Forum towarzyskie »

Króliki oraz gryzonie

A istnieje takie coś jak szelki? Wiem że dla fretek są.
Szelki są nawet dla chomika. Ale nie gwarantuje, że założysz je wiewiórce. A nawet jeśli to sama sobie może ściągnąć :P To są bardzo inteligentne bestie 🙂
Nawet szkoda by mi było go ciągle trzymać w domu 😀 a mam taki ładny ogródek 🤣. Jakby pod czujnym okiem był.
Ucieknie. Możesz zrobić wolierę zewnętrzną 🙂 Pooglądaj kilka filmików na youtube, Zobaczysz, że to są szybkie zwierzątka.
Czyli np.: zbudować z drewna szkielet klatki i obić go czymś przeźroczystym i przepuszczającym powietrze (jakaś taka siatka na okna aby komary nie wlatywały :???🙂?
No coś mniej więcej takiego. Taką grubsza siatkę z małymi otworami. Wejdź też na forum o burundukach, są fajne i rożne informacje
http://www.wiewiorki.fora.pl/ oraz http://gryziolki.pl
Dziękuję za pomoc :kwiatek:!
Nie ma problemu, w razie pytań wal na gg lub pw 🙂
nie pisałam żeby nie zapeszyć jak z resztą stadka

króliczek ma się bardzo dobrze, je, śpi i coraz częściej sobie kica 🙂
wygląda na zdrowego, apetyt ma, je od 20 do 30ml mleka dziennie
i rośnie jak na drożdżach 🙂
No to nieźle! Miło słyszeć!!! Jakieś nowe fotki maluszka? 🙂 Kciuki nadal trzymam.
nowa kruszynka 🙂
Kayra, zdjęcia postaram się zrobić jutro wieczorem bo nie mam aparatu do jutra.
No to czekam na fotki.
I moje kocisko zaciekawione zwierzątkiem w środku, fotka z myślą o ChingisChan, 🙂

A moja szynszyla wyczuła, że druga się goni i teraz samczyk pokazuje, że on pan i władca w stosunku do każdego.  😵 Na szczęście, jego pani rok temu "wywalczyła" pozycję alfy i posłuch nadal jest.  😁 Ale warczeć na mnie to nadal lubi jak podchodzę do jego dziewczyny. "Nie ruszaj jej, ona jest moja."  😂
Solina i jak tam ostatni walczący??  :kwiatek:
wczoraj jak wróciłam do domu mało nie umarłam na zawał.
przyszłam do domu ściągałam kurtkę, swojego zagoniłam do kuchni by pomógł mi zrobić jakiś obiad w tym czasie podgrzałam mleko dla malucha, wzięłam ściereczkę i poszłam do pokoju w którym był, pudełko leżało tak jak zostawiłam na podłodze a nie jak zawsze na stoliku gdzie jest lampa wygrzewająca. podchodzę szukam a tam nie ma królika  🤔
szukam go i szukam i nic ❗ wołam mojego że królik spierdzielił z pudełka a on się śmieje że nie możliwe.
zaczęliśmy go szukać po pokoju.miejsca gdzie można się schować i zadekować jest nie wiele. w pokoju jest tylko cała ściana szaf, 2 sofy, 2 fotele stolik i telewizor.
przeszukaliśmy cały pokój, i nigdzie go nie było, więc wpadłam na pomysł że może gdzieś za sofą się schował albo wszedł do bo są rozkładane, rozłożyliśmy je na czynniki pierwsze i nic. sprawdziłam za szafami z jednej i drugiej strony ale wydawało mi się że nie przecisnął by się, zresztą od pudełka do szafy musiał by spory kawałek do-kicać.
po 30 minutowych poszukiwaniach miałam już czarne myśli że wyziębił się i leży gdzieś martwy.
ostatnim ratunkiem był kot, który jest idealnym łowcą i wszystko upoluje, ale żeby nie było że dopadnie królika zanim zdążę go wziąć na ręce, kot był na smyczy  😉
jego interwencja nic nie dała bo bardziej kocica chciała się głaskać niż tropić królika.
kot wyleciał z domu na pole, wzięłam psa który nie raz na polu pomagał mi zagonić kury do kurnika lub króliki do klatek.
pies złapał trop pobiegał po pokoju kilka razy w kółko mocno węsząc, stanęła pod zamkniętymi drzwiami pokoju i zaczęła szczekać. mój facet stwierdził,że pies chce wyjść a nie znalazł królika. gdy pies się uspokoił i siedzieliśmy tak w milczeniu przez dłuższą chwilę usłyszałam skrobanie za szafą  przy której pies się położył i szczekał🤔
poderwaliśmy się, wzięłam latarkę a mój próbował odsunąć ją. niestety szafa była tak zadekowana między inną szafą a ścianą, że ciężko było ją wyciągnąć, więc pochyliliśmy ją do przodu, zza drugiej szafy zobaczyłam jak wychodzi coś ohydnego ❗ myślałam że to mysz lub go gorsza młody szczur  🤔
ale nie to był mój kochany króliczek cały w pajęczynach i kurzu.
nie mogłam go dostać bo bok szafy mi to skutecznie utrudniał, a najgorsze było to że szafy nie można było postawić bo wszedł pod nią. spróbowaliśmy tą nachyloną szafę trochę podsunąć do przodu by zrobiła się luka między szafami żebym mogła włożyć tam rękę. udało się a królik sam sobie spod niej wykicał w moim kierunku  🙂

najlepsze jest to, że on się w ogóle tym nie przejął, ładnie zjadł naszykowane mleko,a mój chłopak poszedł na strych po taki plastikowy zamykany koszyk żeby zrobić królikowe nowe mieszkanie.

dziś ma się bardzo dobrze, co prawda mniej zjadł niż zawsze, za to zrobił się strasznie ruchliwy już nie tylko śpi i je ale też zrobił się z niego mały wędrownik 🙂
zrób mu jakieś zdjęcia
a historia przerażająca i to naprawdę
Solina, Twój króliczek ma jak na razie bardzo ciekawe dzieciństwo  😁
Ale stracha wam pewnie napędził niezłego...

Nadal trzymam za niego kciuki  🙂
zdjęcia królika z dziś


Solina, o kurcze jaki on sliczny! Ja myślałam, że on jest dużo mniejszy 😀 Piekny!
Niech zdrowo rośnie maluszek 🙂
Solina, Jaki dużyyy! Ja myślałam, ze będzie maluśki 😉

Ps. Mam identyczny koc 😁
jest bardzo duży, już ciężko mi się go karmi bo nie mieści się w ręce a do tego strasznie się rochli.

Notarialna, koc ma już ho ho lat i trochę 🙂 mimo że jest styrany już to kocham go miłością wielką
Może to ta sama seria, z której wyszedł. Ale ciepły jest bardzo. Też go lubię 😁

Zasypuj nas tu co jakiś czas zdjęciami króla. Dziewczynka czy chłopiec?
szczerze to nie mam pojęcia czy chłopiec czy dziewczynka i mam problem z imieniem.
na razie mówię "królik"
Ja dostałam samiczkę w wersji pierwotnej. Kiedy zorientowałam się, że moja szynszyla to samiec? Kiedy czyścił swój sprzęt.  😁 Te zwierzęta robią to nader często.

Sądzę że jest za wcześnie, aby teraz królikowi sprawdzić płeć. Poza tym, nie pali się.  😉

Na deser, Pyśka:



Bajka jest ze mną już rok.🙂
W dniu przyjazdu wyglądała tak:

Teraz tak:

Niesamowicie się zmieniła.
ooo moja Bajeczka sliczna  🙂 podrap ja ode mnie po glowce  😎

Solina, krolik dal czadu z ta przechadzka  😂 trzymam dalej kciuki, informuj nas na biezaco!!
Gienia-Pigwa, To Bajka była twojej hodowli? ;-)

xxflygirlxx, Prawdziwy królik wielkanocny, nie wiem dlaczego ale z takim mi się kojarzy. Śliczna!
dawno nie pisałam bo nie miałam czasu.
królik miał się dobrze, coraz częściej dawał w tyłek, biegał jak opętany, w śmieszny sposób się drapał łapkami i tak śmiesznie potrząsał uszkami jak szybko jadł.
wczoraj nawet rozmawiałam z chłopakiem że będzie mu trzeba zrobić taka klatkę z prawdziwego zdarzenia żeby mógł zostać w domu jak urośnie a nie na polu mieszkać. 
wczoraj kupiłam mu nowe opakowanie mleka, były problemy bo musiałam mieć je na już a na sklep dopiero towar przyjechał i męczyłam panów ekspedientów by szukali w pudłach mleka dla mojego króliczka.

a teraz zostałam z tym mlekiem, planami o klatce i kilkoma zdjęciami. to niesprawiedliwe.
nawet nie zdążyłam się pożegnać.
ja chciałam swojego królika rasy baran francuski przedstawić :}

Oto House






W maju miną 3 lata odkąd go mam:]
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się