Jak was czytam w międzyczasie montując film 😉 to aż żałuję, że mnie dziś pączek skusił. Słabeusz jestem. Rano dopadły mnie bóle brzucha - w życiu tak mocnych nie miałam... spać nie mogłam od 5, do pracy dojechałam zielono-żólta i skręcona w pół... tak więc dziś z cytryny, siemienia i otrębów nici, bo nie byłam w stanie się katować niczym więcej. Wpadłam między jedną robotą a drugą po zapas ibupromu do sklepu i przepadłam... pączek. Na szczęście już brzuch odpuszcza nieco, więc do drugiej roboty przyjechałam rowerem, to choć część owego pączka spalę.
Ja walcze, ale z chorobą... mam 40*goraczki.. witaj angino i zapalenie nerek... :/ po prostu pieknie.. a do pracy trzeba isc... w weekend tez.. biorę leki i ide spac..
tunrida- jestem z Tobą duchem! dajemy 200% i złazimy do szatni na kolanach :P ja tak będę miała, bo dziś crossfit poziom kolejny, dużo nowości typu wskakiwanie na skrzynię i zeskakiwanie, jak na razie robiłam to od tak, teraz będę musiała to zrobić jako poprawną serię.
Cariotka to tobie też się należą ogromne gratulacje, nawet nie wiedziałam że tez miałaś taki problem, świetna robota. Nie martw się będziemy cię kopać w tyłek 😉
Ramires nawet nie mam pojęcia ile wtedy ważyłam, wstydziłam się wejść na wagę, ale przerażają mnie te zdjęcia 😉
Cierpienie Myślałam, że z kanapy spadnę. Przecież to nawet nie Twoja twarz na zdjęciu!!!!!!!!!!!! Ale szok! Już tyle Twoich zdjęć widziałam, ale to mnie powaliło na kolana! Szacun Laska, szacun wielki!!!!!!!!!!!! 😜 🏇 💃 😅 :kwiatek:
Monia Tobie też szacun! Za to, że naginasz jak nie wiem kto przez cały dzień i i tak znalazłaś motywację, żeby zadbać też o siebie! No SZACUNEK!!!!!!!!!!!!
A ja przyszłam z pracy, nie było nic słodkiego, to upiekłam czekoladowe muffinki z suszoną pomarańczą 😵 A potem tu weszłam i zobaczyłam zdjęcia Cierp1enie i mi się głupio zrobiło. I nie zeżrę!
Yga na pierwszym trochę za dużo, ale z kolei na drugich trochę za mało. Niemniej- wyrażę się bardzo ordynarnie i z góry przepraszam- ale za ten tyłek to normalnie jeden komentarz mi się ciśnie. Ruchałabym! 😜
Aj noł! Też bym... 😉 A to mój osobisty motywator! Dzisiaj dzień na 5, z dietą na 6, ale brak ćwiczeń, nie dałam rady po pracy, jedynie z psem pochodziłam.. Basen przesunięty na jutro. Kładę się już grzecznie spać, bo jutro znowu o 5 pobudka do pracy..
Pokemon kurde, Ty fajna kobita jesteś, weź zrób sobie któregoś wieczoru jakąś fajną sesję przed lustrem, bo takie bidne sobie te zdjęcia robisz, że aż żal... 😉