Piszę w tym wątku ponieważ mam niezłą zagwostkę...
Moja hucułka wygląda tak:

Zero mięśni grzbietu (od ok. 2 lat brak dostatecznej ilosci ruchu jakiegokolwiek)
Jest okrąglutka jak piłka.
> nad tym będziemy w miarę mozliwosci systematycznie pracowac.
Mam 3 siodła i kazde leży na niej tragicznie ponieważ:
> jest za wąskie
> zjeżdża w tył
> tylny łęk "wisi"
1. siodło:



2. siodło:


2. siodło co prawda jest dla innego konia i hucułka w nim nie chodzi ale bardzo dobrze obrazuje w czym tkwi problem z dobraniem dla niej siodła.
Moja prośba jest taka: proszę o poradę co powinien zrobic rymarz z 1. siodłem aby w miarę możliwosci siodło pasowało. Czy powinien je poszerzyc? Czy wypchac? Jeśli tak to w którym miejscu?
Zdaję sobie sprawę, ze najlepiej byłoby kupic nowe siodło z szerokim rozstwem łęku.
Niestety na ten moment nie jestem w stanie pozwolic sobie na 4. siodło.
Także moja nadzieja w rymarzu i w Was :kwiatek: