No nie wierzę, chłop poszedł po karnet na moją siłownię! Jednak czasem przydaje mi się ta jego zazdrość 😁
pozwolę sobie w tym wątku 😉 zen mogłabym się Ciebie o coś zapytać? 🙂 kiedyś pisałaś o niekorzystnym połączeniu pomidora z ogórkiem i po przeczytaniu Twojego wpisu już tego nie robię 😉 jednak ostatnio wyczytałam gdzieś, że nie należy łączyć pomidora z twarogiem, wiesz coś o tym, to prawda? Pytam bo często łączę te dwa produkty i podejrzewam, że wiele osób tak robi :kwiatek:
Ja wracam od stomatologa i już wiem, że sztucznych cycków dłuuuugo sobie nie zrobię (choćbym się jednak zdecydowała) , bo zrobienie zębów ZNACZNIE przewyższa kwotę, którą na to przeznaczałam. 🤔 Nie będę tu pisać, żeby was nie denerwować.
Strasznie drogi interes te zęby. Trzeba było zostać stomatologiem.
Laski czy któraś korzystała z diety przez internet? Ma to w ogóle sens? Mój szwagier korzysta i schudł już prawie 20 kg, ale z dużej nadwagi. Podobno dostaje gotową listę zakupów do każdego menu tygodniowego + ma dni na wzmocnienie i pobudzenie z większą ilością węgli, imitacjami deserów...
Tunrida, znam ten ból z wydatkami na dentystę... rozwalali mi kilkukrotnie budżet a i teraz powinnam wydać na rwanie 8 ładnych kilka stów jak nie pod 2tys... odwlekam i odwlekam... 🙄
Dotarłam do Pragi. Hostel w samym centrum, 5 minut piechotą od mostu Karola. Tanio, czysto, bardzo fajnie! Przepadam niniejszym i dieta mode off w sumie, bo nie podołam i nie odmówię sobie przyjemności. Trudno, będę ćwiczyć a w te kilka dni chyba aż tyle ile schudłam nie przytyję 🙂
ja całe życie planowałam by być stomatologiem, tylko w 3 klasie liceum przestałam się uczyć , więc cóż... jestem fryzjerem 😁 Ja właśnie piję zupkę gorący kubek, rosół, tylko 40kcal,ale głodna jestem a obiad dopiero za półtora h.
escada, nie poddawaj się , schudniesz jeszcze ale nie możesz żreć :kwiatek:
Z kalorii wynika że powinno spadać 1 kg tygodniowo. Spada pół co dwa tyg :/ chodzę bez energii a zapasy nie ruszają... Nienawidzę tego swojego obzydliwego cielska :/
O kurczę, właśnie ogarnęłam, że ja jeszcze dziś nic nie zjadłam! I nawet nie mam ochoty (jest mi ciągle niedobrze, tak jak zawsze po średnio-dospanej nocce w pracy), chyba się spać położę 🙂
magda-mi samą górną szczękę wyliczył na 15 tysięcy! A nie są to ceny warszawskie, tylko ostrołęckie. W Warszawie zabuliłabym za to razy 2. 😵 Nie liczyłam na aż tyle! Ale koleś mówi, że albo robić porządnie albo wcale. A już 4 stomatologów się nie podjęło, że za trudna sprawa.. więc.. chyba nie mam wyjścia. Mam tylko nadzieję, że nie będzie tak, że zrobię sobie zęby i umrę, lub zachoruję na jakąś chorobę i okaże się, że niepotrzebnie robiłam zęby ( to taki mój mały schiz)
escada znam Twój ból. U mnie się trzyma 58,5 jak zaklęte, od miesiąca! owszem poległam kilka razy, ale nie AŻ tak żeby nic nie puściło. Na początku szło szybko, pierwsze 3 kilo zeszły w miesiąc, od 60,5 schodziło po pół kilo na tydzień/10 dni a teraz nic. Spróbuję wpleść więcej ćwiczeń, może w końcu odpuści. Najgorsze jest to, że spada wszędzie tylko nie w brzuchu i udach. Palce mi schudły, stopy, mam luźne wszystkie pierścionki i buty a oponka ni hu hu (no troszkę spadła, ale zdecydowanie za mało).
rosek miałam być prawnikiem, ale zawsze wychodzę z założenia, że gdybym miała taki zawód to może nie miałabym wielu innych cenniejszych dla mnie teraz rzeczy, więc wiesz... tak miało być 😀
magda miłego pobytu!
zjadłam 4 pierogi ruskie i mi jakoś ciężko. niby 350 kcal ale zrobiła mi się klucha w żołądku. Dziewczyny nadciąga weekend... kto mnie kopnie żebym się nie nażarła przez te 2 dni?
ozzy_bb , no ja nie mam wielu cennych rzeczy, np domu, drogiego samochodu 😁 Innych różnic raczej nie widziałabym bedąc stomatologiem zamiast fryzjerem 🙂
tunrida - współczuje z zębami, ja jeszcze swoich nie skończyłam z powodów finansowych. Jak w tym miesiącu będzie ok to wyrywam 8, jak nie to dopiero w kwietniu.
U mnie dietka na 5 🙂 Wieczorem robię tabatę interwały ten z tego linku co podawałam, uwielbiam ten zestaw ćwiczeń. Jutro jadę poszukiwać orbitreka.
Dziś śniadanie owsianka i kawa 300 Drugie jabłko 100 Obiad ryba ryż i szpinak 450 Podwieczorek trochę bigosu i faworek 200
Została mała kolacja.... I mam już dietową depresję. Mam nadzieję że zacznie spadac coś wreszcie. Daje sobie szansę do poniedziałku. Ma być poniżej 66,5 a jak nie to pie***le, znikam stąd i zaczynam się znów cieszyć życiem bo teraz to udreka a nie życie.