Forum konie »

Dopasowanie siodła

a Ty najlepiej wiesz co ja zrobiłam  🤦

pomyślałam, że również to mógł być błąd osoby siodłającej. Może siodło było dopasowane, ale źle założone. Nie wiem, jak był osiodłany tamten koń, ale niekoniecznie musiała być to wina siodła. Nie sądzę, aby to Dramka chciała powiedzieć, ale tak mogło się zdarzyć.

Ale po co ja Ci to tłumaczę? pewnie i tak wiesz lepiej, co chciałam powiedzieć  🙄
sznurka, dlatego mnie by interesowało jesli chodzi o dobieranie siodla zobaczenie danego siodelka na plecach zwierzaka, żadne bawienie sie w odrysy czy mierzenie.
mnie też to jakoś tak "bardziej" brzmi 😉
i ewentualnie później jakieś poprawki, typu tu ująć, tu dodac - i będzie jak na miare 😉

_kate, chill out 😉
Dramka napisała, ze to wina siodla i juz 😉
Brzask polemizuje z tym twierdzeniem.
a ty nie polemizuj z Brzask, bo piszecie dokładnie o tym samym (i nawet podobnie) a jednak udaje sie wam przy tym kłócic :emota2006092:
_kate, skoro przeczytałas ze dramka pisała ze nie pleca mi danej firmy siodła to nie wiem co mialo na celu pisanie ze wina lezala po stronie czlowieka, nie mialo to najmniejszego sensu.

caroline, nie polemizowałam nawet tylko dla mnie jeżeli siodlo jest dobrze dopasowane to wlasnie dlatego jest "dopasowane" ze krzywdy nie robi. A jak ktos mi pisze ze siodlo dobrze dopasowane obratlo klab to nie ma to logiki.
Może poprostu siodło nie jest dostosowane do jazdy parę koni dziennie.
Dramka, to bylo ddopasowane czy przechodnie?? Czytajac to co zacytowalam to mam niestety ogromne watpliwosci co do dopasowania tego siodla. Bylo niby dopasowane do kazdego z tych koni?? ee...
Klami, wiesz, bywają siodła eeee... uniwersalne... eeee 😉

Brzask, wyjątkowo i wbrew pozorom w tym wypadku... doskonale wiem o co ci chodzi, luz 😉
Powiedzcie mi coś na temat, jak leży moje siodło, nie jestem do końca do niego przekonana. Koń nie ma zwyrodnien, nie ugina się na grzbiecie, nie ma zapadnietej okolicy "przed kłębem  <jest to DawMag Millenium >.




caroline  😀 Ta... naturalnie dopasowujace sie do grzbietu kazdego kolejnego konia. Ech...
No, ale to, ze uszkodzilo klab to na pewno wina beznadziejnej firmy. Nie przystosowali siodla do roznych koni jednoczesnie.....
Jeżeli koleś nie umie siodłać siodła wcześniej by ocierały.

A siodło kupił nowe więc tylko przepuszczam że było dopasowane do konia nr 1 na którym startuje bo o nim właśnie mowa.

Jak wymienił siodło na PRESTIGE nie ma problemów.

Podsumije:
1. Koleś nie dureń - umie siodłać
2. Siodło zakupione nowe - prawdopodobnie dopasowane
3. Koń obtarty + siodło trzeba wypchać!
4. zakupił używany Prestige
5. Ten sam dureń siodła  🤔wirek:
6. Koń nie obtarty  😲

Kolejne problemy, teorie, filozofie życiowe??

PS. Brawo dla osób które mają 5-6 konie dziennie do objeżdżenia i dla każdego mają inne idealnie dopasowane siodło. Ja takich osobiście nie znam.
Mój koń gdy tylko chce załozyc na niego siodło poprostu ucieka,kreci się w kółko jakby nie wiem co mu chciała połozyc na plecy.
Jak juz załoze i zaczynam sprawdzac czy dobrze lezy ew.układac zaczyna sie tupanie machanie nogami ogólny wnerw.
Przy podciaganiu popregu machanie głowa,tupanie.
Sprawdzałam siodło na koniu luzem bez niczego jest ok,na jezdzie tez ok(na moje oko,specem nie jestem przeciez).
I tak siedze i mysle czego to moze byc przyczyna?Niedopasowane siodło?
On generalnie jest "tkliwy" bardzo delikatny ale to chyba nie jest normalne zeby sie tak zachowywał?
Jak myslicie?

Misia, nie chce być złym prorokiem, ale dla mnie jakoś niezbyt ciekawie to wygląda co opisujesz (wg. mnie sugeruje bolesnosci pleców związane z siodłem - ale to jest wyłącznie moje przypuszczenie oparte na tym opisie i na moim prywatnym "plecowo-siodlanym" schizie). Może rozważ zaproszenie Olgi Kuleszy do twojego konia? Jesli wszystko jest OK, to ona ci to potwierdzi i bedzie mozna przejsc do porzadku dziennego z tymi "cyrkami", jesli cos jest nie tak - dowiesz się tego od specjalisty. Moim zdaniem lepiej sprawdzić w czym rzecz, nawet na wszelki wypadek.


Gallien, tak "na oko" to ja nie widzę nic szczególnie rażącego. Moze tylko tyle, ze siodlo zdaje sie byc lekko "na styk" na szerokość - ale to może byc przekłamane przez sierść (lepiej to wymacać niż na zdjęciu oglądac 😉)
co powoduje twój brak przekonania?



------------------------------

Klami, Brzask, _kate, darujcie sobie, czasem jest taki mur, ze nie da sie nic wytłumaczyc. 😉
szkoda czasu.
Misia - też myślę, że trzeba plecki zbadać, chociaż znam konia który podobnie zachowywał się i nie miało to związku z siodłem a samym faktem kładzenia siodła na grzbiet- po prostu wcześńiej wrzucano mu je i z hukiem opadało na plecy -  koń się zwyczajnie tego momentu obawiał
Lepsze uciekanie niż rzucanie się z zębami...  🙄
dla mnie jeszcze ważne jest a nawet najważniejsze jak siodło lezy po tym jak posadze swoj szanowny zad, bo teoretycznie siodło nie ma prawa sie rozjechac pod ciezarem jezdzca ale przeciez ma leżec dobrze podczas jazdy. Jak juz pisałam w moim przypadku wlasnie tak bylo. p. kostrzewa twierdzil ze siodlo sie nie rozjedzie, mierzyl siodełko bez dopinania popregu, na szczescie dla mnie sie rozjezdza odrobinę i moglę wsadzic niezbednego do równowagi mattesa ktory siodełko mi zwęził.

a juz tak zeby trochę sie pożalic...

zbliża sie przykry moment, siodlo bylo mierzone na konia po polrocznej przerwie teraz odbudował miesnie grzbietu i robi się coraz szerszy, mam jednak nadzieje ze nie rozrosnie sie az tak zebym byla zmuszona zmieniac siodło a rozszerzanie tego za 500zł mi sie nie kalkuluje.
[quote=DRAMKA]Dramka (Dramka) 
Odp: Dopasowanie siodła
Dla mnie koń ewidentnie chce coś powiedzieć swoim zachowań, jeżeli na widok siodła tak sie zachowuje.

Poza tym nie forum od tego żeby stwierdzić na podstawie fotek czy dobrze leży.

Ja znam tylko jednego fachowca..[/quote]

przez przypadek skasowałam post Dramki, więc go wstawiam jako cytat. przepraszam / a.
Hmm..ciekawa jestem dlaczego mój fachowiec oglądał jak siodło leży bez mnie..może brał pod uwagę to że siodło jednak nie ma prawo się rozjechać??

Brzaski, obserwuj konia i siodło..a ty już masz to siodło czy chcesz kupić bo gdzieś sie zgubiłam?
do mnie też przyjeżdża pan Sebastian z Lamri🙂 o dziwo, mimo, że on z Krakowa, ja z Warszawy to nie było, że "nie ma czasu", "za daleko", "że nie po drodze" itp  🙄 jak dobrze pójdzie to będzie już na początku przyszłego tygodnia 💃
aha - mój przypadek jest dość specyficzny 😎,  zbyt wielu siodeł nie będziemy mogli przetestować i może będzie potrzebna kolejna wizyta ale mimo to nie kręcił nosem i przyjeżdża!
Do mnie już dziś... leceeeee 😉
powodzenia!
też jestem ciekawa jak wrażenia...
trzymam kciuki.

p.s. Sebastian jest generalnie z x-horsa w Słupsku,czasami z Poznania...ale przecież klient nasz pan  😎
Pan Sebastian jest bardzo miły, dużo mówi, ale co do dopasowania siodła, to wielkie moje HMMMMMMM.... Może już się przeszkolił i doszkolił. Nie miałam z nim osobiście do czynienia, ale widziałam efekty jego pracy. Pan Sebastiam może i potrafi pobrać wymiary, ale co do reszty ..... Podrzucanie jakiś tam siodełek, które może będą pasować, to dla mnie troszkę brak profesjonalizmu. Zostawianie siodła do testowania, które tak sobie leży na grzbiecie, ale może przypasuje Klientowi i je kupi.... Chyba nie o to chodzi. Może coś się zmieniło przez ponad rok. To tylko moje odczucia-może błędne.
Ale to kwestia gustu. Każdy ma inne oczekiwania.
aurelia koniecznie daj znać co i jak 🙂
Wszyscy czekamy na wieści, bo po cichu obserwujemy całą akcję.
wracając do niedawnej dyskusji o ławkach klinowych i "bananowych":


The next biggest problem with saddle fit is the lengthways shape of the saddle tree. The shape of the front of the tree of the saddle basically dictates the fit of the saddle over the wither. The lengthways shape of the tree dictates how the saddle will suit the shape of the back under the length of the saddle. It needs to be matched to the shape of the horses back when the horse is in motion.

Many factors come into this, too many for this discussion. However, the common problem seen is that the shape of the saddle tree is too curved when compared to the shape of the horse’s back. Even a mild mismatch is a problem. The extreme is the “banana saddle”.

Saddles that are banana shaped (the panels under them are quite curved, rather than flat) usually cause excessive pressure over the back under the middle of the saddle. Problem saddles of this type can be shown to rock forward and back when put on a bare back. The damage these cause can be severe and they tend to produce even more serious restriction of the vertebrae of the spine than do bridging saddles.

Very often horses which are ridden in saddles with curved trees develop “kissing spines” and associated vertebral back soreness. By producing excessive pressure under the middle of the saddle, curved trees usually induce horses to drop their back away from the pressure, producing a hollow, stiff back, muscle spasm around the loin or kidney region, and poor engagement of the hindquarters. The long-term result is often a horse that is perpetually stiff and dropped in the back.


Saddles with trees that have an accentuated curve commonly cause soreness under the rear two thirds of the saddle. Usually the horse’s back develops a similar curve to the saddle tree. These saddles often rock or “seesaw”.


Courtesy Bates Australia.

http://www.spinalvet.com.au/saddles_errors.htm

Reasumując - i jedne i drugie jesli będa niedopasowane, to beda powodowały bolesnosci, jedne zazwyczaj w odcinku lędźwiowym kregosłupa, drugie - bliżej kłębu, bardziej pod środkiem siodła. Natomiast jesli siodlo będzie dopasowane i regularnie kontrolowane - nie wyrzadzi zadnej szkody koniowi.
Dobra, już jestem. I powiem tak!

Ktoś, zgiń, przepadnij siło nieczysta!

To powinno starczyć wszystkim jakie siodło wybrałam :P

No dobra a teraz do meritum.
Pan Sebastian już od pierwszego spojrzenia stwierdził, że już na oko widzi, że mój koń roamiaru 33 z pewnością nie nosi. Jak się okazało później, nie było to też ani 34, ani nawet 35. Tak kochani, Pasował na nią Prestige Elastic Proffesional 36! Nie będę tego komentować, bo chyba nie ma sensu. Trochę nie wierzę, że koń przez pół roku potrafił przeskoczyć o 3 rozmiary siodła... Ale może... Jeśli tak, to tylko oznacza to, że klacza wreszcie zaczęła się budować o zmianie stajni, żarcia i podłoża, ale o tym już mówiłam wielokrotnie.

Zapewne pamiętacie, że miałam ogromne trudności z utrzymaniem prawidłowej pozycji uda w moich obu siodłach (Sidney i Arezzo), zapewne dlatego, że regularnej wielkości tybinek są dla mnie po prostu za krótkie... i z tego co się dowiedziałam, nie jestem w tym kłopocie odosobniona.
Zostałam wsadzona na passiera z przedłużaną tybinką i noga była w dobrym miejscu i nigdzie nie wyjeżdżała, ale Passier jest zbudowany na planie kwadratu a nie trójkąta i moje kolana zupełnie do poduszek nie przylegały i jak gdyby musiałam wracać kolanami do poduszek, żeby się w nich oprzeć. Ale na początku był to mój zdecydowany faworyt, zanim wsiadłam w ostatnie 😉 Passier brzydki jak nie wiem i wyglądał na jakąś niedoróbkę 😉

Następnie sprawdziliśmy jeszcze Prestige Elastica, który miał ewidentnie za wąskie siedzisko i moj gruby tyłek po prostu z niego zwisał, a kości kulszowe ewidentnie były na skraju siodła, więc również odpadł.

No w każdym razie na moje nieszczęście wsiadłam w Equipe, którego modelu sobie teraz nie przypomnę. No i kurde blaszka... strasznie wygodne. Zbudowane właśnie na planie trójkąta, moje uda do niego idealnie przylegały, kolana do poduszek, klocki długie i dość płaskie trzymające udo od góry. Tybynka była za krótka, bo kolano było już poza siodłem, ale moje siodło będzie miało ją przedłużaną. Siedzisko bardzo miękkie, wystarczająco szerokie, zaskakująco płaskie.
No i oczywiście najlepsze, że zmieszczę swój tłusty zadek w 17,5 i nie muszę szukać 18.
I stanęło na Equipie. Może trochę szkoda, że miałam do testów tylko jeden model, ale dopiero ochłonęłam z tych wszystkich emocji i będę jeszcze rozmawiać z Panem Sebastianem w tej sprawie i może przywiezie mi coś jeszcze przy okazji i będę mogła porównać...

Generalnie dzień na plus, bo wreszcie ktoś ze mną rozmawiał jak z klientem, a nie intruzem, który znowu coś chce. Arezzo odeszło już w siną dal, myślę, że nasza umowa dzisiejsza jest korzystna dla obu stron. Najśmieszniejsze, że Pan Sebastian tak pytał o forum i przed odjazdem mi powiedział "tylko niech jeszcze pani zaczeka z peanami na moją cześć, poczekajmy, aż sprawa się sfinalisuje".
Rzeczywiście, chyba się pasowacze siodeł zaczynają obawiać internetu, ale to dobrze, bo przecież w końcu taka prawda. Siedzimy na jednym forum już kilka lat i nieźle się znamy. Jedni drugim radzą i odradzają. Jak się zalezie za skórę w Łodzi, to za chwilę wie o tej sprawie cała Polska i fama w świat idzie. I tak ma być!

Jak coś pominęłam, to dajcie znać, napiszę 🙂
[quote author=Ktoś link=topic=95.msg220021#msg220021 date=1238757046]
p.s. Sebastian jest generalnie z x-horsa w Słupsku,czasami z Poznania...ale przecież klient nasz pan  😎[/quote]

chyba nie każdy, skoro do mnie ma jakieś 100 km prostej jak drut drogi i... no cóż. Jakby to powiedziec nie uzywając negatywnych stwierdzeń... Moje siodło za 7 tyś leży i się kurzy bo jest za małe na konia 🙂 czy to dlatego, że pierwsza zmiana łęku za friko? klient nasz pan jak ma rzucic kasę na stół? a potem radź sobie frajerze sam?
Aurelia Co zrobisz z AREZZO?

"Zostałam wsadzona na passiera z przedłużaną tybinką i noga była w dobrym miejscu i nigdzie nie wyjeżdżała"

Mówiłam że musisz mieć siodełko z przedłużonymi tybinkami jak mój małżonek  👀
Dobra, już jestem. I powiem tak!

Ktoś, zgiń, przepadnij siło nieczysta!


chciałam napisać,że jeszcze mi za to kuszenie podziękujesz.... 🏇ale jeszcze wyjdzie,że jestem złośliwa,czy coś...

więc napiszę tylko - cała przyjemność po mojej stronie i witam w klubie.

p.s. "kolejny prestige wycofany z rynku" - taki meldunek dostałam o godzinie 13:30 😎
hehehe nie no nie wycofany, po prostu zmieni właściciela, bo nie sądzę, żeby Pan Sebastian miał niszczarkę do siodeł 😉

A tak serio, to chciałabym przymierzyć jeszcze inne modele equipa, żeby wiedzieć, czy serio jest jakiś taki bardziej kobiecy, czy to tylko złudzenie po Passierze.
Możecie wyrazić opinię, czy moje siodło nie jest dla mnie za duże? To jest 17,5, a ja jestem dość niska i szczupła, chyba mnie w nim trochę za bardzo buja...



Chyba 17 byłby lepszym wyborem... Jak pomyślę o ponownym dobieraniu siodła do konia to już mnie ciarki przechodzą  😁
Dzionka, o ile siedzisko jak dla mnie jest ok, to o wiele za duże wydają się tybinki. Wybacz, ale w sprawie tybinek jestem ciut przewrażliwiona.

Więc może rzeczywiście wyjściem byłoby kupno mniejszego siodła 🙂
aurelia, coś w tym musi być, bo Byczek napisała mi dokładnie to samo  😲 Pomyślę nad zmianą, bo w 17 jeździło mi się ostatnio świetnie...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się