Kto chve jeszcze o tym porozmawiać to do wątku o dzieciach skoro juz tu było to nie ma sensu zasmiecac faktycznie. Kurcze wieksze oburzenie nt karmienia dziecka piersia niz goscia ktory wydał czyjś blog pod swoim nazwiskiem. .
Ja mam wrażenie ze ten cycowy happening przyniesie skutek odwrotny od teoretycznie zamierzonego. Kreuje te matki na fanatyczki. A tak jak pisze Julie da się to zrobić bez pompy i swiecenia cycem. Ale nie, jakaś grupa matek chce świecić no bo tak.
W idealnym świecie powinna istnieć powszechna wrażliwość na potrzeby innych oraz szacunek. Wtedy żadne tego typu akcje nie byłyby potrzebne. Dopóki różne grupy będą propagowały postawy roszczeniowe i stawiały swoje potrzeby ponad potrzebami innych, będą kolejne dyskusje i kłótnie. Nie piję tu konkretnie do powyższej akcji, uwaga jest raczej ogólna.
[quote author=busch link=topic=95120.msg2368923#msg2368923 date=1433192647] Mam deja vu 😀. Już była taka dyskusja i były nawet dokładnie te same argumenty. Z jednej strony liga oburzonych że jak można goły cyc pokazywać publicznie, a z drugiej strony argumenty że dziecko absolutnie nie może czekać ani chwili, jak głodne, to matka MUSI NATYCHMIAST wyjąć cyca i podać 😀. Nawet pamiętam że Julie tłumaczyła, że można podać cyca tak, żeby nikt nie widział że cyc jest podany xD
Ja też mam deja vu, pisałam o tym już kilka razy. 😁 Moje dziecko ma prawie 2,5 roku, przestałam go karmić piersią jak miał niecałe 1,5. Jeden, jedyny raz jak "tak wyszło" że musiałam go nakarmić totalnie publicznie, był fajny i śmieszny. Sam środek Castoramy, przyczaiłam się okryta kurtkami, szalami, torbami i wszystkim na stercie dywanów, w kącie. Nigdy w życiu, ani wcześniej, ani później, nie spotkałam się z tak miłymi, ciepłymi, pozytywnymi i wręcz wzruszonymi spojrzeniami obcych ludzi. Miłe, fajne. Świecenia cycem nie kumam. Nikt nigdy, poza moim mężem i synem (do 1,5 roku, teraz już dawno nie), ani milimetra mojego cyca nie widział i nie zobaczy. [/quote]
Julie mi się wydaje, że to kwestia szacunku do własnego ciała oraz tego jak postrzegamy swoją kobiecość. Czy jestem kobietą i moje piersi chcąc nie chcąc mogą być dla osób postronnych atrybutem seksualności (nawet w czasie karmienia piersią), czy jestem maszyną do całodobowej produkcji mleka.
Ja też karmiłam publicznie: na ulicy, w parku, na przystanku- wszędzie tam, gzie kończyła się cierpliwość mojego dziecka- ale nikt nie widział nawet cm mojej nagiej piersi. Teraz są specjalne ubrania, szale, osłonki, pelerynki, że matka jak chce, to nie świeci golizną w czasie karmienia.
drabcio, bo plagiat (mimo, że taki 😲 !) to mało ciekawy temat, lepiej w kółko o cyckach. 🙄
edit: druga książka lubującego się w kopiuj-wklej to miał być też plagiat. I to z tego samego bloga. 🤔 Tym razem nawet imion nie chciało mu się zmieniać, tak wygląda po fragmentach z zapowiedzi. 😵
A ja nie ogarniam gościa który wydał książkę opartą w zasadzie na blogu innego gościa - kilka stron cytatów (bez żadnych przypisów etc) a wydawnictwu wmówił że to jego
drabcio totalnie nie ogarniam jak mozna tak zrobić 😲 Jeszcze facet chwali się tą "swoją" ksiązką na fb, no zupełne dno, muł i wodorosty. Jaki to musi byc idiota skoro nie wpadł na to, że ktoś się o tym dowie i że zostanie zdemaskowany.
Desire a gdzie wyczytalas o tej drugiej książce? Mnie najbardziej zszokowala jego wypowiedź o tym ze nie czyta książek żeby być bardziej tworczym i nie kopiować pomysłów a potem tłumaczenie ze bardzo sobie ceni ten blog etc..
Ale powiem wam lepszy kwiatek. Koleś napisał książkę i skopiowal ze strony opisy postaci. Tylko ze te opisy to byly opisy całkowicie wymyślone i to fikcyjnych postaci..
larabarson, o nie, nie w naszym pięknym kraju autor książki może liczyć na zadośćuczynienie. Np. w postaci dotychczasowego obrotu z książki x3 + odszkodowanie od ''autora'' książki + odszkodowanie od wydawnictwa (które de facto powinno sprawdzić czy książka to nie plagiat, a nie wierzyć na słowo, no i sami sobie strzelili w kolano..). Wszystko zależy od prawnika, ale ponoć ma już jakąś obcykaną babkę w prawie autorskim i dobrach intelektualnych. Wydawnictwo raczej weźmie to na klate i zrobi wszystko żeby oczyścić swoje dobre imie. Już w niedziele wycofano nakład z produkcji i sprzedaży. Jeśli chodzi o pana kopiuj-wklej to póki co wypisuje na blogu i10, w komentarzach, głupoty pod różnymi nickami, został zdemaskowany po i.p., a dalej swoje.. 😁 Głupi to mało powiedziane.
drabcio, w komentarzach na fb, pod ostatnią notką, sam i10 dodał fragment z zapowiedzi drugiej książki, słowo w słowo to, co u niego na blogu. 🏇 edit: no i sam pan kopiuj-wklej na swoim profilu na fb pisze o drugiej książce. 🤣
larabarson, nieeeee, że on się tylko inspirował małymi fragmentami. Po czym, gdy przyznaje sie do winy - usuwa cały swój wpis. A na blogu w komentarzach wypisuje, że autor powinien zastrzec swój blog, o, np: ''Wiecie co pisze bloga dużo dłużej niż i10. Znam się na tym. I Przykro stwierdzić, ale wina leży również po pańskiej stronie. Dlaczego ?! Już mówię.. Każdy szanujący się autor bloga, szuka firmy, która zajmuje się zastrzeganiem praw. W smutno stwierdzę kretynem jest ten, kto tego nie załatwił sobie na początku swojej twórczości 😀'' Nie ograniam, jak można się tak kompromitować.. 😜
Serio, jak mozna być tak ograniczonym w pojmowaniu tego co się stało/zrobiło. Ten facet jest tak bezmyślny, że aż niebezpieczny, kiedy czytam co wypisuje na fb to włosy mi stają dęba 🏇
Nie ogarniam że ludzie wrzucają foty zalanych ulic (powyzej kół w autach) w moim mieście podczas gdy u mnie (a byłam w tej samej miejscowości) nawet kropla deszczu nie spadła 🏇
Hmm ile czasu on tam spędził? Dzień, dwa, trzy? A ile osób pokazano? Chciałabym zobaczyć jakąś statystykę - ile osób z całego ogółu zareagowało jak chamy, ile przeszło obojętnie, a ile zachowało się dobrze... Bo wyciągnąć kilka skrajnych reakcji łatwo. Był kiedyś filmik z dziewczyną idącą przez Nowy Jork, zaczepiali ją różni goście. Nie pamiętam już dokładnie co się okazało - goście byli podstawieni albo z kilkudziesięciu godzin nagrań wybrano tylko kilka minut. Niemniej chodzi mi o to, że takie filmy nie zawsze można brać na poważnie.
Facella, jasne, że filmik może być tendencyjny i ludzie wybrani specjalnie. Ale nie ogarniam że W OGÓLE znaleźli się tacy, którzy tak reagowali. Nawet nie jeden. Kilku. No i - w Polsce typ ludzi prezentowanych na filmiku to dalej pewna rzadkość. W Londynie w godzinach szczytu mija się tysiące ważnych bizmesmenów i korpoku*w w garniturach i co to oni nie są. Niesamowite, jaki jad z tych ludzi wycieka, bo "oni są Ważniejsi i Lepsi". Kilka miesięcy temu siedziałam w pociągu z Londynu koło kolesia w garniturze ok. 55 lat, który ewidentnie udawał niewidomego (laseczkę nawet na kolanach miał), żeby w zatłoczonym pociągu nikt nie prosił go o usunięcie torby z siedzenia, bo on musiał w spokoju rozmawiać przez swoje blacbkerry (długa historia, ale jestem pewna na 100%, że udawał, bo nic nie wytłumaczy tego, że jak go zapytano o przesunięcie torby, to twierdził, że on jej nie widzi, a potem spoglądał na swój zupełnie normalny zegarek i bawił się telefonem)
strzemionko, tylko tu nie chodzi o branie kasy. Bo był i jeden, który kasę zabrał, ale aktora per "prick" wyzwał. Tu chodzi o to, jak ludzie reagują, kiedy ktoś o niższym statusie społecznym oferuje im... chojność.
Świecenia cycem nie kumam. Nikt nigdy, poza moim mężem i synem (do 1,5 roku, teraz już dawno nie), ani milimetra mojego cyca nie widział i nie zobaczy.
Świecenie cycem jest czasami bardzo przydatne, zwłaszcza w biznesach robionych z facetami. Gdy wydaje się, że kobieta jest na straconej pozycji, to wtedy wyciąga ostateczne argumenty: I załatwia od ręki co ma załatwić. Nie do końca wierzyłam, ale użyłam i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nie ogarniam tego, ale ponieważ skutkuje, teraz na negocjacje z kontrahentami płci męskiej wkładam strój strategiczny 😁
tiaaa Panowie oburzeni na publicznie karmiące kobiety sami chętnie zaglądają w niekarmiący dekolt a oburzone panie - chętnie taki niekarmiący dekolt sobie fundują. Wtedy to nie jest obleślne 🙂 Wtedy to jest seksi.
Taaa, a potem taka lalunia dostaje pracę, a ja nie, choć ma zerowe kwalifikacje, bo cycki wywaliła na wierzch... Ile to ja razy widziałam takie akcje na rozmowach kwalifikacyjnych. A na uczelni? Jeden profesorek obiecał, że 3 nie będzie stawał. Wchodziło się parami, koleżanka bez wiedzy, cycki na wierzchu-piąteczka. Ja wykuta, większość sam sobie dopowiadał, ale bluza zapięta pod samo gardło-ledwiutko 3. Koleżanka kujonka, ale totalnie płaska, zero biustu, poniżej 4 nie schodziła-ledwo 3.
O jakie święte! Przecież to najprostsze i od dawna znane prawo natury. Nie wiem skąd to oburzenie. Az strach przyznać, że też zdarzyło mi się skorzystać z "atutów" 👀
Pytanie tylko... Jak? Bo sytuację którą opisała Bischa rzeczywiście jest niedopuszczalna. Poza tym, rzucam się na pożarcie 😁
Dziewczyny, tyle że to chyba świadczy negatywnie przede wszystkim o facetach - jeśli profesor na uczelni wystawia oceny sugerując się głębokością dekoltu, a nie wiedzą studentek... U mnie na studiach też taki był, tyle że do niego należało akurat założyć supermini, a nie bluzkę z dekoltem, ale mechanizm ten sam.
Murat 🙂 Nie tylko o facetach.... no przecież oburzone na mlekodajnię dziewczyny też zakładają ciuchy eksponujące piersi. Nie mam nic przeciwko (żeby była jasność) 🙂
A może jednak obniżona ocena była za bluzę, a nie brak dekoltu, bo na egzamin wypada się ubrać przynajmniej trochę elegancko 😉 A obok voltopirów i re-volty możemy spokojnie w wyszukiwarkę wpisywać cycolda bądź cycopiry.
Cóż, ja na egzamin do profesora od supermini poszłam w spódnicy normalnej długości, lekko przed kolano zgodnie z zasadami elegancji na takie okazje, bo naiwnie uznałam, że te wszystkie opowieści to musi być przesada - no niemożliwe, żeby wykształcony i kulturalny człowiek stosował takie kryteria. Wyszłam z oceną 3 i było to jedyne 3 w trakcie pięciu lat studiów. 😎