A swoją drogą... 11 hektarów, podobna ilość koni, znaczy hektar na konia... nie ma takiej możliwości, żeby koń, choćby wybierając trawę spod śniegu, zdychał z głodu na pastwisku, choć wyglądałby z pewnością mocno chudo. Nie wiem, nigdy nie próbowałam ^^ No, oczywiście jeszcze ktoś mógł wykosić trawę do gołej ziemi w październiku, tak złośliwie, wtedy może i nie byłoby co jeść ^^
Spokojnie, poznam temat dokładnie to się wypowiem. Nie lubię ,,iść za tłumem" w momencie, kiedy nie znam konkretnych wytycznych sprawy. Jest wiele pytań, ale na pewno mają one swoją odpowiedź. Jaką? Nie wiem , dowiem się to napiszę.
Nie rozumiem?? co tu analizować? wytyczne sprawy? poważnie zabrzmiało🙂 mnie się wydaje , ze teraz się zacznie jak zwykle w przypadku FC odwracanie kota ogonem .... I jaki tłum? Tłum już był .... Jak to mówią ...że nie oni ukradli a ich okradziono i że nie rower a hulajnogę ....
Widzisz zanim wydam jakąkolwiek w tym temacie opinię wolę sprawdzić o co dokładnie chodziło. Jedną stronę już ( w miarę) znam teraz czas zapytać drugą. Mnie bicie piany średnio interesuje. Dla mnie liczą się papiery, oficjalne oświadczenia, konkrety itp. itd.
Jedynym gorzej wyglądającym koniem była kobyłka karmiąca źrebaka, aczkolwiek nie wyglądała na umierającą..... {widziałam w czasie swojej pracy z końmi, karmiące kobyły w dużo gorszym stanie}
Dokładnie, sama miałam kobyłke, która po porodzie i do odsadzenia źrebaka wyglądała jak żywa lekcja anatomii. A jadła non stop. Co do bicia piany - tu raczej chodzi o pytanie - FC ma pomagać czy kolekcjonować?
Na podstawie tego wątku nasuwa mi się mysl, że FC doskonale potrafi wyciągac rękę po pomoc dla siebie, natomiast sama to już pomocy nie potrafi zaoferwać... Złożyłam dzisiaj w gminie oficjalne oświadczenie, załączyłam zdjęcia oraz wskazałam wątek na forum. Teraz poczekamy na rozwój sytuacji.
Mam nadzieję , ze pracownicy gminy wyciągną odpowiednie wnioski z sytuacji. Swoja drogą ciekawa jestem jak sie sprawa rozwinie, popioły opadły i powoli na jaw wychodzi ciekawa prawda. Mało ziemi, kosztowny pałac, dużo koni ...czemu nie sięgnąć dalej ?? W końcu jak to tu wcześniej zauważono ...fryzy pięknie by się prezentowały przed pałacem ( ach ach nie boję się użyć tego strasznego słowa na P.) A czy nie bardziej po ludzku byłoby po prostu pomóc? Czyż jednym z celów FC nie jest " 17) udzielanie wsparcia i pomocy osobom czasowo lub trwale znajdujących się w trudnej sytuacji socjalnej;"
Wsparcie a wsparcie 🙂 FC wykazała się wielką wspaniałomyślnością ...nie da się ukryć. I z braku odzewu adwokatów FC wnioskuję, że temat stal się bardzo niewygodny... Przypomnę niektóre pytania, na które nie ma odpowiedzi (co może się wkrótce zmienić) - Ile konie ma FC i ile ich przebywa w Szczedrzykowicach - ile w końcu terenu ma FC , w tym pastwisk ( cichutko wspomnę , że park nie jest pastwiskiem i jest objęty opieką konserwatora przyrody - uroki zabytków) - jak wygląda kwestia własności FC, i jak to było z "tym pałacem" bo cena jaka podaje FC dotyczy działki 263/77 a nie 263/70 ( pałac wraz z zabudowaniami) Może wygląda to jak bicie piany, ale mówimy o działalności organizacji pożytku publicznego dysponującej publicznymi pieniędzmi - wydawać by się mogło , ze wskazana jest przejrzystość ... Poza tym ostatnie działania FC ( fryzy) są mocno niepokojące? Czy inne stajnie też mają się obawiać wizyt FC? A może tylko te z rasowymi końmi? a może te w trudnej sytuacji?
I z braku odzewu adwokatów FC wnioskuję, że temat stal się bardzo niewygodny...
Przepraszam bardzo na twoje pstrykniecie palców nie zamierzam sie wypowiadać w temacie fryzów to po pierwsze 😎. Po drugie masz pytania? Napisz łaskawie oficjalnego maila do siedziby , na pewno ci odpowiedzą. Nie masz odwagi czy jak? Rzeczywiście cholernie to profesjonalne pytać osoby postronne, któe za bardzo w tym wsyztskim się jeszcze nie orientują, zamiast napisać o konkretne i oficjalne informacje . Trzy, jeśli zostało popełnione przestępstwo, oszustwo czy inne tego typu -kodeks karny, cywilny w rączki i jedziesz z koksem. Kto ci przepraszam broni? Wylewasz frustracje na re-vce to wylej je oficjalnie przed odpowiednimi organami czy to kontrolującymi czy to ścigania. Po co to marnować tak piękny dar na forum? 😎 Po czwarte ja w FC nie pracuję, temat jest świeży na pewno nie niewygodny, ale mi w pełni nie znany. Póki co mogę o nim co najwyżej poczytać na re-volcie i nic więcej. 😎
cóż, uderz w stół, a nożyce sie odezwą 🙂 Może dla odmiany wiesz o coś więcej o incydencie z fryzami? Inny punkt widzenia? Pytania FC zadałam i czekam na odpowiedź ... choć szczerze mówiąc szybko jej się nie spodziewam. Wracając do ciekawostek [[a]]http://www.nid.pl/UserFiles/File/Rejestr%20Zabytk%C3%B3w/rejestr%20zabytk%C3%B3w%20-%20stan%20na%2031%20grudnia%202012/DLN-rej.pdf[[a]] Szczedrzykowice - zespół pałacowy, 4 ćw. XIX: - pałac, nr rej.: A/3337/729/L z 26.06.1986 - park, nr rej.: A/3338/454/L z 17.07.1976 Dodam , że park zabytkowy to rownież teren objęty opieką konserwatorską, drzewa zabytkowe nie powinny np być obgryzane przez konie 🙂 co może sie zdarzyć gdy koni dużo a miejsca mało ..
Może dla odmiany wiesz o coś więcej o incydencie z fryzami? Inny punkt widzenia?
Nie niestety nie znam, będę przy okazji, zapytam- może się czegoś dowiem. Dla mnie to nie jest na już, zaraz, na wczoraj. Swojego życia pod nich ani pod forum nie ustawiam. Jednak wypowiadam się tylko w tematach mi znanych.
Pytania FC zadałam i czekam na odpowiedź ... choć szczerze mówiąc szybko jej się nie spodziewam.
Po czwarte ja w FC nie pracuję, temat jest świeży na pewno nie niewygodny, ale mi w pełni nie znany. Póki co mogę o nim co najwyżej poczytać na re-volcie i nic więcej. 😎
Ponieważ się domyślam, że zostałam zaliczona do grona adwokatów, dopiszę. Ja również tak samo jak żabeczka. Nic nie piszę - bo nie mam co. Tak jak pisałam wcześniej - nie wypowiadam się w tematach w których nie mam żadnej wiedzy ani doświadczeń. Jasne, mogę napisać " o rany, o boże, jak to 4ha na 200 koni, przecież to niewykonalne" - ale to jest chyba stwierdzenie dla wszystkich oczywiste, że 4 ha na 200 koni to mało 😉 A ile faktycznie mają, kupili, dzierżawią, mają w planach itd. - nie mam pojęcia. Byłam tam raz i nie zwiedzałam. Wjechałam ledwie za bramę i było widać ze każdy m2 placu przed pałacem jest wykorzystywany na coś (m.in. jeden padok na którym stało może z kilkanaście koni). A co jest za pałacem - nie mam pojęcia. Podobnie w kwestii fryzów. Moje jedyne doświadczenia z tą stajnią są dwa: a) przejeżdzałam obok będąc ten jeden raz w szczedrzykowicach, widziałam dość duże pastwiska przy szosie ogrodzone płotem w stanie dość ciężkim. Koni brak (przy tym stanie ogrodzenia - nie dziwię się). Aha, w oddali stała bukmanka więc po tym się domyśliłam że są tam jakieś konie 😉 b) moje drugie doświadczenie sprzed jakiegoś czasu to jak koleżanka kupiła od nich młodziaka i przywiozła do nas do stajni. Powiem tak - chudszego konia chyba nigdy na żywo nie widziałam. Poza tym temat jest mi całkowicie obcy :]
moje drugie doświadczenie sprzed jakiegoś czasu to jak koleżanka kupiła od nich młodziaka i przywiozła do nas do stajni. Powiem tak - chudszego konia chyba nigdy na żywo nie widziałam.
Ja swoje też słyszałam od jednego sąsiada jednak póki nie zobaczę zdjęć itp itd.( muszę mieć potwierdzenie) nie zamierzam spekulować ani wydawać nie daj boch krzywdzących opinii. Stad podchodzę do tematu na spokojnie.
I sugerujesz, że mam na ślepo wierzyć tylko jednej ze stron? Ja wolę sprawdzić również inne źródła informacji. To chyba normalne, co? 😎 Zaraz padnie stwierdzenie, że zdjęcia poprawiłam w photoshopie, lub powiatowy lekarz nie potrafi ocenić stanu koni. Ponieważ lubię doprowadzać sprawy do konca, chętnie spotkam się z FC i wysłucham jej wersji. Jeżeli jeszcze ktos ma zamiar przedstawic jakies argumenty w tej sprawie prosze o tel. 695 694 332 anonimy mnie nie interesują. Przepraszam za brak znakow, internet mam obecnie tylko w telefonie.
[quote author=zabeczka17 link=topic=90276.msg1690780#msg1690780 date=1361103682] I sugerujesz, że mam na ślepo wierzyć tylko jednej ze stron? Ja wolę sprawdzić również inne źródła informacji. To chyba normalne, co? 😎 Zaraz padnie stwierdzenie, że zdjęcia poprawiłam w photoshopie [/quote] To chyba jasne - w końcu komu by się chciało w taką zimę wsiadać w auto i pojechać zobaczyć wszystko na własne oczy. I zrobić zdjęcia ... pewnie przekłamane... bo ten ktoś osobiście powędrował z tymi zdjęciami do gminy ... I to tak sama z siebie ... Tak - ja też bym nie uwierzyła 👀 a co do powagi sprawy - dla niektórych może mało ważna ale inaczej jest z p. Anią ktorej fundacja chce zabrać konie.......
Dla mnie jest sprawa oczywista , wszystko zostało sprawdzone u Pani Ani , konie są zadbane , nie padają z głodu . Pani Ania oczyściła się z zarzutów a Fundacja Centaurus NIEEEEE !!!!!!!!!!!!!!! Nie mają nic do powiedzenia teraz jak kogoś oczernili i wszystko ujrzało światło dzienne , wstyd im ? Mogli się spodziewać ,że prędzej czy później wszystko się wyda a ich kombinację skończą się .
W kwestii ogrodzen pastwisk p.Ani, nie ukrywam są w tragicznym stanie. I tutaj spokojnie mozna było się wykazac pomocą w naprawie, a co za tym idzie poprawie warunkow bytowania koni.Tym bardziej, że to ta część pastwisk, ktora była proponowana FC jako bezpłatna dzierżawa w zamian za pomoc przy naprawie. Zresztą ogrodzenia FC tez pozostawiają wiele do życzenia. Uprzedzając pytania , byłam, widziałam.
żeby nie było, żem gołosłowna Oto odpowiedź pani Ewy - może kogoś zainteresuje ?
"Witam serdecznie,
nie jestem w stanie czasowo udzielać Państwu kolejnych informacji na nurtujące Państwa pytania. Aktem dobrej woli przesłaliśmy fragment aktu notarialnego. Jeśli chcecie uzyskać Państwo więcej informacji, należy udać się do stosownych instytucji w celu ich uzyskania, o ile macie Państwo stosowne uprawnienia, gdyż nie wszystkie informacje sa jawne dla osób trzecich. Raz jeszcze powtarzam, że fundacja jest właścicielem folwarku wraz z Pałacem na gruncie 4,5 ha oraz dodzierżawiła 1,5 ha. Wszystko zostało ogrodzone, aby zapobiec ucieczkom koni poza teren. Dodatkowo na wiosnę będzie grodzić przyegłe 5 ha, które nie stanowią naszej własności.
Koni jest tyle, ile folwark miejsca jest w stanie zapewnić w danym momencie (miejsca, czyli zadaszeń oraz boksów i wybiegów), w chwili obecnej około 150.
Bardzo mi przykro, ale nie nie jestem upoważniona do komentowania interwencji w pobliskiej hodowli wobec osób postronnych. Wszelkie dalsze działania oraz informacje przekazujemy gminie, policji, inspektoratowi oraz innym instytucjom, które zaangażowaliśmy w sprawę.
Chciałabym jednak rozwiać wątpliwości dotyczące chęci przejęcia koni w/w na własność fundacji. Dzień przed złożeniem pisma w gminie Prochowice wystosowaliśmy jednocześnie mailowo pismo do PZHKF z prośba o pomoc (mail zachowany) w ocenie sytuacji oraz ewentualne w rzie potrzeby przejęcie koni (pisząc, że FC posiada już dosyć koni, a na KF znajdą się prywatne osoby) tudzież pomoc w formie wykupienia jednego lub dwóch koni od w/w. Nasze działania nie miały na celu pozyskania koni w/w, a jedynie polepszenie ich dobrostanu, do czego dalej niezmiennie będziemy dążyć. Tym samym nie mogło to mieć związku z chęcią w niezrozumiałej dla nas formie pozyskania ziemi w/w.
To wszystkie informacje, jakich mogę Państwu udzielić.
Raz jeszcze powtarzam, że fundacja jest właścicielem folwarku wraz z Pałacem na gruncie 4,5 ha oraz dodzierżawiła 1,5 ha. Wszystko zostało ogrodzone, aby zapobiec ucieczkom koni poza teren. Dodatkowo na wiosnę będzie grodzić przyegłe 5 ha, które nie stanowią naszej własności.
Nie wiem jak to się ma do odpowiedzi, którą ja dostałam kilka dni temu... Znowu się okaże, że odpowiadał mi ktoś nieupoważniony, albo nie mający odpowiednich danych. Albo jeszcze coś innego?
Sprawę tych fryzów przemilczę, bo odpowiedź p. Mastyk mówi sama za siebie... "Znajdą się prywatne osoby"... a może już są chętni?
Hura! Uwaga - duża szansa dostać fryza za free! (czyli jednak pod pałacem nie będą się dobrze komponować 🤔) Czyli co, jak chcę fryza, to muszę przyłączyć się do nagonki na sąsiadkę? (nie chcę fryza, buu).
Na miejscu sąsiadki piorunem brałabym drapieżnego prawnika - solidne odszkodowanie za zniesławienie i szkody biznesowe fajna rzecz.