Skończyłam pieczenie, pyszne wyszły! Nie wiem nawet czy je lukrować takie są smaczne, a wyszło ich taaaak strasznie dużo - 4 pojemniki. Może polukruję tylko tą część, która wyląduje w Wigilię na stolę? I czekają mnie jeszcze 3 ciasta do upieczenia 😵
Wszystkie prezenty zapakowane, leżą w torbie i czekają (jeden na szafie bo za długi 🤣 ) Wczoraj ogarnęłam szafy w przedpokoju, dzisiaj swój pokój, jutro łazienka, we wtorek ruszam z produkcją ciast, sałatką z tuńczyka i pewnie na bieżąco będę pomagać w kuchni. O dziwo jakoś mnie to wszystko nie wkurza w tym roku.
Jakiś pomysł na prezent dla babci? Babcia młoda duchem, jeździ na rowerze, ciągle się spieszy 😁 Ciśnieniomierz nie, bo to będzie sugerowanie jej choroby. Filtr do wody, mikrofala nie, bo nie przestawisz człowieka na "nowości"
Jakiś pomysł na prezent dla babci? Babcia młoda duchem, jeździ na rowerze, ciągle się spieszy 😁 Ciśnieniomierz nie, bo to będzie sugerowanie jej choroby. Filtr do wody, mikrofala nie, bo nie przestawisz człowieka na "nowości"
To chyba bardziej pasuje do wątku o rzeczach, które chcielibyśmy poradzić, ale zdecydowanie nie polecam robienia dwóch ciast jednocześnie. Pomyliłam blaszki, chciałam zrobić mały piernik w małej blaszce a wlałam go do bardzo dużej i wstawiłam do piekarnika zanim zauważyłam, co jest nie tak. W efekcie mam płaski, piernikowy placek 😵 😁
Wczoraj kupiłam ostatni prezent, czyli szalik dla brata (rany, nie miałam pojęcia, że męskie szaliki są tak niesamowicie drogie!) i modlę się, żeby mu się spodobał, bo za nim bardzo ciężko trafić. A teraz zostało już tylko pieczenie, sprzątanie, gotowanie i ogrom nauki na studia.
U nas jedna babcia dostała książkę (biografię?) Maryli Rodowicz, a druga olejek+sól do kąpieli i wielką bomboniere alkoholowych cukierków w czekoladzie 😉 Prezenty może mało wymyślne ale chyba i tak lepsze niż skarpety 😁
Mamie ostatecznie kupiłam elektryczny kocyk (niestety po odpakowaniu okazalo się ze jest malutki, ale może chociaż na stopy/kręgosłup będzie fajny plus książkę i kule do kąpieli. Bratu bluzę z napisem NASA, bo jak oglądaliśmy Chłopaki nie płaczą, to zazdrościł Lasce;p Facetowi trymer do brody i piękny skórzany portfel. Mam nadzieje że się ucieszy
To tak jakby ktoś jeszcze nie miał pomysłu, bo czasu zostało niewiele 😉
To jak robimy listy kto i co kupił, to ja też się pochwalę, bo to są pierwsze święta, gdzie zarobiłam sama-sama na prezenty i jaram się nimi jak głupia 😁
-Dla mamy mam pilnik elektryczny do stóp Scholla + krem + takie śmieszne skarpeto-kapcie do spania + świąteczne kapcie -Dla taty mam piżamę i grube skarpety, bo ostatnio narzekał na brak ciepłych skarpet 😀
(wszędzie te skarpety noo :P)
-Do tego rodzice dostaną wspólny prezent - radioodtwarzacz stylizowany na stary 🙂 -Dla brata mam elegancki sweter -Dla żony brata mam szalik-komin z Bijou Brigitte + Misia Gosię z fundacji TVN (wszak bratowa to Gosia 😉 ) -Pies w tym roku dostanie kolejną zabawkę - lamo-kozę 😁
I największy prezent. Dla chłopaka mam matę masującą (taką na krzesło) z homedics + grę "Tenzi", ponieważ pracuje w firmie o tej samej nazwie 🙂
Przyjaciółce zrobiłam bransoletkę z kryształkami swarovskiego Mamie kupiłam zestaw kosmetyków, perfumy Ojcu kupiłam jakieś męskie kosmetyki w zestawie, wodę po goleniu i pendrive'a bo chciał. A sobie (ojciec kazał mi wybrać osobiście to mam to co chciałam) perfumy Halle Berry Exotic Jasmine i torbę do bagażu podręcznego. 😁 A po świętach dojdzie mi jeszcze power bank do ładowania telefonu w plenerze.
to są pierwsze święta, gdzie zarobiłam sama-sama na prezenty i jaram się nimi jak głupia 😁
Ja też, ja też! W tym roku nie dość, że sama zarobiłam to jeszcze udało mi się wszystko skompletować nie na ostatni moment 😎 Oby tak się układało każdego roku!
Mama: kosmetyki z L'Occitane: krem do rąk z Shea, żel pod prysznic werbenowy, zestaw mydeł marsylskich, mini woda Grasse, mydło Grasse, trio kremików do rąk, przepiśnik z Emiku (sama bym taki chciała 😉) oraz pędzel do brwi z Inglota Tata: woda toaletowa z Locci + zestaw kluczy grzechotek? (brat kupił, ja się kompletnie na tym nie znam) Brat: czysty wyciąg z masła Shea + żel pod prysznic z Locci, rękawiczki do smartphona Luby: kubek termiczny Contigo, żel pod prysznic Locci Przyjaciółka: różowy Tangle Teezer kompaktowy Teściowa: krem do rąk Locci Kumpel: magnetyczny chińczyk
A tymczasem szoruję kuchnię i łazienkę oraz myję okna dla Jezuska 😉 Padam juuuuż! 5 dni pod rząd siedziałam praktycznie całe dnie w pracy i mam tylko dzisiejszy dzień, żeby ogarnąć całe mieszkanie 😉
Moja babcia np w tamtym roku dostała ode mnie sporo książek o Wołyniu (tam się urodziła i mieszkała do wysiedlenia). Były to książki nowe jak i używane upolowane na allegro, spora kolekcja wyszła. Babcia bardzo się wzruszyła.
A ja w końcu kupiłam zupełnie inne rzeczy, niż planowałam 😁
Tacie zestaw do golenia Gillette, mamie kremy na dzień i na noc, babci kapcie-króliki ( :emoty327🙂 oraz książkę kucharską, siostrze bransoletkę z kryształkami Swarovskiego i etui na Iphona. Każdy dostanie taki prezent, jaki chciał [u nas w domu tylko ja lubię niespodzianki 😉].
Za to wcześniej w wątku wspominałam o prezencie dla trenera i właścicielki stajni, coś tam ustaliłam, ale zupełnie zmieniłam koncepcję. Trener dostanie kubek z własnoręcznie robionym napisem (i nie, nie pokażę, co tam jest :hihi🙂 oraz w słoiczku orzechy w miodzie z chilli, a właścicielka obrazek, który sama wykonałam [dużo roboty nie było, ale... KLIK - to małe to podkówka 😁] oraz praliny. 😀
Prezenty prawie wszystkie spakowane, zostały tylko te dla siostry, która i tak przyjedzie dopiero po nowym roku. Ale ładnie jest, prawie każdy prezent w innym papierze 💘 Trochę z bratem na spółkę kupiliśmy, pakowanie oczywiście zostawił mnie, ale ogólnie poszaleliśmy 😁 Zaraz ubieram choinkę, światełka już wiszą, okno też sobie światełkami okleiłam 💘
sznurka, a ja wciąż czekam na foto Twego chojaka 🙂 (wiem, wiem, inne zajęcia, poczekam oczywiście).
Ja dziś na raty zrobiłam sałatkę, mąż walczy z uszkami i pierogami - barszcz i farsze juz gotowe, jeszcze ciasto, ugotować i można iść spać. W tym roku tylko kilka potraw, same nasze ulubione - i tak człowiek już po samym barszczu jest najedzony 🙂
To chyba bardziej pasuje do wątku o rzeczach, które chcielibyśmy poradzić, ale zdecydowanie nie polecam robienia dwóch ciast jednocześnie. Pomyliłam blaszki, chciałam zrobić mały piernik w małej blaszce a wlałam go do bardzo dużej i wstawiłam do piekarnika zanim zauważyłam, co jest nie tak. W efekcie mam płaski, piernikowy placek 😵 😁
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - Twój piernikowy placek będzie inny niż wszystkie. Tak ma być! 🙂
Prezenty pod choinką, do stołu nakryte, kolędy lecą - Wesołych Świąt! :kwiatek:
U nas zawsze było tak, ze opłatek leżał na talerzyku połamany na paski jednym końcem zanurzony w miodzie. Głowa rodziny składając życzenia podawała każdemu z gości kawałek opłatka i tym sposobem unikalismy niezręcznej sytuacji.
U nas niestety zazwyczaj kazdy ma swoj kawalek i kazdy podchodzi do kazdego skladajac zyczenia... Ale tym razem udalo sie uniknac, babcia sie tylko z dziecmi podzielila a reszta ogolnie posmiala sie, ze nie ma sensu znow zyczyc sobie tego samego 😁