Notarialna - jeśli Twoja mama kolejny rok prosi o łyżyw (dokładnie pamietam jak w zeszłe święta to opisywałaś) to chyba naprawdę bardzo chce je mieć 😉 I co z tego że może ich nie założy , widać takie ma marzenie - poprostu je mieć, a skąd wiesz może ma głębsze pobudki zrozumiałe tylko jej. A kto wie może jak będzie miała własne to właśnie chętnie pójdzie pojeździć 😉 ? Owszem nie jest to tani prezent ale...radość obdarowanego bezcenna 🙂
Ja mam wszystkie prezenty w ozdobnych torebeczkach ale naprawdę bardzo ładnie zdobionych, wykończonych i poustawiane na szafie 🙂 Myślę, że wszyscy będą zadowoleni z tego co im sprezentuje bo ja sporo przed grudniem nastawiam uszu i skrupulatnie zapamietuje "Ojjj chciałbym mieć takie coś..." " Marzy mi się cos takiego" itd🙂
Tak czytam Was i czytam... I bardzo się cieszę, że u mnie Wigilia jest taka, a nie inna. Odkąd pamiętam, zawsze tylko moi Rodzice i ja. Kilka potraw na stole, czas by wypocząć i się wyciszyć. Prezenty symboliczne lub zupełny ich brak. Bardzo skromnie, ale też bardzo rodzinnie, nikt nikogo nie musi udawać przed "rodziną" nie widzianą od lat. Nie zamieniłabym tej mojej Wigilii na żadną inną.
No dobra - to teraz quiz - jak wpakować do zapakowanego prezentu cos co się zapomniało zapakować. Dla utrudnienia dodam, że papieru pakowego już nie mam, żeby rozmontować i zamontowac z powrotem 😁 no i tym sposobem mąż pół prezentu chyba dostanie w reklamówce
U mnie choinka w końcu ubrana, pozostało jeszcze tylko dokończyć sprzątanko. Jutro od rana zapakujemy prezenty, bo jeszcze nie wszystkie mam - trzeba odebrać prezent dla bratanka i teściów 🙂
A sama wigilia? Jak co roku podwójna 😀 i w gronie najbliższej rodziny. Najpierw jedziemy do teściów, gdzie jesteśmy tylko w czwórkę, no od tego roku w piątkę, bo jeszcze przecież Młody. Potem jest u moich rodziców - tutaj będzie nas trochę więcej, bo jeszcze jeden z braci z rodzinką i babcia.
Ja już na szczęście wszystko mam gotowe i popakowane do kilkunastu dni. Umarłabym gdybym na dzień czy dwa przed Wigilią nie miała jeszcze jakiegoś prezentu.
Rodzice sugerują, że w takiej wielkiej paczce, która stoi pod oknem (i podpisana jest moim imieniem) jest... siodło! 😲 Już się nie mogę doczekać, żeby ją otworzyć 😜
Ja też trzymam kciuki żeby to było siodełko wymarzone 😉
Hmmm, mam dylemat pewnien. jedziemy z T najpierw na Wigilię do jego rodziców, później oczywiście do moich. I co mam zrobić z prezentami dla męża 😉? Mam mu dać u teściów czy u moich rodziców. Ufff, nie chcę do teściów jechać 😎
W domku u nas nie dam rady, z tego względu że od wczoraj mnie tam nie ma 😉 jestem już u rodziców, T ma po mnie przyjechać i jedziemy do teściów a potem wracamy do moich rodziców. Skłaniam sie ku temu żeby prezenty czekały na niego pod choinką u moich rodziców. Może dlatego że u teściów zamierzam być jak najkrócej 😎
U nas w tym roku nie bedzie rodzinki bedziemy tylko w trojke moze czworke-ja,tato,brat,babcia-zaleznie od tego czy babcia bedzie chciala jechac do nas,jezeli nie to pojedziemy do niej zjesc ciasto i wracamy do siebie na wigilie 😉 moj tato jest wysmienitym kucharzem,wiec juz nie moge sie doczekac kolacji 😎
Bardzo lubie swoich teściów - i mówie poważnie. Oni mnie uwielbiają. Teściową mam boską, teść też w porządku. To nie o to chodzi, że ich nie lubię, tylko ja niestety jestem bardzo mocno związana ze swoimi rodzicami. Nie wyobrażam sobie spedzęnia świąt bez nich. A ponieważ spędzamy Wigilię tylko z rodzicami i moimi siostrami, które też najpierw idą do teściów swoich, to chciałabym jak najszybciej wrócić do rodziców żeby nie siedzieli sami. Pokręcone to troszkę ale tata juz jestem 😉