Forum towarzyskie »

Orkan Ksawery

In., zaraz się spróbuję dowiedzieć, bo koń znajomej tam stoi 😉

Dzieki!
Prąd mi padł. Dobrze ze kominek rozpalony 🙄
Szanowny Panie Ksawery O. uprzejmie proszę żeby oddał mi pan mój prąd i zwiewał jak najdalej ode mnie.
kotlet, dzięki Tobie pomyślałam, zeby dla dziecka nagotować do termosu. U nas wieje masakrycznie.
No ja właśnie byłam w trakcie gotowania wody na herbatę jak mi prąd zabrało. Dobrze ze zwierzaki nakarmione, ja nakarmiona i drewno przyniesione bo nie wyobrażam sobie łażenia z nim w tych ciemnościach. Pi*ga złem nabrało dla mnie nowego znaczenia...  🙄
Zdecydowanie pizga złem i u mnie... Czekam na męża, sama siedze od wczoraj, a tu ciągle coś stuka, puka, mam już dość. I łeb mi pęka.
już 5 osób nie żyje 🙁(


Uważajcie na siebie voltowicze!
Dziś jest gorzej niż wczoraj. Teraz firanki tańczą sobie w najlepsze, odskakują od okna !! jak mąż nie trzyma drzwi balkonowych, po nogach czuję jak wieje, a muszę umyć koniecznie głowę. Fajniusio:/
Moja mama właśnie wraca z Meksyku, chyba w końcu jej przesiadka w Paryżu doszła do skutku, mega się stresuję.. 🙁
zen moja bratowa też :/
Myślałam, że mnie zwieje jak wracałam do domu, a chodniki śliskie masakrycznie. Teraz martwię się o męża wraca samochodem (napęd na tył) do domu a u nas na ulicy lodowisko. Nie wiem jak ja jutro do stajni pojadę  🙄
sznurka- no co Ty- u mnie co chwilę prąd wyłączają, światło miga jak żarówki na choince i żadnym sprzętom ( w tym kuchence indukcyjnej nic się nie dzieje).Jakaś tam antyprzepięciowa instalacja, czy coś... Ale ciasteczka piekłam i się piekarnik rozprogramował i nie wiedziałam jak go wzruszyć do działania.
To co się dzieje za moim oknem to jakaś totalna masakra! Śnieżyca taka, że świata nie widać, o wietrze nie wspomnę. Jeśli tak będzie przez całą noc, nie ma szans, żebym wyjechała z Jarosławia i dotarła na rozmowę kwalifikacyjną...  😵
U nas w miarę znośnie, trochę mnie pozwiewało, moja mama przjeździła pół dnia na letnich oponach (na szczęście jest cała i zdrowa), konie też okej. Tylko psy mi przewraca ten Ksawery i huczy strasznie.
Myślałam, że trochę się uspokoiło, bo w naszym sklepowym blaszaku w sumie tylko po świetlikach było widać, że wieje a ludzi dużo na zakupach było. Ale nieeeee... Dalej wichurzy na całego. Ale u nas spokój pod względem śniegu i deszczu. Tylko wieje i straszy i świszczy.
a we Wro spokój , tylko zimno
To chyba inny wrocław bo u mnie nie da się wyjść z bramy i barykaduje okna bo je  wiatr wypycha 😉 chwilami jest cisza a potem jak gwiznie... Ale bez sniegowo przynajmniej 🙂
escada, dokładnie. Ja ledwo słyszę tv, bo tak mi huczy za oknem. subaru2009, gdzie ty w tym Wro jestes?? 😉
In., nie mam dziś info 🙁 Dmucha u nas jak diabli, ale pies na spacerze grzeczny był.

edit: stajnia stoi, czyli raczej jest dobrze, najwyżej jak już pewnie pastuchy pozrywa.
No właśnie, co to za Wrocław?? Ja zaraz drzwi balkonowe stracę... :/
U mnie posniezylo w dzien. Teraz juz nie pada. Wieje ale nie jakos super mocno, da sie isc pod wiatr i psa mi na spacerze nie zwialo 😁
U nas masakra była wczoraj w nocy- mąż do 4 rano siedział na poddaszu i pilnował dachu, bo okna jeszcze nie wstawione i zasłony wywiewalo. Za to dziś wiało, ale i słońce było, a teraz cisza, czyli wieje jakoś po ludzku, śniegu brak...
Warszawka sparaliżowana, mimo zapowiedzeń znów była OGROMNA niespodzianka. 6 cm śniegu u mnie, wszędzie na drogach szklanka, a moja mama z powodów technicznych na letnich oponach 😀
Do domciu wracałam przez 5 godzin - o 14 wyszłam ze szkoły, o 19 dobrnęłam do domu.
U nas trochę spokojniej, ale jutro znów ma dmuchać...
Gaj 😀 !
Po 20 wyjeżdżałam autobusem na rynek, oprócz tego ,że zimno to niespecjalnie jakoś wiało. Wracałam po 22,co prawda samochode,ale też nie było rewelacji. W porównaniu do tego co było w nocy to spokój :P Tylko, że zimno ... A tu u mnie to cisza teraz
Znowu zaczyna mocniej wiać. Pogoda pokrzyżowała mi plany na weekend  👿

Dojechalam do domu po 20.00 - po 4 godzinach korków i wleczenia się 20-30 km jeden za drugim!
I tak miałam szczęście, bo o mało co to bym nadal tkwiła jeszcze w samochodzie. Przez Tiry, które nie mogą pokonać podjazdów na Mazowszu! Ale szczęscie mnie nie opuściło i jakoś przejechałam obok zablokowanych przez zalodzenie TIRów.
Lód na drogach poza miastami i zero ośnieżania.

Lepiej jest teraz w samej Warszawie. Miasto już przejezdne... Wieje nadal mocno lodowatymi porywami.
No dobra. Zaczyna gwizdać znowu
Idę spróbować zasnąć.. schowam się pod kołderkę, może mnie to wiatrzysko nie zauważy i nie ruszy  😀iabeł:
Całą noc huczało, nawet mocniej niż wczoraj, do tego śnieżyca..Ciekawe jak sie mają nasze taśmy na padokach?
Podobno ma sie uspokoić popołudniu. Zobaczymy...
To widocznie już zeszło na południe, u nas noc raczej spokojna. Nawet nie było specjalnie słychać, żeby wiało. Jedynie śniegu dosypało, ale też w granicach normy. Uff.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się