Z góry mówię, że nie jestem specjalistą, ale coś może coś wstępnie napiszę. To siodło nie leży dobrze. 🙁 Masz za małe futro o wiele, tył siodła leży na tylnym wyższym rancie futra czy mi się wydaję? Nie wsiadałabym w ogóle w tym siodle. Po zdjęciach wydaje się, ze ma proste plecy jak deska, jak mój. 😉 Tylko do tego ma wysoki kłąb. Zamiast wsiadać polonżowałabym trochę w dole, żeby te plecy się nadbudowały, okolica za kłębem nie wygląda dobrze. 🙁 Wyobraź sobie jak musiałoby wyglądać siodło na nią- bardzo porządnie wypełnione panele i wycięcie na kłąb, tak jak faith pisała.
Ja w końcu odkryłam siodła dla nas- Otto Schumachery. Jedyne z wielu które oglądałam, które mają panele na proste, zupełnie proste plecy. Okazało się, że gdy jest poszerzona komora przedniego łęku- jest idealnie. Zdecydowałam się na inny trochę niż wstępnie model, Fusion, czekam na przesyłkę i dam znać. 😀 Nie satysfakcjonowało mnie doleganie tyłu tyle o ile, i niestety wszelkie Kieffery, Euroridingi, Daw-Magi, Stubbeny nie dawały rady, tył odstawał, przez co całe siodło traciło na stabilności. Ciekawe, że w sumie wiele osób ma ten problem- proste szerokie plecy i tak mała odpowiedź rynku- znalazłam jedną markę. Oczywiście jakbym miała budżet koło 10tys, byłoby łatwiej. 🙂
julka177 Leży źle. Problem tego siodła to zbyt niskie panele. Wyższe panele i wycięty przedni łęk załatwiłyby sprawę. Faktycznie celuj w kieffera, adsa plus (star) lub prestige, oczywiście w niektóre modele. Możesz przecież kupić używane.
kwagga, mirti2 mogę na PW podać inny numer do logosa niż ten który można znaleźć w internecie, co prawda nie wiem czy nadal dopasowują siodła, ale można zadzwonić i zapytać 😉
lenalena wiem, podkładka jest za mała, ale wstrzymuje się z kupnem, ponieważ nie wiem w co inwestować - w siodło czy podkładkę. Już wiem, że w siodło. Lonżujemy się od jakiegoś miesiąca - przed każdą jazdą, często też zamiast niej. Nie mogę niestety lonżować dokładnie wtedy kiedy chcę, bo w stajni jest szkółka, a właścicielka nie pozwala wtedy na lonże. Dlatego wsiadam, ale bez galopów raczej, kłus tylko anglezowany i półsiad. Żeby nie dobijać pleców 😉
julka177 Możliwe, że będzie pasowało, jednak osobiście uważałabym na siodła z ,,przestawianym rozmiarem łęku" Zmiana rozmiaru łęku wymaga korekcji paneli, inaczej siodło może nie być stabilne i się bujać przód - tył. No i patrz na wygodę dla siebie (oczywiście w drugiej kolejności 🙂 ) W siodle tej firmy akurat nie jeździłam. W pozostałych tak. Prestige i adsa plus (wzorowany na prestige) super miękkie i stabilne dla jeźdźca, kieffer odrobinkę twardsze. Ja niestety super wygodną adsę muszę sprzedać, ale tak to jest jak się kupuje siodło ze zbyt wąskim łękiem, na konia o szerokich pleckach i niezbyt wydatnym kłębie. Zresztą sama zobacz jaka byłam tępa, żeby koniowi tak fatalnie dobrane siodło do niego zakładać. A że się buntowała to jeszcze dostała podkładkę a co! Na szczęście teraz chodzi w dużo szerszym kifferze, z niższymi panelami i to nie ten sam koń. 🙂 Aha i szukaj takich sprzedających, którzy pozwolą Ci wziąć za kaucją siodło, wypróbować i ewentualnie zwrócić w razie czego. Kameleonik Wielkie dzięki 🙂
kwagga, - no plecory, jak u mojej....ja odsyłam kieffera do p. Andersza. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Mi po zmierzeniu wyszło, że chyba mam siodło więcej niż rozmiar do powiększenia.
Nie znam otto, ale w ogłoszeniu było, że można łęk przestawić z rozmiaru m na l i odwrotnie. Jeśli bez korekcji paneli to jakoś bez sensu. Ja wole niedopasowane siodło sprzedać i kupić wprawdzie używane ale dopasowane. To za wąskie na klacz kupowałam nowe 🙂
Ee, pisałam specjalnie ostatnio do producentów Otto do Niemiec, odpisali że łęki tak jak w Prestige, Passier rymarz może zmienić. Ale tylko rymarz, nikt raczej sam siodła nie rozpruwa. 😉 No i rymarz przy zmianie szerokości łęku kontroluje i w razie potrzeby zmienia wypełnienie paneli itp.
julka177 - tak na marginesie, akurat jezeli ju koniecznie musisz wsiadac na konia z problematycznymi plecami to jak najwiecej galopu w polsiadzie, klusa jak najmniej
ushia galop = brykanie (od napięć i siodła). Nie chcę spadać na każdej jeździe ani jeździć w stresie, cała usztywniona a przez to usztywniać już i tak sztywnego konia 😉
julka177, a nie możesz lonżować jej po prostu kiedy możesz? Albo zwyczajnie nie jeździć? Ja bym raczej nie wsiadała na konia, którego boli niedopasowane siodło tak, że aż bryka... 🙄
julka177, też bym w ogóle nie wsiadała, bo narobisz sobie kłopotu. Ja już nie jeżdżę na swojej kobyłce prawie 3 miesiące, tyle nam zajęło doprowadzenie pleców do w miarę sensownego stanu. W tym czasie były spacery po górkach, lonżowanie w dole na chambonie, ostrzykiwanie pleców, nagrzewanie lampą, masaże i zabiegi ultradźwiękami. Dopiero niedługo zacznę wsiadać, stopniowo, najpierw na stępa po lonży. Siodło będzie idealnie dopasowane przez specjalistę.
lenalena, wiesz, chcąc być obiektywna nie patrzę na "ładność" siodła a na to jak wyglądają panele...widać że ich świetność minęła w czasach dojrzewania moich dziadków 😉 a na grzbiecie siodło będzie stanowiło piękną... kołyskę
Ahaha, Gaga, piękny tekst o tych czasach. 🙂 No nie da się ukryć, że tych paneli z tyłu praktycznie nie ma, ale ta piękna lamówka tak rzuciła mi się w oczy. 😁 edit: co ciekawe, w ogłoszeniach jest sporo po prostu antyków, takich z czasów filmu Karino, i to czasem za 1-1,5k, kto to kupuje? 👀
lenalena, może na tych chudych konikach z pozapadanymi grzbietami te antyczne cuda faktycznie leżą nieźle :P A tak swoją drogą, to te czerwone wstawki są absolutnie koszmarne, no obrzydlistwo.