Szanuję Pana jak każdego innego voltowicza, ale sposób w jaki przedstawia Pan swoją osobę jest irytujące. Chodzi mi o opisywaniu siebie jako mistrza świata i okolic i traktowanie innych jakby tyłki w głębokiej rekreacji klepali. Tak się składa, że są to często ludzie jeżdżący lepiej niż Pan, ale z powodu dobrego wychowania i kultury nie rzucają się na Pana z voltopirowymi zębami. Nie rozumiem czego niby mieliby zazdrościć ci niegodziwcy, którzy nie przyklaskują Panu na każdym kroku, a wyrażają tylko swoją opinię w sposób bardzo (jak na to forum) delikatny.
Drogi panie Viritim- nikt tu Panu niczego nie zazdrości! Nie miał Pan tu żadnych wrogów. Wśród osób, których się Pan czepia ( że niby czepiają się Pana) nie ma osób, które biegają za Panem po internecie. Naprawdę. Osobiście nigdy w życiu o Panu nie słyszałam i nie wiedziałam kim Pan jest, kiedy wysyłałam przelew.
Miał Pan tu przyjaciół. Z racji tego, że jest Pan osobą, która jak my kocha konie. I był Pan naszym zdaniem osobą nieszczęśliwą, potrzebującą pomocy. Jesteśmy wielcy, kochani i pomoc taką daliśmy. Zarówno finansową, jak i tu w wątku. Okazywaliśmy Panu nasze zainteresowanie, podtrzymywaliśmy na duchu, zagadywaliśmy, zabawialiśmy.
ALE PAN SAM OSOBIŚCIE TO NISZCZY ! Nie my! Pan sam. Swoim zachowaniem, swoimi słowami, swoim grubiaństwem, brakiem szacunku do nas, brakiem taktu. zachowuje się Pan tak, że traci Pan tu przychylne sobie osoby, jedną po drugiej! Rozumiemy, że jest Pan wiekowy, że jest Pan po wypadku, że jest Pan po urazie głowy, że może być Panu trudno. Trudno Panu postarać się pisać poprawniej po polsku. Może być Panu trudno być milszym, uprzejmiejszym, mniej jadowitym i złośliwym. Ale PAN NAWET NIE PRÓBUJE! Mało tego! Pan twierdzi, że NIE BĘDZIE PRÓBOWAŁ, BO NIE !
Obawiam się, że osób które Pana bronią będzie coraz mniej i mniej i mniej i stanie się tak, jak stało się pewno w realu. Znów Pan zostanie sam. Czy zastanawiał się Pan kiedyś nad tym, czy to na pewno jest winna tylko i wyłącznie innych osób? Czy na pewno nie ma w tym wszystkim PANA WINY?
Piszę to wszystko tylko po to, bo liczę, że może da to jednak Panu coś do myślenia. Warto popracować nad sobą w każdym wieku! Przynajmniej SPRÓBOWAĆ! Nie dla nas, ale dla siebie samego. :kwiatek:
Witam na wstępnie chciałem przeprosić wszystkich którzy zapewne są urażeni moją postawą , czasami tak mam nie czytam ze zrozrozumieniem i czasm palnę bez zastananownienia . Wiem że już mleko sie rozlało i bardzo bardzo mi przykro z tego powodu przepraszam wszystkich jeżeli możecie te moje przeprosiny przyjąć . Odstłam do mojgo wipsu ze szpitala MSW-ia w Warszawie nie raz dwoni do mnie neurohirug ze szpitla MSW-ia w Warszawie który ratowł mi zycie i operował powiedział mi że mogę mieć pewne doleglowości . Może to jest miałkie tułaczenie jeszcze raz przepraszam wszystkich którzy poczuli się urażeni i mieli razcję . :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Dobry wieczór wszystkim . Jak sięgam pamięciom jak byłem na zawodach okręgowych w skokach w Bydoszczy miałem ogromnego pecha zacznę po kolei . Mój kolega zachorował nie niemógł jechać na koniu o imieniu Korsyka kobyłka o dużym potencjale skokowym . Jak zwykle zajechaliśmy na zawody i trener nas oprowadzał po całym parkurz objaśniają każdą przeszkodę np; jak najechać , w jakim tempie itp. Jestem bardzo wdzięczny śp trenerowi majorowi Leonowi Burniewiczowi za dobrą dla nas informację jak mieliśmy jechać rozgrywkę każdy sobie układa scenariusz jak ma pojechać rozgryfkę , jego piękne slowa brzmiały albo pierwszy albo ostatni chpdziło mu oto aby pojechać na maksa . Jadąć na rumaku Korsyka obyślałem swoją strategię rozgrywki , skuty , tempo . Było 5 przeszków w rozgrywce ostania był trepelbare . Jadą skrótami na czysto w dobrym bardzo tempie na ostanią przeszkodę treper bar strąciła Korsyka ostani drong w przeszkodzie . Było nas w rozgrwce 5 zawodników zajołem niestety nagorsze miejsce dla zawodnika 4 . Niektórzy trenerzy by mi prawili kazania nie mój ukochany trener nawet pochwalił mnie za dobrą obraną taktykę . Co by nie było urosłem wewnęcznie jagbym wygrał konkurs . Umiał się śp trener wczuć się w psychikę jeśca bo sam nim był i wiedział wszystko o psychologi jeśca i rumaka stasznie był przywidujący . Kochani życzę wam miłego , rodzinnego , udanego wieczorka.. :kwiatek: :kwiatek:
Witam pięknie wszystkich w ten słoneczy wiosenny piękny dzioneczek :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:. Byliśmy na zawodach w skokach w Sopocie po męczącej podruży rozlokowalśmy rumaki w stajni i sami udaliśmy się na kwatery gdzie mieliśmy być zawkaterowani . Po południu odbzyał się konurs skoków oczywiście po uprzednim obejrzeniu i instruktarzu od trenera zaczeliśmy rozprężać rumaki ja jechałem na koni o imieniu Amadeusz , bardzo ramowy piękny kary rumak półkrewek . Przez megafon czytają moje nazwisko wyjeżdżam , sygnał do startu i hopa zaczynam przejazd . Po pierwszym skoku da dubel bare cosik wyczuwałem że rumak mocno poczesał drąg i feleruje na przednią lewą nogę odrazu go zatrzymałem zdjołem toczek i podziękowałem natychmiast zeskoczłem z rumaka z parkuru wręku go sprowadziłem z parkuru . Trener podbiegł i kazał natychmiast konia do boksu zaprowadzić . Było mi barzdo przykro tyle pary włożone podczas ternignu , problemy z przyjazdem do Sopot ale dla mnie wazniesze było zdrowie konia . Wieczorem weterynasz przyszedł obmacał lewą nogę i stwiedził że ma lekko naderwane ścięgno , dał maści zaraz go pod wodę schaładzanie było zaraz po zjeściu rumaka z parkuru . Pochwalił mnie weterynasz widział mój nie dokończony przejazd stfierdzil jak bym tak nie zareagował było już po koniu no ale poinfirmował że będzie dobrze tylko po przyjeżdzie do klubu trzeba było zbistrować tą nogę Workalinem . Dawniej nie było takiego postępu i dojścia do najnowszych technik leczenia nie co teraz . Kochani kończę jadę do przechodni rodzinnej sobie po receptę życzę wam i redakcji re-volty samych sukcesów tegoż dzioneczka . Jestem i będę żywą reklamą re-volty zawsze mówię ile dobrch wspanałych przyjaciół mam na re-volta pl . :kwiatek:
Witam pięknie :kwiatek:. Jak jeżdziłem u siebie w klubie w Ciechocinku śp trener zawsze wsadzał nas na konie na których jeżdzili inni zawdonicy bo byli nieobecni . Już odrazu mogłem wyczuć w ciemno kto na kto na tym koniu siedzi . Dlaczego ? otórz jeżdzic przekazuje swoje dobre i zła nawyki np; cięszka ręka , nie stabiny dosiad , za bardzo nadużywał pomoce np; bat , łydka . Wiem że to może trudny temat ale przejdę do meritum sprawy . Często podczas zawodów na rozprężalni zawdonicy nadużywali bata , nie wiem może chcieli zainponować że radzą sobie z koniem bzdura totalna . Pwene nie dociągnięcia rumaka się eliminuje w klubie podczas treningu . Może teraz tego haniebnego procederu nie ma na zawodach niewiem . Po piewsze w domu w klubie bat powinien być używany w oststeczności jak nasza perwrsjia tłumaczenia rumakowi nie skutkuje np ; każemy konia głosem , łydeczkom , klepaniem jak wykonuje i jest bardzo przepuszczalny na robocie , czyli wykonuje wszystkie nasze polecenia . Rozumię że nie którzy jeścy są w złym stanie psychicznym po cało dziennej młotce dnia codziennego i swoje emocje wyładowóją na rumaka . Taki jeżdziec już nie powinen wsiadać na konia odrazu dla mnie eliminacja jak jest słaby psychcznie niech sobie poszuka innej dyscypliny . Zawsze jak na treningach zawsze odżucałem emocje i zagłębiałem się nad pracom nad rumakiem , w tym momęcie nie istanił dla mnie świat skupiny byłem aż do bólu wewnęcznie ragowałem tylko na polecenia trenera . Reasumując pamiętajmy że podczs jazdy na trenigach wszystką złą energię wyżucamy bardzo daleko i koń i jeżdziec tworzymy jeden organizm .. :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
tunrida-wielki szacun 🙇 Viritim-brawo,czyli potrafisz być miły i zrozumieć,że ktoś dobrze Ci życzy. Mam syna,który miał uraz mózgu/prawie 30 min.bez oddechu-był martwy/i nigdy nie pozwalam Mu na mówienie /usprawiedliwienie się:"mój mózg nie funkcjonuje,jak twój,jestem chory" - nie ma ,że boli-zmuś swój mózg do pracy. Zmusiłam-zdał maturę/w języku obcym/,zawsze pomyśli zanim coś powie,wyrazi swoja opinię.....DA SIĘ??? Oczywiście,że tak.....wystarczy tylko chcieć! Miałeś tylu przyjaciół tutaj,na rewolcie-po co Ich tracić przez własną niechęć do jakiegokolwiek wysiłku? Pozdrawiam serdecznie :kwiatek: P.S, Zapomniałam dodać,że mój syn zaczął siadać na konia po tym,jak zapragnął wrócic do życia,rehabilitować się za wszelka cenę. Ty narzekasz,że "MUSISZ" iść na rehabilitację-wiesz,ilu niepełnosprawnych CHCIAŁOBY iść się rehabilitować a nie mogą?
Witam wszystkich . Jak pracowałem na torze wyścigowym Służewiec zawsze były rok rocznie problemy czy wyścigi się odbędą czy nie . Teraz wydzieżawił Totalizator Sportowy na 30 lat . I wciąż się powtarzają te same problemy np; z terenem na wyścigach . Głównie teraz toczy się batalja o tor trenigowy chcą go zlikwidować i postawić jakąś hale . Wywiad z moim ternerem panem Andrzejem Walickim mistrzem w swojej profesji jako trener wyścigowy zamieszczony na Facebooku z www tower-racing .pl , naświetił obrazowo podpartą jego nie byałą wiedzą w tym temacie . Zaraz była odpowiedż pana z Totalizatora tak wodnita i na nie chture tematy nie było odpowiedzi aż tech zapieraz ze wciekłości że tacy mało kopeteni ludzie chcą podwarzać autorytet ludzi związanami przez całe życie z wyścigami . Tor na Służewcu strasznie nam zadroszczą na całym świecie ludzie związanymi z wyścigami . Można by powiedziec że władze Waraszwy w tym prezydent Warszawy która nawet nie pofatygowała się na gonitwę Wielka Warszawska nie może podjąć odpowiednie decyzję tylko domunują ludzie o marnych kwalifikacjach w decyzjach . Dobrobek pokoleń chcą zaprzepaścić . Wiem że może nie których to mało intesuje ale człowiek zwązany z tą brażą i wiedzący jakie rok rocznie powsatają kompikacje w podejmowaniu prawidłowych decyzji doprowadza ludzi wyścig do palpitacje serca . Życzę moim przyjacielom i redakcji re-volta.pl miłego , rodzinnego , udanego popołudnia................ :kwiatek: :kwiatek: 🙂
Zaraz była odpowiedż pana z Totalizatora tak wodnita i na nie chture tematy nie było odpowiedzi aż tech zapieraz ze wciekłości że tacy mało kopeteni ludzie chcą podwarzać autorytet ludzi związanami przez całe życie z wyścigami.
a myślisz, że ludzie z totalizatora mają większą wiedzę na temat wyścigów od trenerów itd? Są tam ludzie, którzy wiedzą tyle, że koń ma 4 nogi i ogon. Ze Służewcem zawsze był problem, to samo (jak nie gorzej) było z Partynicami, dlatego wiele moich znajomych uciekało na Służewiec. Teraz mamy nowego dyrektora więc i miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze 🙂
Cierpienie-torem nie musi zarządzać koniarz, ale osoba, która wie jak zrobić z tego dochodowy i bezpieczny dla wszystkich biznes. Od reszty powinien mieć ludzi. Wide PZJ-sami koniarze byli na stołeczkach i ...wyszło jak zawsze😉
Tak, ja wiem, że chodzi o biznes, przecież głównie dlatego wywalają tor roboczy, by powstało tam pole golfowe. Służewiec zatraci swój klimat w tej nowoczesności jaką przedstawił totalizator. Odniosłam się do tego co napisał Viritim, a skomentowała shilton - o odpowiedzi pana z totalizatora. Oni przecież mają swoje inwestycje i pomysły, co mają słuchać ludzi wyścigów, którzy mają odmienne zdanie co do koncepcji przebudowy toru. sorki jeśli coś niezrozumiale napisałam, ale padam po nieprzespanej nocy.
Niestety, jak we wszystkim, idzie się do przodu,patrząc tylko gdzie i jak można zarobić, ale po to są dziś wyścigi- przede wszystkim do zarabiania...i nie koniecznie przez właścicieli i hodowców koni.
Pozostaje nam tylko czekać i patrzeć co powstaje za ten szacowany miliard pln. Jednak ciężko mi to wyobrazić, nowoczesne szklane wieżowce, pole golfowe i w tym wszystkim koni... chyba jestem staromodna :P
Nie jesteś staro modna wcale mam takie same poglądy . Czasem człowiek ma dość drążenia tego tematu wyścig na Służewcu . Życzę włodarzom toru jak i tolalizatowi sportowemu jako dzierżawcy nie utopcie w swoimi bezsęsownymi czsem decyzjami cudownego , kochanego naszego toru na Służewcu .
Zarzuca czy nie zarzuca - nie robi się tego w taki sposób i to jeszcze na forum. BTW - żeby stwierdzić czy totalizator zajmuje się tym kompetentnie bądź nie - trzeba sprawę poznać bardziej. Ale tak jak Karla napisała, nieważne kto, ważne jak.. Pracuję aktualnie na Służewcu i też swoje wiem, dlatego proszę tylko o zachowanie zdrowego rozsądku 🙂
Reasumując kochanie wasze posty , przepraszam że kogoś uświadamiam odsyłam do przecztanie wywiadu mojego byłego trenera Andrzeja Wlickiego na www tower racing.pl albo na Facebooku wszyskie sprawy są tak dokładnie wyjaśnone przez trenera Walickiego uważam za największu autorytet wyścigów Polsce wszelkie domysły i uwagi innych będą tam zawarte polecam i życzę wszystkim pozytywanych fluidów . 🙂 :kwiatek: :kwiatek: 🏇 🏇 🏇
Znacznie bliżej ... nt. Służewca, jest na RV : http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,94399.0.html . Większość forumowiczów jest świadoma tematu. Jak napisała Karla🙂. Można być super trenerem/zawodnikiem, a kiepskim menadżerem. I psu na budę wiedza sportowa, która zamiast przynieść zyski, ostatecznie pogrąży wyścigi. Nie będzie, może tak? , a może siak?...Bo nie będzie wcale...... Wtedy lament nad rozlanym mlekiem nie pomoże. Shilton rozumiem , rozumiem. :kwiatek: to dopiero przygrywka 😁
Dobry wiezcór przepraszam że nic dziś niepisałem ale sąsiad mi przyklejał w kochni płytki pod okapem . Do tego mi jeszcze poszły 2 węże pod zlewem od wody i bay było śmiesznie wyśiadła mi batreria na zlewem . Byłem namieście kupiłem te 2 weże od wody ledwo przyjechałem na sąsiad który jest złotą rączką powiedził mi że trzeba nową baterię . Dobrze że jak dostaję rente to najpierw opłacam rachunki , muszę jeszcze dokupić energię bo mam licznik 2 taryfofy . Dziś jakieś złe fatum mnie prześladuje . Życzę wszystkim udanego , rodzinnego , miłego weekedu ........... :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Witam wszystkich piszę tak o wczenej porze aby dochować słowa że coisik napiszę dla was . Kochani zawsze miałem ogromne treudości z młodym koniem pół krwi o imeniu Pontiak z sk Liski zawsze skory do figli np; dubelki , ogromne strzały z zadu był młody poradziłem się śp mojego trenera Leona Burniewicza . On udzielił mi takich wskazówek ; jak zaczyna serjami walić rumak z zadu to pięta zawsze do dołu i półsiad aby koń jak bryknie z zadu trafiał w pusty tylni łęk , myśląć że nie ma już obciążenia jesca . Wiecie że odrazu poskutowało oszukałem go dzięki wskazówką trenera . Mogłem z rumakiem robić odpowiedni trenig np; wertepy jeżdżąc po górka dół aby rumak nabrał masy mięśniowej i był jak guma do żucia po takim rościągnięciu swoich mięśni . Póżniej małe elementy ujeżdżenia , nie wolno nigdy młodemu koniowi przeprowadzać zbyt inesywnego treningu poniewasz zaraz może się zbuntować . Dużo trza rumaka wynagradzać np; klepaniem , głosem bardzo stonowanym , pewnien element jak żle zrobił powtarzać jak już dobrze w miarę zrobił opsypujemy go nagrodami . Życzę wszystkim bez wyjatku jak i redakcji re-volty udanego , rodzinnego , miłego dzioneczka jeszcze na godzinkę w pielerze i muszę kupić tą baterię pod zlew , weże kupiłem w czoraj i sąsiad dziś i fuguje kafelki musiałe je zaistalować ponieważ te spkleksy się fałdowały pod wpływem ciepła papatusie moi przyjaciele . 😅 😅 😅 :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: