Forum konie »

Kącik Rekreanta cz. VI (2013)

mtl, jak angielska zima to w takim razie "o rany, jak sie przedarliście przez ten śnieg?!" 😉 U mnie śnieży cały dzień. W nocy tez śnieży. Śnieg jest wszędzie i ja NAPRAWDĘ chcę już wiosnę 😵

kujka, a tak a'propos nie mieszczenia się w oficery, ja się ledwo w termobuty wbiłam ze swoja Łydą (jest tak duża że zasługuje na wielką literę, a co!) i rozkminiałam jak będzie łatwiej zapiąć, czy jak wezmę palce i stup do dołu, czy może jak przyklęknę na zapinanej nodze- no musiało to wyglądać komicznie, dobrze, że w domu zakładałam a nie w stajni 😂
Misskiedis wszyscy wiedza jacy brytyjczycy sa nieporadni jesli chodzi o snieg  😁

krótki filmik z dzisiaj, powoli do przodu, moze za 10 lat nam cos wyjdzie  😂
Klami, dziękuję, każda taka historia budzi we mnie nadzieję, zwłaszcza, ze u mojego po prostu nie można gdybać- tu wszystko zależy od niego. Raany nie wiedziałam ze z Tenorem było aż tak źle... Ty będziesz go jeździła czy masz kogoś do pomocy?🙂 bardzo Ci dziękuje :kwiatek:


Dziękuję Dziewczyny, dostałam tyle wsparcia jak nigdy dotąd. Jest mi mega miło, volta jednak jest niesamowita :kwiatek:
Zu, no, było bardzo bardzo źle. Stało się jakoś w lipcu/sierpniu 2010. Dopiero jakoś koło lutego 2011 pojawiło się światełko, że będzie w stanie cos więcej niż kuśtykać stępem, że będzie go można w ogóle puścić go luzem bez ryzyka, że będzie się co chwila przewracał. W kwietniu jako tako się poruszał. Stępem w miarę, trochę podkłusowywał i nie padał od razu na ziemię przodem. Puściłam go luzem do stada żeby całe dnie chodził, bo na tym etapie to było najistotniejsze, dużo ruchu w miarę jego możliwości. I... stopniowo było coraz to lepiej. Obecnie porusza się czysto, próby są ujemne, fruwa po pastwisko jak dziki, regularnie przeskakuje ogrodzenia, pracuje trochę nieregularnie na lonży, a z wiosną jak czas mi na to pozwoli przywiozę go do siebie i zaczne wsiadać.
Także trzymaj się, z przeróżnych sytuacji konie jednak wychodzą, mają ogromne zdolności regeneracji.

LAto 2011:


Przełom 2011/2012:


Jakiś tydzien temu:
Viridila - w kurtce było mi za gorąco jak sie już pożądnie rozgrzaliśmy. Ale na końcowego i początkowego stępa już kurtka była
Archeo piękny ten Twój koń! Ile on ma w kłębie?
Zu będzie dobrze! U nas w ubiegłym roku, na naszych oczach posliznął się na padoku roczniak i upadł. Ot upadek na miękkie podłoże, przy małej prędkości i nie wyglądający na nic poważnego. Koń wstał i... chodził tylko na 3 nogach (widac, ze z wielkim bolem). Jeden wet, drugi, przeswietlenia - czysto! Koń przez kilka msc chodzący na 3 nogach, próby leczenia ( ale czego, skoro wet nic nie zdiagnozował?) i w końcu wyrok - został uszkodzony trwale nerw. POczątkowo byl cień szansy, ze moze tylko jest krwiak, ale nie bylo ani krwiakow, ani zadnej, nawet najmniejszej opuchlizny. Ale nadal nadzieja, ze bedzie ok. W koncu Gustaw dostal zaniku miesni w tej nieuzywanej nodze. Mimo, ze widac było po nim ze nie odczuwa bólu, zapadła decyzja o uspieniu. Roczny koń miałby byc skazany do konca zycia na stanie w boksie? Albo samotne plątanie się przez kolejne 20+ lat po padoku na 3 nogach? Przyjechał kolejny wet i powiedział, zeby jeszcze spróbowac. Do leczenia konwencjonalnego dołączyło niekonwencjonalne - akupunktura i okadzanie mopsami. Codzienne spacery po korytarzu kilka razy dziennie, masowanie, rozciąganie, znowu akupunktura, spacery.... Jesienią Gustaw wyszedł na padok z innymi końmi. Na pocątku dawał rade tylko stępować, pozniej zaczynał galopowac, ale klusowac nie dawał rady. Teraz, mimo widocznego skracania wykroku kłusuje, galopuje, przeskakuje przez ogrodzenia i bawi się z kumplem. Kon skreslony przez weterynarza, po włozeniu w jego rehabilitacje ogromnej ilosci prac i serca działa jako prawie pełnosprawny kon. Jesli nie minął jeszcze rok, a poprawa jest kolosalna, to mam nadzieję, że G będzie w stanie dreptać chociaz w rekreacji, albo w jakiś sankach w zimie. Grunt, to nie tracic nadzieji!  :kwiatek:
Klami to niesamowite, że tak się udało. Bardzo bardzo Ci dziękuję :kwiatek:
galopada_ rany dziękuję strasznie :kwiatek: To dobrze, że mieliście cierpliwość i serce żeby go ratować.

Nie wiem jak dziękować, jestem wszystkim niesamowicie wdzięczna :kwiatek:
Noris uważaj bo będziesz miałą zaraz urodzaj końskich propozycji  😉 T też zaprasza.
Na zachęte powiem, że już rochę galopujemy. Mimo, że rachitycznie to jeszcze wygląda ale zawsze



archeo wyglądacie super - już Ci to mówiłam wielokrotnie  😍
No koniecznie muszę do Was też przyjechać - wiem, pamiętam, mam na liście... Mam nadzieję, że w najbliższym czasie poprawi się jakosć mojego życia i ilosć wolnego czasu wzrośnie  🤣

Libella Tunis to prawdziwy wielkokoń - przy nim Norte to kucyk  😁
noris archeo co Wy wiecie o kucykach :P
archeo dla fotografa nalezą się baty, za tak małą ilość zdjęć, nie dość ze nie domaga nogą to jeszcze rękoma 😉
Ale widziałam na własne oczy...galopowali (także nie ma lipy)  😎

Klami Ruch potrafi zdziałać cuda, on jest na to kolejnym dowodem. Dobre, ze się nie poddałaś, wygląda rewelacyjnie 🙂

Noris Przyjeżdżaj koniecznie...Malachit tez chętnie pozna nową ciocię  😉
Z racji sporej ilości śniegu możemy sobie pozwolić na ciągłe jeżdżenie. Ruda coraz przyjemniejsza już sobie przypomniała co to znaczy mieć swoją pańcie na grzbiecie. Nawet fochy umie pokazać.








Noris niezmiennie zparaszamy jak już Ci się uspokoi 🙂

Libella Tunis ma coś ok. 181/182cm. Wrażenie, że jest duuuży potęguje też fakt, że ja mam całe 155 w kapeluszu (i okropny nawyk podciągania nogi do góry  :rozga🙂

tuch już Ci mówiłam, że jestem ogromnie wdzięczna za każdą ilość zdjęć  :kwiatek:
Do tej pory nie maiąłm ich za wiele. No chyba, że sam koń albo teren z uszami  😉

Wykuruj nogę to jeszcze nadrobimy
aszka oddaj konia, bardzo mi się podoba!  😜
Być., a nigdy w życiu chociaż Ruda to największy leń pod słońcem ale za ten jej galop i charakter nie zamieniła bym jej na żadnego innego 🙂
aszka aleee świetne łapki ma ruda!
Ekstra wyglądacie koplet wszystko dobrany idealnie 😁 kurtka,czapka,ochraniacze i czaprak
baffinka wsiadaj wsiadaj a nie się obijasz 😉
tuch aleee ładne zdjęcia! sama zawsze marzyłam o sesji z fryzem w zimę 😉
VIridila fajne zbudowany ten Twój folblucik 🙂

A ja dzisiaj miałam super dzień mimo,że zmarzłam jak cholera bo bylo -12 stopni. Byłam w końcu pojeździć na hali tym zarazm bo ostatnich kilka razy to teren. No i dostąłam jednego z moich ulubionych koni  💃 Wyjątkowo dobrze mi się jeździło, a i fajnie było spędzić czas w stajni z ludźmi. Jednak co ludzie to ludzie 😉 Dawno się tak nie naśmiałam 😉

Później odwiedziłam "moją ciężarówkę" z aparatem ale niestety zdjęcia marne bo w stajni :P Brzuuuch ma jakby miała się na dniach wyźrebić  😁
Oólnie to przez ten wieki brzuch to wygląda jak napchany kucyk 😉 Bo duża nie jest  i iwelki brzuch wygląda trochę śmiesznie.
tu widać trochę brzuch

a tu ćwaniara próbowała samoobsługę- czyli wyjadanie marchewek z małej siatki, udało się do co jednego, a na koniec podniosła siatkę w zębach i odrzuciła na bok jak śmieć  😂


Kasija, a wiesz ten komplet to tak sam od siebie się zrobił kurta i czapka ma już lata a czaprak, nauszniki i ochraniacze to mojej juniorki ale że dziecko kochane to mi odstąpiło.

A teraz moje Rude w swojej nowej umiejętności dzisiaj zadebiutowała.
Zu, 😉 Także trzymaj się dzielnie i miej nadzieję. Musi byc dobrze, po prostu musi !

tuch, dzięki. 😉 Ruch jest bardzo ważny. Jak trzeba to kontrolowany, jak trzeba to luzem. Zaleznie od potrzeby konkretnej. 😉

Frigg dzisiaj miała strasznie śpiący dzień...na jeździe nawet galopować się jej nie chciało.
I taki śpioch 😀 No bo po co się męczyć i głowę trzymać skoro można się oprzeć 😀

Zu trzymaj się dzielnie! Trzymam kciuki za Was! Mimo, że się w kąciku nie udzielam, ale temat złamań bliski mi bardzo, bo u nas w marcu minie 2 lata od złamania 🙂 Wszystko będzie dobrze, daj mu czas, za rok napiszesz, że już śmigasz w zimowe tereny, zobaczysz  :kwiatek:
Arroch, ogromnie Ci dziękuję :kwiatek:
ekuss , co za słodziak  niej!!! 🙂
Zu Ja swojego czasu oglądałam kobyłę, która miała złamaną nogę. Złamanie było paskudne- dwóch lekarzy kazało od razu uśpić. Właściciel nie chciał usypiać, kobyła stała w gipsie i teraz, co prawda pod siodłem nie chodzi, ale biega i dokazuje po ogromnych pastwiskach. Jak za bardzo po szaleje to delikatnie znaczy. Ale daje sobie radę i nie widać żeby była nieszczęśliwa 😉 Więc nie martw się tak konie są silniejsze niż nam się wydaje 🙂!
ekuss ale minka  😂

u mnie znowu "duzo" sniegu, wiec dzisiaj na "dolnej" hali pustki, pojezdzilam sama  😁

a tu filmik o siwym jak mial 4 latka:

ale byl ciemny  😲
ekuss przesłodkiego masz tego kucyka  😍
aszka
full profeska  😎
Dziękuję  :kwiatek:

mtl u nas to muszą być zaspy po 2 m, wiatr min. 15 m/s żeby na halę ktoś wjechał-tu wszyscy wolą w teren
mtl u nas to muszą być zaspy po 2 m, wiatr min. 15 m/s żeby na halę ktoś wjechał-tu wszyscy wolą w teren


u nas wola trenowac (czesc na wysokim poziomie) niz jezdzic w teren, ale czasami nie rozumiem po co jezdza na hali skoro mozna pojezdzic na placach zewnetrznych  😁
No to rozumiem-tutaj nikt na hali nie chce,bo im się nudzi i nie mają co robić ,a w kółko za nudno  😂
Wchodzę na ten wątek kilka razy dziennie i uważnie czytam wasze opowieści , ale nigdy nie odważyłam się czegoś tu napisać , ale z racji nowej sesji zimowej skromnie się tu pokażemy z panem G 🙂



Niestety i dla nas styczeń nie był łaskawy bo i nas załapała kontuzja , więc życzę wszystkim pechowcom szybkiego powrotu do formy 😀

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się