- uspokój się.
Nie sugeruje ze powinna przyrznąć małemu, albo poszarpać.
Ale przecież są rożne techniki pracy z dziećmi gdzie można od początku uczyc chociażby szacunku do rodzica.

Moze się mylę, ale z boku takie sytuacje wyglądają tragicznie.
Durne jesteście z tym biciem dzieci. Serio. Kompletnie durne.
Wychowywać można bez klapsiora. I mieć grzeczne dziecko. Tzn takie, z którym się da dogadać.
Ja sobie nie wyobrażam, żeby moje dziecko mnie uderzyło lub ugryzło.
A już kretynizmem życiowym jest lanie dziecka za to, że nas lało. To już trzeba być debilem bez mózgu, żeby zależności nie zauważyć.
mam podobne przemyślenia
Nie ogarniam ludzkiej złośliwości. Takiej w czystej postaci.
Wykorzystywania do tego drugiej osoby, lasowania mu mózgu dla własnej satysfakcji.
Jestem zniesmaczona  🤔

Szlag mnie trafia jak mi przychodzi mieć jakikolwiek kontakt z typowym bucem, zadufanym w sobie bęcwałem 🤦
Nie ogarniam... Niczego już "nie ogarniam".
Jak buyaka, nie mogę pojąć ile w ludziach agresji i złośliwości. Nie mogę pojąć dlaczego świat i życie stały się takie nieprzyjemne. Tyle presji, tyle czyhania na potknięcie drugiej osoby. Wszystko i wszyscy muszą być "naj", "super".
Nie umiem się odnaleźć w tym co uznawane jest za "jedynie słuszne", za "sukces". Nie rozumiem dlaczego tak trudno o prawdziwą przyjaźń. O proste uczucia i emocje. O bezinteresowność. Nie ogarniam lenistwa emocjonalnego i intelektualnego. Nie ogarniam tego braku uwagi, braku skupienia na drugim człowieku.
Nie ogarniam świata, nie ogarniam innych, nie ogarniam siebie.
Ponoć zaczęłam urlop i się go "boję". Nie wiem co ze sobą począć, co mi... wolno, co mi wypada. Nie umiem powiedzieć czego chcę - umiem tylko myśleć kategoriami co powinnam i co muszę zrobić. Planuję kolejne zadania, nie umiem zaplanować wypoczynku.

edit. I chyba w dodatku napisałam nie tu gdzie "wypada", bo powinnam w zdołowanych. Nawet tego nie ogarniam. :/
Nie ogarniam... Niczego już "nie ogarniam".
Jak buyaka, nie mogę pojąć ile w ludziach agresji i złośliwości. Nie mogę pojąć dlaczego świat i życie stały się takie nieprzyjemne.


A czy życie było kiedykolwiek przyjemne?
Witaj w dorosłym i brutalnym świecie.
jedyne wyjscie-> trzeba się umieć odnalesć. 🙁
zabeczka17, nie zgodzę się z Tobą, że to kwestia "dorosłego świata".
Jeszcze niedawno, z dekadę temu, życie było przyjemniejsze... Ludzie byli przyjemniejsi.
Dzieci tak nagminnie nie kopały matek i nie awanturowały się na ulicach. A argument "kiedy mnie kopiesz to mnie boli" dzieci zawstydzał.
Ale też rodzice nie mówili do dzieci "idź stąd!", nie pokrzykiwali "no przesuń się, nie rozumiesz co mówię", nie mówili o swoich dzieciach przy swoich dzieciach "no debil po prostu". O pewnych sprawach nie wypadało mówić przy dzieciach, nie przeklinano przy nich. I dzieci nie przeklinały - bo jak któreś przeklęło, oooo! to była afera i rówieśnicy też mówili "patrz, to ten co przeklina".
Nie było specjalnych ścieżek rowerowych, ale za to rowerzyści nie gnali na złamanie karku, jak widzieli, że więcej ludzi to zsiadali, mówili "przepraszam" i rower przeprowadzali. I dało się współdzielić chodniki i ulice.
W ogóle ludzie mówili przepraszam, proszę i dziękuję.
Nie było tego przyzwolenia na złośliwość. Nie było tak, że każdy koniecznie musiał powiedzieć co mu się tylko pomyśli. Teraz można wszystko, bo "wolność". Bo pod hasłem "szczerości" mówi się wszystko co tylko można i każdemu. Nie ma czegoś takiego jak poczucie, że komuś sprawiasz przykrość. Nie ma grzeczności i wyczucia przyzwoitości. Bo "wolność i szczerość".
Teraz ludzie piszą o innych - "zabiłbym squr...", "zaje... " "do gazu z tym narodem". A pozostali temu przyklaskują i nie widzą w tym nic niestosownego...
A z tym się zgodzę. Najbardziej bawi mnie to:
Strona ekooszołomów - zdjęcia psa/kota zagłodzonego/skatowanego, jakiegoś tam i komentarze właśnie - zajeb... ch..., do gazu, itp, itd.
Ależ to działa właśnie jak z tym laniem dziecka, bo nas uderzyło.
Agresja rodzi agresję, nie tędy droga.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się