Jeszcze są : piniądze oraz piany (kto zgadnie, że chodzi o słowo "pijany"😉. I to nieszczęsne wyłączanie - nawet nie wiem jak napisać tą błędną wymowę, bo w języku polskim nie ma takiej litery.
A słyszałyście kiedyś o "orjiętujesz się" albo o otaczaniu kogoś "tszcią"? Jeszcze jest "wziąźść" - to mój absolutny hit, osoba czytająca ma chyba za zadanie wybrać właściwą końcówkę. 😎
Chyba jedyny sposób na poprawianie wymowy to rodzina i przyjaciele. Zarówno mój syn jak i ja - jesteśmy w tym upierdliwi do bólu. Ale tylko wobec osób, na których nam zależy. I trzeba się pilnować, bo przy wszechobecnym niedbalstwie językowym łatwo samemu wpaść w sidła bylejakości. Ale sposób zwracania uwagi jest ważny. Naprawdę 🙂
Nie ma możliwości poprawiania tych, których mija się z rzadka. Komu by sie chciało ? I te wpisy na forach różnych. Okaleczone słowa walą po oczach i spokoju nie dają. Nie wiem, czy osoby piszące z błędami wiedzą jak są postrzegane. Jako mniej bystre, mniej inteligentne. Ja wiem, że to często tylko pozory ale trudno traktować poważnie kogoś, kto wali byka za bykiem. Osoba pisząca z błędami wykazuje brak szacunku dla czytajacych. I ten brak kropek !!! Pisanie ciurkiem zamienia wypowiedż w bełkot trudny do zrozumienia.
Chyba jedyny sposób na poprawianie wymowy to rodzina i przyjaciele.
Próbowałam - i co? Osoba, którą poprawiam NIE ROZUMIE, o co mi chodzi. Tzn. jak powtórzę coś, co ona powiedziała, to sądzi, że zadaję pytanie dotyczące jej wypowiedzi: - Skończyłam remont łazięki. - Łazienki. - No tak, bo już miałam stare kafelki w łazięce i musiałam zmienić.
Moja krucjata też była zbyt subtelna: to nieszczęsne "także". Np. klami (żebyście złapali o co chodzi): "Możliwy transport drugiego konia w przyczepie. Ogier, także klacz nie." (skróciłam, oddałam sens). Najlepsze, że tłumaczę mojej córce (maturzystka, rozszerzony polski), że mnie to wkurza. A ona: Ale o sso choci? 🤔 Przecież WSZYSCY tak piszą, tak się pisze w necie, tak jest dobrze!
Moja krucjata też była zbyt subtelna: to nieszczęsne "także". Np. klami (żebyście złapali o co chodzi): "Możliwy transport drugiego konia w przyczepie. Ogier, także klacz nie." (skróciłam, oddałam sens).
A ja myślę i myślę i nie mogę zrozumieć o co chodziło autorce wypowiedzi 😉 Transportuje ogiera, więc nie chce wieźć klaczy jako drugiego konia?
Jeszcze irytuje mnie używanie dziwnych, zapożyczonych/spolszczonych/wymyślonych (?) słów. Np. w którymś wątku rzuciło mi się w oczy słowo "propsy", "propsuję" i nadal nie mam pojęcia co to oznacza.
Super temat, przed krucjatą pokemon sama zaczęłam swoją małą krucjatkę o "naprawdę" (zdaje się, że w temacie o "wkurzaniu"😉, ale ze względu na forumową pozycję (moją) została na nią spuszczona kurtyna milczenia 😉 Albo za mało prób podjęłam. Tak czy siak - popieram 😉
OT O forumowej pozycji. Każdy ma taką, jaką chce mieć. Jaką wyklika sobie. Pokemon ma naprawdę silną.
Ja także miałam problem z "naprawdę" i "na pewno". Zaczęłam pisać je poprawnie, gdy zapamiętałam wreszcie, że "na pewno" to "bez wątpienia". Ale uważam, że nazywanie osób, które robią błędy "analfabetami" i określanie ich głów mianem "łbów" jest obraźliwe. Już obojętnie kto i jakie byki sadzi. Śmieszy mnie też jak ktoś z forum ma w podpisie: piszę poprawnie po polsku, a w poście brak wielkich liter, kropek, przecinków i innych.
[s]Także...[/s] Moim zdaniem można upominać się o poprawne pisanie, ale "z klasą", bez obrażania.
Ja swoich bliskich też upominam. Np. gdy mama mi napisała smsa z błędem, zachowałam go sobie i pokazałam jej później. Śmiała się, ale i stwierdziła, że musi więcej czytać i pilnować się, bo głupio byłoby, gdyby w jakimś piśmie walnęła takiego babola.
Najlepiej byłoby, gdyby przed wysłaniem odpowiedzi, forum automatycznie sprawdzało ortografię i zmuszało do poprawienia słów, aby swój post dodać. Tylko wreszcie sprawdzanie ortografii musiałoby działać, a nie tak jak teraz.
Edit: skeśliłam "także", aby nikogo nie raziło. Racja. "Na żywo" łatwiej się używa tego zamiennie do "tak więc"... 😉
[quote author=Meise link=topic=91367.msg1757257#msg1757257 date=1366742537] Super temat, przed krucjatą pokemon sama zaczęłam swoją małą krucjatkę o "naprawdę" (zdaje się, że w temacie o "wkurzaniu"😉, ale ze względu na forumową pozycję (moją) została na nią spuszczona kurtyna milczenia 😉 Albo za mało prób podjęłam. Tak czy siak - popieram 😉
OT O forumowej pozycji. Każdy ma taką, jaką chce mieć. Jaką wyklika sobie. Pokemon ma naprawdę silną. [/quote]
O tym przecież piszę. Ja jestem na forum krótko i udzielam się mało (w kilku mało ważnych tematach), zatem nie mam pretensji, że moja "krucjata" została niezauważona, tak samo jak mało kto kojarzy mój nick. Mi to w najmniejszym stopniu nie przeszkadza 😉 Dużo bardziej lubię czytać forum, aniżeli się udzielać.
btw, kto zna "wtrancać się" zamiast "wtrącać"? Ponoć zamojskie, ale wkurza mnie. No i "wchódź!" zamiast "wchodź!".
Moja ukochana Pani Polonistka z LO tępiła ile mogła. I jak uczeń powiedział "wchódź" (brzmiało :wchuć"😉 to spytała z politowaniem: - Dziecko, a ty wiesz co to jest CHUĆ ? 😂 Tępiła też : ( moje ulubione) - Uczeń: przerabialiśmy wiersz..... -Ona: no...staraliśmy się nie przerabiać. Omawialiśmy.
Oj dziewczyny 🙂 Komu nie zdarza się popełniać błędów?
Moimi hitami (do których się przyznaję) są: * w zeszłym roku, na pracy klasowej z polskiego: "ludzie trzcili" (po sprawdzeniu i oddaniu prac tak ryknęłam śmiechem, że nie mogłam się uspokoić przez dłuuugiii czas. Do dzisiaj po prostu nie wiem skąd mi się to wzięło! Oczywiście miało być słowo "czcili".) * kilka lat temu: "mamo! zobacz jaka ładna ptaka!" (nie mogłam się zdecydować czy powiedzieć "jaki ładny ptak", czy "jaka ładna sroka" i... wyszła "ptaka" 🙂 ) * "ja nie potrzebuję takiego szerokiego drzwia (dokładnie na tej samej zasadzie co powyższa "ptaka"😉
Moje hiciory (a pisałam jakieś olimpiady z polskiego w LO i pisałam rozszerzoną maturę) są: "męższczyzna" (nigdy nie wiem czy to sz tam jest!), szubiennica (mówię też z dwom n, źle mi brzmi inaczej) i perułka - no inaczej mi nie brzmi i już 😀 A, i jeszcze "rętrznik". Więcej grzechów nie pamiętam 🙂
Julie- tzn jakbyś robiła jakiś błąd ( no chyba nikt bez winy nie jest) to byłabyś zadowolona, że nazwano Cię analfabetką?
Nie. 🙂
...ciągłe "ROZUMISZ?" zamiast "rozumiesz?"-siły już nie mam,może nie na forum,ale często ktoś tak mówi i szlag mnie trafia.
A ja tak czasem mówię i piszę specjalnie.
No i robi się z tego dubel wątku "WYBIERAMY BYKA ROKU"... do którego przez dwa lata nie wchodziłam, bo myślałam, że to wątek o znakach zodiaku. 😁 (Tylko się dziwiłam, czemu nie wybieramy strzelca i wodnika roku.)