Forum towarzyskie »

Króliki oraz gryzonie

flygirl, ale to zależy od rasy przecież. No chyba, że ktoś pod pojęciem "miniaturka" ma na myśli coś naprawdę małego, max rozmiaru świnki morskiej.
Czy znacie jakieś hodowle rasowych myszy ? Bo jak szukam normalnie to mi wyskakuje dużo ale prawie wszytskie nie aktualizowane od kilku miesięcy/lat 😉
udorka - dzięki za odpowiedź. Bardzo przyjemny wiek. Tylko się upewnię - Twój był "pasztetowcem"?

Co do proporcji królika do uszu, a uszu do ostatecznej wielkości to z jednej strony emptyline ma rację, że w obrębie ras występują duże różnice, z drugiej - często się potwierdza, że z królika o maleńkich uszkach nie wyrasta królikołak. Jednak z mego wieloletniego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie ma żadnych reguł, bo tak po prawdzie mało jest u nas hodowli z prawdziwego zdarzenia z długim stażem i solidnym doświadczeniem, dominuje krzyżowanie wszystkiego ze wszystkim byle wyszedł słodziak paczący oczkami. A już zwłaszcza kupując w sklepie zoologicznym nie wiadomo co w genach siedzi i co się z wiekiem objawi. Mój pierwszy królik pochodził z hodowli królików miniaturowych, miał rodowód i tatuaż w uchu, był ociupiną z maleńkimi uszkami, według sprzedawcy samczykiem. Wyrósł na gigantyczną samicę z... małymi subtelnymi uszkami. 😉
Do Muffinki - gdybyś podjęła decyzję o kupnie królika w sklepie to bądź ostrożna przy wyborze króliczka zwanego lewkiem. Są wybitnie urocze (więc sklepy chętnie je biorą), mają wielkie oczka i malusieńkie uszka, do tego grzywkę i często bokobrody. I bardzo często koszmarne problemy z zębami. Jednym z pierwszych objawów przerostu korzeni i deformacji jest łzawienie oczu. Miałam zębicznego lewka, najgorszemu wrogowi nie życzę takich przejść.
Jeśli chcesz mieć pewność co do zdrowia i wielkości królika to najpewniejsza jest adopcja, w uszatej przystani SPK jest króliczków do wyboru do koloru, często posterylizowane - nic tylko brać i kochać.

A w załączniku mój bibliofil w akcji oczyszczania półek.
TheWunia, a masz jakieś upatrzone umaszczenia/odmiany? Łatwiej będzie wstey polecić coś z obecnych/planowanych miotów w hodowlach. Osobiście miałam samce z hod. Rodentarium, ale Fibius zawiesił hodowlę chwilowo. Anazel (http://anazel.strefa.pl/home.html), Mystic Rodents (http://www.mysticrodents.dbv.pl/news.php - na fejsie o szczegóły warto pytać 🙂 ), In Tenebris (http://intenebrismousery.jimdo.com/).. to tak 3 na szybko które mi do głowy przychodzą 🙂 Zawsze też możesz zajrzeć na myszy.info: http://www.myszy.info/viewforum.php?f=43 (link do działu z hodowlami) 🙂
Dzięki dziewczyny, na razie nie kupuję ale wolę być w razie co przygotowana - jeśli chodzi o wiedzę. Wiec dlatego pytam i czytam.
Viridila dziękuje  :kwiatek:
Szczególnie interesują mnie astrexy wszelakiej barwy
Lussi może być szczurze 🙂 Napiszę ci na pw coś o nim i wyślę zdjęcia (najlepiej na fcb jak jakieś znajdę to od razu wyślę). Dziękuję  :kwiatek:
Lussi może być szczurze 🙂 Napiszę ci na pw coś o nim i wyślę zdjęcia (najlepiej na fcb jak jakieś znajdę to od razu wyślę). Dziękuję  :kwiatek:


OK, to czekam 😉

kolebka, cudny szyl! A jakie ma uszy "obgryzione" 😀 to baba? 🙂 sama czy poza nią jeszcze jakiś?
moje chłopaki czekają na kastrację, bo chcę mieć piątkę w jednej klatce (mam jedną babę) - piętrowej, a na pewno jeden z nich będzie bezjajeczny, bo nie daje reszcie żyć.. najmłodszy (niecałe 2 lata), a taki gnojek z niego, że masakra 😜

a tu moje panny szczurze:

Sami i Psotka



oswajamy się, całkiem nawet nam idzie 🙂, "słitfotka" ze szczurami.
"Nie uważasz, że trzeba już kończyć moja droga ? "  😂
Lussi śliczne dziewczyny!
Mam kilka pytań.
1 czy odrobaczacie swinki? Jeśli tak, to czym? I co jaki czas?
2 czy kapiecie swinki? W czym?
3 czy lepiej trzymać świnki na wiorach czy granulacie?
4 czym czyscicieklatkę i poidelka?

Bardzo dziękuję :-)
Ja jak zawsze próbując zbawić świat wykupiłam królika. Oto moja Melania:

lussi Tak, to panna. Uszy ogryzione, bo przez rok miałam drugą kulkę - tłukły się niemiłosiernie, Puszek był dwa razy szyty bo tamta notorycznie skakała jej do gardła 🙁 Teraz mieszka sama 🙂

Jakie oswojone ogony, super  💘  Moja szyszka też tak wchodzi, szczególnie jak coś jem chrupiącego  🤣
galop, co do świnek:
1. Odrobaczam co 4 miesiące; po 1 kropli za uszkami preparatu STRONGHOLD (240mg).
2. Kąpie chłopaków w razie potrzeby (jak się ufajdają solidnie lub kiedy trzeba wyczyścić gruczoł łojowy); dobrze sprawdza się Szampon proteinowy dla świnek morskich dr Seidel.
3. Przez nieco ponad rok trzymałam prosiaki na trocinach + na to mata łazienkowa. Obecnie używam żwirku drewnianego + mata - praktyczniejsze od trocin jak dla mnie.
4. Klatkę przy wymianie co ~tydzień wystarczy u mnie przetrzeć chusteczkami Bambino (kuweta po prostu nie jest upaćkana). Co 3-4 wymiany kuwetę myję w wannie płynem do mycia naczyń i solidnie płuczę. Nic się nie działo do tej pory, grunt to dobrze wypłukać i wytrzeć. Poidełko to już trudniejsza sprawa - szczotka do butelek + szare mydło, ale płukanie to zawsze katorga.. Tylko moje miały poidełko tylko na upały - teraz zupełnie nie piją z niego (ściągnęłam jakiś czas temu jak tylko sobie wisiało) i wystarczają im codzienne dawki ogórków i świeżego żarcia.

Jak już piszę, to wstawię gryzoniowe stado 🙂

Prośki:



Podrik's Arbuz:



E:
TheWunia, jak zależy Ci na astrexach to bez dwóch zdań pisałabym do Mystic Rodents 🙂 Ma chyba jeszcze kilka wolnych myszaków patrząc na ostatnią rozpiskę miotów na forum: http://www.myszy.info/viewtopic.php?t=13948&postdays=0&postorder=asc&start=0
W razie co tu masz jeszcze w miarę aktualny spis hodowli: http://www.myszy.info/viewtopic.php?t=7606
No, i uważałabym na hod. Pepko - ma często astrex'y, jednak z kilku przyczyn (wśród hodowców chomików oraz dla części hodowców myszy ten Pan jest na "czarnej liście"😉 radziłabym unikać.
Virdila bardzo dziękuje.
Jaka mata lazienkowa, mozesz zrobić zdjęcie w klatce?
To na odrobaczanie i szampon to od weta masz?
Wgle super prosięta. 
udorka - dzięki za odpowiedź. Bardzo przyjemny wiek. Tylko się upewnię - Twój był "pasztetowcem"?


mój Boże, a co to znaczy?  😁

edit: już wiem. w teorii był miniaturowy ( i uszy tez miał krótkie ) ale urósł spory. widzisz, nie przeczytałam pytania dokładnie i już odpisałam. z zoologicznego niby, olbrzymem nie był, ale kuleczką wielkości dłoni też nie.
kolebka cudny pyszczek!
Moje teraz śpią.
maluda Moja o 14 też śpi, względnie je 😉 od 16 zaczyna się skakanie po klatce, o 17 wybieg do 22  🤣 teraz drzemie mi na nogach pod kocem.

Szyszka zrobiła mega furorę na fejsie, że słodziak taki  😂
galop, mata taka jaka Ci się podoba/pasuje 😉 U nas obecnie wygląda to tak (w niedziele wymieniam żwirek, póki co raz dziennie zamiatam matę):

Jak posprzątam to w klatce ląduje zielona mata 🙂 Matką matę po odkurzeniu pakuje się do pralki (ręcznie też można) i tyle. Praktyczne, a że świnki raczej nie niszczą wyposażenie to na spokojnie.

Szampon kupiłam tutaj: http://hipcio.sklep.pl/produkt/dr-seidel-szampon-dla-swinek-morskich 🙂
Co do preparatu na odrobaczanie - dostaję u wet'a 🙂
Jak miałam prosiaka to tez miałam taką mate z chodnika do łazienki. Świetna sprawa 🙂
Kurczę mam ochotę sprawić sobie chomika albo szynszyla. Chomika już miałam, to było moje pierwsze zwierzątko. Intensywnie myślę nad szynszylą, ale z tą nigdy nie miałam styczności, trochę się boję, że bym sobie nie poradziła zwłaszcza, że podobno taki zwierz ze 20 lat żyje 🤔
Szynszyle są specyficzne, to taka mala wersja kota w pluszowym futerku 🙂 Moja kulka jest zadziorną indywidualistką, mimo pozornej słodyczy  😁  No i trzeba pamiętać, że to gryzoń - kable, ubrania, torebki, jedzenie... wszystko nadaje się do degustacji 😉
I trzeba zapewnić ruch luzem, po pokoju. Bo inaczej nie da spać w nocy  😁
A może pośrednik między chomikiem a szynszyla, czyli koszatnica ? Ja miałam chyba wszytskie rodzaje gryzoni i je uwielbiam najbardziej, łaziła za człowiekiem jak pies, przychodziła na każde zawołanie, do klatki to ją rzadko wkładałam. Tylko mi na starość strasznie chorowała.
Szynszyla opisuje się właśnie jako zwierza z psychiką kota. Nie można im nic narzucać, one same muszą chcieć. Mój samczyk jest pierwszy do pieszczot, a samiczka to najchętniej osikałaby mi rękę i uciekła w kąt.
Trzeba również pamiętać, że mają one nieco inną dietę niż np. świnka morska. U niech rzeczy soczyste są najzwyczajniej na świecie złe. Od małego kawałeczka jabłuszka szyszka może dostać poważnych wzdęć. Świeża trawa odpada itd.
Nienawidzą przeciągów. Przeważnie w dzień śpią, ale to zależy od "ułożenia" planu dnia. Ja wypuszczam wcześnie, bo o 14 i o 21 zamykam. W nocy śpią.  😉

kolebka, a czym karmisz?
Psychika kota mi odpowiada, bo sama mam kota, tylko kot mieszka z mamą a gryzoń by mieszkał ze mną. Właśnie tego gryzienia się trochę boję. I że będzie smrodliwym zwierzaczkiem. Niekastrowane samce też tak śmierdząco sikają jak niewykastrowane kocury?
Viridila dzięki, a matę kiedy zmienia się na nową?
A hamak ? Co myślicie o nim dla prosiaków?
Moim zdaniem szynszyle są najmniej śmierdzącymi gryzoniami!!! W ogóle nie śmierdzą i w domu nie czuć ich obecności.
[quote author=fruity_jelly link=topic=90.msg2204022#msg2204022 date=1413644229]
Psychika kota mi odpowiada, bo sama mam kota, tylko kot mieszka z mamą a gryzoń by mieszkał ze mną. Właśnie tego gryzienia się trochę boję. I że będzie smrodliwym zwierzaczkiem. Niekastrowane samce też tak śmierdząco sikają jak niewykastrowane kocury?
[/quote]
Będę nieobiektywna, bo już są ze mną ponad 7 lat zatem zdążyłam się przyzwyczaić, aczkolwiek dla mnie to kwestia porządku. Systematyczne sprzątanie kuwety i sprawa niepożądanych zapachów odchodzi w niepamięć. Samiec nie sika mi byle gdzie, ale zdarza się, że akurat spodoba mu się mała poduszka to i nią nie pogardzi. Rzadko mam takie "akcje", bo zazwyczaj grzecznie w klatce robi.
Jeżeli komuś przeszkadza woń trocin to znalazłam rozwiązanie, zapach do kontaktu i wilk syty, i owca cała.

Futerko rzeczywiście nie pachnie, tzn. nie ma osobniczej woni, chyba że szyszka zostanie przestraszona to wtedy i owszem - w nos coś "ugryzie".  😉
Dokładnie, one są bardzo czyste i pachnące 😉 Czasem czuć, jak Puszek nasika w świeżo wyprany hamak... Chyba nie lubi mieć czystych rzeczy w klatce.

maluda Od dłuższego czasu daję Versele Laga Chinchilla Nature, zjadany bez wyjątku 🙂 dodatkowo siano plus suszone ziółka - brzoza, lezczyna, lipa, malina i poziomka. Mam zamiar zebrać jeszcze koniczynę póki ładna. Czasem daję kilka kawałeczków suszonego buraka/pasternak/pomidor no i słodkości w stylu orzechów i innych przysmaków, oczywiście w ilości ograniczonej ku rozpaczy Puszka  😁

Puszek obala jedną opinię, o wrażliwym układzie pokarmowym - dżizyz, czego ona w życiu nie zjadła... Liście storczyków i ananasa, sukulenty, ozdobne papryczki (łącznie z liśćmi), świeże jabłko,śliwki i winogrona (najmiętnie ogryzała im ogonki), czekolada, chipsy, popcorn, paluszki słone i z sezamem.... Teraz się już nauczyłam, że absolutnie NIC nie może zostać w jej zasięgu, nawet pozornie niejadalna rzecz. Wynoszę wszystko jak wychodzę z pokoju.

Ofc nigdy jej nic nie było, mimo mojego przerażenia.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się