Forum konie »

Czas na specjalizacje osrodkow jezdzieckich ?

To coś w ten deseń stajni sportowych

Dzień konia sportowego:

Rano zmiana derki, jedzenie, zmiana derki, założenie ochraniaczy, zmiana derki, karuzela, zmiana derki, zdjęcie ochraniaczy, boks, jedzenie, trening, zmiana derki, jedzenie, zawijanie na noc, spanko.

Atrakcje dodatkowe
Kąpanie, solarium, golenie, nowa derka, smarowanko kopyt, powąchanie kolegi przez kraty w boksie, ewentualnie na małym mikropadoczku (wietrzalnia), ale tylko w ładne, słoneczne, bezwietrzne dni.

To się tyczy również sportowców jeżdżących LL i L w skokach- zawody regionalne i te u pana włodka za stodołą
martynka.n chyba mocno uogólniasz - nie każdy sportowy koń siedzi w boksie 23/24 h - są też normalni ludzie/sportowcy którzy nie mają problemów z padokowaniem swoich koni
No mam nadzieję, że tacy są.
Jesli Ty taka jesteś i znasz takich to gratuluję jasności umysłu.
Widzę jednak, że trendy są zgoła inne - większość
Myślę, że trochę w dyskusji odbiegamy od meritum tego wątku 😉


W każdym razie specjalizacja w kierunku koni z konkretnymi problemami zdrowotnymi też może być jakimś sposobem- niestety i po stronie właścicieli koni i po stronie właścicieli pensjonatów potrzeba otwartości umysłów i dużej konsekwencji w realizacji 'misji' takiego miejsca.
.
No trzeba.
Tylko, że tutaj też w grę wchodzą aspekty finansowe, bo taka stajnia tania już nie będzie.
Stajnia taka musiałaby zapewnić koniom
-podłoże torfowe
-parowane siano
-stajnię angielską bądź taką, w której jest dobra wentylacja i wszystkie konie na torfie
-padoki i naprawdę uczciwe wypuszczanie
- obserowanie potencjalnych objawów chorobowych
- podawanie suplemetów
- bezwzgledne zachowanie czystości w boksach
- wyrzeczenie się jakichkolwiek czynności zamiatająco - kurzących w obecności koni

Vanilka - racja, ale kto w PL jeździ ten naprawdę prawdziwy sport..



To może ja się wypowiem jako właściciel pensjonatu dla koni specjalizującego się w rehabilitacji kopyt u koni, a także po części całego aparatu ruchu bo jak się okazuje jedno z drugim ma wiele wspólnego. Miałam już konie z przykurczem ścięgna w jednej nodze z problemami trzeszkowymi , a także stawowymi. 
Muszę powiedzieć ,że ośrodki/pensjonaty specjalizujące się w danym temacie związanym z końmi mają rację bytu, mimo że są właściciele koni dla których cena jest za wysoka i nie mogą sobie na coś takiego pozwolić to są tez tacy ,którzy są wstanie zapłacić i płacą. Mam nawet takich klientów którzy z własnej woli dorzucają 100 zł w ramach premii bo są bardzo zadowoleni.
Mam stajnię pensjonatową na 5 koni , na początku wszystkie konie były po prostu  na emeryturze  ale te proporcje pomału się zmieniają. Wiosną miałam jednego konia na rehabilitacji a cztery na emeryturze , w tej chwili mam dwa na rehabilitacji ,dwa na emeryturze i jednego na urlopie po sezonie startów, dodam tylko że ten koń przyjechał do mnie już drugi raz na urlop po sezonie startów.

stajnia urlopowa  dla sportowców - kolejny pomysł na specjalizację 😀
stajnia urlopowa  dla sportowców - kolejny pomysł na specjalizację 😀

Ja muszę powiedzieć ,że właścicielka tego konia ,który jest u mnie na urlopie była bardzo zadowolona z wyników jakie koń zaczął osiągać po ostatnim pobycie u mnie. Na międzynarodowych zawodach w WKKW  CIC* w Baborówku była piąta.
Taki urlop jest naprawdę bardzo fajną rzeczą dla konia. U mnie takie konisko prowadzi życie normalnego konia. Wychodzi z niewielkim (jeden lub dwa konie) stadem na padok, przez co mają bezpośredni kontakt z innymi końmi , umożliwiający zabawy bieganie ze stadem itd. Może się konisko wytarzać w błocku co konie uwielbiają robić ,a przede wszystkim bardzo długo przebywają na dworze  bo około 12 godzin więc mają czas na wszystko. 😉 
Myślę ,że jak na razie jest zbyt mało chętnych na przywożenie koni na urlop po sezonie startów ze względu na to iż właściciele obawiają się że koń  korzystając z takiej " wolności" może sobie coś zrobić, a bardzo często są to drogie konie.
Drogie czy tanie powinny mieć prawo do końskiego życia.
I tak dobrze, że u Ciebie je mają chociaż na chwilę.
Zainspirowana wątkiem policzyłam ile +/- kasy miesięcznie przejada u nas jeden pensjonat i zimą wychodzi mi kwota blisko 400zł! Samo żarcie a gdzie pracownik, rachunki itd. No dla mnie to też niepojęte jak utrzymanie młodziaka rosnącego i rozwijającego się i emeryta, który też potrzebuje "lepszego" jedzenia żeby utrzymać dobrą formę może być tańsze od "normalnych" koni  🙂
kaloe, a coś z tymi na rehabilitacji (innymi też) poza padokowaniem robisz?
(ja wiem, że najczęściej tyle wystarczy - tak z wlasnych doświadczeń z takimi, ale u ciebie cos jeszcze można? lonżowanie, jakieś zabiegi, urządzenia , cos? )

racja, ale kto w PL jeździ ten naprawdę prawdziwy sport..


Nie lubię takiego myślenia. Skąd 'ten sport' ma się nam wziąć? Rozrzucą nam go z nieba jak Amerykanie stonkę ziemniaczaną 😉 ? Nie będzie stajni z odpowiednimi warunkami, z ludźmi którzy nimi mądrze zarządzają i zapewniają warunki do treningu i rozumieją jego specyfikę-a nie fundują 24h karcer- to i dużego sportu nigdy nie będzie.

Nisze na rynku może nie tyle są,co zaczynają się kształtować, moim zdaniem klient-pensjonariusz nie do końca wie,co by chciał. Rośnie w oczach ilość właścicieli weekendowych,wsiadających 1-2 razy w tyg. od wielkiego dzwonu,z pompą i w nowym czapraku - ciężko tu mówić o wymaganiach grupy. A dopiero niewielka część pensjonariuszy ma do tego podejście czysto usługowe-płacę za coś, to i to ma w związku z tym być. Jak nie da się,dziękujemy pięknie, są inne stajnie.Gdybym ja traktowała swoich klientów i kontrahentów w pracy, w sposób w który traktowano mnie jako pensjonariusza w kolejnych stajniach, nie zarobiłabym nic,to nie do końca jest usługa w mentalności właścicieli stajni,a klienci wybierając stajnię celują w 'mniejsze zło' a nie w najlepszą dla nich i ich konia.
Warunkiem specjalizacji jest też posiadanie ludzi, którzy ten know how mają, wiedzę jak co zrobić, nie leży to w gestii menadżera, tylko w doborze ludzi do funkcji. Zawodowo zajmuję się rolnictwem i hodowlą zwierząt i powyżej wszystkiego mam tłumaczeń dlaczego dane siano, sianokiszonka,słoma nie nadają się-zawsze czułam się jakbym chrystianizowała mały kraj w Amazonii.
Zainspirowana wątkiem policzyłam ile +/- kasy miesięcznie przejada u nas jeden pensjonat i zimą wychodzi mi kwota blisko 400zł! Samo żarcie a gdzie pracownik, rachunki itd. No dla mnie to też niepojęte jak utrzymanie młodziaka rosnącego i rozwijającego się i emeryta, który też potrzebuje "lepszego" jedzenia żeby utrzymać dobrą formę może być tańsze od "normalnych" koni  🙂


To prawda- sama widzę ile kosztuje mnie utrzymanie mojego starszaka (z miesiąca na miesiąc jest wydatków więcej a nie mniej)- dlatego też uważam, że za specjalizacją każdego ośrodka powinna podążać odpowiednia kasa. W ośrodku ukierunkowanym np. na dyscyplinę WKKW - potrzeba nie tylko drągów czy czworoboku, ale również przeszkód krosowych - które trzeba nie tylko mieć gdzie postawić (teren podłoże etc. etc.), ale również należy je konserwować itd. itd.

Warunkiem specjalizacji jest też posiadanie ludzi, którzy ten know how mają, wiedzę jak co zrobić, nie leży to w gestii menadżera, tylko w doborze ludzi do funkcji. Zawodowo zajmuję się rolnictwem i hodowlą zwierząt i powyżej wszystkiego mam tłumaczeń dlaczego dane siano, sianokiszonka,słoma nie nadają się-zawsze czułam się jakbym chrystianizowała mały kraj w Amazonii.


magrnat trudno się z Tobą nie zgodzić, ale to potwierdza moją wcześniejszą uwagę, że specjalizacja wymaga wiedzy, profesjonalnego podejścia do tematu, konsekwencji w realizacji oraz  co tu dużo ukrywać funduszy. Wierze jednak, że powoli do tego modelu uda się naszemu jeździectwu dojść- bo rozrasta się grono naprawdę świadomych właścicieli koni.
A dopiero niewielka część pensjonariuszy ma do tego podejście czysto usługowe-płacę za coś, to i to ma w związku z tym być. Jak nie da się,dziękujemy pięknie, są inne stajnie.Gdybym ja traktowała swoich klientów i kontrahentów w pracy, w sposób w który traktowano mnie jako pensjonariusza w kolejnych stajniach, nie zarobiłabym nic,to nie do końca jest usługa w mentalności właścicieli stajni,a klienci wybierając stajnię celują w 'mniejsze zło' a nie w najlepszą dla nich i ich konia.


PRAWDA! Mam taką samą opinię. Byłam X lat na pensjonacie dlatego, że nie mogłam powiedzieć "dziękuję, są inne stajnie" bo nie było! To było najlepsze co można było w rozsądnej odległości znaleźć. A to nie żadne zadupie tylko duże miasto! I dokładnie tak samo myślałam - gdybym ja tak prowadziła swoją firmę i swoje usługi to szybko pozbyłabym się klientów...
[quote author=horse_art link=topic=90112.msg1620510#msg1620510 date=1355939089]
kaloe, a coś z tymi na rehabilitacji (innymi też) poza padokowaniem robisz?
(ja wiem, że najczęściej tyle wystarczy - tak z wlasnych doświadczeń z takimi, ale u ciebie cos jeszcze można? lonżowanie, jakieś zabiegi, urządzenia , cos? )
[/quote]
horse_art tak jak najbardziej oprócz całodziennego padokowania również konie są lonżowane, oprowadzane w ręku , mają robione masaże, wcierki , zakładane owijki. Ale to wszystko zależy od tego co dany koń potrzebuje.
Przyjechał do mnie na przykład koń wiosną z przykurczem prawej przedniej nogi , oprócz prawidłowego werkowania kopyt , leczenia strzałek był tez oprowadzany w ręku po twardym aby ścięgno się rozciągało. Konisko miało również robione masaże ponieważ był bardzo obolały i po ustąpieniu przykurczu  oraz wyleczeniu strzałek  nie stawiał kopyta od piętki ze względu właśnie na bolące mięśnie.
Także rehabilitacja nie polega tylko na werkowaniu kopyt i leczeniu strzałek jest to szereg "zabiegów" które w danym momencie są dla danego konia potrzebne.Tym bardziej że jak pisałam już wcześniej problemy z kopytami często idą w parze z problemami całego aparatu ruchu, więc samo poprawne werkowanie nie wiele by dało w niektórych przypadkach.
Na mojej profilu na facebooku http://www.facebook.com/pensjonat.koni/photos_albums są zdjęcia z rehabilitacji właśnie tego konia z przykurczem a także innego. Dodam tylko ,że zarówno u jednego jak i drugiego konia rehabilitacja nie została jeszcze zakończona.
[quote author=magrat link=topic=90112.msg1620621#msg1620621 date=1355945161]
A dopiero niewielka część pensjonariuszy ma do tego podejście czysto usługowe-płacę za coś, to i to ma w związku z tym być. Jak nie da się,dziękujemy pięknie, są inne stajnie.Gdybym ja traktowała swoich klientów i kontrahentów w pracy, w sposób w który traktowano mnie jako pensjonariusza w kolejnych stajniach, nie zarobiłabym nic,to nie do końca jest usługa w mentalności właścicieli stajni,a klienci wybierając stajnię celują w 'mniejsze zło' a nie w najlepszą dla nich i ich konia.


PRAWDA! Mam taką samą opinię. Byłam X lat na pensjonacie dlatego, że nie mogłam powiedzieć "dziękuję, są inne stajnie" bo nie było! To było najlepsze co można było w rozsądnej odległości znaleźć. A to nie żadne zadupie tylko duże miasto! I dokładnie tak samo myślałam - gdybym ja tak prowadziła swoją firmę i swoje usługi to szybko pozbyłabym się klientów...
[/quote]

I ja to również znam z autopsji, ale przestałam się nad tym zastanawiać.
Tak jest i już. Partyzantka na całego i do przodu.
A mi brakuje stajni, które chciałby się wyspecjalizować w "naturalnym" utrzymaniu koni. Czyli owszem, jakaś myjka, hala (no bo jak wieje, leje i wieczna zmarzlina to gdzieś jednak chce się pojeździć ) ale do tego:
-paddok w postaci paddoc paradise (siano w siatkach, część padoku wysypana kamplotami itd.)
- wypasanie na trawie jak najbardziej ale na życzenie właścicieli np. nocno-wczesnoranne (niski cukier w trawie) a na dzień jak muszyska gryzą to stajnia
- jakaś ścieżka z kamlotów do spacerów w ręku na kopyta

.. i inne takie, jak np. współpraca z naturalnymi werkowaczami🙂

... jak wygram w totka to taki ośrodek zrobię🙂
Ja mam w planach wiele rzeczy takich jak ogrzewana myjkę wewnętrzna z ciepłą i zimną wodą , głównie jest potrzebna przy leczeniu strzałek ale też często cię zdarza że trzeba dla któregoś z koni umyć nogi czy kopyta. W planach również jest budowa padoku paradise z różnorodnym podłożem oraz dwóch długich boksów ( długość około 11 metrów) aby rehabilitowane konie w czasie gdy przebywają w stajni miały możliwość używania kopyt bo to bardzo pomaga w rehabilitacji .
Tak naprawdę wszystko zależy od klientów i ich chęci aby zapłacić za taką usługę, bo łatwo jest zainwestować tylko czy inwestycja szybko się zwróci oraz czy będzie na siebie zarabiać  🤔
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się