Buty... ciasne 🙂 ja próbowałam w conversach, ale chyba adidasy jednak lepsze jak się nie ma wspinaczkowych. I mniej w nich luzu tym lepiej, bo się palcami staje na stopniach. Sprzętu żadnego nie musisz mieć. Wygodny strój niekrępujący ruchów.
A jak się spodoba to wal na
giełdę wspinaczkową i szukaj butów. Najlepiej przymierzyć na żywo i potem tam kupić, bo można dobre buty poniżej 200zł wyrwać. Na początek bym buty i woreczek z magnezją kupiła.
Tak w ogóle, to pochwalę się... ostatnio na zajęciach chodziliśmy drogi powyżej swoich możliwości. Mi akurat instruktor dał coś na moim poziomie, bo chyba zapomniał, że tą drogę robiłam już... potem drugą, trochę trudniejszą ale też w miarę do przejścia i trzecią już naprawdę trudniejszą. Wszystkie udało mi się przejść, a że widziałam że podchodził popatrzeć i nic nie mówił, to pytam na koniec, czy jakieś uwagi. -Tak, jedna. (to sobie myślę, będzie jakiś ochrzan albo wykład...) - Bardzo dobrze ci idzie i jak na to ile się wspinasz, to bardzo wysoki poziom prezentujesz, bardzo ładnie technicznie chodzisz. (niedowierzanie, buraka strzeliłam...)
Miło mi strasznie i choć w tym tygodniu mam akurat gorszą formę, to po raz kolejny wspinanie mi daje przeogromną frajdę i satysfakcję!